-
Posts
1968 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karolina_g_k
-
Dziękuję i Cioteczkom Bliss i Evelin :lol: A Fifi na dzień dobry kiedy odbierałam ja z rąk Evelin zrobiła na środku bramy wieelka kupę :evil_lol: Tak mnie oto przywitała. Nie miałam czym sprzątnąć bo nic ze soba nie wzięłam, a kiedy po kilku minutach wyszłam...to już nie było czego sprzątać...ludzie rozdeptali bardzo dokładnie :cool3:
-
Atomówka dziekuję za przybycie ;) Nie ona nie boi się innych psiaków, bardzo szuka z nimi kontaktu. Chodzi krok w krok za sunia mojej mamy. Śpia razem, jedza razem. Ja tez nie wyglądam lepiej jak np. leje, a ja spacerkiem wolniutkim łażę(żadnych szybszych ruchów zrobić nie moge bo Fifi natychmiast chce uciekać), bez parasolki (bo Fifi sie jej boi). Cała mokra wracam ale co tam. Cel (wszystkie potrzeby załatwione na dworze) uświęca środki :)
-
Maciupeńka, przeurocza 3-mies. sunia, Gabi ZNALAZŁA DOMEK:)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Cudne, dziś zaniemogłam więc ide do niej jutro. Pani Wiesia mówi, że sunia cudna, że wcina żarełko, jeszcze boi się miasta ale na małe siusiu z nia ganiają. Że kupke pieknie w nocy zrobiła na gazetką ;) A ja zapraszam na wątek siostry Gabi, mojej tymczasowiczki, Fifi [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192093-Malutka-Fifi-Piekny-skrzywdzony-dzikusek-u-mnie-na-DT-prosze-o-rady-wsparcie...?p=15305438#post15305438[/URL] -
Tu widac jaka jest malutka [IMG]http://a.imageshack.us/img812/6057/fifi6.jpg[/IMG] i jeszcze jedno ;) [IMG]http://a.imageshack.us/img828/779/fifi8.jpg[/IMG] albo dwa.. [IMG]http://a.imageshack.us/img841/6932/fifi3.jpg[/IMG] albo trzy [IMG]http://a.imageshack.us/img839/4697/fifi2.jpg[/IMG] Na razie tyle
-
[CENTER][I]Przyjechała do mnie, spod Białegostoku od Pipi (transport dzieki [B]Evelin, jeszcze raz bardzo dziękuję :lol:)[/B], w zeszłą środę 25.08.2010r. [/I] [I]Do Pipi trafiła z małego kojca gdzie mieszkała wraz z młodszą siostrą i matką.[/I] [I]Nie znała świata wokół, nie znała człowieka, przytulania, spacerów...[/I] [I]Pipi przechwyciła ją w stanie totalnego upojenia alkoholem (ot taka "zabawa" właściciela) :angryy:[/I][/CENTER] [CENTER][B][SIZE=4]Fifi ma ok 10 miesięcy.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Waży 5kg.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4]Jest zdrowa, odrobaczona, wysterylizowana i zaszczepiona p. wściekliźnie.[/SIZE][/B] [B][SIZE=4](niedługo szczepię ją na wirusówki)[/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][I]Pierwsza doba była dla niej koszmarna. Nie wychodziła spod stołu gdzie położyłam jej posłanko, nie jadła, nie piła nie załatwiała się. Na każdy gest w jej strone reagowała paniką, przerażeniem. [/I] [B][I]Nigdy jednak agresją[/I][/B][/CENTER] [CENTER][I]Przywiozłam od mojej mamy sunie żeby mała trochę otworzyć i dzięki Bogu udało się.[/I] [I]Zaczęła jeść, załatwiać się na spacerach (spacery bez towarzyszki były traumą, kładła się w trawie i trzęsła jak osika), chodzic po domu, daje się nawet czasami pogłaskać.[/I] [I]Jednak każdy gwałtowniejszy ruch, każdy odgłos ja płoszy.[/I] [I]Nie merda ogonem, nie podchodzi do nas sama. [/I] [I]Pogłaskać możemy ją albo kiedy obok jest sunia mamy i głaszczemy obydwie albo kiedy wpakuje sie na łóżko i położy niedaleko.[/I] [COLOR=blue][SIZE=5][B]___________________________________________[/B][/SIZE] [/COLOR][/CENTER] [B]Co robię żeby małą ośmielić?[/B] -Karmię z ręki (tylko) i przy tym za każdym kęsem powtarzam imię. Rękę staram się układać tak żeby mała musiała złapać ze mną jak największy kontakt fizyczny. Pogłaskać tak po prostu podczas jedzenia się nie daje, od razu umyka. -Zawsze kucam albo siadam na podłodze, dopiero później do niej mówię czy głaszczę właśnie. -Często w ciągu dnia daję jakieś smaczki i przy tym też staram się żeby to ona do mnie podeszła. Mówię łagodnym spokojnym głosem. -Nigdy nie łapię jej na siłę, jak zwiewa to za jakiś czas staram się jeszcze raz ukucnąć, dać coś do jedzenia i np dopiero wtedy założyć szeleczki do wyjścia. [B]Jakie juz mamy postępy?[/B] -Przede wszystkim spacery. To nadal stres i odbywają się tylko w towarzystwie suni mojej mamy. Jednak prawie każdy przynosi efekty ;) Smycz juz jej nie paraliżuje ale i tak widać, że gdyby tylko mogła to natychmiast by uciekła. -Potrafi (najczęściej sladami drugiej suni) wskoczyć na łóżko i tu daje sie miziać, głaskać, czasami tak luzuje, że usypia całkiem rozwalona. -Łazi za nami po domu, wszędzie zagląda, czasami kładzie się pod nogami. -Czasem jak się zapomni (najczęściej późnym wieczorem) zaczyna się bawić np ściereczką, zaczepia do zabawy moje zwierzaki. [B]Co nadal mnie niepokoi?[/B] -To, że ona taka przykulona drepcze po domu, ciągle jest spięta. -Ucieka przed nami (chociaż za chwile juz wraca ale na bezpieczną wg niej odległość) -Ani razu nie zamerdała ogonem. -W całej jej postawie widać, że nadal bardzo się boi. [B]Czego potrzebujemy?[/B] -Wsparcia (bo chwilami boję się, że nie uda mi się jej oswoić, przełamać) -Rad, w jaki sposób postępować z takim dzikusem. -Pomocy pieniężnej na szczepienie (wystawię bazarek więc może, któraś z Was zajrzy i coś dla siebie wypatrzy?) [CENTER][B]Może coś poradzicie, może macie doświadczenie z takimi psiakami (bo ja az takiego przypadku nie miałam jeszcze)[/B][/CENTER] [CENTER][SIZE=5][COLOR=blue][B]____________________________________[/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] [CENTER][B]A tak oto wygląda to cudo[/B][/CENTER] [CENTER][IMG]http://a.imageshack.us/img243/7330/fifi5.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER]portrecik [IMG]http://a.imageshack.us/img837/481/fifi7.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Mnie też. Tylko czy samo podrzucanie watku pomoże? Nie wiem :roll: [B]auraa[/B] jak jeszcze mogę pomóc?
-
To tekst do ogłoszeń, jaki ja wstawiłam: [CENTER]Bohaterami ogłoszenia jest 5 pięknych, malutkich szczeniąt. Ich mama przybłąkała się na posesje obecnych opiekunów i tam dobrze ukryta, oszczeniła się. Dziś maluchy mają około 7-8 tygodni. Są zdrowe, odrobaczone, zostały spryskane płynem przeciw pchłom i kleszczom. W tej chwili ważą ok 2 kg każde. Patrząc na ich matkę, która jest niewielką 8-kilogramową sunią sądzimy, że kiedy dorosną będą najwyżej pieskami średniego wzrostu. Wszystkie maluchy są wesołe, skore do zabawy i bardzo spragnione kontaktu z człowiekiem. Do adopcji jest jeden piesek (szaro-wilczy) oraz cztery wspaniałe suczki (łaciata, najmniejsza czarna z delikatnymi znaczeniami, oraz dwie, bardzo podobne, czarne podpalane). Maluchy różnią się między sobą charakterami Na zdjęciach szczenięta trzyma bardzo drobna osoba dlatego wydaja sie one większe niż w rzeczywistości [/CENTER] [CENTER][B]Więcej informacji pod nr telefonu: 691-800-458 lub adresem mailowym: [EMAIL="mangustus@tlen.pl"]mangustus@tlen.pl[/EMAIL] [/B][/CENTER] [LEFT]A ja zrobiłam malcom jeszcze gratke w dwóch miejscach, moruska, adopcjepsa[/LEFT]
-
Maciupeńka, przeurocza 3-mies. sunia, Gabi ZNALAZŁA DOMEK:)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
a będzie miec....;) -
Maciupeńka, przeurocza 3-mies. sunia, Gabi ZNALAZŁA DOMEK:)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='Randa']Będą mieli pociechę z tej Gabisi, malutka gówniarka miała dużo farta Z Fifi będzie dobrze, tylko ona jest poprostu od Gabi starsza i ma więcej złych doświadczeń.No, ale przy takiej ,,nawiedzonej":evil_lol: szybko się naprostuje.[/QUOTE] Oby, oby. Fifi boi sie parasolek wiec jak z nimi wczoraj i dzis wychodzilam to bez, a że plaszcza przeciwdeszczowego nie posiadam to latam w samym swetrze. Ludzie na mnie jak na debila patrzą. Idzie sobie taka z dwoma psami na jednej smyczy, ktore sie notorycznie placza miedzy soba i moknie ;) A do tego wolnym spacerkiem idę bo przecież Fifi się boi energicznych ruchów... -
Maciupeńka, przeurocza 3-mies. sunia, Gabi ZNALAZŁA DOMEK:)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A ja ją jesli nie dziś to jutro odwiedzę :D -
Maciupeńka, przeurocza 3-mies. sunia, Gabi ZNALAZŁA DOMEK:)
karolina_g_k replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pipi']Malagos,gdybys widziała,jak bardzo bała się nawet ogonkiem pomerdać,jak główkę odwracała i trzęsła sie na rekach,jak siusiała kiedy podnosiłam na rece,trzęsła sie.Jak powolutku w jej oczętach widziałam zainteresowanie otoczeniem,pomaleńku się odkrywała,aż chwyciła,że to koniec jej udręki.Sreberko kochane.Fifi jest juz starsza od Gabi i jej gorzej idzie to zrozumienie,że człowiek nie jest taki zły.Mam nadzieję,że zrozumie tak jak Gabi i będzie szczęśliwa.[/QUOTE] No ja tez mam taka nadzieję. Wiecie pomimo tego swojego strachu ona sygnalizuje potrzebe wyjścia na dwór. Jak jej sie chce to pcha sie do drzwi, popiskuje. Jak dzis mialam z nimi wyjsc to sama przyszla i nawet dala sobie spokojnie szeleczki zalozyc. A na dworze natychmiast wszystko zrobila i do domu ;) Co ja za cuda wyczyniam zeby ja oswoic :cool3: Karmie tylko z reki i za każdym kęsem powtarzam "Fifi" i dopiero daje, a przy tym staram sie tak reke ulozyc zeby musiala sie do mnie przy braniu żarelka jak najbardziej przytulic i sama o ta reke poglaskać. Muszę wygladac przy tym wszystkim jak mocno nawiedzona, serio. Syn mnie dzis spytal "mama zacięlas się?" Bo jak ja karmie to tak z 10-15 minut nam się schodzi i w tym czasie owe "fifi" ze sto razy powtarzam :diabloti: Generalnie postepy są bo sunia sie czasami juz zapomina i zaczyna bawic, zaczepiać Zulke. No ale oczywiście generalnie przed nami ucieka, chyba, że lezy i ukucne i glaszcze. Wtedy pierwszy moment jest taki niepewny ale po chwili juz luzuje. No i tak samo jest na lózku oczywiście ;) Czasami sie boję, ze nie podolam. Ze ona sie jednak nie przelamie, że nie zobacze nigdy jak merda ogonkiem....:roll: -
A mnie powalila pierwsza sunia. Ja mam u siebie bardzo podobna dziewczynkę i takze dzikusa. Tyle ze moja jest przynajmniej dwa razy starsza. Jest u mnie na tymczasie od srody. I widac postępy. Male, bo male ale widac. Z 4 miesięcznymi szczeniakami pójdzie szybcej. Byleby trafily do domu gdzie jest juz przynajmniej jeden psiak i mialy sie od kogo uczyć pozytywnych zachowań. I dla takich zastraszeńców to nawet hotel w gre nie wchodzi. Najlepszy bylby dom, mieszkanie. Zeby ciagle byly blisko ludzi. Jesli ktoś się zdecyduje pomóc któremus z tych biedaków to slużę radami i wsparciem dotyczącym oswajania ;)
-
schronisko Canis w Kruszewie- prawie 400 psów szuka domu-pomóż!
karolina_g_k replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kika9004']Napiszcie mi proszę, że dla suki która chodzi miesiąc w ciąży nie jest za późno na sterylkę aborcyjną?? :([/QUOTE] A co się stało? Za późno nie jest ale im szybciej się ja ciachnie tym lepiej. -
Wiesz co z tym wskakiwaniem na łóżka,kanapy i fotele to chyba różnie bywa. Ja zauważyłam, że nawet psiaki które nigdy domu nie miały od razu po przyjściu do mnie ładują się na łóżko ;) A co? Wiedzą co dobre.:cool3: A czy to mozliwe, że ktos ją wyrzucił? Sama wiesz...wystarczy poczytać trochę watków na dogomanii. Może zaciążyła to się zrobiła niewygodna :roll:
-
[quote name='Evelin']Załóż Karolina koniecznie watek Fifi....robisz wielką rzecz, bo oswajanie starchulca nie jest łatwe..Trzymam kciuki za Fifi[/QUOTE] Założę, założę. Na razie mała jeszcze nie nadaje się do adopcji. Co prawda robi postępy ale bardzo powolutku. Ogonek nadal ani drgnie. Już nie jest przyklejony do brzuszka ale nie zamerdała nawet przez sekunde :( Na spacerach jest o tyle lepiej, że się załatwia. Wychodzimy tylko na chwilkę, zrobi co trzeba i do domu, bo jednak bardzo się stresuje. Wraca jej apetyt, jak cokolwiek jemy to pcha się do talerza ;) Jak głaszczemy Zulkę (to sunia mojej mamy) to ona tez podchodzi i daje sie głaskać. Ale kiedy obok nie ma drugiej suni to juz zmyka. Na kanapę się pcha i jak tam się ja przytula to nie ucieka. I generalnie podczas głaskania nie jest juz taka spięta. Wczoraj wieczorem już nawet zaczęła podgryzać ściereczkę i śmiesznie nią szamotać. Chyba myslała, że nikt jej nie widzi :cool3: No nic przed nami jeszcze dużo pracy ale póki co :razz: wierzę, że damy radę
-
Dodałam zdjęcia. Mam nadzieję, że jednak ktoś się w nim zakocha. Rzeczywiście na większości zdjęć taki smutny biedak.
-
zaraz pododaję zdjecia do ogloszeń Było choc pół telefonu w jego sprawie?