Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Komuś padła komórka :) Lu - przypominam że jutro trzeba mi przypomniec o gumtree ;)
  2. No dobrze, wyraziłam swoje zdanie, ale do dzielenia kasy się nie bedę mieszać, bo właściwie wszystko jedno gdzie pójdzie, każdy pies potrzebuje. Cokolwiek zrobicie będzie dobrze.
  3. A może to jest tak, że Lakuś miał swoją misję tu z nami, którą wypełnił i odszedł. Może miał zapisane w gwiazdach, że znajdzie swoje miejsce na ziemi i dopiero odejdzie. Dał tyle radości - najpierw swoim wyzdrowieniem, później cudownym charakterem, tym, że podbił serce Ani. Lakuś uruchomił w ludziach, którzy byli z nim blisko związani masę uczuć i wrażliwości. A to, że boli nas tutaj to dalszy ciąg. Wolę czuć rozpacz niż być kawałkiem drewna, które nic nie czuje. Aniu, odezwij się tu czasem, pisz nie tylko maile do mnie. Tu każdy Cię zrozumie, jestes wśród przyjaciół, kochana.
  4. To znalazłam na zbiorczym wątku psów które odeszły w tym roku, gdzie Maupa4 wstawiła Lakusia. Tak wielu dogomaniaków Go znało choć tu nie pisali... to jakaś pociecha
  5. Żegnaj mój kochany:( Dzisiaj dołączył do Ciebie Canis, miły i dobry sznaucerek, przyjaciel moich psów - również już za TM
  6. Może Wrocław. Zdjęć może być max 4, więc trzeba zdecydować które ze starych zostają. I może zmienić tekst, na ten Ra_duni. Może to mu przyniesie szczęście? Jutro skończy się wyróżnienie, więc myśl intensywnie. A co do pomagania... na razie mam dużo złych, destrukcyjnych myśli. Pomogłam Lakusiowi i co? I go nie ma, a ja za to nienawidzę samą siebie. Rozważam długi urlop od dogo. Oczywiście deklaracje, Tolkowe ogłoszenia i to, co zaczęłam nadal pociągnę. Na nowe nie mam siły. Przynajmniej teraz.
  7. Zajrzałam na wątki. Wątek Loni się nie otwierał, tu nowy link: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186740-Lonia-cierpia%C5%82a-na-wysypsku-teraz-czeka-na-DOM-ma-ma%C5%82o-czasu-Radomsko[/url] Psina jest śliczna, moje zastrzeżenia budzi fakt, że pieniądze są zbierane na TOZ, a ja jakoś nie mam przekonania do zbiórek na konta fundacji itp. Przykro mi, ale nie bedę ukrywac swoich poglądów.
  8. [quote name='Lu_Gosiak']dobrze, ze sie przyczolgalas juz:calus:brakowalo tu Ciebie[/QUOTE] Żyję, ale chyba tylko z przyzwyczajenia. Dzisiaj po południu pies sąsiadki, którego znałam od lat, odszedł za TM. W lecznicy, w której był Lucky. Uśpiony przez wetkę, która opiekowała się Lakusiem. Już nawet płakać nie mogę:( [B]Gumtree krakowskie jest wyróżnione[/B]. Do jutra. Co robimy dalej?
  9. Śpij aniołeczku kochany. Dzisiaj dołączył do Ciebie kolejny piesek - mojej sasiadki. Byłam z nim do końca. Odszedł w lecznicy, do której Lakuś przyjechał z Rawy, dokładnie w tym miejscu, gdzie Lakuś był diagnozowany. Tak mi było przykro patrzeć na znajome miejsca. Była tam pani weterynarz, która w lutym wyprowadziła do mnie na smyczce Lakusia, kiedy zabierałam go do Ani. Biegajcie za Tęczowym Mostem, już wolni od bólu i szczęśliwi
  10. Doczołgałam się. Na razie witam i znikam. Spać trzeba.
  11. Ale właściwie co mu jest? To piasek, kamień, czy coś gorszego? Boże, jak się martwię :( Już mam czarne scenariusze :(:( Napiszcie, że on nie jest ciężko chory, błagam
  12. Już zamówiłam. Dodałam że to bardzo pilne.
  13. Może to zabrzmi jak nietakt, ale reguły dogomanii są jasne i musimy rozdysponować pozostałe pieniądze po Lakusiu. Ktoś w końcu musi to napisać, więc będę pierwsza. Było wielu darczyńców i powinni się wypowiedzieć, ja mam prośbę, aby całość przeszła na Kundelkową Skarbonkę, która wsparła również Lakusia, jak i wiele biednych, potrzebujących psów. Tu podlinkowany banerek, jeśli ktoś chce zajrzeć, a nie wie o co chodzi: Co o tym myślicie?
  14. [quote name='demi']z Czuczkiem jest bardzo nie fajnie.... Nie dość, ze czasem mam problem połączenia się z mózgiem i w nd wykąpałam go na wieczór całego i zapakowałam w pieluszke ceratową molicare i sobie okropnie jajka odpażył:( To w poniedziałek wieczorem zaczął sikać moczem z krwią!!!! JEst teraz u niuśki, 2 tygodnie. Oni wszystcy tam załamani, widok krwi fajny nie jest... Wziełąm go z niuśką do wetek moich, pobrały mu mocz prosto z pęcherza i czekamy na wyniki, podstawowe są w miare ok, jeszcze na jakieś wymazy czy coś czekamy. Podejrzewałysmy go też o kamienie czy pasek w nerkach, ale na szczeście nie ma. Je teraz urinodog i cyclonaminę, do tego dostał Convenie, najdroższy antybiotyk z możliwych... Na razie poprawy nie ma, w moczu pojawiać sie zaczeły skrzepy, czyli to na pewno krew. JEszcze w przyszłym tygodniu mam dowieźć jego mocz:( eh... OKROPNIE PROSZE WSZYSTKICH KTÓRZY MOGĄ O PIELUSZKI SENI- ONE PRZEPUSZCZAJĄ POWIETRZE, A JA MAM CERATOWE. KTO MOŻE NAM POMÓC! Boże, tylko nie to! W środę zmarł nagle Lucky, proszę niech to nie będzie nic złego, bo już łez mi brakuje:((( Nie widziałam wcześniej tego, bo nie wchodziłam kilka dni na dogo. Asiu, postaram się złapać cie telefonicznie bo moge te seni zamowic, ale dzis sobota, cholera...
  15. [quote name='polubek']ja też dzisiaj mam egzaminy a z amnie nikt się nie uczył[/QUOTE] Tak wyszło, że za mnie też nie. Wunia nauczyła się za dwóch to i piątkę pewnie dostanie. A ja sobie egzamin wolę zdać troszkę później i dzisiaj nie poszłam, bo mam niedowład mózgu, za ostro przyćpałam uspokajacze w celu znieczulenia po Lakusiu. Tak mnie zlasowało, że szok. Ale już odstawka. Zbieram się.
  16. Mówiłam to i powtarzam Ci Aniu nadal: Tamte 4 czy 5 lat było podłym, nieszczęśliwym życiem. Teraz te kilka miesięcy u Ciebie to był dla Lakunia raj. Mógł się cieszyć tym cudownym życiem dłużej, i to jest przewrotność losu, która rozdziera serce. Jednak nic nie zmieni tego, że nie odszedł sam, w zimnie, z głodu, popychany i przeganiany... miał dom, miał Ciebie, przez te niecałe 4 miesiące dostał taką masę miłości, ile nawet żyjące 15 lat psy nie mają. Nawet te, które mają normalne domy, ot są, ale przecież z tych naszych rozmów wiem, ile robiłaś. Prawie nikt nie siedzi z psem 24 godz. na dobę, nikt nie karmi psa łyżeczką, nie daje psu 5 misek różnego jedzenia do wyboru, nikt nie zakłada specjalnie rolet w okna, żeby pies miał chłodniej, nie nastawia budzika na co chwilę w nocy, zeby dawać pić... a to tylko kilka rzeczy, które mi się przypomniały. Byłaś jego wybawcą, miłością życia i aniołem. Teraz On będzie Twoim.
  17. Niedawno skończyłam rozmawiać z Anią. Nie wiem kiedy tu wejdzie:( Wszystkie rzeczy Lakusia, ugotowany dzisiaj rosołek dla niego, jego kocyk, kołderka - to wszystko leży... Lucky będzie pochowany w lesie, do którego miał jeździć już po tym wszystkim, nigdy tam nie był, bo ciągle a to deszcz, a to wirus.... Nie mogę uwierzyć, że już nie będzie nowych zdjęć, że nie zobaczę tej uśmiechniętej mordki Dlaczego tak? Lucky miał bardzo wysoki mocznik, Ania mi przeczytała, że dziś mu skoczył grubo ponad 200. Ale przecież mocznica nie zabija natychmiast... po powrocie z tych kroplówek wszedł do domu, miał dobry humor i nagle... dziwnie odetchnął, raz drugi, trzeci i właściwie to był koniec, później reanimacja w lecznicy, ale to już za późno. Wetka mówiła zaraz po zabiegu, że mocno krwawił, może coś sie wysączyło do wewnątrz i jakiś zator... mam poczucie winy, że chciałam tej kastracji, zeby wszystko było już ok a nie jest została ogromna pustka nawet nie potrafię opisać co czuję
  18. nie mogę się pozbierać dlaczego Lucky? dlaczego teraz? byłam z nim najbardziej związana ze wszystkich psów z dogo, kochałam go, nadal go kocham... bałam się kastrować mojego psa, bo mam wrażenie jakiejś klątwy czerwca - a to uderzyło z zupełnie innej strony miało być dobrze, Lucky miał żyć 10 lat, Ania mu przygotowała pokoik, roletę w oknie, żeby nie miał za gorąco jeszcze dziś się cieszyłam, że ma domek jakiego żaden pies nie ma :( dlaczego on....
  19. Wpłaciłam 6 x 10. Poprawię statystyki ;)
  20. czasem leci, a później oddaje za tydzień... lepiej niech się 10 razy namyśli, niż funduje psu nowe stresujące akcje
  21. [quote name='Lu_Gosiak']witam:):) w ten sloneczny dzionek:multi:[/QUOTE] Akurat ;) Jakaś burza nad nami, ale my nie jesteśmy zagrożeni powodzią i jak dla mnie może lać do mojego ogródka zamiast gdzie indziej.
  22. Niestety, Lucky może mieć odmienne zdanie od naszego. chciałabym, żeby znowu był wesolutki, ale to jeszcze kilka dni
  23. Czytam codziennie, co u malucha i serce mi się ściska. Kiedy to się skończy? Te dzieciaki naprawdę mają szczęście, że Was spotkały. Szczęście w nieszczęściu.
  24. [quote name='Lu_Gosiak'] od 5 dzis nie moglam spac:shake:[/QUOTE] Niefajnie... Byłam na wątku Nadine, fajną laskę sobie Tolek przygruchał:)
  25. Jutro już będzie lepiej. Obrażony może być trochę ;) Pewnie kijowo się czuje, a przez ten kołnierz nie może sprawdzić, co mu zepsuli :)
×
×
  • Create New...