Jump to content
Dogomania

selenicereus

Members
  • Posts

    206
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by selenicereus

  1. Zgłaszać, zgłaszać i jeszcze raz zgłaszać. Nie po to jest art. 77 kodeksu wykroczeń aby takie zachowanie odpuszczać. A dzielnicowy ma zakichany obowiązek przyjąć zgłoszenie. Po coś prawo jest w tym kraju, nauczmy się z niego korzystać. To nie jest sprawa dobrej woli dzielnicowego, ale element jego pracy. On nie ma interpretować prawa tylko pilnować jego przestrzegania. Raz może właściciel zlekceważy pouczenie, za którymś razem dostanie mandat. Są prawa i obowiązki. Twoim prawem jest móc spokojnie wyjść na spacer, Twoim i faceta obowiązkiem jest brać odpowiedzialność za zachowanie własnego psa. Jeśli Ty możesz zastosować się do tego obowiązku, to nie widzę powodu aby nie wymagać tego samego od faceta. Tak być nie może, że się odpuszcza. W końcu kiedyś dojdzie do nieszczęścia i niestety ucierpi pies - także ten agresywny... Mało to takich tematów tutaj.
  2. padło pytanie o paski do badania moczu - ja ludzkie wykorzystywałam w badaniu koszatniczki. Cukru w moczu być nie powinno chyba niezależnie od gatunku. Ja stosowałam Kato-Diastis. Tak tylko wtrącam po miesiącach tajnego podczytywania
  3. [IMG]http://lh6.ggpht.com/_cvHwFIC3BXA/SvITT-Twc1I/AAAAAAAABhE/GuIM4onAMU0/s640/PB040135.JPG[/IMG] dla mnie bomba! Piękna ta malunia, zastanawiam się kto jest autorem takiej mieszanki. Uszy w loczkach, długie ciałko, trójbarwna:crazyeye: ??? Co za ojciec, co za matka?
  4. nie mogłam przez kilka dni wejść na wątek. Mam olbrzymie poczucie klęski. Nie tak miało być. Ale inaczej być nie mogło. Delikatnie mówiąc pan zrobił sobie ze mnie pogotowie adopcyjne. Tak byłoby bez końca - miot za miotem. Bałam się, że tej małej czarnej serce pęknie ze starchu w schronisku pierwszego dnia. Ale rozmawiałam dziś - powoli powoli się odnajduje. Nie ma tragedii. Biedactwo- jak ją wyprowadziłam na dwór przykleiła się do ziemi - świat ją przeraził, światło, zapachy, ludzie. Tym bardziej trzeba ratować te małe. Zanim okaże się, że cały ich świat to jeden pokój.:shake:
  5. Zmiana nastąpiła. Łatki brak. Czarnuś jest jeszcze bardziej paranoiczny niż był. Matka szczaników - mała czarna suka nie należy do psów przyjaznych. Ojcem szczeniąt jest Czarnuś - tak ta opona która na nas warczała z kąta, a potem okazała się zawierać właśnie Czarnusia. Sprawdziłam dopiero na zdjęciach, bo ani wiosną ani teraz nie miałam szansy przyjrzeć mu się na miejscu. Ten pies ma zdolność znikania. Te psy są strachliwe zapewne także z tego powodu, że nie widują obcych ludzi, nie wychodzą wcale. Każdy ma za sobą jakąś przeszłość zapewne nie najlepszą. A do tego Czarnuś może być niezrównoważony a nie tylko lękliwy. Nie wiem jak to oceni Kana. Szczeniaki w mojej ocenia bały się przede wszystkim nas, z resztą nie wiem - mam wrażenie, że lękliwość mają po obojgu rodziców. To z resztą całkowicie inne psy od poprzednich szczeniaków. Od tamtych nie sposób było się opędzić.
  6. Właśnie - czy ja dobrze rozumiem, że tylko jedno maleństwo szuka domu? Może ktoś chciałby zobaczyć jakie ładne mi się koty (do odłowienia) trafiły? [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=171879[/url]
  7. Ciotki, ja tam specjalistą od ras nie jestem, ale czy dziewczyny nie mają w sobie coś z owczarka belgijskiego (Malinois)? To by tłumaczyło, że tak przywiązują się do znanych sytuacji. Z tego co pamiętam to bardzo "konserwatywna" w poglądach rasa. Zdjęcie jest z wikipedii [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/94/Mali.jpg/300px-Mali.jpg[/IMG] Ale są prześliczne.
  8. Kurcze, nie mogę się połapać - gdzie znajdę zdjęcia Cykorki i Demolki?
  9. jestem, zaraz robię ogłoszonka na Pomorze. Tylko troszkę poczytam o suńkach. [SIZE=1]tam przyjdzie takie małe co nieco z Wejherowa.[/SIZE]
  10. [quote name='halbina'] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_cvHwFIC3BXA/SuBz6IvHxgI/AAAAAAAABJ0/IQME_KcIY4k/s512/p1010848v.jpg[/IMG][/QUOTE] Świetne te psiunki. Na tym zdjęciu maluszek wygląda prześmiesznie. Widać, że dobrze dajesz jeść, Halbinko, bo małą to brzuszek aż przeważa. Widziałam, że kroi się jeszcze domek dla maluni. Trzymam kciuki mocno mocno.
  11. Jak miło teraz popatrzeć na Lilu. Pies- marzenie. Popatrzyłam sobie na te pierwsze "biedne" zdjęcia maleńkiej i te, które wkleiłaś, Kaju. Niebo a ziemia! Taka dumna, taka dostojna, jedno się nie zmieniło - Lilutka była piękna, nawet z pyszczkiem w krostach, i jest piękna. Co jest takiego w tej suni, że kocha się ją od pierwszego wejrzenia? Kaju, zazdroszczę Ci księżniczki:p. Życzę Wam - całemu ludzko-kocio-psiemu towarzystwu - wiele radości. I żeby nie trapiły choroby.
  12. Małżonek pewnie w sytuacji oczekiwania na potomka miał niemały kocioł w głowie. Dobrze, że nasza powsinoga wraca do domu.
  13. Co więcej to nawet nie była suka, a samiec z nakrapianym pyszczkiem.
  14. Mam telefon do "radyja" - rano dzwonię.
  15. Dziewczyny - właśnie się dowiedziałam, że dziś w Radiu Gdańsk była informacja, że ktoś poszukuje mieszańca o wilkowatym wyglądzie. Niestety, ponieważ Monika nie wiedziała o naszej znajdce nie zapamiętała, czy poszukiwana jest suka czy pies. Czy mamy kogoś znajomego w radyjku?
  16. Czy to aby nie za dużo na jednego kota? I to takiego mikrego. Gdzież się ten tasiemiec jeszcze w niej zmieścił?:shake:
  17. po pierwszych zdjęciach Fredzi ogarnęła mnie zgroza.:crazyeye: Wyglądała przepotwornie, zastanawiałam się, czy ten kot umiera czy już umarł i przeszedł w stan zombie. Bo wierzyć mi się nie chciało, że taki szkielecik jest w stanie samodzielnie mrugnąć okiem. Biedne maleństwo - domyślam się, że całe jej dotychczasowe życie było, ze względu na chorobę i nietolerancję diety, wypełnione niezaspokajalnym głodem. Co za paskudna sytuacja. Ostatnie zdjęcia - Fredzia prawie ładna. I powiedziałabym, że chyba powolutku coś na tych kosteczkach narasta. Halbinko i Formico - jesteście wyjątkowe.
  18. Dzisiaj na ruchliwej ulicy w Gdańsku inspektorka TPOPZ złapała błąkającą się sukę, mieszańca owczarka prawdopodobnie z akitą lub/i huskym (lub z niewiadomo czym - w każdym razie cech husky duuużo) . Przemieszczała się między dworcem pkp Gdańsk Główny a starym miastem w poszukiwaniu właściciela. Podobno błąkała się w tej okolicy już długo. Wiadomość o tym psie dostaliśmy przy okazji poszukiwań Vizy. Suka jest młoda, bardzo ufna, zna podstawowe komendy. Obecnie przebywa w domu tymczasowym - 505 917 953 Suka posiada chip. [IMG]http://i37.tinypic.com/2mza2qs.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/33lgvtd.jpg[/IMG]
  19. Zgadza się: Czarnuś i Basia - za zgodą pana. Łatka - to jest nasz warunek (to młodziutki pies- ma szansę na wspaniałe, normalne życie). U pana zostaną wtedy dwa psy - oba bardzo sędziwe. Powiem też wprost - pan jest średnio komunikatywny, możliwość dogadania się z nim i odwiedziny tylko kiedy zechce odebrać telefon lub otworzyć drzwi. A to z kolei jest zależne od tego jaki ma nastrój. Wstrzymajmy się z ogłoszeniami kilka dni - nie byłam tam dość dawno (z wielu względów) - i chce sprawdzić jak sytuacja wygląda w chwili obecnej. Wybieram się w przyszłym tygodniu (o ile będę miała szczęście). Jeśli się uda postaram się zrobić nieco lepsze zdjęcia. Ale jak już ustalę wtedy poproszę o pomoc w ogłoszeniach. Podkreślam jeszcze - Czarnuś, na którym mi najbardziej zależy to pies dla osoby cierpliwej, doświadczonej, nie zrażającej się po pierwszym niepowodzeniu.
  20. A no z przykrością stwierdzam - zastój. Nikt nawet o nie nie pytał. Tylko o szczeniaki. A ...przepraszam - był mail w sprawie Czarnusia, ale osoba się wycofała, kiedy napisałam szczegóły. No cóż te pieski są dla wytrwałego miłośnika o sercu wielkości dyni i niebotycznej cierpliwości - nie będzie łatwo. Niewiele takich, a ci co są to już zapsieni do imentu
  21. Będzie pewnie płakał w nocy i wołał stadko:shake:. Ale cóż siła wyższa. Powiedz mu na uszko, że może to nie długo. Napisałam do Pucki - jej Frycek jest samotny... Po sobotniej wizycie u weta, może może będzie brygada F&F... Na razie trzymajmy kciuki za zdrówko Frycka.
  22. Kastrować można dopiero półrocznego. Z zabiegiem można się zwrócić pewnie do Formicy - ona już ma doświadczenie. Wiem, że to kawałek drogi, ale za to jaki zaufany weterynarz. :).
  23. Hej Aniu. Gratuluję przychówku. Widziałam Twoje ogłoszenie na DeguServis. Jeśli chcesz to pomogę w ogłoszeniach, na takich ogólnokrajowych serwisach. Ale potrzebowałabym Twoje dane - tel i mail (nie pamiętam czy je już mam czy nie - za dużo tego). Płeć maluszków da się już od 1 tyg. określić. Widzę w poście, że już próbowałaś, ale dla pewności wrzuć zdjęcia podwozi na DS, będziemy ustalać komisyjnie:eviltong:. [SIZE=1]Nie mogłam się wcześniej włączyć do sprawy bo mnie nie bylo w Polsce i nie miałam dostępu do neta - ach te ukraińskie stepu (AUTENTYCZNIE)[/SIZE]
  24. uruchamiam łańcuszek także na innych forach gdzie bywam. I mail. Niestety tak to bywa, kiedy szum mija, zainteresowanie mediów opada, a problem nie rozwiązuje się z chwilą "pokazania" w mediach - potem jest cicha, ciężka praca. Krzyczki to tylko jeden z wielu takich "obozów śmierci". Wątkow na dogomanii też jest wiele można się pogubić.
×
×
  • Create New...