Jump to content
Dogomania

margherita87

Members
  • Posts

    51
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by margherita87

  1. [img]http://foto.onet.pl/ebl4o,5bawg94ssfm0,c4dh1,u.html[/img] [img]http://foto.onet.pl/ebl4o,5bawg94ssfm0,c4djg,u.html#c4dgn[/img]
  2. [img]http://foto.onet.pl/ebl4o,5bawg94ssfm0,c4dh1,u.html[/img]
  3. [IMG]http://foto.onet.pl/ebl4o,5bawg94ssfm0,c4djg,u.html[/IMG] Moja pierwsza próba pokazania Suzi (tu była jeszcze mała) Ciekawe czy się uda? :razz:
  4. No właśnie, Goldenmanko, ja mam w sąsiedztwie panią która ma bardzo małą 14-letnią sunię (nie jest to york, ale sunia jest niewiele większa od mojej yorczki) i ... [B]owczarka niemieckiego[/B]:p Ją też pytałam o moje obawy, ale powiedziała, że razem się bawią i owczarek nie zrobił jej nigdy krzywdy. Szczerze mówiąc wydaje mi się że czasem (nawet tak duży pies) jest ostrożniejszy niż człowiek! Ostatnio mój chłop (90 kg żywej wagi!) nadepnął moją yorczkę. Bardzo skomlała, kulała ale na szczęście wylizała się z tego. A wydaje mi się że tak duży pies powinien "zaopiekować" się taką kruszynką:cool3: [B]Goldenmanko[/B], kiedy zamierzasz kupić goldenka?:loveu:
  5. Mam młodą sunię yorka. Uwielbiam ją ale zawsze bardzo podobały mi się goldeny. Myślę o kupnie pieska-goldenka:cool3:. Z tego względu że sunia nie jest i nie będzie sterylizowana, chcę wysterylizować pieska. :p Goldenek od małego wychowywałby się z yorkiem... Myślicie że to dobry pomysł? Nie chcę żeby dorosły i tak duży pies zrobił krzywdę mojej suczce...:mad: Co o tym myślicie? Dodam jeszcze że mieszkam w bloku (czteropokojowe mieszkanie), ale mam sporo wolnego czasu żeby chodzić z nimi na spacery.:razz:
  6. Dziękuję Wam straszliwie gorrrąco! Suza przespała całą noc i wygląda na to że wszystko wróciło do normy :multi: Głowy nie daję-bo z moją nadwrażliwością to wydaje mi się jakby jeszcze coś tak ciut ciut kulała, ale nikt inny tego nie widzi tylko moja chora wyobraźnia ;) W każdym razie i tak wybiorę się z nią w poniedziałek do weta. Żeby samą siebie uspokoić :roll: Przepraszam za założenie niepotrzebnego wątku, ale byłam wczoraj tak zapłakana i roztrzęsiona że nie zastanawiałam się długo tylko koniecznie musiałam poprosić kogoś o radę. Dziękuję bardzo i pozdrawiam!
  7. Przed momentem mój piesek został nadrepnięty. Na łapkę. To znaczy nei widziałam tego dokładnie ale strasznie utyka na łapkę- na początku strasznie płakał (a ja z nim!) :((( Teraz śpi. Pomacałam mu dokładnie łapkę- wtedy już nie piszczał. Wszytsko wydaje mi się jest na swoim miejscu. Do weta mam daleko! bardzo daleko. Czy mogło jej się stać coś poważnego? Skoro teraz już nie piszczy i nie piszczy jak ją dotykam do łapki. Przepraszam za chaotyczność ale jeszcze mam łzy w oczach :(
  8. Moja pieszczocha podobnie jak reszta- wielkie wygodne łóżko ale zdarza jej się przysnąć w innych ekstremalnych miejscach (i śmiesznych pozach), na przykład: [URL]http://www.garnek.pl/pinacolada/176995[/URL] [URL]http://www.garnek.pl/pinacolada/181208[/URL] Ps. Wybaczcie że nie dodałam ich w ImageShack ale jakoś nie potarfię go rozgryźć :/
  9. Wszystkie historie są piękne... A przy niektórych strasznie się wzruszyłam :placz: Cóż- to może w skrócie opowiem jak było ze mną :cool3: Od zawsze kochałam zwierzęta. W dzieciństwie miałam dosłownie wszystko- królika, świnki morskie, chomiki, myszki, papugi, żółwika, szynszyle, etc. Ale zawsze najbardziej kochałam psy. Pewnego dnia (miałam może 6 lat) szłam z mamą przez miasto i w kartoniku zobaczyłyśmy śliczne szczeniaki (kundelki). Mama powiedziała "kupimy sobie pieska?" , ja tylko pokiwałam głową i tak pierwszy piesek znalazł się w moim domu... Niestety- byłam wtedy za mała i bałam się szczeniaka... Toteż gdy rodzice wychodzili z domu, ja szłam z nimi bo nie chciałam zostać z nim, a nie wszędzie mogliśmy go zabrać... Pewnego wieczoru wyszliśmy na dłużej. Sarę zostawiliśmy na przedpokoju(rozłożyliśmy kocyk, zostawiliśmy miskę z wodą i jedzeniem). Gdy wróciliśmy tapety w całym przedpokoju były oberwane, a wśród strzępków było pełno rozlanej wody, sików i kupek. A wśród tego wszystkiego stała Sara machając ogonkiem. Mama się wkurzyła i tego samego dnia Sara zniknęła z naszego domu. Smutno mi było ale co mogłam zrobić... Po paru latach zamieszkałam u babci. Zobaczyłam gdzieś w necie yorki i zakochałam się!! Niestety- moja babcia zawsze mówiła stanowcze "nie" gdy tylko próbowałam zacząć temat psa w domu... Wiadomo- starsza osoba- była zdania że pies mógłby być gdybyśmy mieszkali w domu z ogrodem a nie w bloku (choć mamy 4 spore pokoje)... Ale ja kochałam psy strasznie mocno... Nic więc dziwnego że gdy sąsiadka (miała dwa kundelki) prosiła o opiekę gdy wyjeżdżała na weekend- nie wahałam się ani chwili. Spędzałam wtedy z tymi psiakami cały weekend- z chęcią wyprowadzałam je na spacery i uwielbiałam zasypiać z nimi :) Dalej myślałam o yorkach. Dużo czytałam (m.in. dogomanie) ;) Pewnego dnia znalazłam w internecie ogłoszenia że pani z mojego miasta ma do sprzedania szczeniaka yorka. SUCZKĘ! A ja tak chciałam sunie! Pojechałam tylko ją zobaczyć bo wiedziałam że babcia ma dużo do powiedzenia i jak się nie zgodziła to nic nie poradzę. Ale gdy zobaczyłam jej mamusie i ją- puszystą kuleczkę już byłam pewna- będzie moja! Pani (choć nie ma hodowli) okazała się bardzo miła i pomocna- wszystko mi wytłumaczyła i zabrała mnie też na krótki spacer z pieskami żebym zobaczyła jak ładnie sunia umie już chodzić na smyczy :) Umówiłam się z właścicielką na następny tydzień. W tym czasie chciałam babcię przygotować do tego co postanowiłam... W tym samym dniu kiedy miałam przywieźć sunie rano wybrałam się na zakupy- kupiłam miseczki, legowisko, karmę- wszystko położyłam na wierzchu, żeby babcia zobaczyła a sama wyszlam z domu jeszcze po kilka drobiazgów. Gdy tylko weszłam do domu zaczęła się kłótnia, babcia była wściekła. Jestem dorosła- to prawda, ale w końcu jestem pod jej dachem więc jej zdanie mimo wszystko jest dla mnie ważne. Niemniej jednak wystarczyła myśl o małej kruszynce. Byłam zdecydowana. Wieczorem pojechałam po małą- tak ślicznie mnie przywitała :) Państwo od razu uprzedzili że będę wpadać do małej bo też ją już bardzo pokochali :) Mała choć nie jest z hodowli jest zdrowa i wesoła :) Ma już 4 miesiące i bardzo ją kocham! Co do babci- jak zobaczyła małą nie była zachwycona ale przestała już krzyczeć, ale wystarczyło kilka dni i maleńka tak się wkupiła w łaski mojej srogiej babci że teraz często śpi jej na kolanach. A jak maleńka ostatnio troszkę chorowała to zgadnijcie kto najczęściej podchodził do łóżka w którym spała? :p moja babunia :crazyeye::lol: Cieszę się że trafiła mi się uczciwa sprzedawczyni piesków, ale jak czytam niektóre historie to mimo wszystko potrafię wyciągnąć pewne wnioski... Zastanawiam się czy może za jakiś czas nie kupić jeszcze jednaj suni- dwóm będzie weselej :) ...ale tym razem zdecydowanie poszukam jakiejś dobrej znanej hodowli...;)
  10. Czyli mówicie że nie ma się czym martwić :lol::multi: Dzięki wielkie! ...ja to taka panikara jestem troszkę :oops:
  11. Ps. Mam nadzieję że nie powtórzyłam (znowu) już istniejącego wątku...:oops:
  12. Mam takie pytanie- może to głupie i oczywiste ale ja nie mam na ten temat zielonego pojęcia...:oops: Moja suczka (3,5 miesiąca) ma często coś w rodzaju...czkawki... Nie spotkałam się z tym u żadnego innego psa dlatego zastanawiam się czy to normalne... Dodam że ma ją nie rzadziej niż raz na dwa dni, czasami codziennie... Nie chcę od razu z byle czym do weta biegać ale zastanawia mnie czy to nie oznaka jakiejś choroby czy też wszystkie pieski tak od czasu do czasu mają? Ale jeśli tak to czemu moja ma tak często? Jak myślicie co może być przyczyną? Z góry dziękuję za pomoc i rozwianie moich wątpliwości..
  13. Jeju :loveu: Mona, jakie te szkraby są śliczne:loveu: Chyba zdecyduję się na drugie maleństwo :p Ale na razie to jedno odchowam, bo z dwoma takimi diabełkami chyba bym sobie nie poradziła :evil_lol: :evil_lol: :mad:
  14. Suzuni chyba nie bardzo spodobała się łyżeczka na łóżeczku :p [URL]http://download.yousendit.com/4EB1CBD964E48345[/URL] Ps.Nie wiem czy dobrze wstawiłam filmik- mam nadzieję że niczego nie pokręciłam :razz:
  15. [quote name='danani'] Ja mówię, że może ugryźć i sprawa z głowy :p[/quote] Muszę spróbować hihi :diabloti:
  16. [B]Imię: Suzy Płeć: Suczka Urodzona 08.05.2007r Mówimy na nią: Suzka, Suzulka, Misia(bo jak puchaty miś wygląda):loveu: Jem: Royal Canin (głównie) oraz inne dobrości i smakołyki [URL="http://img233.imageshack.us/my.php?image=picakrlewnaal8.jpg"][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/1338/picakrlewnaal8.th.jpg[/IMG][/URL][/B]
  17. Witam wszystkich! No forum wpadam od paru dobrych miesięcy (jeszcze długo przed zakupem yorka), ale nie odzywałam się jak do tej pory zbyt wiele...:oops: Póki co wolałam cichaczem zdobywać informację o tej rasie :p A więc mam na imię Viola (Violetta-wiem..moi rodzice mieli fantazję), mam 20 lat (stara d**a ze mnie:evil_lol:) i od miesiąca mam małą sunię :loveu: Moja mała miała się nazywać "Mika" (stąd nick), ale Pani od której ją kupiłam już wcześniej nazwała ją Suzy i tak już zostało :) Suzunia ma już 3,5 miesiąca i jest (jak wszystkie szczeniaki) przesłodka :loveu: Więc mówimy wielkie DZIEŃ-DO-BRY! I wkraczamy ;)
  18. hmm... moja ma 3,5 miesiąca i wazy 2kg... Jej mama wazy 1,8kg a tata 2,5... Hmm... wszystko w porzadku jest? jak myslicie? duze jest prawdopoobienstwo ze bedzie wazyla ponad 2,5 kg?:roll:
  19. A ja dzisiaj miałam historię która mnie całkiem wyprowadziła z równowagi- jakaś baba na widok mojej małej powiedziała do innej "Jaka słodka. No taka maskotka idealna dla dziecka"... :angryy: Myślałam że wyjdę z siebie:mad: Nie cierpię takich tekstów. Tym bardziej że w ciągu tego samego tygodnia spotkałam sąsiadkę z małym dzieckiem. Sąsiadka oczywiście podeszła do mnie żeby dziecko "pogłaskało" a tymczasem dzieciak próbował wydłubać a właściwie wybić małej oko... A wczoraj zostawiłam małą (na smyczy) z babcia na moment... i w między czasie znalazła się mała dziewczynka która chciała potrzymać smyczkę... Nie trudno się domyślić co się stało- dziewczynka podreptała moją kruszynkę tak że ze 100 metrów już słyszałam jej pisk...:-( I jak tu znalezc złoty srodek? Albo piesek podeptany bo pozwole dzieciom się z nia bawic albo sasiedzi obrazeni bo dzieci im placza ze nie pozwalam bawic sie z pieskiem :mad:
  20. Szukałam wszędzie ale nigdzie nie znalazłam konkretnej odpowiedzi...:placz: Otóż... Ciekawa jestem jakie są NAJLEPSZE kosmetyki dla yorków :cool3: (marka/ firma/ etc). Wszyscy zgodnie piszą, że " 'tanie' nie koniecznie oznacza 'dobre' ", albo: "najlepsze są kosmetyki najbardziej szanowanych/ znanych firm" :razz: i ja się z tym wszystkim zgadzam tylko dalej nie usłyszałam marki tych SUPER kosmetyków. Chciałabym żebyśmy się tu także dzielili doświadczeniami w tej dziedzinie. Np. ja użyłam (chyba) za dużo odżywki norkowej i włosy były niemiłosiernie pozlepiane- jakby... przetłuszczone...:shake: Piszcie wszystko o pielęgnacji włosa swoich yorczków.
  21. No ale wiesz- to mogła mi tak powiedzieć ta pani, a nie widząc yorka mówi żebym mu kaganiec założyła :shake:
  22. Dzięki za pomoc. To już najmniej ważne czy 4 czy 15- ważne że nie tak jak w pks (50% biletu normalnego). Dzięki wielkie:thumbs:
  23. Jadę pociągiem nad morze z południa Polski. Przeczytałam na stronie pkp że za przewóz psa płaci się 4 zł. Ale to niezależnie od kilometrów??
  24. Ja tyko wtrącę jeden epizodzik. Jechałam wczoraj PKSem z moją małą yorczką. Przed przyjazdem autobusu weszłam z nią na dworzec zapytać o cenę biletu dla niej. Pani mi odpowiedziała "Niestety żeby przejechać z psem musi mieć założony kaganiec":crazyeye:... Śmiech na sali. Odpowiedziałam "Pani chyba żartuje":angryy:, a z psem i tak przejechałam (kierowca nawet go nie zauważył):razz: Niektóre przepisy są po prostu śmieszne...
  25. Dzięki za rady- chyba tak właśnie zrobię. Pal licho moje wakacje ale nie chciałabym narażać małego szkraba na dodatkowe stresy. Dziękuję ;)
×
×
  • Create New...