Jump to content
Dogomania

marciaaa

Members
  • Posts

    174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marciaaa

  1. o o o są oni w tym kalendarzu?? Alem spostrzegawcza... nie ma co;/ Może dlatego, że byłam przekonana, że tam tylko psiaki z lub do adopcji - wieć do głowy mi nie przyszło szukać tych ze szcześliwą przeszłością i domami:) A tu są mówisz nie tylko adopcyjne? Swoją drogą to rewelacyjny pomysł! Jestem za wydawaniem takich 'perełek'! Aaa i myślę, że wartałoby te zdjątka podpisać co to za psiaki. Pamiętam,że kiedyś była taka 'firma' - RASOWY KALENDARZ - ale niestety już nie ma tych kalnedarzy - a były piękną pamiątką:) Mam ost :( z 2008 roku gordoniasty.. Może udałoby się to zreaktywować??
  2. Daria - dziś doszedł kalendarz:D:D!! Pięknie dziękuję!!! Jest wyjątkowy....
  3. Masz rację Olbrzym by spylał jak to mówi OuT : 'ile fabryka dała' :D:D Kto wie.. jestem taka zakochana w dzieciach Saskji, że niewykluczam takiego koedukacyjnego spacerku w przyszłości (oby jak najbliższej) hihih!!
  4. [url]http://img211.imageshack.us/img211/4755/img3366k.jpg[/url] No i nie mam racji? Błyskawicy Ślad na śnieguuu :D:D:D Klimatowe foty, ja tez takie zabawki zawsze biore na spacery!
  5. Ależ tu Niebieskooooo :):) Dzieciarnia Saskjowa - pięknie rośnie! I ja bym poszała z rodzeństwem 'Z' ochoczo! Tak samo ochoczo jak mój gordonkowy SWETER KINGKONG - on kocha takie harce tylko troszku przy duuży jest, ale serducho na łapie:)
  6. [url]http://img16.imageshack.us/img16/610/85842483.jpg[/url] RÓWNIA POCHYŁA:):) Czy ta Błyskawica to ma jakies geny zającaaaa?? Wciaż w podskokach!
  7. Daria:)!! PEWNIE ZE GRATULACJEE!! :) Za upór i konsekwencję mimo niesprzyjających okoliczności! Brawa dla Brando - setery są naprawdę wyjątkowe pod tym względem, potrafią być tak opanowane, tak zrównoważone.. często wręcz nieadekwatnie do sytuacji .. zadziwiając nas swoim spokojem i wyważeniem, przekonują mnie o tym z każdym dniem - kocham je za to! A ten wyjazd niebawem zaliczysz to 'perełek' i będziesz wspominać z niedowierzaniem i rechotem hihi Kochana, żebyś Ty widziała nasz wyjazd na światówkę... 'MIÓD' :angryy: Miałam nie jechać z przyczyn technicznych, jednak w ost momencie się zdecydowałam. Wycyganiłam w locie niemal dwa dni urlopu. Gnałam pociągiem ze stolicy na Pomorze do rodziców, żeby odebrać Portka.. prosto z dworca w samochód i w drogę.. DODAM MAŁY SZCZEGÓŁ, że mój seter jechał kompletnie nieprzygotowany (zarośnięty jak Afgan i brudaśnyyy) !!!! na WORLD DOG SHOW:D Mając w planach zajechanie do hotelu i tam go 'doprowadzenie do porządku', żeby nie było AŻ takiego wstydu go pokazać na 'arenie światowej':D byłam jakoś dziwnie spokojna. Droga się przeciągneła z powodu nawalenia 'Pani Marysi z nawigatorni:diabloti:'.. więc marzenie o hotelu prysłoooo jak tylko zaczęło się błądzenie godzinne po Bratysławie wrrr Masakraaaaa Wpadliśmy tuż tuż na wejście na klubówki.. my nie braliśmy udziału, tylko znajomi z ktorymi przyjechaliśmy... Lałoooo.. I co mi pozostało zrobić? Ja , my .. mój pies na światówce WOW.. generalnie.. cóż .. kołatalo mi się po głowie tekst znanej piesenki - [I]I CO JA ROBIE TUUU UUUU[/I] a echo w głowie odpowiadało dziarsko [I]I CO TY TUTAJ ROBISZ[/I] :D:D Fanatykeim nie jestem ( hmmma a może? skoro durna dałam się namówić,żeby pędzić 1500 km i po co? z psem na SHOW.. hehehe) , Po wstępnym szoku, przebiło we mnie twarde poczucie względnej przyzwoitości: WYPADA choć stworzyć pozory 'bycia oszlifowanym' :D Nie wyspana, zmarznięta, półprzytomna wzięłam 'osprzęt', znalazłam kawałek dosłownie blaszanego dachu, spojrzałam na Porcięto ( a wzrok miał KINGONG baardzoo zdziwony i same "???")..i mówię "[I]Co mój 'mały' czas zacząć show[/I]?" HA HA HA [I]dobry żart[/I] odpowiedziałam za niego sobie sama:) I zabawę w 'GROOMERA' zaczęłam, sama nie wierząc, że to robię w takich warunkach ( ja DEBIUTANT i PIONIER totalny)!! Woda się lała strugami, a ja ciełam, strzygłam, trymowałam, skubałam paluchami a bąble i odciski wyrastały na mych dłoniach jak grzyby po deszczu..a na rinagach pod zadaszeniem tuż obok biegały wymuskane najpiękniejsze setery i wyżły i labradory - psy świata itd. Myszota moja ukochana stała cierpliwie, modląc się zapewne do św. Franciszka w swej psiej duszyczce - oby jak najszybciej skończyć i Pańcia da buziaka:) Bo u nas BUZIAK jest zawsze na koniec zabiegów wszelkich - ot taki nasz sygnał zakańczający:) Kiedyś pewnie opowiem Ci 'na żywo' nasze zmagania, bo widze, że Wy podobna Liga co my hihih! Także widzisz sama jak to los potrafi namieszać - grunt, że wtedy 'panna adrenalina' skacze i nam i psom, ale w sposób bardzo pozytywny i poprostu w 'cudowny sposób' DAJEMY RADĘ:) Dobrego weekendu:*:*
  8. Ooo tak mi się jeszcze przypomniało... jak już Misie Wasze podrosną i ząbki będą w siłę rosły, to możecie też np. raz w tyg kupić im kość łopatkę wołową cielęcą!!, - też ugotować, ona ma na sobie tyle pyszności! I kawałeczki chrząstek, ścięgienek, żyłek, kawałeczki mięska.. a w środku...mmmm szpik, źródło białka i żelaza!! Pyycha! No i jaki fajny gryzak:) Mój Portek wcina, aż mu się uszy trzęsą, a też ma dłuugie:):):) Tak samo ma się rzecz z nóżkami cielęcymi - na targach miłe Panie na pewno jakieś smakowite spady Wam odłożą - tu dopiero po ugotowaniu jest cymesik - czyli 'kleik, galaretka, glej' - naturalna, pożądana glukozamina i chondroitynka na stawy rosnących maluchów! Ponadto szukajcie chrząstek wołowych cielęcych i mięska 'nie dla ludzi', bo to co dla nas be dla psiakow jest MNIAM:) (głowizna, łata, gicz wołowa, pręga) - poprzerastane właśnie tkanką łaczną - chrząstkami, ścięgnami etc. Ach i jeszcze z zapomnianych a najlepszych źródeł WAPNIA!! - jak jajko to żółtko, ale i koniecznie z utłuczoną w moździerzu czy zmieloną w młynku do kawy skorupką (która jest doskonałym źródłem łatwo przyswajalnego wapnia! Do karmy i jedzonka można także dorzucać po kuleczce wielkosci ziarna grochu - drożdży bogatych w cały zestaw wit.B! Na sierśćkę - do posiłku łyżeczkę do wyboru : oliwa z oliwy, olej z pestek winogron, olej wiesiołkowy, lniany, ale on jest drogi, więc.. polecam zmielone np.siemię lniane,ale dosłownie półłyżeczki:) No i obserwować psiaka - co lubi, jak wygląda, jak przybiera na wadze,jak sie czuje fizycznie:) Jest tyle wspaniałości i pysznosci do zaoferowania naszym psom w postaci nieprzetworzonej - szkoda nie korzystać! Wszystko tylko w rozsądnych ilościach - i nie potrzeba wyliczeń, miarek.. pies sam nam 'pokaże' całym sobą czy to co mu serwujemy mu sluży! SMACZNEGO Zetki Kochane:*
  9. [quote name='OuT']idziemy zaraz do lasu na spacer może się uda draniowi małemu cyknąć co nieco ;] a ja mam takie pytanie czy mogę ugotować powiedzmy mintaja/dorsza/tilapię czy coś w tym guście i dać takie gotowane małemu? ciekawa jestem czy lubi ryby, a przecież nie dam mu tuńczyka w puszcze ;] jak to głupi pomysł to mówcie od razu!![/QUOTE] OuT:) Oczywiście, że od czasu do czasu RYBY wskazane nawet bardzooo i TUNCZYKA z puszki też.. w sosie własnym to tymbardziej - pięknie dziala na włos, a zawarte kwasy omega na prawidłowy rozwój układu nerwowego - a więc z tego co piszesz, Misio bardzo intensywnie się rozwija - możesz podawać, niech wzmacnia swój system nerwowy i Ty swój też:):) On Cię teraz testuje - na ile sobie wymuszę kilka zachcianek, ile zniesie, ile potem będę zyskiwał.. ot szczwany Niebiesio-piesio..:) JEST PIĘKNYYYYYYYYYYY, uściskałabym tę Niedobrotę Uszastą z całych sił mych:) "Zulka zaczęła odmawiać spożywania gotowej suchej karmy" Zul-a Dziwisz się? Jak by Ci zaproponowano wcinanie do konca życia SUCHE KULKI tylko nie protestowałabyś? Pies to drapieżnik i jeść musi NORMALNE, naturalne jedzenie, a nie SUPER HIPER przetworzone! Dodawaj jej do tych kuleczek jak już musisz i chcesz karmą karmić - różnych produktów pyysznych, ktore można posmakować psim pysiem, wziaść na ząb, jakiś kąsek - jogurciku, żóltka,twarożku, mieska gotowanego, warzywek, gotowanych na miekuchno łapek kurzych z galaretką do wzrostu koścca i stawów, jak bedzie więkjsza to i skrzydelka kurczaczkowe wrzuć:).. Nawet najlepsza (cokolwiek to znaczy) karma, ani syntetyczne preparaty witaminowe i odżywki brr tego nie zastąpi psu do prawidłowego rozwoju:) Ty widzisz co podajesz psu.. a karma? Karma jest super owszem, bo oszczedza nam czas i mniej kłopotu, ale co mimo tego co kolorowo wypisują, kryje się w kulkach - tego nikt z nas 100% nie wie:shake: .. ja jestem naprawde do karm z ograniczonym zaufaniem.. ale to ja - każdy ma swój pogląd na ten temat i ma prawo:) I żeby była jasość - ja nie neguję do końca karm jako takich, sama od czasu do czasu raczę mego psia - ale jestem przeciwnikiem karmienia psów - DRAPIEŻNIKÓW - jedynie preparowanym jedzeniem..:( Oczywiście wszystko z umiarem i w rosądnych ilościach - wtedy pies będzie szczęśliwy i ZBILANSOWANY lepiej niż nie jedna KARMA:) Zresztą wiesz sama - masz troszkę tych psiaków, z tego co piszesz:)
  10. marciaaa

    Field spaniel

    Suuper:) Dziękować za porcję śnieżnych słodkości czekoladowo-czarno 'mmm jagodowych' hehe :D Ależ Was zasypało... jej czy my mamy jeszcze szansę na zmianę pory roku wkrótce? tzn. zgodnie z planem? Bo już od tego kurzenia białym puchem tracę powoli nadzieję.. Zdjęcia bardzo dobre Blondyneczko:D Wszystko widać.. dwa przyprószone Stwory - szczęśliwe jak wiewiórki w orzechach:)
  11. :) Tak, to cały komplecik z tego co piszesz także Miś raczej zabezpecozny tak jak należy! Właśnie wymogi wystaw to ta nieszczęśna wścieklizna, więc jeśli chcesz się pokazać na tej w Drzonkowie to chyba musisz kłuć malucha. A jeśli nie to nie ma pośpiechu, naprawdę. Teraz wszystkie liski, wiewiórki dostają 'swoje szczepionki' w lesie, więc wścieklizna w solidnych ryzach. Co zresztą nie jest bez konsekwencji w przyrodzie z drugiej strony, ale cóż człowiek może i nieźle miesza:( A Zulu... może ma taki dzień:)
  12. OuT - spokojnie, szczepienie na wściekliznę.. (hmm Zulu jest malutki, ale podejrzewam,że też mimo wszystko PRO FORMA wymagają przepisy) 'nie jest aż takie ważne' w tym wieku, w sumie gdyby, nie to, że wybierasz ewentualnie na wystawę, to na nią można szczepić duużo później. Piszę, 'że nie jest ważne' w tym sensie, że w PL nie ma epidemii wścieklizny, owszem są miejsca gdzie spotyka się więcej zarażonych dzikich zwierząt, ale jeśli nie masz częstego kontaktu z 'dzikimi terenami, dzikimi zwetrzętami' itd to naprawdę jesteś bezpieczna, szczepionka na wściekliznę może poczekać, aż psiak nabierze ogólnej odporności, wzmoni organizm na te co już dostał, a znacznie bardziej groźniejsze. Pewnie wet Wam zaproponuje, albo już podał szczepionkę skojarzoną.. tzw. 'kompleksową' a jak nie to mozesz spytać - WARTO a nawet TRZEBA zaszczepić Misia - jeśli będzie wystawiany zwłaszcza na KORONAWIRUSY, czyli te co m.in. powodują paskudną infekcję w postaci kaszlu kenelowego. Zdarza się to i to b. często!
  13. [url]http://img9.imageshack.us/img9/5859/img6511an.jpg[/url] Ale z nich gryzaki:D Fajne kluski!
  14. W regulaminie zanotowali tak: "6. Psy mogą być zgłaszane na wystawę wyłącznie do jednej z następujących klas: a) klasy baby - wiek do 6 miesięcy" Jeśli się zdecydujesz to ja bym Piszczałkę ze sobą wzięła:) niech sobie pośpiewa, na ringu czy pod:).. Tylko upewnij się co do wymaganych do tego czasu szczepień ochronnych Zulu, bo oprócz bardzo dobrych elementów socjalizacji na wystawach na takie maluszki czeka też niestety cały zastąp różnej maści DROBNEGO USTROJU:( Tymbardziej, że pewnei będzie to hala - więc skupisko na małym terenie naprawdę różnorodnych psów o różnorodnym stanie zdrowia .. Lepiej chuchać, ale też hartować Brzdąca i jego odporność - fizycznie i psychicznie! Np. 'potańczycie' sobie na ringóweczce:D :)
  15. Oj Bidoka jeden:( Ileż to dziecięca buzia i brzusio musi osobiście przetestować, żeby stwierdzić - TIO tak, a TIAMTO nieeeeee Dajjjjjjjjjjjjj, bo kciemmmmmm mamuciu:D Na choć jednen z Waszych wiosenno - latowych :D spacerkow też się zapisuję chętnie! hihih Z aparatem:D:D
  16. Kiedy ten śnieg się wyniesie:(? Ja chce już wiosnyyyy! Darianna Ty to masz zdrowie codziennie tu tyyyleeee fotek wstawiać!!- ale DZIĘKOWAĆ - że tak dbasz o swoich fanów ;) hehe Kciukolee już zaciskam za Presov:) ciiiiiiiiiiiiii My to póki co zarastamy czym się da..brak czasu na 'szaleństwa ringowe TOTALNY' - pat! No brudem, to może nie dokońca, bo wokoło bialo:D ale śniegiem i syberyjskim futrem to tak!! Oj a może ja mam SWETRA GORDONA SYBERYJSKIEGO:-o?? Dlatego pojęcia zielonego nie mam, gdzie się pojawimy w tym roku...:shake:
  17. [url]http://i45.tinypic.com/2qtvogi.jpg[/url] NO CO TAK GAPICIE??? Ekipa Remontowa przyszła:) CO MAMY ZMALOWAĆ:diabloti:??
  18. [url]http://i48.tinypic.com/w2ekix.jpg[/url] "fruuufruuu odlecieć chcę. byle dalej stąd..uszy me niosą mnie:D:D fiu fiu..jak najdalej" --- sobie Zulu śpiewa drepcząc po terenie budowy mniemam:)
  19. [B]Saskja [/B]- uuu Jaculek albo głodny, albo koza ... hoho trawi celulozę:D:D Ale się uśmiałam! [B]OuT[/B]:) - DZIĘKOWAĆ DZIĘKOWAĆ!! Zulu jest KOMIKIEM STULECIA - na niego się patrzy a 'micha' sama rżyyyyyyy:D:D Bedzie kawał CHOPA z niego! Już szelle nosi nio nio:) A z tym dachem Moja Droga to chyba jakieś przyszłościowe zapędy - DEKARZ się szykuje ;p Macie u siebie takie rzemiosło do wyszkolenia? heh A apropos kompiutrów.. to Ty OuT to masz już chyba niezłą kolekcję:)? Ty się niewstydź tylko się przyznaj, że zbierasz takie szwankujące hihi !;)
  20. [I]"jak mu się kupę zachce i o 4 rano to takiego hałasu narobi i tak się na drzwi rzuca, że mało ich nie wyważy! oprócz tego wyszedł z założenia, że budę warto zaciągać z przedpokoju do pokoju wtedy jest się koło łóżka pani ;] wcina za 10 chociaż chudnie w oczach, ale rośnie wzwyż strasznie! morda mu się taka Saskusiowa zrobiła- szczupła z tymi pięknymi oczami.. uszy ma tak długie, że aż przerażają i rozgadany jest jak był ;] koty go zachwycają na maxa! uwielbia do nich podchodzić i wąchać się z nimi.. z psami gania, ale nie daj boże jak któryś zaszczeka, podkula ogon i spierdziela ile fabryka dała." [/I] [B]OuT [/B]- czy ja Ci mówiłam, że Cię 'uwielbiam' za te opisy z życia z Zulem:D:D:D?? Przed chwilą słaniałam się ze śmiechu jak pokakulka:D Tylko Ty sama autopsujesz Zulowe poczynania, nam pozostaje tylko czekać z niecierpliwością na kolejne POPISY i OPISY! Musi być OBŁEDNY ZUL:) [B] Zul-a[/B] - MYSZOTA jest przeurocza.. piękna będzie córcia mamusi! I taka Nieszczęsnota narazie.. krzywdę robią i autem dziwnym i tymi ogormnieprzestrzennymi spacerami.. a ja wciąż taka maluuutka jestem... i zimno w każdą część wygrzanego aksamitnego ciałka... auuuuuu auuuuuuu auuuuuuuu jaka żałość we mnie.. auuuuuuu heheh Spokojnie - pokocha wszystko! i spacery i wyprawy wielkim kołomobilem - tylko póki co macie najlepszy teraz okres, żeby w niej wyrobić jak najlepsze skojarzenia.. cóż czasem i 'głupka potencjalnego' trzeba zagrać by psy 'coś wytlumaczyć i przybliżyć:)' Tylko potrzeba nieograniczonych pokładów cierpliwości i metody 'małych kroczków'... wręcz 'tupotu małych stóp' :) Jak będzie się coraz to oswajać bardziej ze spacerami.. proponuję (oczywiście z DALAAAAAAA od ulic!!) puszczać ją wolno. Bez obaw.. małe psiaki chętnie sięp ilnują... buuu lecąc za nami w popłochu, że się zgubią i same mają radochę, jak szeeeroookooo do nich wyciągamy ramiona. I najlepiej jest wtedy też kucnąć - psio wtedy będzie to dobrze kojarzyć - ramiona, uśmiech i pozycja na poziomie jego parametrów, pieszczota, smakołyk (co kto woli i lubi) - sukces murowany!:) TO DZIAŁA! W ten sposób wciąż przywołując, chwaląc, nagradzając, wyrabiamy w psie poczucie, że WARTO i TAK DOBRZE jest WRACAĆ do Pana/Pani:) Życzę nadal tak wieluuu zachwytów i czadowych chwil z tymi pięknymi dzieciaczkami:) No i czekamy tu na Was stęsknieni nowych wrażeń!!
  21. Olcia.. ringówkę masz fajną;)! Czarna jest czy brązowa? Bo dobrze nie widać na fotkach.. Wygląda na bardzo solidną dlatego pytam:) Mój KINKONG musi mieć mocną.. raz na jednej wystawie mi ją zerwał ..upsss.. porażka..tuż przed wejściem na ring! Wiązałam w popłochu na supeł, żeby jakoś WEJŚĆ tam pro forma.. bo wiedziałam, że na postronku to psa się nie wystawia :D a na wyscofkę było.. za późnoooo aaaaa :) Ech.. nie jestem często na wystawach, bo żaden ze mnie fanatyk, ani wystawca (tylko z nazwy w katalogu;) ) ale już 'wtopek i przygód' troche zaliczyłam z tym moim czarnym Bubu! I to najbardziej potem lubie wspominać, bo śmiechuuu co nie miara!
  22. [url]http://img69.imageshack.us/img69/6092/obraz363m.jpg[/url] Misioooo - takie uwielbiam! Rewelka!! Daria zobaczysz jak on Ci urośnie.. to dopiero będzie jazdaa z obięciem tych gabarytów:) Wtedy pogadamy jaka to 'polewka' będzie hehe Zdjęcia piękne... ach ten miedzi czar:):) Brando - NIE DO POZNANIA! Ale kawaler Dariaaaaaaaaa WOW! Oszlifowany diamentek:) Oj wciąż się będę zachwycać i zachwycać..już macie pewnie dość.. bo i mi już nie starcza słow:) Patrzę, na te fotki.. i tak sobie myślę.. za Piaseczkowem.. kij z opisami (zawsze będą podobne, taki szablon), kij z lokatami (to loteria) .. najważniejsze ten CZAS, wspólny czas, na pogaduchach, na podziwiani, na wymianie śmiesznych i tych smutniejszych chwil z życia naszych pupili i nas z pupilami! TO jest cenne.. i mnie do tego ciągnie:)
  23. Olaaaa GRATULACJE! Flash plynie po ringu! Czy Ty masz magie w rękach w tym wystawianiu czy jak, czarujesz te psy:)?? hehe To jest to.. nic tylko wypracowane doświadczenie i praca.. obycie w ringu, każdy do tego dochodzi sam, by móc osiągnąc potem takie wyniki! [url]http://img175.imageshack.us/img175/6308/obraz029v.jpg[/url] [url]http://img12.imageshack.us/img12/191/obraz036d.jpg[/url] Zdjęcia bardzo ładne! Tylko szkoda,że ucięte łapy....
  24. marciaaa

    Field spaniel

    Hejho:) Wkońcu Was tu wytropiłam i ja:))) Temat średnio się zaczął.. ale naszczęście uciełaś spekulacje - speniel nie spaniel - uff całe szczęście, bo takie czcze na forum boksowanie się z ignorancją nie ma sensu - niektórzy niestety NIE CHCĄ oczu otworzyć - że kynologia to nie 'zapatrzenie w papierki, rodowody' tylko realna dziedzina wiedzy, która od pokoleń skupia ogromną pracę wielu pokoleń hodowców. Ludzi, którzy kiedyś z konkretnych, życiowych pobudek techże rasy powoływali na świat, by służyły swoim konkretnym eksterierem i predyspozycjami we wspólnej z człowiekiem pracy. A to co dziś mamy na ringach - daj Boże - niech będzie zawsze wymiernikiem pracy tamtych rąk z przed wielu wielu lat.. Bo to w naszych rękach - dzisiejszych hodowców, wystawców, i pasjonatów, leżą dalsze dzieje i kierunek kynologii. Trzeba to ludziom i nam nawzajem także spokojnie uświadamiać, że KYNOLOGIA to dorobek i dziedzictwo kulturowe a nie mżonka i fanaberia, o które trzeba dbać, kontunuować, bronić i kultywować dla pokoleń:) A Woodyś morowy spanielek:) baardzoo mi się podoba! Daj nam tu fotosie - one - te nasze futrzaste - najlepsze są właśnie zapuszczone, naturalne:) Żebyś widziała mojego Portka - to dopiero Afgan!! Tylko Ewuniu czy on nie odlatuje Wam na tych pięknych akamitnych rozkosznie dłuuuuuuugich uszatkach:)?? Och jak dłuuugie uszy to Martusia kocha nad zycie takie stworzonka:) Saskja może coś o tym powiedzieć hihih Bardzooo mocno pozdrawiamy z Portasem! P.S. I nadal intensywnie szukamy ... wiesz czego Ewciu:) Buziaki!
×
×
  • Create New...