Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. Sabina mam super wieści! Aurora jedzie do domku w piątek za tydzień:) Będzie mieszkać we Wrześni, 50km od Konina:) Anusiaczek: [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/4443/1004781.jpg[/IMG] [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9079/1004775.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/5351/1004780.jpg[/IMG]
  2. Z Konina do Katowic jest 320km w jedną stronę. Nie ma szans aby dowozić Promyka. Nawet gdybyśmy znaleźli jakieś miasto bliżej, to i tak nie miałby go kto ani czym wozić codziennie. Niestety taka jest smutna rzeczywistość. Promyczek waży około 7 kg.
  3. Niestety justynavege nie może pojechać na wizytę przedadopcyjną. Nie znam nikogo innego z tamtych okolic...Sabina help! Może Ty kogoś znasz?
  4. To co na co dzień czyli smutna szarość schroniskowej egzystencji...
  5. Dziękujemy za banerki! Oto co dostaje Promyk: NIVALIN 0,5ml w zastrzyku raz dziennie MEMOTROPIL 1/3 kapsułki raz dziennie
  6. Nie, nie jest wykastrowany.
  7. Napiszę jak jest: znalazł się domek dla Wiki w okolicach Nowej Rudy. Napisałam już do justynavege z prośbą o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej. Pani, która pośredniczy w adopcji powiedziała,że zapewni transport. Mi udało się znaleźć z tamtych okolic tylko justynavege ale może Sabina Ty znasz kogoś, kto również mieszka niedaleko? Im szybciej znajdziemy i sprawdziwy dom tym szybciej okaże się czy Wika będzie mogła tam jechać - transport możliwy nie wcześniej jednak niż po 6 czerwca (to i tak już niedługo)!!!!
  8. Tak jak napisałam w pierwszym poście - plusem Kudłatego jest jego łagodne usposobienie. On by muchy nie skrzywdził! Poza tym nie boi się ludzi, których zna ale jak ktoś, kto przychodzi do schroniska w poszukiwaniu psa do adopcji ma się "skusić" na Kudłatego skoro on widząc obcego człowieka chowa się do budy? Człowiek z ulicy go nie przygarnie - to musi być ktoś kto rozumie,że Kudłatemu trzeba poświęcić trochę czasu. A to taki piękny pies - olbrzym, choć mentalnie to przestraszone dziecko:(
  9. Janeczka mentalnie to już kobietka. To nie ten sam dzieciaczek, który trafił do schroniska. Ona naprawdę dorośleje i widać to po jej zachowaniu. Miała kiepski start i kurcze....reszta też będzie kiepska?:(
  10. Mam prośbę do osób, które rehabilitowały/rehabilitują pieski u tej Pani w Katowicach. Może mogłybyście zapytać ją czy ma jakąś psiapsiółkę psiarę albo po prostu zna kogoś kto mógłby dać Promyczkowi tymczas w Katowicach? To może być chociażby miesiąc - dla niego to i tak byłoby dużo.... a może ktoś z innych dużych miast zna - Łódź, Warszawa, Kraków,Wrocław, Poznań, Szczecin....tam na pewno są ośrodki rehabilitacji..... Promyczek w Koninie nie ma szans!!
  11. Wózeczek to na razie odległa kwestia.
  12. Czyli sytuacja się trochę zmieniła. Zanim Spajki znajdzie dom mogą minąć miesiące a dla Kudłatego dom potrzebny jest jak najszybciej...
  13. Wiem,że coś dostaje ale nie chce strzelać. Zapytam i wam napiszę.
  14. Dostałam dobrze rokujące wieści....trzymajcie kciuki! Może Wice się poszczęści........
  15. Tak, ja też nie tyle martwię się o koszty, co o znalezienie DT dla niego. Tak jak już pisałam - on może mieć zakładaną pieluchę,może być zostawiamy sam w domu - w schronisku przecież sporą część czasu spędza sam (właściwie to z kotami), ale jakby nie patrzeć potrzebna jest osoba, która ma doświadczenie z takimi przypadkami, i która będzie go regularnie wozić na rehabilitację czyli tak jak napisałaś Sabina - to musi być ANIOŁ....
  16. [quote name='coronaaj']Komu mam wyslac deklaracje finansowa dl promyczka?[/quote] wyślij mnie proszę
  17. Po operacji oczka Stivi trafił na pewien czas do pomieszczenia, gdzie dochodzi do siebie. Oczko mu łzawi ale wiadomo, jest świeżo po operacji. Za jakieś 2 tygodnie będziemy analizować po jego zachowaniu czy zaczyna coś widzieć czy nie....
  18. Poprosiłam w pierwszym poście o zgłaszanie deklaracji finansowych. Koszt rehabilitacji - czy ktoś orientuje się jakiego rzędu to może być kwota? Może ktoś mi prześle w tej sprawie PW z informacją? Jednak najważniejsze teraz to znalezienie mu DT.
  19. Lista jest imponująca:) Do pierwszego postu mam wkleić jedną i drugą listę czy też coś się zdublowało? Dziękujemy ślicznie!
  20. Zdjęcia z tymczasu: [IMG]http://images45.fotosik.pl/131/18ea3d633ef7193a.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/131/6e70d6fa590338b0.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/131/2095f285593ead93.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/132/35f180891e182827.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/127/a4dabb7b9ec44a84.jpg[/IMG]
  21. Rozmawiałam z prezeską. Jeśli znajdziemy DT w Katowicach to rozpoczniemy zbiórkę na rehabilitację. A może to nie muszą być Katowice? Znacie jakieś inne centra rehabilitacji? Jak to wygląda cenowo?
  22. Dziękujemy za ogłoszenia! Zatem Krewetka ma allegro i alegratkę. Nie poszła do domku, ponieważ pan, który ją chciał nabył innego psa.
  23. Pytacie kiedy Promyk może rozpocząć rehabilitację - odpowiedz: już. Może faktycznie lekarz zalecił to co w schronisku jest wykonalne czyli szczypanie w łapki i wiadomo,że poświęcenie każdego dnia kilku minut na to nie będzie wielkim obciążeniem tutaj dla nikogo, ale przecież wszyscy wiemy,że to mało, za mało. Promyk mógłby mieć zakładane pieluchy, oczywiście trzeba by dbać wtedy jeszcze bardziej o powstające odparzenia. Od razu mówię,że jak jest sam to się żali....szczeka. Moim zdaniem powodem tego jest niemożność poruszania się oraz tęsknota za człowiekiem. Jak się do niego wchodzi, to kładzie tą swoją umęczoną główkę na kolana i nadal cicho popiskuje.....:-( Pytałam się czy był badany pod kątem kontrolowania potrzeb fizjologicznych - nie był. Rozmawiałam z osobą, która poświęca mu najwięcej czasu o tym i dowiedziałam się,że na początku Promyczek robił pod siebie - na posłanie. Teraz gdy chce się załatwić wyczołguje się z posłania i idzie w kierunku drzwi balkonowych. Marta uważa,że on wie,że chce się załatwić, ale tak jak już napisałam nie był badany pod tym kątem. Sprawa zbiórki - pogadam jeszcze na ten temat z Martą (pani prezes). Zdaję sobie sprawę,że i rehabilitacja i pobyt w DT to będzie spory koszt ale nie chciałabym abyśmy rozpoczęli zbiórkę nie mając choćby cienia szansy na DT (bo rozumiem,że z rehabilitacją nie byłoby problemów - dzwoni się i się umawia? jeśli się mylę i np terminy są kosmiczne to napiszcie). Jeśli uzbieramy jakąś kwotę, a potem okaże się,że nie możemy nawet tych pieniędzy wykorzystać, ponieważ nie znalazł się DT w Katowicach, to jak poczują się ludzie, którzy wpłacili pieniądze? Nie chciałabym aby ktokolwiek poczuł się oszukany, gdyby okazało się,że zbieraliśmy pieniądze na rehabilitację, do której nie doszło. Mam nadzieję,że rozumiecie moje rozterki. I co Wy na to?
×
×
  • Create New...