Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. ci weci na szczeście podeszli właściwie czyli po prostu uratowali jej życie i to nie po to aby właściciel miał spokój psychiczny, tylko dlatego,że to było jedyne słuszne rozwiązanie...miała z tym chodzić aż by jej zaczęło gnić, pękło, rozlało się??? a może trzeba było uśpić od razu waszym zdaniem?? tamten guz by pękł a pies umierałby w męczarniach, sam........ a tak żyje, ma się dobrze, słyszę i czytam,że jest żwawa, ma apetyt, zachowuje się normalnie. każdy ma swoje zdanie, ty uważasz,że nie było warto, a my,że owszem, to była jedyna słuszna decyzja i jak widać udało się! a teraz trzymamy kciuki za jej dalsze życie szkoda,że tak szybko niektóre osoby na dogo skreślają psy......... nic mnie już tu nie zdziwi ale boleć boli.....
  2. [quote name='feliksik'] widziałaś ją?[/QUOTE] ???????? ja jestem z Konina, Jeżynka była 30km do Bielsko-Białej............
  3. [quote name='caryca26']Dzwoniłam do schroniska i rzuciłam im temat żeby dziewczyny skontaktowały się z tym naszym Grzegorzem. Jutro jeszcze zadzwonię i jak nic się nie wyklaruje ( to znaczy nie uda się taniej) to myślę ,że powinniśmy skorzystać z pomocy tego dogomaniaka. No ale niech wypowie się też reszta cioteczek.[/QUOTE] no no...jeden Grzegorz drugiego wywołał...właśnie dzwonił do mnie i mówi,że może go zawieźć w środę rano (on ma auto na gaz) caryca, ja Ci daję do niego nr na pw, oczywiście musi dostać dane kikou a pies musi być przygotowany do drogi, czyli na czco i ze wszystkimi papierami mam nadzieję,że zajmiesz się tym na miejscu:)
  4. dogomaniak, notabene o imieniu Grzegorz:) zaoferował transport dla Górnika, jednak nie mieszka w Koninie i ma auto na paliwo, więc łączny koszt wyniósłby około 460zł
  5. u Maczki lepsze wieści pozwala się głaskać i sporadycznie zdarzy jej się załatwić w domu, już nie ma takich rozbieganych oczu ze strachu, chyba zaakceptowała nowe osoby w swoim otoczeniu na tyle,że ufa im.... oczywiście do pewnego stopnia....
  6. zmien tytuł,ze szukamy transportu na trasie Konin - gryfów Śląski
  7. [quote name='_Niva_']Poszło PW, możemy Kornelowi zaoferowac DT (bezterminowo) i opiekę w Warszawie. Transport (jeśli psiak jest w stanie podróżować) też się załatwi :) Prosiłabym o kontakt jeśli możemy pomóc.[/QUOTE] to wspaniale! wiadomo już kiedy jedzie?
  8. Niestety, Jeżynka została śmiertelnie potrącona przez samochód :placz: to na pewno ona, bo obok leżała jej obroża i lizetka :(( jest mi bardzo przykro,że tak się stało :placz:
  9. od soboty próbowałam skontaktować się z Grzegorzem, bezskutecznie, więc jego możemy sobie odpuścić napiszę na transportowym prośbę
  10. dziękujemy za wpłaty:) a Bronisław...cóż...zazdrośnikiem był od zawsze, więc na starość może mu się tylko z tą zazdrością pogorszyć;) dobrze,że zdrowie już ok
  11. ten Grzegorz to była luźna propozycja,schronisko ma z nim kontakt, caryca pytałaś ich czy dzwonili do niego i się umówili? myślałam,że Górnik już będzie u kikou jak wrócę.... czy ktokolwiek założył wątek na transportowym? czy w ogóle coś było zrobione w tej sprawie?
  12. [quote name='caryca26']Ze zmianą tytułu to musimy poczekać na martka1982 a ona jest na wyjeździe...[/QUOTE] nie na mnie, ten wątek nie jest mój telefon Kasi milczy, nikt Jeżynki nie widział:(
  13. na dogo jest watek transportowy ale moze Grzegorz sie zgodzi? przelalam na razie 1000zl po Szariku (bo mam limit), jak wroce to przeleje brakujace 150zl
  14. przez tydzien nie bedzie aktualizacji wplat w pierwszym poscie,poniewaz nie bede miala dostepu do dogo
  15. dotarły wpłaty od bonheur, doroty1 oraz kazika132. dziękujemy!:)
  16. Pan weterynarz mnie uspokoił, wierzę,że skoro on powiedział,że Szarik miał wszystko co powinien, to znaczy,że tak było. Krótko cieszył się domem ale ważne,że go miał...
  17. jeśli osoby z wątku Szarika wyrażą zgodę to cała kwotą przejdzie na Górnika a wtedy może spokojnie jechać Caryca popilotujesz to? mnie nie będzie w Polsce z tych pieniędzy spokojnie starczy również na transport, przy okazji proszę poróbcie fotki Bingo i wyściskajcie go!
  18. [quote name='si_bcw']lipcowe wpłaty dla Maczki: si_bcw 50zł krolik2014 10zł suślik 10zł paulina0409 20zł bjuta 5zł DD Kn 15zł Javena 5zł na konto Kasi przelałam 300zł za czerwiec, powinno być 350zł - uzupełniłam więc wczoraj przelew o 50zł[/QUOTE] Twoja wpłata to 5 czy 50zł? przelej proszę jeszcze Kasi za weta
  19. Dziewczyny, Szarik został dzisiaj rano uśpiony, w domu :(( Weterynarz powiedział przez telefon,że to było jedyne humanitarne rozwiązanie. Szarik miał fatalne wyniki krwi, wielokrotnie przekroczoną normę mocznika i kreatyniny, był na najsilniejszych środkach przeciwbólowych dostępnych na rynku. Miał niewydolność nerek, jego trzustka nie funkcjonowała w ogóle dlatego miał ciągłe biegunki i przestał jeść. Miał również zaburzenia krążenia. Po eutanazji z płuc wyciekło pół litra płynu, więc i one już były zaatakowane. Weterynarz na koniec rozmowy podkreślił,że chciałby abyśmy wiedzieli,że właściciele Szarika naprawdę dobrze się nim opiekowali. Mniej więcej tak to ujął, bo zapisałam sobie na kartce jego słowa. Oczywiście to nie był jego pierwszy kontakt z Szarikiem. Leczył go od początku. Biegaj szczęśliwy za TM Szariczku ['][']['][']['] ze spraw formalnych: Jeśli nie macie nic przeciwko to wszystko co zostało po Szariczku przeleję dziś na konto carycy26. Dzięki tym pieniądzom inny potrzebujący pies pojedzie do dt. http://www.dogomania.pl/forum/threads/225815-G%C3%B3rnik-porzucony-11-sto-latek-z-niedow%C5%82adem-n%C3%B3g-zbieramy-na-DT/page6
  20. bardzo pilna sprawa! małżeństwo z zabrza adoptowało ze schroniska w Koninie 12letniego owczarka niemieckiego parę miesięcy temu dziś dostałam smsa,że chcą go uśpić jutro spróbujemy się dowiedzieć co na ten temat wie jego wet ale bardzo proszę kogoś z was o zrobienie pilnej wizyty w tym domu,żeby przekonać się czy faktycznie z Szarikiem jest już tak źle,że uśpienie to konieczność? sprawa jest naprawdę pilna, a my na odległość (jesteśmy w wielkopolsce) i wyłącznie poprzez rozmowy telefoniczne z tymi ludźmi nie jesteśmy w stanie wiele zdziałać oto wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/218722-Szarik-w-ds-w-Zabrzu-Trzymajmy-kciuki-za-trudne-pocz%C4%85tki!/page33[/url]
  21. niestety zgadzam się z Tobą teraz jednak najważniejszy jest pies. mamy numery telefonów do lecznicy, jutro równo o 10 zadzwonię i wypytam weterynarza jak to wygląda czy znacie kogoś z zabrza, kto mógłby do tych ludzi pojechać i sprawdzić na miejscu co się dzieje z Szarikiem? sprawa pilna, będę na dogo tylko do pt rano, mogę zostawić komuś adres tych ludzi i telefony potem sprawę będzie pilotował kolega ale on nie wchodzi na dogo ta wizyta jest bardzo wskazana, zależy mi aby ktoś zobaczył Szarika, powiedział jak wygląda, chodzi, zachowuje się dziś koło południa pani napisała w smsie,że nie chodzi, nie je, wymiotuje po południu, gdy kolega z nią rozmawiał powiedziała, że dostał metacan, który zaczął działać i że Szarik wstaje, przejdzie kilka kroków a potem znowu się kładzie jutro ma mieć od rana jakieś badania niestety boję się najgorszego,że my na odległość nie zdziałamy wiele, a od pt kolega zostanie z tym sam i oni po prostu go uśpią a my nawet nie będziemy o tym wiedzieć albo dowiemy się po czasie:((((((
  22. [quote name='caryca26']Weszło 35 zł od roland_de . Nie określił się jako przekazujący deklaracji na Górnika ale w obecnej sytuacji przekazuję tę kwotę na jego rzecz i zapisuję na jego wątku ... http://www.dogomania.pl/forum/threads/225815-Górnik-porzucony-11-sto-latek-z-niedowładem-nóg-zbieramy-na-DT/page5 Martka1982 napewno mu wysłała zapytanie o przekazanie deklaracji , odpisał coś? Ciągle myślę co z Jezyną:( pisalam do niego nie odpisal on jest rzadko na dogo
  23. Dzisiaj pani Szarika zadzwoniła do schroniska z informacją,że musi go uśpić. Schronisko odesłało ją do mnie. Dziękuję za zaufanie, jednak nie czuję się władna w podjęciu decyzji czy faktycznie Szarik powinien zostać uśpiony czy nie. Niestety pani nie dodzwoniła się do mnie, a jedynie przesłała smsa. Jednak rozmawiał z nią kolega, wolontariusz, który również nigdy nie był właścicielem psa, więc nie czuł się władny do podjęcia takiej decyzji. Poprosiliśmy panią o podanie nam nr do weterynarza, u którego Szarik jest leczony. Pani ma przesłać ten nr wieczorem, jeśli tego nie zrobi będziemy dzwonić do niej i próbować ten numer zdobyć. Chcemy porozmawiać z weterynarzem czy faktycznie nie widzi już dla niego szansy. Jeśli on potwierdzi słowa właścicielki, niestety stanie się to co nieuniknione. Jeśli jednak zaprzeczy, to nie wiem co wtedy. Kolega zostanie z tym problemem sam i do tego na odległość, gdyż ja niestety wyjeżdżam pojutrze za granicę. Boje się tego, bo oni zrobią wtedy to co uznają za stosowne, a my jako wolontariusze naprawdę niewiele możemy:(
  24. [quote name='Sabina02']To dosle, tylko nie pamietam do kogo porzednio wyslalam. Podasz mi dane do przelewu na PM?[/QUOTE] prześlę, dziękuję
×
×
  • Create New...