Oneczko rozpieszczasz nas ksieciuniem .
Wycałuj moooocno ksieciunia w kwiatka .
Nożesz ta gadzina jest do zeżarcia , dobrze , że tu dzisiaj przyszłam .
Brrr , ciarki mnie przeszły na samą myśl o Bingo spacerującym luzem .
Bisiek jeszcze na małym plusie ale Sylwia wklei rozliczenie za ostatnie badania i zrobi się cienko finansowo .
Hmmm , aluzje pojęłam .
Myślę , że nie tylko dla mnie informacja wbrew pozorom błaha o ładnej kupce , świadczy o tym , że pies się czuje dobrze w nowym domu , nie jest zestresowany , ma apetyt i czuje się dobrze ze swoim pańciostwem .
Tak sobie myślę , żeby z Bingo oczkami nie eksperymentować coby nie przedobrzyć .
Bingo ma swoje lata , z narkozą lepiej nie ryzykować jeśli nie ma konieczności ratowania życia .
A gdyby jednak trzeba było do okulisty to jestem za dr Garncarzem .
Jadun abolutnie masz zakaz takich myśli , że śmiejemy się z Ciebie .
To nam odbija korba ze szczęścia .
Mimo , że Bisio w hoteliku i w kojcu to zeszło z nas powietrze .
A na zgodę poprosimy o relacje z szyszkowania .
No oczywiście , że umowa będzie . Tylko czy przejdę przez kontrolę adopcyjną bo obawiam się , że będzie więcej chetnych .
No i wedle Jaduna będzie wreszcie okazja sie spotkać .
Tak jak Iza zameldowała , Faworek został u Swoich Nowych Ludziów .
Mamy obiecane zalogowanie się na dogo i mase zdjęć , bo panciu lubi aparat .
Szczegółową relacje zda Tana , ja od siebie tylko dodam , że jestem bardzo na tak .
Sylwuś , czy Bisiek je chętnie suchą karme ?
Jeśli tak to może nie patrz na to co piszą na opakowaniu o ilościach tylko dawaj mu troszkę więcej .
A jezeli ma opory z sucą karmą , to złożymy się na pasztetówe i będziemy mieszać coby księciunia zachęcić do przytycia .