Jump to content
Dogomania

malibo57

Members
  • Posts

    10423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malibo57

  1. morisowa, proszę o info, czy pojawiło się coś na koncie dla Florka - strajkuje mi strona banku i nie pokazuje wykonanych przelewów. Nie mam pojęcia, czy poszły pieniądze, czy nie...
  2. Gonia, mam problem. Albo zrobiłam przelew dwa razy albo wcale. Wykonuję operację, a potem nie mam w wydanych dyspozycjach. Daj mi znać, jak coś się pojawi.... albo nie. Normalnie strajkuje mi strona banku... Fajnie, tylko, że tu Pianka zbiera:cool3: U Alfa mam ten sam problem - albo poszło 2 razy, albo wcale:shake:
  3. Siedzą cicho, nie dzwonią, nie piszą - chyba jutro ja zadzwonię
  4. [quote name='ladySwallow'] Dlatego w sprawach roszczeniowo-pretensyjnych zapraszam na PW. To jest wątek Sonii.[/QUOTE] No, z ust mi to wyjęłaś:)
  5. Kochane, my - Końcówka Opiekuńcza - nie możemy odpowiadać za Wasze problemy tam, na miejscu w schronisku. Nie od tego jesteśmy. Przyjmiemy każdego psa, który tego potrzebuje, niezależnie od tego, skąd pochodzi - jeśli tylko szara rzeczywistość nam pozwoli. Każda pomoc jest cenna. Zazwyczaj na wątku są wklejane wszystkie ogłoszenia - tutaj nie ma. Jak pojawi się Ziutka, to powie, czy Sonia ma aktualne ogłoszenia i gdzie. Ogłoszeń nigdy za dużo, nawet jak jakieś ma, to przydadzą się następne. Bardzo chętnie skorzystamy - dane do kontaktu do ogłoszeń są na naszej stronie lub mogę posłać na PW dodatkowe. Skupmy się na psie - przecież mamy wspólny cel.
  6. Dziewczyny, no to faktycznie macie problem u siebie, przykro mi.
  7. Zawsze wiedziałam, że Bazyl ma specjalne względy. Teraz zajmuje 2 watki i wygryzł biedną chorą Fantę. Nawet nikt słowem nie zapytał, jak się ma w szpitalu bidulka.:mad: A do pana dzwoń i pisz!!! Mamcia!
  8. Ziutka robi ogłoszenia wszystkim naszym psiakom i monitoruje ich stan. Ziuteczko, jak stoi Sonia z "lanserką"? Nie wiem dokładnie, co masz na myśli mówiąc o współpracy na "hurra", ale pewnie Ty wiesz;)
  9. LadySwallow, nie dziw się nam. W ciągu ostatniego roku nasłuchałyśmy się dość nie tylko od pojedynczych osób, ale nawet od fundacji, którym chciałyśmy pomóc, pomagając ich psu, który siedział od roku zapomniany w boksie i tłukł garami z nudów i frustracji. Dopłacałyśmy za niego przez kilka miesięcy, żeby miał więcej ludzkiego towarzystwa, wykastrowałyśmy, znalazłyśmy dom i zapłaciłyśmy za paliwo, żeby go do tego domu zawieźć. Wszystko na umowę innej fundacji i tylko po to, żeby pomóc psu. I co? PO CO MY TO ROBIMY? To jest główny problem tej fundacji. W ich wyobraźni nie mieści się bezinteresowna pomoc, po prostu. Każdy musi coś z tego mieć - chyba z takiego założenia wychodzą. Do tej pory trwa śledztwo, padaja podejrzliwe pytania w oczy i poza. BO, PO CO ONE TO ROBIĄ? Przepraszam, że reagujemy może za szybko i za ostro - mam nadzieję, że po tej jednej historyjce już się nie dziwisz. Powiem tak, szkoda, jeśli ktoś marnuje Waszą pracę i energię, jaką w to wkładacie. Nie znam kanałów komunikacyjnych ani kontaktów, jakich używacie. Nie wiem, czy to przeoczenie, czy brak organizacyjny? Może to się daje usprawnić?
  10. [quote name='luka1']To zupełnie nowiutka dostawa, przedświąteczna. Jacyś ludzie zadzwonili, że jadąc drogą zobaczyli psiaki biegające po drodze. Zatrzymali się i zaczęli szukać kogoś- schroniska, fundacji. Ktoś im telefonicznie w internecie znalazł NERO. No i co? miałam je wykopać? Siedzą w kuchni w pojemniku i tylko nochy wystawiają. Tak więc na dzień dzisiejszy mam 1 +4 + 5+ 2 = 12 szczeniaków[/QUOTE] Spokojnie Mamciu! A kto mówi o wykopaniu?:cool3: Do głowy by mi nie przyszło. Pytałam skąd, bo są jeszcze 4 do wzięcia i myślałam, że one już u Ciebie:evil_lol:
  11. Przepraszam, ale wychwyciłam ton jakby pretensji? O co? Że bierzemy sobie na głowę i na utrzymanie psa ze schroniska? Bez szczepień, w ciąży, wychudzonego albo chorego? Takiemu same ogłoszenia niewiele pomogą, choć dobre i to. Jak mnie ktoś prosi o pomoc dla psa, to nie wnikam, skąd jest ta osoba, czy ją lubię, czy nie, czy inni ją lubią, tylko biorę psa na utrzymanie i leczenie, jeśli tylko mam możliwości. Tym samym, przejmujemy całkowitą odpowiedzialność za psa, również za znalezienie mu domu i proces adopcyjny. Wszystkie nasze psy mają wątki i nikogo nie zawiadamiamy ekstra o ich losach, choć każdy może pytać i otrzyma informacje. Cieszę się, że pomagacie psom ze schroniska, ale nie jest to ogólnie i publicznie wiadome - na Wasz wątek trafiłam wczoraj. Zapraszam do pomocy w adopcjach, będę wdzięczna. Wydaje mi się, że nie ma w tym nic złego, że dogomaniacy pomagają psom z Waszego schroniska w wymierny i namacalny sposób? Być może te pretensje są skierowane do kogo innego - mam nadzieję, ale chyba też niesłusznie. Niczym innym się tu nie zajmujemy, jak, najbardziej skuteczną na miarę naszych możliwości, pomocą dla zwierząt.
  12. Lukasek? A skąd Ty znowu masz szczunki? 6-tygodniowe? Cztery, chyba? Zastanawiam się czy to te same...
  13. Fanta pojechała na sygnale do Elwetu. Dorota wyłapała wczoraj wieczorem, że zarzuca jej tył, wezwała wetkę, pobrała krew. Wyniki były o 17.00. Pani doktor snuła takie diagnozy dziwaczne i przerażające, że Dorota zawiozła Fantę do kliniki. Zrobiono jej tam usg - dobre, osłuchano - dobrze, dostanie kroplówki, solidne odrobaczenie i za 2 dni ponowne badanie krwi. Na razie bez paniki, Fanta jest odwodniona i bardzo długo była głodzona. Jest słaba i wyniszczona, ma braki elektrolitów. Lekkie objawy infekcji - została na obserwacji i pełnej diagnostyce. Jutro dalsze wieści - trzymajcie kciuki za Szkieletorka. Dzięki, Dorotko!
  14. Odległość jest do przełknięcia i drugorzędna, jeśli warunki dobre, a hotel sprawdzony. Wiem, że zasięgasz opinii, i dobrze:)
  15. Nic nie wiem. Lamia w rozjazdach, a pan Andrzej ugotował komórkę w parniku, czy w inny równie drastyczny sposób pozbył się jej. Więc nie ma z nim kontaktu na zawołanie:cool1:
  16. A jakie są w końcu propozycje hotelowe oprócz Dąbrówki? Mielec? Dzwoniłaś tam Red? Przyjmą chłopaków?
  17. Powinno. W piątek Ziutka "wymiętosiła" Jacusia, nazbierała buziaczków i uśmiechów. Szkoda, ze Jacuś nie ma komu rozdawać ich na co dzień.
  18. [quote name='Dada M']Jest w Popielarni, oczywiście. Piszę o Żyrardowie, bo to miasto przynajmniej można jakoś umiejscowić na mapie - każdy orientacyjnie może określić, jaka to trasa, w momencie gdy czyta wątek. Z Żyrardowa do Popielarni jest ok. 12 km. Aktualnie staram się znaleźć kogoś, kto odbierze Agatę z pracy o 17 w niedzielę, tak abyśmy mogli mieć jej samochód dłużej. Gdyby się nie udało, skontaktuję się z agatą-air przez PW.[/QUOTE] Bądź z nią w kontakcie - może uda jej się coś zdobyć. To na niedzielę, tak? Przynajmniej tak zrozumiałam, jeśli inny termin, to daj jej znać.
  19. [quote name='gonia66']Ale wiesz jak sie "zapalilam"...???Dziewczyna taka konkretna..i chetna bardzo....obiecala wspomoc naszego Swiatunia grosikiem albo karma czy co mu bedzie potrzebne...a ja mam glowe wielka jak balon- ona biedna przeze mnie tez:D[/QUOTE] Świdwin to nie koniec świata, Goniu. Może warto się zastanowić?
  20. To zdjęcia Hienki Blue, ostatniej nieudomowionej;-)
  21. Przepraszam, że się tak dopytuję - Tytus będzie jechał z Żyrardowa? Nie jest w Popielarni? Poślę do ludzi. Nic innego na razie nie przychodzi mi do głowy... Dada wysyłam Ci na gg numer do agata-air. Dogadajcie się z terminami.
  22. Witaj Aniołku! Ależ Ty się musisz nalatać i farcik roznosić. I dzięki Ci za to:) Miałabyś oko na niego, czyż nie?
  23. Rozumiem, ze jest 165 deklaracji stałych. To ja dokładam do 200, czyli 35. Poproszę o dane do przelewu na PW.
  24. Ach, jak dobrze to poczytać. Właśnie jesteśmy na etapie masowych przesłuchań i już zaczynamy się zastanawiać, czy nie błądzimy. Wczoraj pies miał mieć do dyspozycji cieplutką budkę, dziś, kiedy wizja dostania go się oddala, "będzie mógł spać w domu, kiedy będzie chciał". Wczoraj mógł chcieć ewentualnie w garażu. Mylą się zeznania, są wykonywane gwałtowne wolty, a to wszystko podobno z powodu, ze "pokochaliśmy ją". Ech, ludzie...
  25. Przyplątało się świństwo do takiego pięknego psa. Na tym ostatnim zdjęciu Florek wygląda, jak kwintesencja psa - jest prześliczny, wzruszający, słodki. No, i ten nos! Nie mogę:) Będę wspomagać Floriana w każdej terapii, nawet niekonwencjonalnej, która przyniesie mu ulgę.
×
×
  • Create New...