-
Posts
10423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malibo57
-
[P-ce] Puchatek-niewidomy szczeniak. Ma swój własny domek :)
malibo57 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Witam! Kto będzie zbierał pieniądze na diagnostykę oka Puchatka? Czy to tylko kwestia finansów, czy też problem organizacyjny? -
[MLB] BASTER - radosny, dobrze wychowany młodzik szuka domu!!
malibo57 replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Szał ciał i uprzęży:) Zamówiłam Basterkowi pakiecik u Waderci, tu: [INDENT][URL="http://www.dogomania.pl/threads/208438-ALLEGRO-50-og%C5%82oszen-10-z%C5%82-za-pakiet%21-Na-styrylkow%C4%85-skarbonk%C4%99%21-do-5.06%21-Zapraszam%21"][IMG]http://www.dogomania.pl/image.php?u=79930&type=sigpic&dateline=1306339159[/IMG][/URL][URL="http://www.dogomania.pl/threads/208438-ALLEGRO-50-og%C5%82oszen-10-z%C5%82-za-pakiet%21-Na-styrylkow%C4%85-skarbonk%C4%99%21-do-5.06%21-Zapraszam%21"] [/URL] [/INDENT] -
Jasiek miał dziś silny krwotok, trochę słabuje:( Trzymaj się, Jasieczku!
-
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
malibo57 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Fajny! Szczerze, oczekiwałam choćby krótkotrwałej poprawy po "sterydzie"... Z tego bazarku "przylecą" pluszaki dla dzieciaków na Dzień Dziecka:) Potwierdź, DIFciu na tym wątku, jak dostaniesz, dobrze? [url]http://www.dogomania.pl/threads/208560-R%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-ratowanie-%C5%BCycia-bezimiennej-suni-...06.06.?p=16966898#post16966898[/url] -
[quote name='Ellig']Pojedziesz do Niemiec? Bo te pseudo organizacje niemieckie , ktore tonami wywaza psy z Polski, pierwsze co ci powiedza to ,ze nie moga ujawniac danych osobowych:(:(:([/QUOTE] Dane osobowe zostaną podane bezpośrednio przez osobę chetną do adopcji, więc to nie ten przypadek. Badania krwi na granicy zdarzają się bardzo rzadko, a o pozwoleniu PIW pierwszy raz słyszę. Wystarczy wpis do paszportu lekarza z uprawnieniami do tego. Wymagany jest czip, szczepienie p/ wściekliźnie nie później, niż 21 dni przed wyjazdem oraz badanie kliniczne i wpis do paszportu nie wcześniej, niż 3 dni przed wyjazdem.
-
[MLB] Fanta - najpiękniejsza na dogo sunia w typie ON...!!
malibo57 replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
No, proszę:) Zdjęcie prawej ręki karmiącej pożądane, co by dowód był, że wszystkie palce na miejscu! Z dzisiejszą gazetą, proszę:evil_lol: -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
malibo57 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Dokładnie:) Trzeba złamać rutynę, w której żyją od dawna. -
Masz rację, soniaM, w całej rozciągłości. Nie da się porównać takiego zjawiska bezdomności zwierzat, jakie jest w Polsce, z sytuacja w Niemczech. Chciałoby sie, zeby świat był prostszy, żeby było jasne, to jest czarne, to białe, to dobre, to złe. Ostrożnym trzeba być zawsze. Jest znanym proceder uprawiany na terenie Polski przez Tiervermittlerów. Wywożą oni nasze bezdomniaki, nie, nie "na badania", do adopcji, ale nie zapewniają im odpowiednich warunków, nie leczą, nie zawsze wiadomo, co dzieje się z psami, które zbyt długo czekają na dom. Po co to robią? Ano biznes. Przy adopcji w Niemczech jest wymagany Schutzgebuehr, wys. 300 do 500 Euro za szczeniaka. Pobierają ten podatek fundacje, gdyż ponoszą koszty na socjalizacji i opieki wet. oraz zobowiązują się do ponoszenia ich przez 6 miesięcy od adopcji. Przy tym podlegają kontroli Staatsamttierarzt'a, czyli naszego PIW. Tiervermittlerzy nie podlegają tej kontroli i odpowiadają tylko przed Finanzamtem, bo jest to zwykła działalność gospodarcza. Czyli, biora pieniądze, a nikt nie kontroluje, ile wydają na psy. Dopóki ktoś nie zgłosi do Staatsamttierarzt, ze psy, np. są chore i przebywają w skandalicznych warunkach ( np. w piwnicy, chore, nie leczone), to biznes sie kręci, czyli opłata adopcyjna idzie na czysto do kieszeni. Trzeba wziąć jednak tez pod uwagę, że i wśród Tiervermittlerów są zapewne uczciwi ludzie:roll: Widziałam już piękne strony internetowe z adresem e-mail, którego częścią jest nazwa znanej fundacji - po złożeniu zapytania o taka osobę w tejże fundacji dowiadywałam się, że to prywatna osoba, z którą fundacja walczy w sądzie o nadużywanie jej nazwy. Ostrożność przede wszystkim. I procedury.
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
malibo57 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Mamy wiele przykładów, że rozdzielenie raczej pozytywnie wpływa na psy, jak choćby Ares i Mars z Radomia, Elf i Erka i inne. -
Mam kilka psów za granicą - jeśli w szukaniu DS nie pośredniczy sprawdzona niemiecka fundacja ( nie Tiervermittler), to sama sprawdzam domy przez znajomych albo odwożę psa, po zebraniu informacji. Bez sprawdzenia nie wysłałabym suni. Trzeba pytać o referencje organizacji niemieckich, współpracę ze schroniskami. Przede wszystkim, dane personalne, telefon i adres tej osoby, która docelowo ma adoptować psa. Mówiąc o sprawdzonych fundacjach niemieckich miałam na myśli te, które mają status Fundacji, czyli ein Verein - skrót przy nazwie e.V.
-
[quote name='Martens']Na poprzednim wątku Kodiego było więcej osób przeciw - czyżby dlatego założono drugi? Może tamte osoby po prostu już nie mają ochoty się wypowiadać? I wybaczcie, ale co to za idea forum, skoro nie można kulturalnie wypowiedzieć odmiennego zdania, szczególnie w tak dyskusyjnej sprawie? To może ja założę wątek o zaletach rozmnażania kundelków i będę wołać moderatora, jak ktoś mi napisze, że piszę głupoty? Skoro jesteście tak przekonane o swojej racji, to po prostu róbcie swoje, po co ze mną dyskutujecie. Ja już dawno napisałam wszystko co miałam do powiedzenia na temat ratowania Kodiego, jedyne co robię od kilku postów, to prostuję mylne złośliwe wnioski wyciągane z moich wypowiedzi. Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o Kodiego i byłaby tu osoba skłonna go zaadoptować, narażać siebie i rodzinę, a zarazem zabezpieczyć psa tak, żeby nikomu krzywdy nie zrobił, to nie miałabym nic do powiedzenia. Ale tu są za dużą kasę podejmowane próby wysłania tego psa później w świat, do adopcji. Nie chodzi już tylko o samego psa, ale o bezpieczeństwo ludzi i opinię rasy, psów w ogóle, w razie wypadku w przyszłości. Wiele psów gryzie, nie każdy jednak jest tak silny fizycznie i nawet sprowokowany nie zadaje dziecku tak poważnych obrażeń. Dla mnie logiczne jest to, że pies, który już zrobił coś takiego i nie ma najwyraźniej przed tym oporów, nigdy nie będzie tak bezpieczny dla otoczenia jak pies, który takich zachowań do ludzi nie wykazywał, nie był szczuty, etc. [B]baster i lusi[/B], łatwo Ci teraz pisać ze swojej sytuacji, ale gdyby Twój czy czyjś pies, niezależnie od rasy, pogryzł Twoją wnuczkę tak, że ledwo uszłaby z życiem, też byłabyś taka chętna, żeby dalej sobie np. mieszkał w Waszym sąsiedztwie? Pewnie nie - to czemu jesteś za tym, że narażać na to cudze dzieci?[/QUOTE] Martens, wypowiedziałaś już kilkakrotnie swoje zdanie, pozwól więc innym być odmiennego.
-
W jakim on może być wieku? Sorry, doczytałam. Podsyłam do jednego zainteresowanego z moich ogłoszeń. Aga, dodaj kontakt w sprawie adopcji w 1-szym.