Jump to content
Dogomania

leni356

Members
  • Posts

    8296
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by leni356

  1. Może imie Tobi dla niego?
  2. tybetańczyk. da mu do wiwatu :) kusiło nas na jamnika, ale jak patrze jak on morduje wszystkie psy na osiedlu to lepiej brata w tych samych gabarytach.. Powodzenia na szkoleniu!
  3. Fajnie wygląda :) U nas też dobrze. Zamówiliśmy braciszka dla petitka, ale to nie będzie drugi petit. Czekamy na cieczkę u suni, jeśli pójdzie zgodnie z planem to szczeniaczki powinny się urodzić na początku lipca :)
  4. U szczeniaków jest wskazane więcej niż jeden posiłek dziennie. On chyba jeszcze jest za malutki. Po skończeniu roku to można, ale teraz wszystko się kształtuje u takiego malucha - kości, stawy. A sprawdzałaś czy nie jest uczulony? Mój wymiotuje żółcią jak poprzedniego dnia zje coś na co jest uczulony.. Jak nie robiłaś testów alerg. to może warto spróbować wyeliminować czy go coś nie uczula?
  5. Spokojnych Świąt :bluepaw:
  6. [quote name='PANGEA']Jak laczycie 2 metody ochrony p/kleszczami to baaaaardzo uwazajcie Srodki p/kleszczowe sa dosc mocnymi pestycydami ( akarocydami ). Laczac je, latwo je przedawkowac. To jak z lekami p/bolowymi. Wiekszosc z nich to ta sama substancja pod roznymi nazwami, zaleznie od producenta. Frontlayn, Fiprex i kilka innych to ciagle fipronil obroza Preventic to amitraz, ktory wystepuje tez np w taktiku. Nie wolno tez laczyc substancji o takim amym mechanizmie dzialania np blokujacych ten sam receptor. Bezpieczniej jest chyba czesciej podawac jeden preparat ( np nie co 6, a co 5 tyg w okresie najwiekszego zerowania kleszczy) , niz laczyc kilka na wlasna reke. Co innego preparaty zlozone ( czyli takie, ktore maja kilka zwiazkow w sobie )[/quote] To prawda, najlepiej udać się do lecznicy żeby lekarz dobrał - w Wawie plaga kleszczy i podobno pojedyńcze preparaty nie skutkują. Teraz jesteśmy w Kr, chyba jest lepiej pod względem kleszczowym, ale obróżki nie stosuję, bo petit się drapał po niej mocno. Cavalierowi nic, więc pewnie zależy od psa jak na to zareaguje. Paulinka - czy ten sabunol wystarczy jako zabezpieczenie? bo obawiam się że może nie skoro tyle psów chorych, a były psikane :shake: Jak Kapsik był kąpany to trzeba powtórzyć preparat, chyba że mu grzbiecika nie płukałaś?
  7. Można wcześniej zakropić nowym preparatem, ale chyba nie ma sensu, bo zakropiony działa przez 4 tygodnie. Mnie powiedzieli że lepiej stosować 2 różne metody zapobiegawcze równocześnie, stąd kupiłam też obróżkę w lecznicy - kosztowała 50 zł. Sabunol 19 zł. Ta obróżka trochę śmierdząca..
  8. Przedostatni raz używałam Frontline, a ostatnio użyłam Sabunol - taki polski preparat, odpowiednik Frontline, ale powiedzieli mi inni właściciele psów że dużo skuteczniejszy (testowali już wszystko). Można stosować w odstępie 4 tygodni od ostatniego preparatu. I jak wychodzi zakładam mu obróżkę przeciwkleszczową (w lecznicy są orginalne, w sklepach ponoć miewają podróbki), bo mnie nastraszyli - dużo psów z babeszjozą w Warszawie mimo psikania preparatami :-(
  9. Fajna stronka, podoba mi się nawet bardzo. Graficznie super. Łatwa w obsłudze i czytelna, bardzo intuicyjna i to dobrze, bo przy wielu stronach człowiek się tylko męczy. Fajny układ zdjęć. Jedyna uwaga to że trochę źle się czyta podkreślone rzeczy w opisie rasy (Wzorzec rasy) - chyba lepiej byłoby samo wytłuszczenie bez podkreślenia (Stop, Nos, Pysk, itd.) - ale być może to kwestia późnej godziny i zmęczenia oczu....... A - i w jakich miastach są petitki z poszczególnych miotów? Można dodać takie info? Sekcję dogów obejrzę jutro :)
  10. Ale jest ukochanym Pasztetem, żeby nie było że narzekam.. :)
  11. To prawie jak petitki (i pewnie grandziki), Grandi :) Doskonały patent z tym korkiem :evil_lol: A widziałyście tą kulę smakulę? Chyba kupię mojemu. Są różne rozmiary, np taka: [url=http://allegro.pl/item604490452_kula_smakula_14_5_cm_duza_rasa_pilka_trixie.html]KULA SMAKULA 14,5 CM DUŻA RASA PIŁKA TRIXIE (604490452) - Aukcje internetowe Allegro[/url] Mniejsze też są. Nie wiem jaki rozmiar dla petita, może ktoś z Was już używał? Mój Pasztet biegał dzisiaj rano z psami 2 godziny od 7-mej i absolutnie nie chciał wracać do domu..
  12. Ponoć psy myśliwskie tak mają wszystkie.. :razz:
  13. [quote name='Grandziara']To chyba z powodu wiosny wszystkie dziewczyny spędzają czas na spacerach ze swoimi milusińskimi:lol: Cieszę sie ogromnie, że nareszcie nasz wątek tak ożył... Z tą czekoladą to proszę Was lepiej uważajcie, jest na liście niebezpiecznych rzeczy dla psa, może wywołac poważne zatrucie, jednemu nic nie będzie a drugi przypłaci poważnymi powikłaniami, tak samo z cebulą i niektóre kwiaty nawet ogrodowe mogą być trujące. Mówicie, ze macie małe łakomczuchy w domu jednak gwarantuje Wam, że nic nikt nie pobije w łakomstwie mojego Aresa:diabloti: Jest wszędzie tam, gdzie coś szeleści, otwiera sie lodówka lub siadamy do stołu... i patrzy tymi swoimi błagalnymi ślepkami....:evil_lol:[/quote] Tak, wiem że czekolada to trucizna dla psa, jamnik niestety miał to gdzieś, a my nie umieliśmy sobie z jego łakomstwem poradzić, nie próbowaliśmy tylko przywiązywania rzeczy do żyrandola. Ale jak u nas nic nie było to potrafił się podkopać przez ogródek do sąsiadów i tam buszować. Na liście psich trucizn jest jeszcze winogron i oliwa z oliwek (a czasami jest składnikiem ciasteczek dla psów..). Odnośnie apetytu Aresa to na naszym osiedlu jest jeden podhalan, który chodzi w kagańcu niestety, bo traktuje wszystko jak stołówkę, więc to może tak ta rasa ma?
  14. Oj jak się petit dorwał do czekolady to chyba żadnemu innemu nic nie zostało.. :-) Mój petit chyba nigdy w życiu nie był najedzony :-) Ale najbardziej szelmowski w tym względzie był jamnik.. - prawie że wykręcał śrubki i wspinać się po meblach żeby dostać się do czegokolwiek zdatnego do spożycia. Raz się dorwał do 300 gram czekolady milki (krzesło --> stół --> wysoka szafka) która była chyba większa od niego, ale wtedy pierwszy raz w życiu coś do jedzenia zostawił bo nie zmógł. Potem już nie kupowaliśmy czekolady w ogóle bo nie było gdzie przed nim schować. Jamnik był takim szelmą, że nigdy nie wiadomo kiedy potrafił obrobić nawet cudze zakupy.. Petitek jak na razie (tfu, tfu) rusza tylko rzeczy które znajdzie na niskich wysokościach, czyli tylko to co przeznaczone dla niego :)
  15. Jejku, jejku :-( Ciekawe czy ma tatuaż. Ale jeśli znaleziona na stacji benzynowej to mógł ją ktoś wysadzić z samochodu :shake:
  16. Ale Super!! Gratulacje :multi: To chyba rzeczywiście jest ulubiona pozycja petitków - mój też tak waruje "na żabę" :lol:
  17. Świetne psiaki :loveu:
  18. Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy Vadera :lol: Super słodkie te nasze petity jak się razem bawią :lol:
  19. [quote name='Kapsikowa']Kapsik nie jedyny młodzian 7 miesięczny bo ma jeszcze brata Wadera a co rodzina to rodzina :lol: Co do kłaków i porządku to ja histerii nie dostaję -albo psy albo porządek wiadomo. tylko czasem tęsknota mnie nachodzi za czarnymi koszulkami bez białych dodatków:placz: a wyczesywanie faktycznie pomaga nieco, liczę jeszcze na trymowanie może będzie lepiej?[/quote] Duuuuuużo lepiej po trymowaniu - noszę teraz czarne ciuchy bez białych znaczeń :) Tylko ktoś to musi zrobić umiejętnie, bo niestety to rasa niepopularna i fryzjerzy nie potrafią ich robić. Powodzenia
  20. [url=http://pies.onet.pl/11343,14,19,uwaga__kleszcze,artykul.html]Onet.pl Pies[/url]
  21. Rozmawiałam z panią która ma hodowlę PONków, porozgłasza wśród poniarzy, może ktoś go adoptuje..
  22. W Warszawie też kleszcze, babeszjoza panuje. Unikajcie leszczyny i lasków brzozowych, bo kleszcze lubią te drzewa. Ja stosuję Drontal w jednorazowych ampułkach na kark. Na razie był ok na wszystkie psy. Weterynarz mi mówiła ze najlepiej poczytać co stosują myśliwi na psy do polowań, bo one najbardziej narażone są, więc dają coś dobrego, łącznie ze szczepionkami przeciw chorobom odkleszczowym. Niebiezpieczne te choróbska są
  23. Odnośnie trymowania to ja się tylko dowiadywałam, nie jestem ekspertem, Grandi jest ekspertem więc mnie popraw proszę jeśli się mylę. Petitki trymuje się tak jak jamniki szorstkowłose - fryzjerzy pewnie częściej robią jamniki, więc powinni wiedzieć. Usuwa się martwy włos, ale palcami, nie trymerem. Nie obcina się włosa, bo wtedy robi się miękki, a u petitów musi być szczota. Kapsikowa będzie miała łatwo - jej dwa sierściuchy tak samo się robi, więc za jednym zamachem :) Jamniś tylko trochę za malutki jeszcze. Jak ja próbowałam sama trymować to te włosy mi nie wychodziły :shake: więc zawiozłam do fryzjerki, która wcześniej trymowała już petita - obejrzałam go, wyglądał nieźle, więc przetestowana :cool3: Mój ma 10 miesięcy, więc starszy i więcej sierści ma - jak się jej nie trymuje to w domu lata wszędzie.
  24. Podobno uszu się u tej rasy nie trymuje, ale nie wiem czy to prawda.
  25. Jakie słodziaki!!!!! :)
×
×
  • Create New...