Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Wrzucimy mu do ogłoszeń:evil_lol:
  2. Niuchałaś mu w paszczy? Ale my wszystkie walnięte jesteśmy... Dzisiaj karmiłam Adasia: za mamusię, za tatusia, patrz ptaszek leci i do buzi wlatuje, no, a teraz zjedz za ciocię... Obecna przy tym wetka wykazała całkowite zrozumienie:)
  3. Taki miły piesio a takie miny robi, no no [url]http://foto1.m.onet.pl/_m/98e2fb98406271ad397cf2423f23adbd,10,19,0.jpg[/url]
  4. [quote name='Cleo2008']fajnie, ze ktos sie tak dobrze zna ;)[/QUOTE] Po to jest wątek:) Tu pomysł, tam pomysł i może Adaś razem z nami da radę.
  5. Może i dobrze że tak się stało, skoro musiało tak być. Odszedł w znajomym miejscu, miał kogoś, kto dawał mu jeść. Teraz tylko problem jak małą zgarnąć. Jeśli w tej straży są w miarę przytomni ludzie to może złapią od razu. Jestem z Wami cały czas myślami, bo tyle tylko mogę i sama mam niewesołe dni:(
  6. [quote name='zachary']mmd, dzięki za relację.To znaczy,że z nim ciut lepiej, jak i memła kurczaka i wychodzi na spacerek.Do bardzo dobrze, bo wczoraj wieczorem.....[/QUOTE] Wczoraj wieczorem i to niejedzenie, i ta pupa, której zdjęć tu nie zamieszczę, bo co wrażliwsi chyba by zemdleli. [quote name='mysza 1']Mmd, wyslij mi zdjęcia tych ran na maila. Doślę coś jesli potrzeba. Używacie Ag, ze srebrem? Koniecznie ten bym dała w takim wypadku. Kochany psiaczku, musi się udać.[/QUOTE] Sama widziałaś zdjęcie. Normalny człowiek, który codziennie nie ma takich widoków, może się wystraszyć... No teraz już wiem, że nie takie rzeczy... Dzięki Mysza za ratowanie psiego tyłka dosłownie i w przenośni...
  7. [quote name='mysza 1']On już był w Metrze i nic :( sami wariaci dzwonili.[/QUOTE] Wczoraj to samo o innego psiaka, bo upolowałam dla jednego. Jakiś popapraniec tylko.
  8. Melduję, że trochę kurczaka znów zjedzone:) Chcieć to nie bardzo chciał, ale kot Zenek jest rewelacyjny do takich akcji. Jak przyszedł, od razu Adaś łaskawie zaczął memłać kurczaka, a później już jakoś szło. Biedny jest i smutny, ale jak wchodziłam, akurat szli na spacerek i całkiem nieźle biegł sobie. Wygłaskałam, wymiziałam. No i opatrunki miał zmieniane, straszne to dla niego, trzeba go trzymać, kłapie zębiskami, ale tak z bólu.
  9. To ja lecę. Biorę samochód po pół roku przerwy więc za mnie tez trzymajcie kciuki;)
  10. [quote name='paula1977']postaram się podjechac około 17 i ustalimy. to jest w tesco na pojezierskiej, tak?[/QUOTE] Tak, w tesco. Znowu się pozmieniało - muszę tam być na 19.30 na zmianę opatrunku. Pojadę jakoś po szóstej to z nim posiedzę i podkarmię. O ile zje, bo teraz dostał indyka od pani doktor:) I zjadł kawałeczek. Nie cieszmy się jednak za bardzo, bo już kilka huśtawek było....
  11. [quote name='paula1977']czy Adasia można odwiedzić? czy lepiej go nie denerwować? może coś mu potrzeba?[/QUOTE] Jeśli możesz to przyjedź dzisiaj między 16.30 a 17.30. Poznasz Adasia. Myślę też że on pewnie będzie skłonny jeść kurczaka, o ile to nie chwilowe - wtedy możemy ustalić dyżury ciotek "kurczakowych".
  12. Jest Rysiek!! Martwiłam się o Was i o niego.
  13. Zmiana planów - pojadę ok 16-16.30. Może wtedy chętniej zje.
  14. Dobrze Wam idzie... Jeszcze ogłoszeń nie było, a już dwa psiaki możliwe, że zaklepane.
  15. Tam jest pacjent za pacjentem, więc nie moge się dodzwonić. Wiem tyle, że żyje, leży sobie. Nic więcej. Myślę, że jak już pojadę to dowiem się więcej i zobaczę go, więc porównam samopoczucie z tym, co było wczoraj. edit: kurak się gotuje, myślę, że ok. 13-14 już tam będę. edit2: na razie przez telefon - ciocia Maniutkazara rano była z kurczaczkiem i trochę poskubał. Dalej jest smutny. Dostaje tramal, więc strasznie go nie boli, ale boli na pewno. Jakiś bobek z pupy wyszedł, ale trudno liczyć, że teraz on się będzie jakoś napinał.
  16. Nie chcę żeby odszedł... Już wąchałam jego łebek, patrzyłam w oczka Jak to tak? Szczerze mówiąc nie wiem, czy będę miała po co jutro jechać. Jeśli to zakażenie pójdzie dalej to nie uratujemy go. Powinno się cofać, a się nie cofa.
  17. Gosia, Ty i Twój niezachwiany optymizm nie mogą się ot tak wypalić. Wiosna to czas adopcji. I każdy pies na dogo sie doczekał. Mój optymizm jest dziś za to w czarnej doopie. Czemu ja spotykam tylko same zajebiste psy, które sa przetrącone i nie wiadomo, czy przeżyją...
  18. Może to z metra taka klientela... już nie wiem, co z tym psem zrobić. Będzie trochę kasy, może zrób mu wyróżnione allegro.
  19. Żaden nawet najlepszy hotel nie zastąpi domu. Oby coś z tego było. Dzis małą wrzuciłam na cefeanimal, bo poluję na metro.
  20. No i pewnie nic. A potrzebowałabym dzis dobrych wiadomości... Kiepsko z Adasiem z mojego banaerka:( A już było lepiej, dziś byłam wycałowałam uszka...
  21. Poluję mu na metro. Na gumtree ma mnóstwo wejść. Dostałam maila, że jest śliczny. Podoba się. MUSI znaleźć szybko dom, to szczeniak. Wytrzymajcie jeszcze trochę, wiem, że w końcu się uda go wyadoptować.
  22. [quote name='asik007']No rzeczywiście nie jest dobrze, Adaś walczy z zakażeniem, :-( nie chce jeść.:-([/QUOTE] Obawiam się, że to my walczymy, a Adasiowi jest wszystko jedno. Ten psiak gaśnie, traci wolę życia. Jest mi dziś strasznie ciężko. Nie wiem co zrobić, jak go ratować, jak mu wytłumaczyć, żeby się nie poddawał, zjadł coś i uwierzył, że będzie dobrze.
  23. I jest bardzo grzeczny. Trzymałyśmy go z Asik przy czyszczeniu pupiny, tych wszystkich ran i on tylko prosi, żeby już nie:( Nawet nie piszczał. Po sąsiedzku wydzierało się jakieś stworzenie, bo było strzyżone.
  24. Właśnie wróciłam od niego. Asik zadzwoniła, żebym przywiozła specjalne opatrunki, które miałam. Adaś nie je, znów jest gorzej. Jest bardzo źle. Dzisiaj miał trzecią operację - wszystko się babrze. Dostaje antybiotyki, ale to albo się uda opanować albo nie. Jeśli Adaś nadal nie będzie jadł to nie będzie miał siły walczyć. Zrobiłam zdjęcia, ale są tak drastyczne, że ich chyba nie zamieszczę. Dostaje tramal przeciwbólowo. Asik pewnie dopisze coś od siebie.
  25. Nie wygląda na nieszcześliwego:)
×
×
  • Create New...