Ołł . To się działo .
Mi kiedyś z pierwszego piętra świnka morska spadła, a ja byłam mała i myślałam, że nie żyje i ją chciałam zakopać z koleżankami, ale akurat mama przyszła i na nas nakrzyczała, że Alicja [ ta świnka ] żyje i musi szybko jechać do weta więc ją zabraliśmy i miała coś z łapką ale potem było dobrze ;)