Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Właśnie, wielkie podziękowania dla TOZu za szybkie zajęcie się sprawą :lol: Dziwi mnie czemu KaFFka się już tu w ogóle nie pojawia, wcześniej bardzo alarmowała, a teraz cisza :roll:
  2. [quote name='Isadora7']Nie chcę mówić aby nie zapeszyć.:loveu::loveu::loveu::loveu:[/quote] Mamy się już cieszyć? ;)
  3. No właśnie, co z nim? mam nadzieję, że nie wylądował w schronisku :(
  4. Suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuupeeeeeeeeeeeeeeeeerrrrrrrrr :loveu: Nareszcieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!1 :loveu::loveu::loveu: A właśnie dziś się skończyło allegro Fibi, w sam raz :loveu: Trzymaj się malutka, sprawuj się Państwu dobrze!!! :D
  5. [quote name='gonia66']No i juz wszystko wiem- Kładka może jechać do Wioli chocby dziś:multi::multi::multi: DZiewczyny..trzeba więc teraz ustalić kiedy ta osoba chętna (zapomnailam nicka:oops::oops:) będzie mogla jechać, Wioletka wyjedzie tak jak pisalam w umowione pod miastem gdzieś miejsce. Trzeba dograć wszystko ze schroniskiem- myśle, że tutaj poprosmy Anię o pomoć w formalnościach...no to tyle...teraz czekam na Was i Wasze decyzje:lol::lol::lol:[/quote] Super :loveu: Bobik się pewnie cieszy :loveu:
  6. [quote name='iwona213']moja Kira [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wycienczona-70-kleszczy-potrzebny-dom-w-schronie-zginie-jest-za-slaba-pomocy-137446/[/URL] w czwarek jedzie do nowego domku, a jutro w Nowinach Gliwickich ukaże się jej ogłoszenie o tereści: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Około 4 letnia suczka znaleziona przez wolontariuszkę w stanie wycieńczenia, prawdopodobnie wyrzucona w lesie, miała 72 kleszczy i ledwo chodziła. Na dzień dzisiejszy sunia wróciła już do sił, jest niesamowicie łagodna, nawet przy takim wygłodzeniu pozwoliła mieszać ręką w swojej pełnej misce. Bardzo delikatna w stosunku do dzieci oraz innym psów. Nie ma w niej cienia agresji, jednak posesji pilnuję szczekając jak ktoś się zbliża do furtki. Jest nauczona czystości w domu, jest bardzo grzeczna i kochana. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, w którym czeka na nowy kochający dom. Nie do budy. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Jest dużym psem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Tak więc żeby nie zmarnować ogłoszenia chciałabym zastępczego psa a widzę że[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3] Wasz psiak jest bardzo do niej podobny, proszę napiszcie mi szybciutko jaki on jest jak będą dzwonić w sprawie Kiry będe starała się mówić o tym ze schroniska. Tylko muszę cokolwiek o nim wiedzieć. Ile z opisu Kiry zgadza się z tym jaki jest Wasz psiak.[/SIZE][/FONT][/quote] Iwona, dziękuję :loveu: już piszę :) Przede wszystkim różnica taka, że to pies, nie sunia. Ale jest też młody, ma ok. 2 lat. Podobieństwo jest też takie, że jest spokojny i łagodny tak jak Kira, jedynie jest bardzo przestraszony, ale to mija - strach - gdy wyjdzie z boksu. Jest po prostu bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, przyjazny wobec ludzi. I właściwie nic więcej o nim nie wiemy, bo siedzi w schronie i więcej informacji nie podali...
  7. [quote name='anetek100']i miejmy nadzieję,że w końcu znajdzie się ten jeden jedyny najwspanialszy domek[/quote] Tylko kiedy? bo strasznie długo to trwa :(
  8. No to sytuacja patowa :( musiałby się znaleźć jakiś dt... ale kto weźmie dzikie psy do siebie :( A może schron przycisnąć? albo psy złapać i zawieźć tam? nie wiem, ja tylko głośno myślę... bo nie wiem kto miałby to zrobić...
  9. Podobne :) to będzie miał fajne towarzystwo :loveu:
  10. [quote name='marlenka']No właśnie przecież jest załatwiony Dt dla całej rodziny?????? Przecież one tam nie mają nawet budy. Już nie mówiąc o tym że facet sobie popije i zabije pieski a powie że zdechły albo nie wie co się z nimi stało. Nie podoba mi się to[/quote] Widocznie TOZ uznał, że aż takiego ryzyka nie ma, że stanie im się coś złego, a dla dobra psiaków muszą narazie tam zostać. Może Kaffka coś napisze w tej sprawie?
  11. [quote name='gagata']Laro, i dlatego pytałam o te gabinety w Suwałkach..chcialam sie zoreintować, o co chodzi, czy o faktyczny brak mozliwości, o finanse,czy o cos jeszcze innego...[/quote] To może trzeba dać czas emdziolek żeby rozeznała sytuację?
  12. Dziękuję :) Ja też, straciłam przyjaciela, który był ze mną w końcu prawie 13 lat. Czasami jest mi przykro z tego powodu, że się już trochę przyzwyczaiłam, że go nie ma :( są takie momenty kiedy mi go strasznie brakuje, że aż płaczę, a w życiu codziennym raczej rzeczywistość sprawiła i sprawia, że się coraz bardziej przyzwyczajam do życia bez Bursztynka :( czasami jeszcze myślę, że muszę z nim wyjść na dwór... no i to, że nie mogę do niego przyjść, przytulić się... nie wiem... dogo też tak na mnie działa, teraz dużo czasu tu poświęcam i to też dało mi trochę oderwać się myślami od tych smutnych myśli o Bursztynku...
  13. [quote name='iwona213']Kira nie jedzie dzisiaj do domku, Pani Magda miała wypadek samochodowy (wjechał w nią Tir) nic się jej nie stało, jednak po Kire przyjadą prawdopodobnie w czwartek lub w piątek. Po rozmowie telefonicznej Pani Magda rozwiała moje wątpliwości wiem że Kirunia napewno będzie mogła mieszkać w domku i że będzie jej tam dobrze.[/quote] Ojejq :( dobrze, że tej Pani nic się nie stało! Kiruniu, jeszcze trochę i zawitasz w nowych progach :loveu:
  14. :lol: Kajetanku, mocno trzymamy kciuki żebyś się komuś spodobał :lol:
  15. Nie, tam gdzie Bursztynek jest pochowany. Ma zielono teraz :)
  16. [quote name='Gisic87']A ja przybiegam z informacją że Siciak idzie się dzisiaj pokazać chętnemu domkowi. Zaczepiła mnie znajoma w sklepie że szuka dla ojca psa najlepiej szczeniaka który jako dorosły nie urośnie duży i ma być suczka. Ojciec na emeryturze mieszka 2 bloki ode mnie:lol:. Więc zaczęłam mówić o Sicie. bo przecież młoda nie duża już nie urośnie i już w domku wychowana jako tako i talon na sterylkę będzie etc. No zobaczymy czy coś z tego wyjdzie a jak nie to będziemy szukać szczeniaka. Ale nie zapeszajmy i trzymajmy kciuki:loveu:[/quote] O, super, to trzymam kciuki :loveu:
  17. [quote name='li1']Ja nie dyskutuje uspienia czy zycia szczeniakow. Ja prosze emdziolka i inne dorosle osoby, m.in te ktore zabraly matke i slepy miot, aby zlapaly tez pozostale psy. Potem do Pajuni ( bo obiecala DT ) albo schronu. Psu zakraplacie lekarstwa do oczu, wiec jest oswojony. Co za problem dla blisko mieszkajacego zadzwonic do np. schronu i doprowadzic sprawe wylapania bezdomnych psow i sterelizacji do konca.[/quote] Ale emdziolek pisała, że to nie jest takie proste, że schron wie o psach i mimo to nie reaguje - ja myślę, że gdyby to było takie proste to emdziolek już dawno by to zrobiła.
  18. [quote name='Pieseczkowo']Jak najbardziej zdaję sobie z tego sprawe.Mam tylko nadzieje,ze TOZ zobaczyl w jakims stanie jest matka,kaFFka mi mowila ze bola ja sutki,wiec jest problem z karmieniem.Powiedzialam jej co ma mnije wiecej robic,wiec mysle,ze wszystko dojdzie do szczesliwego konca:lol:[/quote] Ja również mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy!
  19. [quote name='Ola la']Dziewczynki no najlepiej byloby go zabrac w piatek a w sobote na akcje.........:-D tlyko ta kwestia kwarantanny pozostaje i to czy bedzie miejsce w sobote.....bo w niedziele prawdopodobnie tak. Pisalam do AMikat ale musze napisac do JOMy bo ona wie najlepiej jak jest z miejscami ;) jejku oby sie udalo.......martwie sie ta kwarantanna.....[/quote] Oleńko zmień swój podpis, bo coś jest z nim nie tak :) Ja trzymam kciuki żeby go wydali !
  20. [quote name='Asior']nie do hotelu TOZ-u a do Biafry ;)[/quote] No to trafią do raju :loveu:
  21. Oleńko, super, że tu jesteś :loveu: dziekujemy za cafeanimala :loveu:
  22. Przestańcie się kłócić, bo zaraz tu mod wkroczy i nie będzie ciekawie. Czy ma sens ponowna dyskusja czy warto było usypiać szczeniaki czy nie? one już są! i tego się nie zmieni, bez sensu znowu to roztrząsać.
  23. Napisał dziś do mnie maila Pan, który jest bardzo zainteresowany Cyklusiem. Pan jest z Katowic, Burowca. Napisałam mu o wizycie przedadopcyjnej, czy się zgodzi, zobaczymy co odpisze, trzymam już kciuki :) Znowu dzwoniło do mnie dziecko (bo już wiem, że to dziecko :angryy:) i się pytało co się stanie jak przelicytuje Cyklusia, normalnie coś mnie bierze :angryy: powiedziałam mu, że to pies do adopcji, a nie na sprzedać! I że przeprowadzamy wizytę i podpisuje umowę osoba pełnoletnia, wkurzają mnie takie telefony :angryy: a to dziecko już dzwoni któryś raz :angryy:
×
×
  • Create New...