Witajcie! Chciałam się Was dopytać i poradzić w sprawie kotki z przerostem mięśnia sercowego.
We wtorek oddałam kotkę do sterylizacji, po południu wróciła do domu ale zachowywała się jak pod wpływem głupiego jasia. Noc była bardzo ciężka, kicia chciała troszkę chodzić ale się przewracała i nie pozwoliłam jej na spacery. Kolejny dzionek był w miarę fajny kicia już lepiej chodziła, aczkolwiek jeszcze "pijana". Dostała syropek przeciwbólowy zalecony przez weterynarza i jakoś sobie już radziła, jadła sama i piła.
Kolejna noc była spokojniejsza, ale rano obudziła mnie druga nasza kicia że coś się dzieje, Kotka po sterylce to Daisy. Wstałam zaraz po wszczętym alarmie przez Tigrę i zobaczyłam że Daisy bardzo szybko i ciężko oddycha. Pojechaliśmy do weterynarza i tam została. Hipotez było kilka, albo infekcja układu oddechowego albo astma,albo fip, oraz serduszko.
Została tam na 3 dni, dostawała kroplówki po których ponawiały się ataki, zrobili jej usg i ekg, okazało się że ma wodę na płucach, a ekg wykazało przerost mięśnia sercowego lewego.
Czy ktoś z was miał już taki przypadek??
proszę podpowiedzcie mi co i jak.