-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Wrzucimy mu do ogłoszeń:evil_lol:
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
mmd replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Niuchałaś mu w paszczy? Ale my wszystkie walnięte jesteśmy... Dzisiaj karmiłam Adasia: za mamusię, za tatusia, patrz ptaszek leci i do buzi wlatuje, no, a teraz zjedz za ciocię... Obecna przy tym wetka wykazała całkowite zrozumienie:) -
Taki miły piesio a takie miny robi, no no [url]http://foto1.m.onet.pl/_m/98e2fb98406271ad397cf2423f23adbd,10,19,0.jpg[/url]
-
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='Cleo2008']fajnie, ze ktos sie tak dobrze zna ;)[/QUOTE] Po to jest wątek:) Tu pomysł, tam pomysł i może Adaś razem z nami da radę. -
Dwa psy w tragicznej syt Psk. Plastuś odszedł, Karinka w DS
mmd replied to a topic in Już w nowym domu
Może i dobrze że tak się stało, skoro musiało tak być. Odszedł w znajomym miejscu, miał kogoś, kto dawał mu jeść. Teraz tylko problem jak małą zgarnąć. Jeśli w tej straży są w miarę przytomni ludzie to może złapią od razu. Jestem z Wami cały czas myślami, bo tyle tylko mogę i sama mam niewesołe dni:( -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']mmd, dzięki za relację.To znaczy,że z nim ciut lepiej, jak i memła kurczaka i wychodzi na spacerek.Do bardzo dobrze, bo wczoraj wieczorem.....[/QUOTE] Wczoraj wieczorem i to niejedzenie, i ta pupa, której zdjęć tu nie zamieszczę, bo co wrażliwsi chyba by zemdleli. [quote name='mysza 1']Mmd, wyslij mi zdjęcia tych ran na maila. Doślę coś jesli potrzeba. Używacie Ag, ze srebrem? Koniecznie ten bym dała w takim wypadku. Kochany psiaczku, musi się udać.[/QUOTE] Sama widziałaś zdjęcie. Normalny człowiek, który codziennie nie ma takich widoków, może się wystraszyć... No teraz już wiem, że nie takie rzeczy... Dzięki Mysza za ratowanie psiego tyłka dosłownie i w przenośni... -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Melduję, że trochę kurczaka znów zjedzone:) Chcieć to nie bardzo chciał, ale kot Zenek jest rewelacyjny do takich akcji. Jak przyszedł, od razu Adaś łaskawie zaczął memłać kurczaka, a później już jakoś szło. Biedny jest i smutny, ale jak wchodziłam, akurat szli na spacerek i całkiem nieźle biegł sobie. Wygłaskałam, wymiziałam. No i opatrunki miał zmieniane, straszne to dla niego, trzeba go trzymać, kłapie zębiskami, ale tak z bólu. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
To ja lecę. Biorę samochód po pół roku przerwy więc za mnie tez trzymajcie kciuki;) -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula1977']postaram się podjechac około 17 i ustalimy. to jest w tesco na pojezierskiej, tak?[/QUOTE] Tak, w tesco. Znowu się pozmieniało - muszę tam być na 19.30 na zmianę opatrunku. Pojadę jakoś po szóstej to z nim posiedzę i podkarmię. O ile zje, bo teraz dostał indyka od pani doktor:) I zjadł kawałeczek. Nie cieszmy się jednak za bardzo, bo już kilka huśtawek było.... -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='paula1977']czy Adasia można odwiedzić? czy lepiej go nie denerwować? może coś mu potrzeba?[/QUOTE] Jeśli możesz to przyjedź dzisiaj między 16.30 a 17.30. Poznasz Adasia. Myślę też że on pewnie będzie skłonny jeść kurczaka, o ile to nie chwilowe - wtedy możemy ustalić dyżury ciotek "kurczakowych". -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Zmiana planów - pojadę ok 16-16.30. Może wtedy chętniej zje. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Tam jest pacjent za pacjentem, więc nie moge się dodzwonić. Wiem tyle, że żyje, leży sobie. Nic więcej. Myślę, że jak już pojadę to dowiem się więcej i zobaczę go, więc porównam samopoczucie z tym, co było wczoraj. edit: kurak się gotuje, myślę, że ok. 13-14 już tam będę. edit2: na razie przez telefon - ciocia Maniutkazara rano była z kurczaczkiem i trochę poskubał. Dalej jest smutny. Dostaje tramal, więc strasznie go nie boli, ale boli na pewno. Jakiś bobek z pupy wyszedł, ale trudno liczyć, że teraz on się będzie jakoś napinał. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Nie chcę żeby odszedł... Już wąchałam jego łebek, patrzyłam w oczka Jak to tak? Szczerze mówiąc nie wiem, czy będę miała po co jutro jechać. Jeśli to zakażenie pójdzie dalej to nie uratujemy go. Powinno się cofać, a się nie cofa. -
Saba - porzucona po 8 latach!! juz szczęśliwie w DS tym ostatnim!!!
mmd replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Żaden nawet najlepszy hotel nie zastąpi domu. Oby coś z tego było. Dzis małą wrzuciłam na cefeanimal, bo poluję na metro. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
[quote name='asik007']No rzeczywiście nie jest dobrze, Adaś walczy z zakażeniem, :-( nie chce jeść.:-([/QUOTE] Obawiam się, że to my walczymy, a Adasiowi jest wszystko jedno. Ten psiak gaśnie, traci wolę życia. Jest mi dziś strasznie ciężko. Nie wiem co zrobić, jak go ratować, jak mu wytłumaczyć, żeby się nie poddawał, zjadł coś i uwierzył, że będzie dobrze. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
I jest bardzo grzeczny. Trzymałyśmy go z Asik przy czyszczeniu pupiny, tych wszystkich ran i on tylko prosi, żeby już nie:( Nawet nie piszczał. Po sąsiedzku wydzierało się jakieś stworzenie, bo było strzyżone. -
Adaś-jest we wspaniałym DT u Agnieszki w Warszawie i zdrowieje.
mmd replied to asik007's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam od niego. Asik zadzwoniła, żebym przywiozła specjalne opatrunki, które miałam. Adaś nie je, znów jest gorzej. Jest bardzo źle. Dzisiaj miał trzecią operację - wszystko się babrze. Dostaje antybiotyki, ale to albo się uda opanować albo nie. Jeśli Adaś nadal nie będzie jadł to nie będzie miał siły walczyć. Zrobiłam zdjęcia, ale są tak drastyczne, że ich chyba nie zamieszczę. Dostaje tramal przeciwbólowo. Asik pewnie dopisze coś od siebie. -
Nie wygląda na nieszcześliwego:)