-
Posts
2663 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asika5
-
tak tak koniecznie podpytaj czy nie pomóc. Tez mogę wpaść pójść na spacer i pomiziać Stefana:loveu:
-
ADOPCJE - Bordery i podobne do borderów szukają domów!
asika5 replied to bellatriks's topic in Border Collie
Witam jestem tu nowa Trafiłam na forum dzięki Darii, która uświadomiła mi, że Jack bardzo przypomina BC. Mi by nawet do głowy nie przyszło, że Jack może przypominać jakąś rasę Ja całe życie w kundlach:) A więc jestem tu po to aby pomóc dla Jacka znależć dom. [B]Jack[/B] [I]wygląd:[/I] wiek ok 2 lat, w kłębie ok 60-70 , waga powyżej 30 kg, umaszczenie - black and white, prezentuje się okazale:) [I]charakter[/I] jest grzeczny, posłuszny, daje łapkę, przyjażnie nastawiony do innych zwierząt toleruje koty:), lubi ludzi, jest typem pieszczocha, dużą frajdę sprawiaja mu długie spacery, b. boi się burzy [I]historia Jacka[/I] Najprawdopodobniej został porzucony w lesie przez swego ,,właściciela" tam został po raz pierwszy zauważony przez moja mame. W miarę upływu dni i dokarmiania go przeniósł sie z lasu do miejsca gdzie mieszkają moi rodzice i tak do dziś koczuje przy posesji moich rodziców. Została udostępniona mu buda z wejściem z ulicy. U moich rodziców sa już dwa pieski Ferdek i Kaja więc na trzeciego nie mogą sobie pozwolić poza tym Ferdek nie znosi Jacka - chyba to zazdrość. Podjęłam kilka prób szukania mu domu w lokalnej prasie, na dogomanii ale niestety jak dotąd bez skutecznie. Bardzo mi zależy żeby Jack znalazł odpowiedzialny dom i świadomych właścicieli. Więc jeżeli poruszyła cię historia Jacka i chcesz mu dać dom , którego mu bardzo brakuje odezwij się - Jack czeka!!! kontakt: 606965443 Joanna [URL]http://img34.imageshack.us/img34/2477/zdjcie439.jpg[/URL][IMG]http://img34.imageshack.us/img34/2477/zdjcie439.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2117/zdjcie174.jpg[/IMG][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/9917/zdjcie389.jpg[/IMG][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/5063/zdjcie526.jpg[/IMG] -
dreag tobie wstyd??? za co???? Fakt pies ładny,ale ja dostrzegam w jego oczach cierpienie. Zaraz podeśle ci obiecane fanty na bazarek
-
:oops:wiem wiem powinna ja mieć obiecuję że jak tylko sie znajdzie to jej założe
-
Ale jest problem.... Zara uciekła od Państwa:placz::placz::placz: Jak już wspomniałam wcześniej do kojca nie chciała wchodzić więc miała posłanko w altance i tam siedziała. Państwo już nawet byli skłonni zabrać ją do domu (bo wciskała sie do drzwi). A ona w nocy zwiała. Pani mówiła że jeszcze o 3 w nocy słyszała jak wyła (bo jak dzis sie dowiedziałam wyła strasznie) a jak wstała o 6 rano to juz Zary nie było, bramka była otwarta więc pewnie sobie otworzyła ale nie bardzo wiem jak, bo naprawde trudno ją otworzyć, Pani też zachodzi w głowę jak to możliwe. Jak sie tylko dzis dowiedziałam to po pracy z Zachary pojechałyśmy do Państwa ale nieststy nie wróciła. Podrukowałam jej zdjęcia żeby ludziom pokazywać. Pierwsza zaczepiona osoba - chłopak Dawid od razu Zarę rozpoznał i powiedział, że była rano pod szkołą podstawową w Dobrzyniewie. Pojechałyśmy tam ale juz jej nie było. Zapytałyśmy pań tam będących czy nie widziały jej, a one wskazały nam Pania Barbare (jak sie okazało wielka miłośniczka zwierząt)która mogłaby widzieć coś więcej. Pani Barbara powiedziała, że owszem widziała Zare karmiła ja, ale z racji dość dużej juz gromadki zwierząt nie mogła sie nia zaopiekować.(zostawiłyśmy telefon na wszelki wypadek). Następnie spotkałyśmy się z Pania Dyrektor Szkoły pomogła nam w poszukiwaniach ale bez skutecznie. Ma nas jurto poinformować jak tylko Zara sie pojawi pod szkołą. Z Zachary jeżdziłyśmy jak opentane po wiosce nawołując - Zara!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pytałyśmy sie wszystkich ludzi spotkanych po drodze. Była widziana w południe jak spacerowała po wiosce i sziedziała na przystanku. Ale ani śladu:shake: Myśke, że już cała wioska wie, że szukamy Zary więc liczymy na to że jak tylko sie pojawi to doniosą komu trzeba. Tak więc czekamy jurtrzejszy ranek będzie decydujący. Jeżeli tam jeszcze jest to zapewne pojawi sie pod szkołą, no chyba że obrała kierunek na Choroszcz - zaraz idę na spacer z Bursztynem więc zobaczymy czy sie nie zjawiła.
-
Klaudia2 aktywowane
-
I NIC I NIC I NIC!!!!:shake:
-
przyłączam się do wątku finansowo w chwili obecnej nie pomogę ale na bazarek może coś wykombinuje
-
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
asika5 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Bursztynek może pomóc dla Zary (patrz banerek!!!!!) Dając dom dla Bursztynka pomożesz dla Zary!!!! GG 4676940 ułatwi kontakt -
GDYBY CHOCIAŻ DLA BURSZTYNKA DOMEK SIE ZNALAZŁ TO BYM ZARE WZIęŁA DO SIEBIE:placz: NIESTETY NA DWA NIE MOGĘ SOBIE POZWOLIĆ (nie chodzi tu o finanse), mam też jeszcze dwa koty
-
dzwoniła Pani Zara nie chce siedzieć w kojcu jak z niego wyszła to już nie chce tam wejść. A ci starsi ludzie nie maja siły siłować się z nią. Przecież nie taka była umowa. Owszem Zara miała być wypuszczana ale na noc. I obawiam się że chyba nic z tego nie będzie. MAM CZAS DO JUTRA!!!!!!!!!!!! CO ROBIĆ???????????????????????? ZABRAĆ...OK. ALE GDZIE??????????????????????????? POMÓŻCIE BŁAGAM
-
Klaudia 2 rób rób ile się da ogłoszeń
-
nie mogę spać ... cały czas myślę o Zarze ... dobrze, że już nie pada KTO SPEŁNI MOJE MARZENIE I DA DLA ZARY DOMEK?????:-(
-
Cyganku wytrzymaj jeszcze troche
-
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
asika5 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Spaceruje sobie;) [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/3230/zdjcie538m.jpg[/IMG] Z koleżanką Pusią [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1935/zdjcie535.jpg[/IMG] -
Suza - kochana i grzeczna - już nie szuka, zostaje w DT na zawsze.
asika5 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
supergoga ja też niedawno taka bidę znalazłam tylko jeszcze z 3 szczeniakami Nie mam litości dla ludzi którzy wyrzucają zwierzęta:mad: DOMEK PILNIE POSZUKIWANY!!!! -
monia3a wiem wiem nikt nie zadzwonił:placz: Ludzie mają w głowie wakacje a nie adopcje biednych piesków:shake: Ale to nic ja nie tracę nadziei wiem że gdzieś czeka na Zare wymarzony domek najlepiej [B]z dziećmi - bo je uwielbia[/B]:loveu: no i z kanapą:lol:
-
[B]Kochani dogomaniacy proszę o zrozumienie dla podjętej decyzji!!! [/B]W zanadrzu miałam pewne miejsce gdzie ,,ewentualnie" mogłabym oddać pieska i postanowiłyśmy wspólnie z ciotkami, że trzeba z tej alternatywy skorzystać. Nie ma innego wyjścia.... no w sumie jest...schron:-( ale tam też sa kojce. Jest to domek na wsi u starszych ludzi (70 letnich), którzy jeszcze jakiś czas temu mieli dwa pieski ale niestety ze starości odeszły. Ci państwo chcieli mieć znów pieska więc mój tato jakiś czas temu zawiózł im Jacka, ale ten tak tęsknił, że uciekł im już na drugi dzień (bo został wypuszczony z kojca żeby sobie pobiegał) i wrócił do moich rodziców ( dodam, że odległość ok 10 km i okolice zupełnie dla Jacka nieznane). Przeskoczył prze płot:crazyeye: skoczek jeden. I wczoraj z mama zawiozłyśmy tam Zare. Powiedziałyśmy, że to tylko na razie tak na przechowanie. Nadal nieustannie szukamy dla Zary domku. Najlepiej domku z kanapą. I jeżeli taki domek sie znajdzie to Zare zabieramy. [B]Ale :[/B] [B]1.[/B] jeżeli domku nie będzie na horyzoncie [B]2.[/B] jeżeli Zara zaakceptuje tych państwa (wiadomo na początku na pewno będzie tęsknić za mną, ciotkami) dostosuje się do w warunków kojca i się - to przy spełnieniu tych dwóch warunków Zara będzie mogła tam pozostać. [B]Jeżeli będzie coś nie tak to Zare zabieram - nie wiem jeszcze gdzie ale zabiore.[/B] Państwo to dobrzy ludzie krzywdy jej nie zrobią, nakarmią (dostanie ciepłego jedzenia), pogłaskają zagadają. W kojcu będzie w ciągu dnia (przynajmniej narazie żeby nie uciekła jak będzie bramka otwarta) , ale zapewniam, że będzie wypuszcana na podwórko i będzie mogła szaleć do woli. Ale wiadomo, że kojec to nie miejsce dla Zary. Ona nie nadaje sie na takie warunki:placz: To typowy kanapowiec. Jeszcze wczoraj spała w łóżeczku a dziś...[B]BUDA!!!!!!!! [/B] Oczywiście będe Zarę odwiedzać i wozić jej smakołyki i będę zabierała ja na spacery ona tak uwielbia biegać. Kojec Zary (buda jest naprawde duża nawet ja bym tam wlazła:) [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/6347/zdjcie531.jpg[/IMG] Do budy położyłam jej kołderkę[IMG]http://img512.imageshack.us/img512/3451/zdjcie530.jpg[/IMG] żeby miała chociaż namiastkę łóżka [B]I co o tym sądzicie?????????[/B]
-
juz wyjaśniam Zara prosto z lasu trafiła do DT i była tam w zasadzie cały czas tylko czasami trafiała do mnie na 1 noc no i po sterylizacji była u mnie troche. Ale ostatnio DT prosił abym wziełam Zare na 3 dni we środy odprowadziłyśmy i w tą niedziele DT powiedział mi, że na razie nie może zająć sie Zarą więc ja zabrałam. Ja naprawde mimo najszczerych chęci nie jestem w stanie trzymać Zary u siebie:placz::placz: a naprawde cudownie jest mieć ja w domu ona jest taka kochana i pocieszna. Aż miło popatrezć jak odzyskuje wiare w człowieka, robi duże postępy juz nawet zaczeła szczekać:)
-
Białystok - przerażona, ciężarna sunia MA NOWY DOMEK W W-WIE
asika5 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
jak cudownie znów ją zobaczyć:loveu: I pomyśleć, że taka wycofana była u jaanna019 a tu proszę co wyprawia:mad: -
Niewidoma kruszynka Kajetanek w DT..Odszedł za TM..[*]
asika5 replied to Natussiaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem jakie są warunki w schronisku ale wiadomo hotel to nie schron zabierać zabierać zabierać -
[B]jestem bezradna chce mi się wyć!!!!!!!!!!!!!!!!! [/B]:placz::placz::placz: Zara jest taka cudowna. Dziś pozwoliłam jej spać ze mną w łóżku zasnęłyśmy wtulone w siebie. Może juz nigdy nie będzie jej dane spędzić takiej nocy....:placz: W sobotę była w prasie lokalnej ....i oczywiście .....CISZA nawet jednego głupiego telefonu!!!!
-
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
asika5 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
z nowa podopieczna Zarą [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/6192/zdjcie436.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/4172/zdjcie473.jpg[/IMG] -
Bursztynek od roku w dt - zostaje w nim na zawsze
asika5 replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Bursztyn to jest gość:evil_lol: Jeszcze nie zdarzyło się żeby miał focha jest baaaardzo ugodowy w stosunku do wszystkich i wszystkiego