-
Posts
6263 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Basia1244
-
ja jestem załamana, co się dzieje? fochu błagam obwiązuj swoje dziewczyny zanim z nimi wyjdziesz, bo to już jakaś plaga
-
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Basia1244 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
a w schronie tez trauma za traumą, operacja, amputacja, kołnierz, kennelówka - to bez echa nie zostaje -
dziewczynka też super :) może będzie fajowska jak mama :)!
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
Basia1244 replied to monika083's topic in Już w nowym domu
w schronisku nie ma ale jest Karolek na bdt u Natalii wyślę ci na pw kontakt, ale poczytaj zanim zadzwonisz :) -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Basia1244 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Być może ma złe wspomnienia, ale tego już nie dowiemy się :( -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Basia1244 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
A z ta toaletą w domu to tylko siku czy to drugie też? Bo jak siku, to może znaczy teren, albo rzeczywiście ma przeziębiony pęcherz. -
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Basia1244 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Czyli absolutnie nie do dzieci, a także nie do innych zwierząt. Biedny wnusio , teraz może się zrazić do psiaków. Oby nie. Paskuda z tej Frygi ehhh :( -
a ten szczenior do mamusi podobny. to chłopak? jak chłopak, to charakter po mamie odziedziczy i inteligencję i urodę czyli cały pakiet!
-
no i super! ależ się cieszę! i jedynaczka i kota ma do towarzystwa i ludzie na bank nie pożałują i w ds się przemianują :)
-
Sunia po amputacji ogonka, FRYGA w cudownym domku !!
Basia1244 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
rzeczywiście taka Lolkowata ta Fryga :) -
Apollo odszedl godnie ,dziekuje Zosiu
Basia1244 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oj Zosiu Zosiu! ty masz z tym gwizdkiem, jak ja kiedyś z woreczkami na koopę- więc teraz profilaktycznie w każdej kurtce mam po kilka woreczków poupychanych :D i w plecaczku pakiecik i w torebce :D -
Gyzia i Lara dwie panny z pseudo. Obie mają dom :)
Basia1244 replied to fochu's topic in Już w nowym domu
no to przepadli z kretesem to jest nieuleczalne , zaraźliwe, niebezpieczne i ........fajne :) będę cię Gosiu często odwiedzać jak to dobrze, że moja Pusia nie znosi konkurencji :) - jestem przez to odporna na infekcję :) -
ona była w drugi dzień adoptowana i napisałam i tu i na okruszkach :) post 1254
-
Gyzia i Lara dwie panny z pseudo. Obie mają dom :)
Basia1244 replied to fochu's topic in Już w nowym domu
kto opracuje w trybie pilnym szczepionkę (antidotum, środek chemioteraputyczny) anty-shih-tzu?! -
Gyzia i Lara dwie panny z pseudo. Obie mają dom :)
Basia1244 replied to fochu's topic in Już w nowym domu
Gośka! Nie! Przed chwilka prosiłam cię o minutę jeszcze! Gyziową ogłoszę -domek jej ze złotymi klamkami znajdę - oddaj Gyziowa, bo bdt zniknie nam bezpowrotnie! <szloch> -
Apollo odszedl godnie ,dziekuje Zosiu
Basia1244 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
może kupic gwizdek? żeby reagował na przywołanie gwizdkiem? -
[quote name='RUTA93']Nie wiem, czy się przyda, ale ja od lat mam naprawdę niemłode jamniczki miniaturowe (teraz: 16, 14 i 11 lat) i jak zaczynają kombinowąc z trawą i "paść się" daję im 1 "Tabletkę przeciw niestrawności" firmy Labofarm (Apteka - groszowy zakup) - to taki ziołowy miszung usprawniający trawienie. Daje naprawdę dobre efekty! Może warto u Kreski spróbować?[/QUOTE] warto zapamiętać , ja na pewno spróbuję przy kolejnym zjadaczu trawy
-
[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg36/scaled.php?server=36&filename=img2872ed.jpg&res=medium[/IMG] Kaja na posłanku biszkoptów :) - chyba za małe? :D [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg521/scaled.php?server=521&filename=img2850min.jpg&res=medium[/IMG] no o co chodzi? to nie ja -to one;) [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg33/scaled.php?server=33&filename=img2919bc.jpg&res=medium[/IMG]
-
no to byłoby dobrze, gdy na tym ogródku trochę posiedziały i siłą rzeczy robiły siusiu tam a nie w domu :) wstawiam zdjęcia: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg823/scaled.php?server=823&filename=img2915w.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg11/scaled.php?server=11&filename=img2904gw.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg842/scaled.php?server=842&filename=img2899e.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg195/scaled.php?server=195&filename=img2892or.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg259/scaled.php?server=259&filename=img2882f.jpg&res=medium[/IMG]
-
też się cieszę :)
-
A jeszcze jedno - one mi się nigdy nie tarzały w paskudztwach, natomiast starsza je na każdym spacerze dużo trawy, co jest spowodowane problemami z trawieniem - albo niedobory błonnika, albo problem z nadmiarem żółci, albo niedobory składników (np. b17). Tak więc pozwalac jej tę trawę jeść i niestety oczyszczać żołądek przez zwracanie tego również - nie ma wyjścia, widocznie tego staruszka potrzebuje.
-
Bardzo się cieszę, że stawiasz dzielnie czoła problemom :) Tak właśnie myślałam, o zabezpieczeniu podłogi folią/linoleum przed tym flejkiem małym i jeszcze doszłam do wniosku, że one się tak rozpaskudziły przez pobyt w schronie, bo tam psy sikają i koopają po boksie i jest to dla nich norma, bo nikt ich regularnie nie wyprowadza, więc oduczają się czystości. Ja mam nadzieję, że jak się zrobi cieplej, to one będą więcej czasu biegać po ogródku i też przywykną do sikania tylko na trawie (wiele psów po schronie załatwia się na beton/chodnik/kafle - bo na takim podłożu jest zmuszone do wypróżniania się w schronisku i to koduje mózg, trzeb czasem kilka tygodni, by pies wrócił do załatwiania na trawie. A jak przyjdzie lato, to nawet na cały dzień można je zostawić w ogródku i wówczas spacer poranny zamieni się w pobyt ogródkowy wydłużony i będzie łatwiej. Czy teraz one są chętne same zostać na dworze ? Bo wiem, że Kaja nie chciała zostawać w ogrodzie i do tej pory robi to niechętnie.
-
Tylko dziewczyny, to nie jest tak, że z marszu na to miejsce wskoczy Moris - ja najpierw muszę Olafa zapytać, to po pierwsze, a po drugie ciągle mam za mało informacji o zachowaniu Morisa, są nieprecyzyjne, niedokładne - np. Natalia pracowała z psem, jak zalecił behawiorysta i przez dwa tygodnie były efekty - jak pracowała? w jakich sytuacjach? jak odwrażliwiała psa na wyjście? dlaczego drzwi od łazienki były otwarte?!, jaki system nagród i kar był stosowany i w jakich sytuacjach, jakie leki zażywał (konkretnie nazwa) to są rzeczy, które można opisać precyzyjnie i sięgnąć pamięcią , bo sytuacje są zaledwie sprzed kilku dni, więc do opisania ze szczegółami - bo ogólniki , że pracowała z psem nie mówią nic niestety. We wtorek behawiorystka obejrzy psa osobiście, trochę poobserwuje, może wyciągnie pierwsze wnioski.