martka1982
Members-
Posts
8614 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martka1982
-
Toni - PORZUCONY PUDEL już w domciu:) Dziękujemy:)
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Nie, to pudel średni -
zdrowie, charakter, temperament: Leda kilka razy w roku wygryza sobie dwa-trzy placki na skórze,które wymagają leczenia. Niestety w warunkach schroniskowych, te nawroty będa sie powtarzać. Leda jest spokojną, bezkonfliktową suczką. Ma już swoje lata, więc najbardziej potrzebuje spokoju, spacerów oraz ciepłego i suchego pomieszczenia, w którym mogłaby wylegiwać się do woli. Zbójini czy coś jeszcze dodać? wystarczy tyle do ogłoszeń? Będziemy wdzięczni wszystkim, którzy będą ogłaszać Ledulę.
-
[COLOR=Black]Do Schroniska trafiłam w 2001 roku. Ale zanim się tam znalazłam prowadziłam spokojne życie razem z moimi właścicielami. Jestem rasowym owczarkiem niemieckim, mam również rodowód. Ale niestety po jakimś czasie moje spokojne życie zamieniło się w koszmar. Zachorowałam na nużycę. Gdyby mój właściciel zaczął leczyć mnie od razu na pewno dałoby się wyleczyć tę chorobę. Kiedy mój stan się pogorszył mój właściciel postanowił mnie wyrzucić. Pewnie stwierdził, że w takim stanie nie nadaje się do hodowli. Błąkałam się na Posadzie. Kiedy już straciłam nadzieje, że ktoś się zlituje nad chorym psem, na mojej drodze pojawiła się osoba, która zabrała mnie do Schroniska. Jak się później dowiedziałam była to wolontariuszka. W Schronisku zrobili mi mnóstwo badań. Byłam cała łysa. Miałam rany, które krwawiły. Bardzo mnie to wszystko bolało. Leczenie, któremu mnie poddano łagodziło ten ból i z miesiąca na miesiąc wyglądałam coraz lepiej Jestem bardzo wrażliwym i kochającym psem. Szukam kogoś kto pokocha mnie taką jaką jestem. Potrafie być bardzo wiernym przyjacielem. Ze względu na moją chorobę musiałabym być pod stałym nadzorem weta. Moja choroba jest łagodna jesienią i zimą a latem jest troszeczkę gorzej. Jestem również po sterylizacji. Jeżeli nie zraziła Was moja choroba i chcielibyście mnie przygarnąć to czekam w Schronisku.[/COLOR][COLOR=Olive][COLOR=Black] Nazwali mnie Leda. [/COLOR][/COLOR][B][COLOR=Olive][COLOR=Black] [/COLOR][/COLOR][/B]
-
Toni - PORZUCONY PUDEL już w domciu:) Dziękujemy:)
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za ogłaszanie Toniego. Szukamy mu DT lub najlepiej DS ale wiadomo jak jest - ciężko:( -
Toni - PORZUCONY PUDEL już w domciu:) Dziękujemy:)
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Tak, jestem wolontariuszką, w schronisku jestem kilka razy w tygodniu. Toni jest u nas od niedawna i na razie to co mogłam o nim napisać z obserwacji, to już napisałam. To spokojny, bezkonfliktowy pies. Potrafi chodzić na smyczy, bardzo lubi spacery. Na razie jeszcze nieufny w stosunku do ludzi ale to dlatego,że nie zna nas jeszcze zbyt dobrze. Na początku było z nim źle - wymiotował z nerwów i stresu, dostał na wszelki wypadek antybiotyk. Już teraz jest ok fizycznie, ale psychicznie....- on przez ok. 8 lat miał dom i swoją panią i nagle to wszystko stracił. Jemu jest naprawdę ciężko. Namiary na pracownika schroniska - [COLOR=SeaGreen]radek.schronisko@op.pl [/COLOR][COLOR=green][COLOR=SeaGreen]782-985-738[/COLOR] [COLOR=Black]oraz do mnie: [COLOR=Blue]martka1982@gazeta.pl[/COLOR] lub PM Dane schroniska: Gajowa 7A 62-510 Konin (wielkopolskie) [/COLOR][/COLOR]0-63 243-80-38 -
O super:))) Cieszę się bardzo w imieniu swoim oraz Ogryzki:)) I dziękujemy bardzo darczyńcy:) Mam nadzieję,że wózeczek będzie się dobrze nosił i że dzięki niemu Ogryzia będzie radośniejsza i bardziej samodzielna:)
-
Toni - PORZUCONY PUDEL już w domciu:) Dziękujemy:)
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Po uzębieniu weterynarz oceniła wiek Toniego na około 8 lat -
Toni - PORZUCONY PUDEL już w domciu:) Dziękujemy:)
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Jutro zapytam czy wet ocenił już jego wiek, jak widzicie w liście nic o tym nie ma, więc trzeba ocenić po zębach. On się przestraszył, bo ja mam całkiem spory aparat i np mój pies też się go boi......po prostu pies widzi duży, czarny przedmiot i myśli,że może chcę go skrzywdzić...? Toni jest w schronie bardzo biedny...najgorzej mają psy,które wiedzą co to znaczy mieć dobrego właściciela i prawdziwy dom i nagle to tracą. Trafiają w obce miejsce, nikt już ich nie podrapie za uchem, nie wygłaszcze - na to w schronisku niestety nie ma czasu. Jeśli znacie jakiegoś dogomaniaka,który kocha tą rasę, to może dajcie takiej osobie znać,że jest tu taki pudelek. Będę wszystkim bardzo wdzięczna. Psy z naszego schroniska trafiały już do nowych właścicieli dzięki dogomanii, schronisko może zawieź psa do nowych właścicieli lub przynajmniej przewieź go przez część trasy, jeśli jest to daleko od Konina. -
Toni - PORZUCONY PUDEL już w domciu:) Dziękujemy:)
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
To pudel średni. Nie reaguje na inne psy(mieszka w pomieszczeniu z innym psem), jedyne co go cieszy to wyjście na spacer, poza tym stoi pod drzwiami i nasłuchuje co się dzieje, a jak chciałam mu zrobić zdjęcia to dostał takiej trzęsionki, ze dałam za wygraną (dlatego te zdjęcia nie są mojego autorstwa) -
Witajcie! Znacie kogoś kto kocha pudle i pomaga w znalezieniu im dobrych domów? Obecnie w schronisku w Koninie przebywa biały pudel. Tutaj jest jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/toni-porzucony-pudel-do-schronu-trafil-wraz-z-listem-od-zrozpaczonego-wlasciciela-129015/[/url]
-
Niedawno do schroniska w Koninie został przywieziony pudel o imieniu Toni. Toni został przywiązany z listem i torbą z jedzeniem do bramy w miejscowości Niedźwiady Duże. W liście było napisane: Przyjacielu !!! Wabię się Toni.Miałem bardzo dobrą Panią ale zmarła. Mną zajmował się jej mąż, niestety jest bardzo chory i nie ma siły się mną opiekować, sąsiedzi mu nie pomogą, rodziny nie ma. Chciał mnie oddać do schroniska ale jest tak przepełnione, że mnie nie chcieli. Jeśli mnie przygarniesz podam Ci łapę i pomacham ogonkiem. Jestem zdrowy, dużo nie jem. Daj mi suche jedzenie i wodę przegotowaną a Ci się odwdzięczę. Jeden kawałek karmy do psów wystarczy mi na cały dzień. Lubię być drapany pod szyją i klepany po pupie. Wykąp mnie raz w m-cu a uczesz chociaż raz w tygodniu. Zaopiekuj się mną będę Ci wdzięczny. Z poważaniem Toni Czy na dogomanii jest ktoś kto kocha pudle i byłby w stanie pomóc Toniemu? Pies ciężko znosi schroniskowe warunki, więc tymczas również jest jak najbardziej pożądany. Możecie sobie wyobrazić co musi przeżywać w schronisku pies, który do tej pory miał własny dom i kochającego właściciela.... Dodam tylko,że Konin jest 100km od Poznania, na trasie na Warszawę. [IMG]http://img71.imageshack.us/img71/3733/pudelnz2.jpg[/IMG][IMG]http://img83.imageshack.us/img83/7350/pudel1rb9.jpg[/IMG]
-
Mala, ja może sobie wydrukuję nazwy oraz skład tych leków i zapytam się czy to by było dobre dla Żaby. Nie znam tak dobrze historii Żaby ale ona miała pęknięta miednicę kiedyś i może te jej problemy teraz wynikają właśnie z tego. Trudno ocenić tak naprawdę co psa boli, i dlaczego np Żaba nie może sama wstać - ból stawów czy złamana kiedyś miednica,która daje o sobie znać.........?
-
Zdjęcie Ogryzi z dnia dzisiejszego. Sabina wysłałam Ci już maila [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1325/1003264om0.jpg[/IMG]
-
ZŁoty,kokolino 7 MiesiĘczny Psiak MA DOM !! :)
martka1982 replied to Natussiaa's topic in Już w nowym domu
A może mogłabyś mu porobić ogłoszenia w kilku miejscach? Kokuś jakoś nie ma szczęścia, bo nadal biedak w schronie siedzi [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2959/1003196kv7.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3580/1003192pm9.jpg[/IMG] -
Już przeczytałam, to jutro biorę centymetr do schronu i robimy akcję - mierzenie! Trochę się boję, bo Ogryzka jest bardzo żywiołowa i idealne jej wymierzenie możliwe by było chyba tylko jakby była pod narkozą;) ale znajdę sobie jakiegoś pomocnika i będziemy próbowali wymierzyć Ogryzię z jak największą precyzją. Trzymajcie kciuki:)
-
Hehe:) no myśle ze przeliczysz na cale bo wtedy to juz bym sie w ogole pogubila, mam jeszcze kilka pytan wiec tez wyslalam Ci juz PM. a jakie dane potrzebne są do ogloszenia? mogą byc dane schroniska? [B]schroniskokonin@poczta.onet.pl , tel. /63/ 243-80-38[/B] [B]Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt ul. Gajowa 7A 62-510 Konin[/B]
-
A tak wogole to chcialam o cos zapytac, mianowicie: ile kosztuje cos na stawy dla psa (bo pewnie to jej najbardziej potrzebne) czy jest jakies konto gdzie mozna by przeslac Zabuli pare zl na leki? Czy ktos w schronie moglby jej je podawac? A najlepiej Martka1982 zapros opiekuna Zaby na forum, zeby byc z nim w kontakcie;) Konto to sie oczywiscie znajdzie, tylko ze wydaje mi sie, ze skuteczne leczenie, to leczenie systematyczne. Jeśli miałyby to być leki, które Żaba miałaby dostawać do końca życia, to i musiałyby na to być systematyczne fundusze. W schronie oczywiście pracownicy podają leki psom. A co do opiekuna to....nie wiem o kogo chodzi. Żabą opiekują się pracownicy schroniska, jest ich kilku, a obowiązek sprawowania opieki nad zwierzęta spoczywa na tym pracowniku, który akurat jest na zmianie.
-
Ok. Podaję zatem telefon do wolontariusza z koninskiego schroniska, który, jeśli tylko będzie mógł to odbierze i udzieli wszystkich możliwych informacji osobom zainteresowanym. Jeśli chodzi natomiast o przebieg choroby Ledy, czym ją leczono, co teraz dostaje itp, to proponuję wysłać maila do schroniska i stamtąd uzyskać odpowiedź, gdyż my jesteśmy tylko wolontariuszami i na nazwach leków, dawkach itp się po prostu nie znamy [B]888 389 135 Piotr[/B]
-
W sprawie adopcji proszę kontaktować się z pracownikami schroniska [B]schroniskokonin@poczta.onet.pl [/B][B]/63/ 243-80-38[/B] Z tego co mi wiadomo to co najmniej 2 psy znalazły już domy dzięki dogomanii i "kwasu" nie było. Jeśli dom będzie można sprawdzić, porozmawiać z tymi ludźmi, wyjaśnić im wszystko, co musi być wyjaśnione, i jeśli okaże się,że nikt nie ma wątpliwości,że to dobry dom, to oczywiście psiut jak najbardziej będzie mógł jechać do nowego domku
-
To nie jest kuweta, tylko,powiedzmy,że jej łóżko i pojazd,którym się porusza po pomieszczeniu, odpychając przednimi łapkami
-
Z tego co mi wiadomo, to żaden pies w schronie nie zaraził się od niej. Ledzie raz się poprawia, raz się pogarsza, to zależy od pory roku, niedawno znów miała nawrót choroby, ale już jest o wiele lepiej. Oto kilka zdjęć Ledy, zrobionych jakieś 2 godziny temu. Ten ciemny placek, który widzicie na ostatnim zdjęciu powstał właśnie wskutek choroby. Ma wtedy nakładany taki specjalny,czerwony preparat [IMG]http://img113.imageshack.us/img113/9594/1003189px7.jpg[/IMG] [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/4206/1003190nm1.jpg[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/7858/1003187ih5.jpg[/IMG]