Jump to content
Dogomania

Basia1244

Members
  • Posts

    6263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia1244

  1. Proszę jak pięknie wszystko się składa - odjajczony i zaraz w dt dojdzie do siebie i pewnie już dom gdzieś na niego czeka, tylko my jeszcze nie wiemy. Brawo!
  2. Kochana olivetshko , dziękuję że się pojawiłaś. Ja już od rana główkuję nad tekstem do ogłoszeń.Jak coś sensownego wymyślę, to napiszę, poproszę o weryfikację i zdjęcia i podeślę Tobie :) - mam nadzieję, że z zębem już dobrze, że szybko wrócisz do formy i wesprzesz nas tu na wątku tysiącem ogłoszeń :) I z góry dziękuję!
  3. Ona jest ciut moim zdaniem przytyta, więc jeśli schudnie co nie co , to tylko na zdrowie jej pójdzie - nie ma co się martwić dbaniem o linię :) i co sie okazuje - Saba kocha facetów, to było do przewidzenia, w końcu tyle lat miała pana, potem w schronisku też pielęgniarz był u niej na co dzień opiekunem, więc....trzeba zmusic psice do wspłpracy -= mąż na bok i małżonka za smycz i na spacer, zdyscyplinować, nie dać michy dziś wcale , tylko smaczki z ręki za wykonanie polecenia - za zwrócenie uwagi i proponuję, że od dziś tylko pani ją karmi - to będzie dla niej czytelny sygnał -kto jest dystrybutorem żywności, można nawet zamiast stawiać miskę, trzymać ją w ręce, aż zje. Jak widać Saba znalazła guru, teraz trzeba jej pokazać, że guru są dwa.
  4. [quote name='Poker']mam mało czasu ,ale napisze dla wiernych cioteczek,żę od godz. 1 do 1.30 usiłowałam złapać Gusię na ogródku.Mimo pozostawionej smyczy nie byłam w stanie.Mała biega jak perszing, widać ,że jest przyzwyczajona do ukrywania się . Dopiero wnuk przyszedł z odsieczą i złapaliśmy ją.Kłapnęła mnie zębami ,ale miałam rękawiczki ,więc tylko zrobiła dołek. Na szczęście zrobiła siusiu. W domu już było OK. Nie jadła i nie piła.Mąż juz był u niej, czysto, nie narozrabiała. Zostawiliśmy jej do dyspozycji na noc pralnie i kuchnie, spanko, kołderkę , jedzenie, picie. Idę wypuścić ją na ogródek. Zobaczymy jak długo będę ja łapać..[/QUOTE] Jeżu kolczasty! Ale biedna dzikuska i biedna Poker. Może teraz na dłuższej lince ją puszczać?
  5. [quote name='diuna_wro']nie zawsze tak jest z tymi sterylkami. Wszystkie amstaffki są wysterylizowane, a nadzieje na ich domy są marne. W umowach adopcyjnych shronu nie ma nic o obowiązku sterylizacji. Gdy suka nie ma sterylizacji, można w schronie zapisac się na zabieg za jakiś czas, ale to jest dobrowolne ale też jest tak,że jeżeli to my znajdujemy dom, to same pilnujemy tych sterylek/kastracji - więc zapisujemy i często weci idą na rękę i sterylizują / kastrują tuż przed wydaniem - to jest do dogrania, jeśli ktoś będzie pilotazował tej adopcji, jeśli przez schron pójdą - to już nie mamy kontroli takiej. Czasami też jest tak, że jak powiadomimy, że danemu psu szukamy domu, a jakiś termin się zwolni, to oni nawet sami ciachną - warunek - musi być miejsce w izolatce. Tak mi np. Apiego kastrowali dzień przed wydaniem. No ale któraś z wolontariuszek musi wziąć tu na miejscu opiekę nad sunią.
  6. OJ! Trzymam kciuki za zabieg! Bidulko! Niech nie boli!
  7. :Rose: Jeszcze raz ogromnie dziękuję bros! Normalnie nie mogę się na Jeżyka napatrzeć , opowiadałam wczoraj mężowi o Jeżyku i ruszyło go strasznie, że on tak w tej klateczce i że tylko czasem jakaś dobra dusza zabierze na spacer i że on tak się szaleńczo cieszy na te spacerki .
  8. :loveu: oby takich domków było więcej! Ba ! chcę tylko takie! Jeszcze raz dziękuję !:Rose:
  9. Zmieniłam tytuł :) Jeśli jednak nie Gusia będzie się nazywać, to poprawię :). Trzeba mi takie rzeczy przypominać :)
  10. Wierzę, że pan sobie wszystko ustawi zgodnie z planem :) Pozdrawiam. I prosze jej czasem tam na ucho szepnąć, że ma mi wstydu nie narobić i że trochę tęsknię :D
  11. Cudnie! Ale dzieło ! kawał solidnej roboty!
  12. I tak miało być :D - teraz już wszystko będzie dobrze . Tylko troszkę ją jeszcze ustawić do kotów i podporządkować.
  13. Ponoć się nie znajdzie właściciel, bo ona z tego samego źródła żmigrodzkiego, co reszta tych małych, ale nigdy nic nie wiadomo. Edi ma więcej danych. Dziękuję za opiekę nad kruszyną :).
  14. Muszę sobie to subskrybować :)
  15. Karola już w schronie - teraz czekam na smsa!
  16. Ogromnie dziękuję!
  17. :evil_lol:[quote name='Korenia']A zmieniajcie ;) Tylko na jakieś adopcyjne ;) Nie tak jak Magda (Ulv), nadaje takie imiona, że potem wstyd zawołać [/QUOTE] :evil_lol: Tak! Do dziś nie mogę strawić tego ptaszyska !
  18. A oczy ona takie ma - to alergiczne u niej jest , są zaczerwienione cały czas, ale nie ropieją, nie ma wysięku ani obrzęku. On nawet tych oczu nie trze. Istnieje zawsze ryzyko , że jest uczulona na pyłki lub roztocza, bo testów nie miała, i wówczas i oczy będą czerwone i może się drapać, ja jeszcze zmieniłabym makaron na ryż , bo może pszenica uczulać. Serca wołowego o uczulanie nie podejrzewam. A i jeszcze jedno - prawie wszystkie schroniskowce mają biegunkę po wyjściu ze schroniska - to jest efekt tego, że w schronie jedzą syf. I tylko najsilniejsze organizmy wytrzymują bez biegunek. proszę się tym nie martwić, taka biegunka szybko mija na normalnym wikcie i nie wymaga leczenia.
  19. Wykąpcie Sabę w szamponie Hexoderm - jest dostępny u weterynarzy i w zoologicznych, można zamówić przez internet - bardzo skuteczny na wszelkie zmiany skórne, po nim ustąpi drapanie - nie żałować psu tego szamponu - solidne szorowanie, bo po schronisku niestety mogą być nadkażenia skórne - tak jest u prawie wszystkich schroniskowców , natomiast pcheł nie powinno być, bo jeszcze krople działają (4 miesiące) ale zawsze można kupić obrożę przeciwpchelną i założyć po kąpieli - ja używam sabunolu, bo to jedyna bezzapachowa, tania i skuteczna.
  20. Ona jest w schronie, zachowuje się cały czas tak samo. Nikt jej ze schronu nie weźmie, bo to dzikus, a na bdt szans brak, zwłaszcza, że to musiałoby byc bdt beztreminowe i gotowe do pracy z trudnym psem.
  21. Jak zawsze skromna :), gdyby nie twój upór , to Ali jeszcze długie tygodnie opierałby sie plecami o kraty. Gratuluję !
  22. A my dziękujemy panu za cierpliwość i za dom dla Saby :)
  23. Ależ to są moce przerobowe! Ogromnie ogromnie dziękuję.
  24. Myślę, że akurat te kryteria spełniacie. :) Na razie w pierwszym poście podałam swoje dane do ogłoszeń, ale powinnam zmienić na Twoje , bo już na wątek zaprosiłam specjalistkę od roboty hurtowej :) i liczę na masę ogłoszeń. Gopi jest najprawdopodobniej siostrą Toga, który jest na dt u ulv.
  25. Podziękuj mężowi za ten ogromny wysiłek, za to poświęcenie czasu (cały dzień za kierownicą!) , za to , że nam nie domówił, że był na czas, że dał radę! ZE SWEJ STRONY BARDZO BARDZO DZIĘKUJĘ
×
×
  • Create New...