betka
Members-
Posts
5018 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by betka
-
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
:) panbazyl - ja mam taką samą ON-kę! Znalazłam 2 martwe krety, no i nie mam już żadnych kretowisk na podwórku. Dziury kopie prawie półmetrowe. Stwierdziłam, że na jesień upcham w nie liście, z którymi nie wiedziałam co robić :). I w ten sposób moja psica pozwala mi postępować ekologicznie!! -
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Ryniu123 Dzięki za informację :). Strasznie biedna ta Wasza psina. -
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Pani ma doświadczenie z dużymi psami, ale nowofunlandy są zwykle grzeczne :). -
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Widziałam Demo-lka :). Basia poczaruj go jakoś, żeby był grzeczny w nowym domu (ogrodzie). -
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
[B]Wiosna jak będziesz się z Panią widzieć lub rozmawiać, proszę powiedz Jej o forum labradorów, które chętnie wspomogą radą i doświadczeniem w wychowywaniu labradorów. [/B]labradory.info i labradory.org. i [FONT=Comic Sans MS][URL="http://hodowlepsow.com.pl/wizytowka.php?id_hodowla=00046&id_user=0021"]hodowla [/URL][/FONT] Ryniu123 i panbazyl bardzo Wam dziękuję za taką chęć pomocy Demo-lkowi. Poprawiłam, o Chelse jest tu: [URL="http://labradory.info/viewtopic.php?t=15094"]http://labradory.info/viewtopic.php?t=15094 [FONT=Comic Sans MS][URL="http://hodowlepsow.com.pl/wizytowka.php?id_hodowla=00046&id_user=0021"] [/URL][/FONT][/URL] -
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Wiem tylko, że ma niesamowicie cierpliwą i wyrozumiałą Pańcię, która chce współpracować z Wiosną, aby Demo zaprzestał demolowania ogródka. -
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Jasne jagpie :). Dzięki, że mu pomagałaś. Snikersowi już dobrze, niech teraz pomaga innym! Wczoraj przesłałam Wiośnie 210zł na ON-ki i dobermana, które są na miejscu Snikersa. Z nadzieją, że Snikers już tych pieniędzy nie będzie potrzebował. Dziś wysłałam resztę dla pięknej Chelse, labradorki z [URL="http://labradory.info/viewtopic.php?t=16941&start=150"]http://labradory.info/viewtopic.php?t=15094[/URL] Tylko Demo błagam - bądź grzeczny, nie demo-luj ogródka!!! -
Kessinka już w domu. Sama poszła do auta, sama wsiadła, w domu od razu na ulubione miejsce wszystkich moich zwierzaków - pod lampkę do czytania. Dostałam rachunek na 200zł. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/21/dsc00206sv.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/1861/dsc00206sv.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
Aneta dzięki. Ale dajemy ją tylko do domu, w którym będzie miała lepiej niż u mnie :)! I zwróć proszę uwagę zainteresowanym, że lepiej, gdyby w domu cały czas ktoś był. To jest psi anioł... dopóki człowiek jest obok. Ten lęk separacyjny, albo po prostu szczenięce zabawy butami, koszem na śmieci, workami nylonowymi, itp. pewnie miną, ale na początku wymaga to cierpliwości. Kessi biedna nic dziś nie dostała do jedzenia i patrzy tak smuto: " no czemu... ??". Ja to się jednak bardzo stresuję przed każdym zabiegiem.
-
ick dzięki za sygnaturkę :)
-
Dwa piękne ONki, skrajnie zaniedbane już we wspólnym CUDOWNYM DS:)))
betka replied to anett's topic in Już w nowym domu
omc - o mało co :) (= mieszaniec z aspiracjami do DON-ki :)) -
Anetko też dziś o tym pomyślałam. Skoro po antybiotyku jest lepiej, to musiała to być jakaś infekcja. Nie wiem czy dróg rodnych, czy moczowych. Wszystko jedno. Prawdopodobnie uratowałyście jej życie, bo w schronisku nikt by się nie zainteresował tym, dlaczego ma tak posklejane futro między łapami. Gdyśmy ją z Dorotą myły ścierką w pierwszy dzień, myślałyśmy że to po solidnej biegunce :( Dorota dziś podałam tabletki antyrobacze. Nie wiem ile czasu musi upłynąć do zabiegu?
-
Udało się :). No jak trawa nie przyniesie mu szczęścia, to nie wiem :)
-
Nano a można wkleić zamiast przedostatniego zdjęcia lub dodać do allegro drugie lub czwarte ze str 20? Te z trawą. Rafi tam sympatycznie wygląda :), widać ze jest szczęśliwy. PS.Nano dzięki za zrobienie allegro :)
-
Nano - może być :). Niech tylko wreszcie przeczyta to ogłoszenie przyszły właściciel naszego Rafusia.
-
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Dobrze, żeście mu takich cierpliwych Ludzi znaleźli. Ukłony dla Państwa. Trochę mnie dziwi jego zachowanie, bo wisząc na łańcuchu też był właściwie sam. Przynosili mu ten moczony chleb i tyle. Widocznie już nie chce aby ta samotność się powtórzyła. Demo- bądź grzeczny, błagam ! Wiosna dzięki, że czuwasz, aby było lepiej. -
[FONT=Arial][U]Widzę, że upławy ustają po antybiotyku. Dodatkowo robię jej okłady/opryski octeniseptem. Nie jest już poklejona między łapami, a to dopiero 3 dzień leczenia.[/U] [/FONT] Taki tekst do ogłoszeń ułożyłam. Jakieś propozycje zmian? Młodziutka, roczna, urocza, niezwykle zgrabna psinka, taka po kolano. Czarna z białym krawatem i białą bródką, o trochę dłuższym, miłym w dotyku futerku, puchatym ogonie, który pięknie nosi, cudnych brązowych oczach – została oddana do schroniska, bo....kiedyś zainteresowała się bażantem. Wrażliwi ludzie zaopiekowali się nią, wzruszeni łapką, którą podawała przez kraty. Poza bramą schroniska przyległa do ziemi, jakby chciała się w nią schować. W domu tymczasowym, w którym teraz przebywa stała się zupełnie innym psem, głównie za sprawą starszej psiej koleżanki, która pokazała jej, że ludzi nie trzeba bać się, a spacerki i zabawy są super! Wykąpana i wyczesana jest przepiękna. Ma wygląd miniaturowego, młodego czarnego owczarka. To mądra, wesoła, miła suczka, wręcz psi anioł. Zachowuje czystość w domu, noce przesypia, jest spokojna, nieabsorbująca, nieagresywna, nie żebrze przy stole, zjada z apetytem gotowane i suche. Na spacerze zachowuje się idealnie: chodzi przy nodze na luźnej smyczy, nie wyrywa się do innych ludzi ani do psów, przychodzi na zawołanie. Koty są jej obojętne. Na samochody nie reaguje. Lubi dzieci i zabawy z innymi psami. Tak bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, że przy każdym ciepłym spojrzeniu i muśnięciu dłonią macha radośnie ogonkiem. Szukamy dla niej domu, w którym nie musiałaby zostawać sama. Jej wystarcza do szczęścia obecność człowieka. Lubi się przytulać i siadać tak, by czuć ludzkie ciepło. No i wciąż podaje tę swoją łapinkę, jakby chciała podziękować za to, że już nie jest anonimowym, niekochanym psem ze schroniska. Psinka jest gotowa do adopcji: zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana. Przebywa obecnie na Górnym Śląsku. Telefon, mail
-
Młody labek z krótkiego łańcucha - SZCZĘŚLIWY w nowym domu
betka replied to betka's topic in Już w nowym domu
Jakieś wieści o Demusiu :)? Dziewczyny, które pomagały Snikersowi - zgadzacie się bym przesłała 210zł na psy u Wiosny i 92 zł na labradory? -
Ja bym jednak dała w tytule [B]owczarek[/B], bo ludzie wklepują właśnie to słowo w allegro, a nie wilczek.
-
Kessi nie lubi być sama w domu :(. Zostawiłam ją dziś na godzinę. Pożarła słomianego Misia, którym bawił się synek Anett. Kosz na śmieci nadal interesujący. Trzeba jej szukać domu, w którym zawsze Ktoś jest. Kupię jej konga. To jest miła psina, aniołek wręcz, ale tylko gdy jestem w domu. Nie brudzi, noc przesypia, nie piszczy o byle co, nie żebrze już przy stole, zjada z apetytem co jest (nawet tabletki bez pasztetu :p). Na spacerze trzyma się nogi, nie ciągnie, nie wyrywa się do innych ludzi czy psów, przychodzi na zawołanie. Lubi dzieci i inne psy. Koty są jej obojętne. Niestety ona tak bardzo chce być z człowiekiem, że towarzystwo innego pieska jej nie wystarcza. Pewnie jest taka, bo już kiedyś została porzucona. Teraz mam urlop, ale wkrótce nie zapewnię jej towarzystwa przez całą dobę. Może zaczniemy ją ogłaszać? Jakby się Ktoś zainteresował, to ze sterylką coś wykombinujemy. Aneta - co o tym myślisz?
-
Dzięki Czarodziejko - poprawiłam :) Tytuł: Młodziutki [B]owczarek[/B] bez łapki - okaleczony przez ludzi Rafi to młody, piękny wilczek, porzucony w drodze na w wakacje w 2010. Prawdopodobnie miał dom. Został wyrzucony z auta blisko Łodzi. Nie zdążył umknąć przed nadjeżdżającym samochodem... Niestety, prawej przedniej nogi nie dało się uratować. Została amputowana. Wrażliwi ludzie umieścili Rafika w hospicjum dla starych owczarków. Tam dostał w ucho od swych leciwych towarzyszy. Brak kawałka prawego ucha tylko dodaje mu uroku. W hospicjum okazało się, że Rafi to zrównoważony, nieagresywny, cudowny, duży, mądry pieszczoch. Pomimo doznanej krzywdy wciąż kocha ludzi. Chętnie bawi się z dziećmi i z innymi psami. Jest czujny, a zarazem sprawia wrażenie swym wilkowatym pięknym wyglądem. Brak nogi nie przeszkadza mu normalnie żyć, biegać, hasać, no i szczekać na obcych. Cieszy się życiem. Swą obecną opiekunkę wita, stając na tylnich łapach i wbijając Jej tę jedyną przednią w serce, jakby chciał powiedzieć: „Widzisz - tak mocno Cię kocham!!”. W hospicjum jest jednym z wielu, a ten młody owczarek tak bardzo potrzebuje swojego człowieka, swojego „stada”. Szukamy dla niego miejsca w domu pełnym miłości, i w którym nie ma zbyt wielu schodów. Może przez przypadek zajrzałeś na tę stronę. Może przez przypadek - Rafi swą przednią łapką poruszył właśnie Twoje serce? Rafi jest w pełni gotowy do adopcji: wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony. Pomożemy w transporcie na terenie całej Polski. Dane kontaktowe:
-
Takie coś wymyśliła :). Możecie przerobić. Może Ktoś coś jeszcze doda? Tytuł Młody, niespełna dwuletni wilkowaty owczarek niemiecki Rafi to młody, piękny, porzucony w wakacje w 2010. Miał dom, kochał ludzi, lubił przejażdżki autem. Jego właściciele wybierali się na pierwsze w jego życiu wakacje, nad morze. Rafikowi pozwolono wsiąść do samochodu. Był szczęśliwy. „Jedziemy na wycieczkę”. Blisko Łodzi jego pan zatrzymał auto. Wysiadł. Pies za nim... wierny jak pies. Było ciemno... Nikt z przejeżdżających kierowców nie zauważył, że za włączającym się do ruchu autem biegnie ciemno-szary pies. Samochód zniknął za zakrętem. Rafi przystanął na środku szosy. Jak to, przecież nie mogli o mnie zapomnieć?... Nie zdążył umknąć przed nadjeżdżającym samochodem.... Doczołgał się do pobocza drogi. Bolało. Świtem jakiś dobry Człowiek zauważył potrąconego dużego psa... Niestety, prawej przedniej nogi nie dało się uratować. Została amputowana. Wrażliwi ludzie umieścili Rafika w hospicjum dla starych owczarków. Tam dostał w ucho od swych leciwych towarzyszy. Brak kawałka prawego ucha tylko dodaje mu uroku. W hospicjum okazało się, że Rafi to zrównoważony, nieagresywny, cudowny, duży, mądry pieszczoch. Pomimo doznanej krzywdy wciąż kocha ludzi. Chętnie bawi się z dziećmi i z innymi psami. Jest czujny, a zarazem sprawia wrażenie swym wilkowatym pięknym wyglądem. Brak nogi nie przeszkadza mu normalnie żyć, biegać, hasać, no i szczekać na obcych. Cieszy się życiem. Swą obecną opiekunkę wita, stając na tylnich łapach i wbijając Jej tę jedyną przednią w serce, jakby chciał powiedzieć: „Widzisz - tak mocno Cię kocham!!”. W hospicjum jest jednym z wielu, a ten młody owczarek tak bardzo potrzebuje swojego człowieka, swojego „stada”. Szukamy dla niego miejsca w domu pełnym miłości, i w którym nie ma zbyt wielu schodów. Może przez przypadek zajrzałeś na tę stronę. Może przez przypadek - Rafi swą przednią łapką poruszył właśnie Twoje serce? Rafi jest w pełni gotowy do adopcji: wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony. Pomożemy w transporcie na terenie całej Polski. Dane kontaktowe: