Jump to content
Dogomania

asika5

Members
  • Posts

    2663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asika5

  1. w zeszłym roku jak często bywałam w consusie to też poznałam ta sunie i odniosłam wrażenie że ona tam czuje sie jak u siebie
  2. Popieram gawronke. Widocznie to jeszcze nie ten właściwy domek. Iwo zasługuje na coś szczególnego:) np. na obecny DT:eviltong:
  3. Dzis zauważyłam, że Miki znalazł sobie towarzystwo:cool3: dzieci z osiedla dzielnie im towarzyszy podczas zabaw i widać że ze wzajemnością Ale trzeba chyba pomysleć nad jakim hotelikiem, może nawet jakis bazarek bym sprawiła:razz:
  4. A dziekuję ma się świetnie. Na szczęście moje wczorajsze przypuszczenia nie sparwdziły się. Jest wesoły choć zauważyłam, że jakoś znów bardziej sie boi. Chyba zasługa ,,dobrych ludzi,, Dzis był z nami na spacerku. Wymiziałam go wycałowałam, ale.... niestety musiałam zostawić go pod klatką
  5. Dziś zauważyłam, ż MIKI jakiś taki smutny. Mam nadzieję, że to nie kleszcz:roll: Nawet jakoś specjalnie apetytu nie miał:shake:
  6. NOWY IMAGE [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/844/p1040306k.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/9826/p1040306k.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  7. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/696/p1040295j.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/430/p1040295j.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  8. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/220/p1040297b.jpg/][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/4756/p1040297b.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/804/p1040300.jpg/][IMG]http://img804.imageshack.us/img804/2540/p1040300.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  9. Pewnego wieczora (wtorek lub środe)wyszłam z Bursztynkiem na specer i przy okazji wyrzucić śmieci. Było ciemno. Zauważyłam, że pod smietnikiem kręci sie jakiś pies. Myślałam, że to nasz osiedlowy Misiek, ale gdy go zawołałam zaczał sie kłaść na chodnik i czołgać. Już wiedziałam, że to nie Misiek. Okazało się, że to młody ok 2 letni piesek bojący się i przestraszony. Na szyi ma ślad chyba po jakimś sznurku, bo aż ma ranym jak po duszeniu. Przekonałam, go żeby do mnie podszedł. Pomiziałam go pogadałam i zapeosiłam, żeby ze ,na poszedł. Zostawiłąm mu Bursztynka do towarzystwa i poszłam do domu po jedzonko. Wyniosłam mu miseczki dałam wody i suchej karmy. Trudno mi było z nim się rozstać i zostawić pod klatką. Na drugi dzień przed 6 rano poszliśmy z Bursztynem szukać naszego nowego przyjaciela. Oczywiście Miki czekał na nas. Ale nie w głowie było mu jedzenie. On prgną głaskania i przytulania, nawet zaczął bawić się z Bursztynkiem (oczyiście bez wzajemności:mad:). I tak już codziennie rano czeka na nas, a jak spóżniamy sie to nawołuje nas wyciem:evil_lol:. Miki jest przyjacielsko nastawiony do ludzi (choć nieco sie ich boi) i innych zwierząt, bez problemu nawiązuje znajomości z innymi psami. Z dnia na dzień staje się coraz bardziej radosny. Jest pocieszny i z pewnościa będzie wiernym przyjacielem. Miki mieszka na ulicy przy blokach w Choroszczy Ale wiadomo jakie mamy społeczeństwo, zawsze znajdzie sie taki, któremu przeszkadza obecność choćby na odległość, bezdomnego nikmomu nie wadzącego pieska. Ile mogę to sie nim popiekuję. Ale ulica to nie miejsce dla psa, dlatego apeluje o pomoc w znalezieniu mu domu. Oferuje swoją pomoc przy kastracji tel. 606965443 [EMAIL="asika5@o2.pl"]asika5@o2.pl[/EMAIL] A OTO SAM ZAINTERESOWANY: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/220/p1040292b.jpg/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/4494/p1040292b.jpg[/IMG][/URL] Tak było [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/52/p1040301y.jpg/"][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/2282/p1040301y.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] A tak jest [IMG]http://images39.fotosik.pl/1498/a5602b31f2b8d148med.jpg[/IMG]
  10. Tak tak byłam świadkiem Iwo nie miał nic przeciwko obwąchiwaniu przez Bursztynka. Tak sobie mysle, że oni tacy w podobnym wieku, jeden i drugi zostali porzuceni na starość więc maja podobna historię i może poczuli się jak ziomale;) Z BURSZTYNKIEM TRZYMAMY KCIUKI ZA DOMEK. CZEKAMY NA PONIEDZIAŁKOWE WIEŚCI
  11. [quote name='ladySwallow']Z Lublina jestem ja i evel, obie nie dysponujemy samochodem, więc niestety nie uda nam się nigdzie podjechać. A koleżanka rozmawiała ze Strażą dla Zwierząt, czy Lubelską Strażą Ochrony Zwierząt?[/QUOTE] Tak rozmawiałam i Pan powiedział że jedynie może wpłynąć na gmine żeby podjeła sie interwencji. Ale wiadomo jak to gmina:/
  12. [quote name='zadra']Z Lublina jest Lady Swllow,E-S,MaDi,Energy[/QUOTE] Dzięki zadra
  13. Byłam na spacerze i piesek jest podszedł w to miejsce gdzie wczoraj widziałam go po raz pierwszy. Biega zataczając dziwne kręgi widziałam jak robił kupe (tylko ciekawe po czym jak on pewnie nic nie jadł) przysiadał kilka razy. Oczywiście wszystko z daleka. Strasznie mi go szkoda. akurat nie miałam ze soba aparatu a potem jak poszłam z następna turą psów to juz go nie było. Pewnie traktorów sie przestraszył bo jeżdzą po polach. Oczywiście jeszcze pójde ale juz bez psów.
  14. Dzieki za zainetersowanie dziś jeszcze nie byłam ale po południu sie wybieram z jedzonkiem i oczywiście z nadzieja że uda mi sie do niego podejść i go zabrać. Potem konretnie opisze gdzie to jest jak mi sie uda to zrobie mu zdjęcie. Teraz ide tam z psami na spacer to porozgladam sie może podszedł bliżej pod domy. Bo wczoraj to siedział daleko w szczerym polu.
  15. lika1 właśnie od takich spraw ale oni działaja raczej na terenie miasta Lublin po za tym raczej zajmuja się inetwencjami dot. łamania praw zwierząt. Środki finansowe i brak zaplecza nie pozwalaja im na szersza pomoc.
  16. Witam wszystkich przepraszam, że pisze nie na temat, ale mam problem. Jestem na wekendzie w Lublinie a dokładnie w Strzeszkowicach . Dziś na spacerze z psami poszłam w pola i natknęłam sie na biednego wystraszonego wychudzonego pieska. Próbowałam dać mu wody i jeść ale nieststy nie dał do siebie podejść. Uciekał w popłochu z podkulonym ogonkiem. Zostawiłam mu tam miseczki, ale czy zje???? Ja wyjeżdzam w niedziele do siebie do Białegostoku błagam pomóżcie jakoś zaopiekować sie tym pieskiem. Dzwoniłam do straży dla zwierząt w Lublinie rozmawiał z bardzo miłym Panem i obiecał mi że wpłynie na gminę (bo to do niej należy obowiązek zaopiekowania sie tym pieskiem) ale to dopiero w poniedziałek. A piesek w tym polu jest skazany na okrutna śmierć głodową. Chętnym do pomocy podaję nr tel. 606965443 Joanna
  17. Witam wszystkich przepraszam, że pisze nie na temat, ale mam problem. Jestem na wekendzie w Lublinie a dokładnie w Strzeszkowicach . Dziś na spacerze z psami poszłam w pola i natknęłam sie na biednego wystraszonego wychudzonego pieska. Próbowałam dać mu wody i jeść ale nieststy nie dał do siebie podejść. Uciekał w popłochu z podkulonym ogonkiem. Zostawiłam mu tam miseczki, ale czy zje???? Ja wyjeżdzam w niedziele do siebie do Białegostoku błagam pomóżcie jakoś zaopiekować sie tym pieskiem. Dzwoniłam do straży dla zwierząt w Lublinie rozmawiał z bardzo miłym Panem i obiecał mi że wpłynie na gminę (bo to do niej należy obowiązek zaopiekowania sie tym pieskiem) ale to dopiero w poniedziałek. A piesek w tym polu jest skazany na okrutna śmierć głodową. Chętnym do pomocy podaję nr tel. 606965443 Joanna
  18. Witam wszystkich przepraszam, że pisze nie na temat, ale mam problem. Jestem na wekendzie w Lublinie a dokładnie w Strzeszkowicach . Dziś na spacerze z psami poszłam w pola i natknęłam sie na biednego wystraszonego wychudzonego pieska. Próbowałam dać mu wody i jeść ale nieststy nie dał do siebie podejść. Uciekał w popłochu z podkulonym ogonkiem. Zostawiłam mu tam miseczki, ale czy zje???? Ja wyjeżdzam w niedziele do siebie do Białegostoku błagam pomóżcie jakoś zaopiekować sie tym pieskiem. Dzwoniłam do straży dla zwierząt w Lublinie rozmawiał z bardzo miłym Panem i obiecał mi że wpłynie na gminę (bo to do niej należy obowiązek zaopiekowania sie tym pieskiem) ale to dopiero w poniedziałek. A piesek w tym polu jest skazany na okrutna śmierć głodową. Chętnym do pomocy podaję nr tel. 606965443 Joanna
  19. Witam wszystkich przepraszam, że pisze nie na temat, ale mam problem. Jestem na wekendzie w Lublinie a dokładnie w Strzeszkowicach . Dziś na spacerze z psami poszłam w pola i natknęłam sie na biednego wystraszonego wychudzonego pieska. Próbowałam dać mu wody i jeść ale nieststy nie dał do siebie podejść. Uciekał w popłochu z podkulonym ogonkiem. Zostawiłam mu tam miseczki, ale czy zje???? Ja wyjeżdzam w niedziele do siebie do Białegostoku błagam pomóżcie jakoś zaopiekować sie tym pieskiem. Dzwoniłam do straży dla zwierząt w Lublinie rozmawiał z bardzo miłym Panem i obiecał mi że wpłynie na gminę (bo to do niej należy obowiązek zaopiekowania sie tym pieskiem) ale to dopiero w poniedziałek. A piesek w tym polu jest skazany na okrutna śmierć głodową. Chętnym do pomocy podaję nr tel. 606965443 Joanna
  20. Magda proponuje jeszcze zrobic ogłoszenie na białystok online i innych stronkach z ogłoszeniami i podesłać do pupili w kurierze porannym Sunia sliczna:loveu: trzymam kciuki za domek
  21. kojarze Gremlina fajny wesoły psiak a z adhd da się żyć;) i tak jak Aniu mówisz da się zminimalizować problem odpowiednim traktowaniem takiego psa tylko trzeba chcieć Ja mam obecnie na DT kotke z adhd:))) jest słodka w jednej chwili doprowadza mnie do łez i smiechu Tak więc czekamy na wieści trzymając kciuki
  22. dopiero przeczytałam, ale mam nadzieję że jakoś problem został rozwiązany i pieski trafiły do schroniska skoro odpowiednie służby zostały poinformowane?
  23. [IMG]http://img245.imageshack.us/img245/4448/p1020843y.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7924/p1020840q.jpg[/IMG] Jak widac na fotkach Bursztynek nadal jest świetnym opiekunem moich tymczasów:loveu:
  24. [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1224/p1020306p.jpg[/IMG] słodka Foczka:loveu:
  25. Dziś Zuzia zagościła w Kurierze Porannym miejmy nadzieję, że dzięki temu artykułowi znajdzie wymarzony domek:loveu:
×
×
  • Create New...