Jump to content
Dogomania

asika5

Members
  • Posts

    2663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asika5

  1. :placz::placz::placz::placz::placz:
  2. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
  3. donoszę, że jest duże zainteresowanie Luką są już na horyzoncie dwa potencjalne domki oczywiście do sprawdzenia:loveu: wiedziałam, że Luka długo nie będzie czekać na spełnienie swojego marzenia :cool3::cool3: dreag masz dobra rękę do allegrowych ogłoszeń:cool3: dzięki kochana
  4. wróciła pada deszcz więc teraz to juz na pewno jej nie znajdę Nanowa jak tylko ja zobaczę to klatka mi nie będzie potrzebna bo Zuzia już kojarzy mnie zjedzeniem i mnie zna więc podejdzie do ręki tym bardziej że nosze przy sobie smakołyki Zostawić klatkę i sie schować? OK ale gdzie jak nie wiem gdzie ona teraz koczuje?:shake: A ja pracuje wychodzę z rana przed 7 więc nie bardzo mam jak koczować. Jutro rano idę pod szkołę (mogę się spóżnić do pracy) , bo ponoć tam tez była widziana. Tak jak pisałam jedzonka juz jej nie zostawiamy od wczoraj więc jak będzie głodna to przyjdzie pod sklep. panie ze sklepu też ja dokarmiały ale tak jak ja nie wiedziały jej jakiś czas. Mam wyrzuty sumienia , ze wtedy jej nie chwyciłam:placz: Ale uważałam, że najpierw muszę załatwić DT Ale nie sądziłam, że póżniej będzie taki problem ja namierzyć, skoro codziennie była w tym samym miejscu...:shake: No trudno jest jak jest ale ja nie tracę nadzieji i będę jej nadal szukać Zgłosiła się też pewna miła pani z okolic Białegostoku, która oferuje DT dla Zuzi jak tylko sie znajdzie A i Bakteria wyraziła chęć przyjęcia Zuzi, także Zuzia będzie miała się gdzie podziać jak ją złapię Kochana [B]igiełko[/B] nie trzymaj już miejsca dla Zuzi pomóż innemu pieskowi Bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy, ale sama widzisz jak się sprawy mają:shake::shake::shake:
  5. Proszę o spokój na wątku nie zakładałam go po to żebyście sobie przygadywały:mad:
  6. [URL]http://kotkowo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=294&Itemid=33[/URL]
  7. No i mam nadzieję że spotkam się w końcu z Tobą Aniu i Moniką na mruczeniu
  8. Aniu i tak do ciebie mi daleko, ale dziękuję za miłe słowa. Wszystkie robimy dobrą robotę;) każdy na swoje możliwości. Aniu wiem, że na tobie można polegać i jak coś będę walić jak w dym:) No to czekamy na te fotki z szaleństw Luki:eviltong:
  9. Na początek NIE ODBIEGAĆ NA WĄTKU OD TEMATU!!! SWOJE POGAWĘDKI ZAŁATWIAĆ NA PW [quote name='Nanowa']ponieważ wątek przeistacza się w przepychanki (znowu prowokuje Niebieska, jak na kazdym wątku na którym się udziela :roll:) przejdę do sedna sprawy. Czy macie możliwość pożyczenia od kogoś (Fundacji na przykład) klatki pułapki? Byłoby to idealne rozwiązanie dla maleńkiej biorąc pod uwagę, że przychodzi codziennie pod sklep. Rozstawiamy klatkę pułapkę wkładając do środka pachnące jedzenie, może być nawet whiskas, psy go lubią. Przed klatką pułapką układamy malutkie porcje jedzenia, taką ścieżkę, żeby sunia posmakowała i szła za tropem jedzienia. Wystraczy , że wejdzie do środka. kwestia sekundy jak klatka się zatrzaśnie. (mimo, że mam małą ilość postów to jednak w kwestii wyłapywania psów wiem chyba więcej niż niebieska) Niebieska a może masz jakieś inne sugestie? wreszcie masz więcej postów ode mnie :roll:[/QUOTE] Jak najbardziej taki sposób jest mi znany, ale: 1. dla Zuzi i tak już wystraszonej byłby to niewyobrażalny dodatkowy stres 2. sprawa się skomplikowała bo Zuzia już nie waruje tak jak wcześniej w tym samym miejscu, zwiększyła swój obszar po którym sie porusza (wiem to od ludzi którzy ja widzieli w różnych miejscach) 3. jak klatkę zostawię to już mogę jej w tym miejscu nie zastać Niebieska a jakby się złapał inny??? to by się wypuściło, bo za pewne byłby to pies, który ma właściciela i jest wypuszczany w celach zdobycia sobie jedzenia (u nas dużo ,,właścicieli" tak robi) Raczej wiem o pieskach nowo porzuconych, a w chwili obecnej została tylko Zuzia No jeszcze jedna niestety ta sama wiadomość :shake::shake::shake::shake: NIE MA ZUZI poszłam o 7 rano spotkałam jeszcze dwie panie z pieskami, które też Zuzię zauważyły ale już od kilku dni jej nie widziały była też pani która wczoraj ze mną szukała i też jej nie widziała dziś Prosiłam, żeby jak tylko ją zobaczą to niech mnie powiadomią, a najlepiej złapią zjem śniadanie wypiję kawę i pójdę znów Na szczęście jutro rano też mam możliwość pójść poszukać
  10. [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=Magenta]kuna jest MRUCZENIE tzn. adopcja kotów [/COLOR][/SIZE][/FONT][B][COLOR=#ff0040][FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=Magenta]4 lipca, niedziela, 11-15 w Galerii Podlaskiej ale też zaproszone są pieski więc ja Lukę zabieram - no chyba że do tego czasu znajdzie domek[/COLOR][/SIZE][/FONT] [/COLOR][/B]
  11. wtedy kupa psów za nia będzie biegać i może być trudniej ja złapać
  12. już nie wiem co mam myśleć:placz: szukałam po południu i po 19 poszłam w to miejsce gdzie zostawiam jedzonko i nie ma spotkałam nie dawno tą pania co rano ze mną szukała Zuzi teraz też chodziła no i niestety ani sladu, pytałam dzieci ale nie widziały Mówiłam mamie żeby nie zostawiać jej na razie jedzonka to może wyjdzie z ukrycia No jakoś nie chce mi się wierzyć że ktoś ja przygarną:shake: Jutro ponownie zrobię obchód
  13. niestety nie mam dobrych wieści :shake: dziś rano wybrałam sie na poszukiwania Zuzi, jeszcze poprosiłam jednej pani żeby poszukała i kolega tez się rozglądał każdy poszedł w inna stronę i nikt z nas jej nie widziała. Ale zaraz jeszcze idę i mam wielka nadzieję, że ją znajdę. Trzymajcie mocno kciuki
  14. [quote name='monia3a']Zuzia ma domek ?? Gdzieś chyba nie doczytałam ;)[/QUOTE] dzięki allegro, które zrobiła dreag znalazła si,e Pani, która przejęła się losem Zuzi
  15. [quote name='Niebieska713']A ten domek w Szczecinie to jest taki na 100%..?[/QUOTE] Powiem tak Pani bardzo chce ale musi się liczyć ze zdaniem męża, więc pozostała kwestia przekonania go oraz sprawdzenie stosunku Zuzi do innych psów (bo mają chyba dwa też przygarnięte jakieś biedy) no i potem transport ale najważniejsze teraz to ja złapać
  16. byłam dziś w lecznicy (tam gdzie była sterylizacja) i pani dr pytała się o Lukę... wyczułam duuuuuuuży sentyment Kuna zapłaciłam za badanie i przeprosiłam, że zapomnieliśmy:)
  17. już pisze a więc tak jak obiecała poszłam dziś o 7 na poszukiwania ale niestety nie dane mi było spotkać Zuzi, chodziła godzinę i nic po południu moja mama rozglądała się i nic jeszcze dziś wieczorem przeszłam się ...pusto:( ponoć widziana była w dzień pod szkołą porozpowiadała tu i tam żeby mieli oczy szeroko otwarte i jak tylko zobaczą to żeby mi donieśli jutro mam wolne więc z rana wyruszam na poszukiwania dodam że jedzonko znika więc mam nadzieję że się znajdzie
  18. [quote name='dreag']Niech się nie zraża.... Ja miałam do czynienia ze swoimi dzikusami, i naprawdę, da się z nich zrobić WIELKIE PRZYLEPY:loveu:. Jedna nie dawała się dotknąć przez rok, a dwie przez 2 lata. Grunt to ciepliwość. Jak już da się psinę złapać i jest w domu skazana na człowieka:evil_lol:, to idzie piorunem:-o.[/QUOTE] dreag masz rację, też uważam, ze jak tylko poczuje dobre intencje człowieka to zrobi wielkie postępy i przestanie się bać ...niech ja ja tylko złapię:)) pokaże jej jak kocha się zwierzęta
  19. [quote name='Ewanka']O, to świetna wiadomość, tylko czy ta Pani nie zrazi się tym, że sunia trochę dzika ;)[/QUOTE] Wszystko pani opowiedziałam więc jest świadoma, ewanka Zuzia nie dzika:) tylko jest przerażona ta sytuacja w jakiej sie znalazła
  20. Kuna to świetnie że Luka tak szybko zaczęła dogadywać się z psami. Ona ma tyle mądrości w oczkach:loveu:
  21. mam dobra i złą wiadomość zaczynam od złej Zuzi dziś nie widziałam, jeżdziłam, chodziłam, szukałam i nic , ale jedzonko znika jutro rano będę miła godzinkę wolną między 7 - 8 to poszukam z rana a teraz ta dobra dziś rozmawiałam z Panią ze Szczecina, która jest zainteresowana adopcja Zuzi tylko musi męża przekonać tak więc trzymajmy kciuki:loveu: byłoby cudownie żeby Zuzi miała już domek na stałe
  22. dreag dzięki za allegro monia3a wstawiaj śmiało formułka jest w pierwszym poście:) Kuna a co u was?
  23. Kochani to nie jest tak że Zuzia znikła ona jest tylko się gdzieś ukrywa, właśnie wróciłam z poszukiwać i jedzonko z tego miejsca co jej zostawiam znika więc przychodzi jeść Ona prawie zawsze ok 9 rano siedzi pod sklepem (oczywiście trzyma się z daleka od ludzi) , ale niestety ja w tych godzinach jestem w pracy a moja mam sama z łapaniem nie poradzi. Dopiero co w sobote będę mogła rano jej poszukać. Zuzia teraz często widziana była między blokami jak sie kręci, ale zawsze ucieka w popłochu jak ktos ja zawoła. Mój i mojej mamy głos już zna więc podchodzi na tyle blisko że jestem w stanie ja chwycić. Zapewniam Was, że jeżeli tylko ja namierzę to oczywiście zrobię wszystko żeby ją zabrać ze sobą. Jak na złość na początku widywałam ja prawie codziennie:shake:
  24. czy ma czipa sprawdzaliśmy u weta przed sterylką a czy się zgubiła... nie sądzę, bo błąkała się u mnie kilka dni, a jak ją zobaczyłam pierwszy raz to chowała sie ode mnie w trawie a jak podeszłam do niej to przyjęła uległą pozycję tj na plecki i już mnie na krok nie odpuściła dałam jeść pić i tak do rana warowała pod moją klatką, bo gdy rano na drugi dzień wyszłam z Bursztynkiem to przywitała mnie jakbyśmy znały się od zawsze:) Jak ktoś u nas szuka psa to zawsze ogłoszenie wiesza w sklepie, a póki co takiego nie widziałam więc domniemywam że nikt jej nie szuka Miałam ją u siebie kilka godzin i powiem wam, ze jest wspaniała, świetnie odnalazła się w moim kocim towarzystwie Znajdziemy jej wspaniały wymarzony domek:loveu:
  25. Właśnie wróciłam ze spacerku ale niestety Zuzi nie spotkałam, ale widziałą ja dziś w południe moja koleżanka Matko jak ja złapać? Ja rano w pracy:shake:
×
×
  • Create New...