-
Posts
15637 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ajula
-
[quote name='kuna66'](...) Po drugie prezes wyraźnie mówiła, że od Emira pomocy nie chcemy. .(...) ale ta pomoc to chyba nie dla was tylko dla psów?? :-o wy sobie możecie nie chcieć pomocy, ale zwierzęta jej potrzebują, i pod ogonem im lata, czy to jest pomoc od Emira, czy kogokolwiek a ten tekst o jakims podstępie, który miała wykonać stonka aby się dostać do schroniska to jakiś żart? to u Was do schroniska nie można po prostu wejść, tylko trzeba tak jakoś na partyzanta?
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Ajula replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
pokaż się wszystkim Balbinko :) -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
Ajula replied to rytka's topic in Już w nowym domu
Gufcio piękny!! jak się błyszczy wspaniale :) a Pepsi to już w ogóle piękna - taka dostojna i takie ma mądre spojrzenie :loveu: ależ Wam się psiaki wspaniałe trafiły -
jakim cudem wpis kamikaze pojawił sie w miejscu, gdzie go wczoraj na pewno nie było? :hmmmm: dwa razy się wracałam i czytałam wszystkie posty, i albo byłam wczoraj niewidoma, albo nie wiem co....? przecież nie ma możliwości wstawiania postów między te, które są już napisane...? dobrze, że ktoś z Przyborówka się odezwał próbując wytłumaczyć sytuację, ale prawdę mówiąc to wszystko się kupy nie trzyma jesli od dawna wiedziałas kamikaze, że pies ma problemy behawioralne, to dlaczego wystawiliście go do adopcji na stronie przytuliska wystawiając mu piękną charakterystykę? "To przekochany pies uwielbiający aktywne spacery oraz zabawę. Jest bardzo duży, dlatego potrzebuje dużo miejsca. Zgadza się z pieskami i suczkami." do tej pory na waszej stronie wisi taki opis Szafira :roll:
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Ajula replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeaBono']od Ajuli dla Balbinki : [/QUOTE] od BeaBono dla Balbinki :) ja tylko dałam kilka rzeczy, a całą pracę wykonuje BeaBono -
różnica między psem hotelowanym a schroniskowaym jest taka, że hotelowany jest przypisany do konkretnego człowieka (powiedzmy opiekuna prawnego), który to człowiek płaci pieniądze za opiekę nad nim jak wiadomo, w świecie dogomanii jest instytucja hotelu ma bardzo duże znaczenie, bo pozwala na wyciąganie ze schronów lub pomoc zwierzakom bezdomnym - poczytaj wątki hotelików, a przekonasz się, że psy mają w nich bardzo dobrą indywidualną opiekę, za którą płacą dogomaniacy, a z kolei dogomaniacy ze swojej strony pracują nad tym, żeby hotelowanemu psu znaleźć odpowiedni dom jak poczytasz wątki hotelowe, to zobaczysz, że osoby utrzymające danego psa w hoteliku nie jeżdżą do niego, żeby go wyprowadzać na spacery więc sama zrozumiesz, że pytanie : "1. kiedy ostatni raz widziałaś psa żywego? 2. kiedy ostatni raz wyprowadzałaś go na spacer i mialas z nim kontakt osobisty?" jest po prostu bez sensu :roll: psy oddajemy do hotelików sprawdzonych, takich, do których mamy zaufanie, że będą dbały o psa najlepiej jak tylko można - wszyscy sądzili, że własnie takie godne zaufania jest przytulisko p.Wandy, więc po co Marta miała tam jeździć, żeby sprawdzać, czy Szafir jeszcze żyje?? gdyby ktokolwiek miał choć cień podejrzenia, że psu grozi tam smierć, to by żadnego psa do tego przytuliska nie wysłał
-
relacja z poszukiwania wiosny wspaniała :loveu: ale Dropku prawda jest taka, że wiosna jeszcze nie przyszła, powiedz swojemu Pańciowi, że to był falstart i poszukiwania (udokumentowane) musicie powtórzyć ;)
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Ajula replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
biedna ta Balbinka :( -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
Ajula replied to rytka's topic in Już w nowym domu
witaj Kasiu :) a ja myslałam, że Gufi pojechał z Wami na wycieczkę, bo przecież wiem, jak bardzo nie lubisz się z nim rozstawać ;) -
o chyba masz rację - kolor był taki bardziej szarawy i rzeczywiscie dredy długie, dosyć szerokie, zupełnie jak pocięty w paski mop ;) nie mogłam sie dobrze przyglądać, musiałam spiep..ć ile sił w nogach, zanim Hexi zauważy, bo ona się strasznie boi kudładych stworów
-
uważam, że jeszcze jedna sprawa nie jest w porządku - jak się okazuje, Szafirek był finansowany podwójnie dziewczyny wypruwały sobie żyły, żeby co miesiąc zdobyć pieniądze (bo deklaracji było za mało), a tymczasem psiaka finansowała też pani Małgosia - szkoda, że nikt im nie powiedział, że Szafir już ma sponsora
-
wczoraj takiego psa widziałam u mnie na osiedlu :D ale chyba to nie byliscie wy, bo wydaje mi się, że tamten miał dłuższe dredy ;)
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
Ajula replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
jaka biedna ta sunia, aż żal jak czytam to wszystko mam nadzieję, że uda się ją złapać -
nie sądzę, żeby ktos chciał się "dogadywać" jakby sprawa miała być zamieciona pod dywan, to xmartix zwyczajnie mogła podać na wątku informację, że (chociażby) Szafir nie przeżył narkozy Marta zdecydowała się napisać prawdę na wątku, mimo, że tym samym w pewien sposób 'ruszamy' P. Wandę, wszystkie osoby, które były choćby w mały sposób zamieszane w historię Szafira wspierają ją w tym, ja też nie widzę tu osób 'broniących" tej decyzji P.Wandy o uśpieniu Szafira - raczej z tych postów wyczytuję szok i niedowierzanie, że to się stało w takim wspaniałym miejscu - miejscu, gdzie uratowano już tyle zwierząt
-
bardzo bym chciała, żeby ktoś obecny wtedy na miejscu napisał na wątku przebieg zdarzeń i spróbował nam wytłumaczyć, dlaczego Szafir został uśpiony ata - masz rację w tym co piszesz - pani Wanda uratowała setki psów, jej przytuliska są wyjątkowe, ja sama byłam pod dużym wrażeniem jej osoby, poznałam ją kiedy zawiozłam własnie Szafira i cieszyłam się, że Szafir trafił własnie do niej ale teraz jestem w ciezkim szoku, bo własnie dlatego, że to nie jest byle schronisko, ale przytulisko Pani Wandy, to w życiu bym się nie spodziewała tego co się stało swoją drogą, skoro Szafir był tak strasznie agresywny, że trzeba było go uśpić, to ciekawe kto sie odważył wejść do tego kojca i podać muu zastrzyk :roll: jaki wet zgodził się go uśpić łamiąc procedury to jest sprawa drugorzędna - tam o wszystkim decyduje P. Wanda jeszcze taki mały apel do osób, które chcą się rozprawiać z p.Wandą i obrzucają ją wyzwiskami - weźcie na wstrzymanie, ok? nie chcemy robić na wątku tego biedaka zawodów w obrzucaniu się błotem
-
[quote name='xmartix'] aha co jeszcze mogę dodać, pamiętacie panią Małgosię co cała ta akcja Szafirkowa była, napisała mi maila że one wpłącały na konto fundacji pani Wandy też pieniądze na Szafira, . to ładnie ze strony p. Małgosi, chociaż byłam wtedy na nią wsciekła Molli przekopiuję tu Twoją wypowiedź do xmartix z wątku Przyborówka, żeby nie prowadzić dyskusji na dwóch wątkach: "Wolałabyś żeby ten pies zagryzł człowieka i na pierwszej stronie gazet pojawił się artykuł pt. Pies zagryzł wolontariuszkę ZASTANÓW SIĘ ZANIM NAPISZESZ COŚ O SCHRONISKU I WOLONTARIUSZACH !!! " Ty się zastanów jak bardzo dziecinna jest Twoja wypowiedź :roll: NIKT nie wolałby, żeby TEN pies zagryzł człowieka - chyba jasne - każdy wspólczuje wolontariuszce, że została pogryziona chodzi o to, że gdyby pies został zatłuczony w obronie własnej - każdy by zrozumiał ale najpierw został zagnany jakos do kojca, a potem uśpiony - przez miłośników psów :crazyeye: Wy chyba nie jestescie jakimis pracownikami schroniska zatrudnionymi z ulicy? Wy jesteście wolontariuszami kochającymi zwierzęta - dlatego tam jesteście, żeby im pomagać i troszczyć się o nie, a nie zabijać czy Szafir wykazywał wobec ludzi wielokrotnie agresję? czy atakował już wczesniej i w związku z tym trzeba było go uśpić bo był przypadkiem beznadziejnym?
-
faktycznie śliczna fajnie, jakby poszła do DT, jest taka ładna, że pewnie z ogłoszeń szybko by znalazła DS
-
chodziło mi o to, że skoro był szczepiony, to chyba nie mógł nie wiadomo skąd dostać wścieklizny pewnie się już tego nie dowiemy, dlaczego głowa została przesłana do badania a w ogóle, to mnie skręca, jak pomyslę, co tego biedaka spotkało :( czy wiadomo, w jakim stopniu została uszkodzona wolontariuszka?
-
jestem tak załamana, że nie wiem, co napisać :( aż trudno w to wszystko uwierzyć, własnie miał jechac do domu i nie żyje.... nawet jesli ze strachu złapał wolontariuszkę - to co z tego?? w takim razie wiele psów z dogo musiałoby już nie żyć, mój osobisty pies Gacuś też - bo też już ugryzł wierzę, że mogło się coś wydarzyć, że Szafir ugryzł, że kogoś przestraszył - ale to nie znaczy, że bez dania mu szansy koniecznie trzeba było go uśpić, a już ten tekst z głową wysłaną do badania rozwalił mnie całkowicie jak świniak w rzeźni pozbawiony głowy :( Szafir - pies, który tak bardzo chciał do ludzi :(