Jump to content
Dogomania

martka1982

Members
  • Posts

    8614
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by martka1982

  1. znalazła domek [IMG]http://www.dogomania.pl/TUSIA%20najmniejsza%20sunia%20w%20schronisku,%20si%C3%84%C2%99ga%20zaledwie%20ciut%20powy%C3%85%C2%BCej%20kostki.%20Ma%20oko%C3%85%C2%82o%201.5%20roku.%20Jest%20bardzo%20spokojn%C3%84%C2%85%20i%20cich%C3%84%C2%85%20suczk%C3%84%C2%85.[/IMG][B]TUSIA[/B] [B]najmniejsza sunia w schronisku, sięga zaledwie ciut powyżej kostki. Ma około 1.5 roku. Jest bardzo spokojną i cichą suczką.[/B] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2904/1008952q.jpg[/IMG] Sabina jeszcze raz wielkie dzięki za Sarę! W miejsce Tusi pojawia się ETNA
  2. zobaczcie jaka sunia zawitała do nas do schronu. Podobna do Koli prawda? I w podobnym wieku bo ma około roku. Dostała na imię Etna i oczywiście szuka domu [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2554/etna3.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3155/etna4.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/4498/etna2.jpg[/IMG]
  3. Sara pojechała do domu do Warszawy:)
  4. Tusia nr 29, Biszkopt nr 34 oraz Landrynka nr 36 mają domy
  5. super wieści! czyli sprawę wizyty mamy załatwioną. czekamy w takim razie na info kiedy ma się ona odbyć
  6. ok, to szukajmy razem, domek jest na Pradze. Trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!!!!!!
  7. Słuchajcie! Odezwał się do mnie pan z Warszawy, które chce zaadoptować Spajka!!!!!!!!!!!!!!!! Dostał namiary na schron a mnie poproszono o poszukanie kogoś do wizyty przed adopcją!!!!!!!! Zabieram się za poszukiwania!
  8. hotelik przesłał nam fotki Kudłatego. Super, ze spaceruje juz poza terenem hoteliku ale powrot do punktu wyjscia i tak mu z pewnoscia zajmie jeszcze duzo czasu [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/5125/img0208hr.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/6777/img0174e.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1618/img0177tj.jpg[/IMG] [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4848/img0179b.jpg[/IMG] [IMG]http://img547.imageshack.us/img547/7190/img0180m.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/5065/img0181n.jpg[/IMG]
  9. Nie wiem nawet jak mam to napisać, więc zacytuję [B][I]Witam, z wielką przykrością muszę Państwa powiadomić że dziś rano odeszła ode mnie Lula (bo tak się tutaj nazywała). Jest mi tak przykro, że nie mogę tego opisać. Wczoraj na wieczór Lula czuła się gorzej więc pojechałam do lekarza na ul. Głogowskiej który jest czynny 24h. Lekarz stwierdził że Lula czymś się struła, ale podał jej jakieś leki na alergie, na wymioty, przeciwzapalne i miało być dobrze. Wracając do domu już było lepiej. Nad ranem znowu było gorzej, Lula się już nie ruszała. Jak najszybciej pojechałam z nią do lekarza ale niestety kolejnej dawki leków jej wątroba nie wytrzymała. Walczyłam o nią jak mogłam, szczególnie że się tak pokochałyśmy, że ona była wszędzie ze mną. Jeździła na spacery, do znajomych, spałam z nią w łóżku. Bywałyśmy u weterynarza co 5 dni na ważeniu i badaniu, doglądał ją ponieważ była na diecie i specjalistycznej karmie. Nie wiem jak to się mogło stać, robiłam wszystko żeby miała u mnie jak najlepiej i nie dałam rady. Jestem załamana bo ją w tym czasie tak pokochałam i ona we mnie uwierzyła. Pokochałam tą mała rudą mordkę, która codziennie na mnie rano wchodziła do łóżka, zaczepiając o śniadanie. Za mało czasu miałyśmy dla siebie! Z wielkim żalem powiadamiam o tym że Lula zostawiła po sobie wielką pustkę. Nie rozumiem czemu akurat jej to się musiała przytrafić. Czy nie macie Państwo drugiej Luli u siebie schowanej, żeby mi ją chociaż trochę zastąpiła? Drugiej kochanej rudej mordy, która będzie leżała ze mną na kanapie i chodziła tam gdzie nas nogi poniosą? Za krótko miałam przyjaciółkę, którą tak zdążyłam pokochać![/I][/B]
  10. Kojakowi troszkę paprze się uszko przez tego gronkowca:( niestety nie zapytałam co u Kojaka, bo schron już na pewno dzwonił. Postaram się nie zapomnieć
  11. dziękujemy Ketunia! chwilę mnie nie było na dogo i już takie zaległości mam.... rozmawiałam z wolontariuszką, która pojechała w tamtą niedzielę wraz z panią fotograf zrobić Kudłatemu zdjęcia do MP. Powiedziała mi,że Kudłaty bardzo się ich bał. Może miała ogromny, profesjonalny aparat i dlatego tak reagował? więc tak jak już pisałam wcześniej, na zdjęciach wygląda na przestraszonego. Pisałam maila do pani fotograf z pytaniem czy mogę jej zdjęcia zamieszczać w necie ale jeszcze mi nie odpisała. Jeśli się zgodzi pokaże Wam te fotki. A dziś na moją skrzynkę dotarły zdjęcia Kudłatego przesłane przez hotelik. Niestety nie miałam czasu nawet ich obejrzeć ale postaram się je tutaj wkleić jak najszybciej.
  12. [quote name='sonikowa']No to ja juz nie wiem jak ma tu pisac, wiec napisze po prostu -- poniewaz Spajki ma kiepska sytuacje finansowa a potrzebny jest i bedzie mu weterynarz, po rozmowie z Moria o jego stanie zdrowia poprosilam zaprzyjazniona fundacje z Niemiec, czy nie pokrylaby kosztow kontroli weterynarujnej i ewentualnych zabiegow u weta. Jak sadze, troche by to pomoglo bo potrzebne bylyby pieniadze tylko na hotel a pies mialby zabezpieczona opieke lekarska. Jak znam fundacje, przysla tez pewnie Spajkiemu jakies pysznosci do jedzenia. [B]Bardzo prosze o odpowiedz czy to ok,[/B] bo psow w potrzebie jest wiele i jesli Spajki jej nie potrzebuje, to chcialabym dac Niemcom znac jak najszybciej -- decyzja o pomocy dla Spajkiego wstrzymuje pomoc dla innych psow, rowniez chorych i starych, wiec mam nadzieje, ze dacie mi szybko znac czy korzystamy ze wsparcia na weta Spajkiego czy nie.[/QUOTE] z tego co wiem Spajki otrzyma z jednego bazarku około 300zł, które można będzie przeznaczyć na ewentualne leczenie/zabiegi. Ogólnie jednak uważam,że finansowej pomocy się nie odmawia. Pozostaje także kwestia zaufania. Osoby, które bywają na różnych wątkach wiedzą jak było w przypadku innego psa u Morii - Farta. W jego przypadku Moria zażądała na kastrację psa 300zł, choć ten weterynarz brał za ten zabieg 200zł (było to sprawdzane), po czym przez wiele miesięcy nie wykazała w żaden sposób,że do tej kastracji doszło.Dopiero po wielkiej awanturze i licznych interwencjach oburzonych darczyńców jak i osób postronnych przedstawiła rachunek z datą świadczącą o tym,że miesiącami zwlekała z zabiegiem. Czy faktycznie pies został wykastrowany, czy też rachunek był fikcyjny lub wystawiony na innego psa nie wiadomo do dziś, ponieważ nikt tego psa od tamtej pory nie widział. Nie pojawiło się ani jedno zdjęcia psa na jego wątku(brak jajeczek dość łatwo wykazać na fotografii). Boję się,że tutaj może być podobnie. Czy możemy mieć pewność,że przesyłając Morii pieniądze, w kwocie której zażąda, zabieg faktycznie zostanie wykonany i czy cena za zabieg będzie taka jak żądała Moria? Uważam,że są mocne podstawy aby sądzić,że może tak nie być. Dlatego też do Morii zostanie wysłana bezstronna osoba, nie z dogomanii, oddelegowana przez schronisko,która zabierze Spajkiego do weterynarza (innego niż ten, z którym Moria ma układy) i poprosi o sprawdzenie co Spajkiemu jest potrzebne, w jakiej formie, w jakim czasie itp. Moria oczywiście, jeśli zechce, może uczestniczyć w tej wizycie. Gdy będziemy w posiadaniu informacji o stanie zdrowia Spajka będziemy wiedzieć czy pieniążki na leczenie są potrzebne,a jeśli tak to w jakiej kwocie i na co. Osoba oddelegowana przez schronisko wyraziła zgodę na każdorazowe zabierania Spajka do weterynarza, aby wszyscy tutaj mieli pewność,że faktycznie pies u tego weterynarza był, kiedy był i co zostało zrobione. Anula, którą poprosiłam o przekazanie swojej deklaracji na Spajka, wyraziła zgodę. Dzięki niej Spajki zyska comiesięcznie 50zł a zatem MAMY KOMPLET DEKLARACJI. Dziękuję.
  13. nie sa lepsze ale cieszymy sie ze w ogole sa! schronisko slicznie dziekuje! jeszcze jedna fotka [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/2484/1006136.jpg[/IMG]
  14. o ile wiem fotografem byla emilae. dziekujemy za fotki [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/5964/1006137.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/2536/1006138e.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/6724/1006139n.jpg[/IMG]
  15. Cieszę się,że interwencja schroniska już przyniosła pożądane rezultaty, oby tak dalej. Schronisko otrzymało zdjęcia: [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/3561/1006140.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/5798/1004537x.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/8496/1006110.jpg[/IMG] [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/9669/1006134g.jpg[/IMG]
  16. [quote name='agata51']A co z zobowiązaniami z naszej strony? Przypominam, że Moria prowadzi hotel i jej firma też ma pewne zobowiązania finansowe. Zdaje się, że warunkiem przyjęcia psa do hotelu jest opłata za pobyt [B]z góry. [/B]Rzadko bywam w hotelach, ale jeśli już, to też muszę płacić z góry. Cóż, c'est la vie. Jak mnie nie stać na hotel, śpię w stogu siana. Ale co wy wiecie o autostopie! Zasadę płacenia z góry musimy przestrzegać. Żądania wciąż nowych zdjątek Spajkiego uważam za śmieszne - byłyby uzasadnione, gdyby Spajki był szczeniaczkiem, zmieniającym się z doby na dobę. Spajki jest, jaki jest i chyba już się nie zmieni. Ale jeśli [B]osoby postronne[/B] są w stanie zrobić lepsze zdjątka, Moria pewnie będzie szczęśliwa - Spajki szybciej domek znajdzie. A tak między nami - o co ten rejwach? Bo nie rozumiem.[/QUOTE] a co ma gonia66 poradzić na to,że osoby które się zdeklarowały nie płacą? nie ma pieniędzy, więc ich nie przesyła. Ja też bym chciała,żeby było płacone z góry ale co z tego,że ja bym tego chciała????? Zdjęcia są ważne, i wie to każdy, kto ogłasza psy. Bez dobrych zdjęć nikt nie zwróci na psa uwagi.
  17. Moria poprosiła o napisanie kilku ciepłych słów na jej temat, bo grunt się jej pod nogami pali? Złą strategię przyjęłaś emilae bo zamiast napisać coś pozytywnego o Morii, Ty zaczęłaś od ataku. Moje obserwacje są takie: Spajki jest jednym z nielicznych już psów z dogomanii, które są w tym hotelu, bo dogomaniacy przestali Morii ufać. A zaufanie jest bardzo ważne, gdy wysyła się psa na drugi koniec Polski. Brak informacji, zdjęć,wykłócanie się o pieniądze a teraz nawet ODMOWA WYDANIA PSA i w tym przypadku sprawiły,że to zaufanie jest coraz słabsze (moje już żadne). Owszem, hotel nie jest instytucją charytatywną ale przecież Spajki nie ma długu. Zaledwie od 3 miesięcy Moria dostaje pełną kwotę w dwóch ratach i od tego wszystko się zaczęło. Cała kłótnia zaczęła się od pieniędzy..... Gdy padały pytania na wątku o samopoczucie psa, gdy padały prośby o zdjęcia, Morii nie było....lecz gdy pojawił się problem finansowy (nie aż tak poważny o czym z pewnością wiedzą osoby,które mają rozeznanie w tym jak bardzo psy są pozadłużane w hotelach czy klinikach), Moria pojawia się (w końcu!) pełna roszczeń i oburzenia. Mnie,osobiście dało to do myślenia. I to bardzo. Po czym jeszcze wnioskuję,że dogomaniacy nie ufają już Morii? Gdy prosiłam wiele osób aby zechciało zadeklarować pieniążki na SPAJKA U MORII nikt, ale to absolutnie nikt nie wyraził zgody. Natomiast gdy prosiłam o deklaracje dla SPAJKA,KTÓRY JEDZIE DO NOWEGO DT, zgodę wyraziło osób! i to w ciągu jednego dnia! to też mi dało do myślenia. Nie wiem co teraz będzie z tymi deklaracjami. Pozostawiam to do uznania tym 6 osobom. Mam nadzieję,że Spajki w żaden sposób nie ucierpi na tym co się tutaj dzieje.
  18. Prezeska mówi,że cały czas przerywało i nie zdołała za wiele usłyszeć. Może domek mówił coś na ten temat ale ona nie usłyszała. Na pewno będą jeszcze wieści, tym bardziej,że Renia wysłała do nich maila
  19. schronisko zawsze dzwoni po około tygodniu i pyta o psa. Jeśli tylko będę coś wiedziała to natychmiast napisze
  20. A ja się mogę pochwalić,że wiem. Nasza prezeska dzwoniła do domu - nie za wiele usłyszała, bo rozmowę przerywało, ale nowa Pani powiedziała,że u Miętuska wszystko w porządku i że ona już widzi,że Miętus zaczął się zachowywać jakby czuł się już u siebie. A zatem Miętoliński już się zaaklimatyzował w nowym domciu! :)
  21. Kierowniczka schroniska w Koninie była zmuszona interweniować telefonicznie u Morii w związku z informacją o przywłaszczenie przez Morię psa należącego prawnie do schroniska. W czasie rozmowy Moria wycofała swoje słowa jakoby Spajki należał do niej. Zgodnie z prawem nie może nim dobrowolnie rozporządzać a wszelkie decyzje mają być podejmowane po wcześniejszym uzgodnieniu ze schroniskiem. Spajki zostanie u niej jeśli będzie spełniać następujące warunki, do których zobowiązała się podczas rozmowy telefonicznej: 1. będzie regularnie przesyłać na maila schroniska zdjęcia i informacje o Spajkim (ja je przekleję na wątek) 2. wyraża zgodę na niezapowiedziane wizyty osób postronnych w swoim hotelu, które skontrolują stan Spajkiego i zrobią mu zdjęcia a także będą miały wgląd w jego książeczkę zdrowia. Szczególnie interesują nas regularne szczepienia i odrobaczenia. Adnotacje z książeczki wkleję na wątek. Ponadto wszelkie zabiegi weterynaryjne będą uzgadnianie między schroniskiem a weterynarzem i to schronisko otrzyma fakturę za zabieg. Pieniądze zostaną przesłane bezpośrednio do weterynarza, żeby nie było powtórki z historii Farta. Jeśli Moria będzie stosować się do powyższego pies będzie mógł u niej zostać.
  22. cajus przestan tu wypisywac klamstwa o jakims ds bo nic takiego nie mialo miejsca. nie bede odpowiadac na zadne twoje pytania bo ja zadalam ci jedno i jakos nie raczyles na nie odpowiedziec do tej pory........... mamy zalatwiony na dzis transport. zadzwonilam do Morii zeby poprosic ja o przygotowanie Spajka do drogi. Jeszcze dobrze nie skonczylam zdania a tak jak sie wydarla..............ogolnie powiedziala ze SPAJKI JEST JEJ I ZE GO NIE WYDA(coś wam to przypomina? bo mi historie Farta kiedy chciala zataic,ze go nie wykastrowala w porę mimo iz wziela za to 300zl. poprosilam Prezeskę TOZ o interwencję. jesli Moria psa nie wyda rozumiem, ze postanowila go przygarnac do siebie na stale i wtedy zadne deklaracje nie beda juz potrzebne. Poprosilam rowniez moderatora o przejecie watku i oczyszczenie go. jesli Spajki zostanie wydany, zostane jego skarbnikiem.bylo to jednak przed deklaracja Morii, wiec nie wiem co bedzie teraz. Informuje rowniez,ze te osoby, do ktorych pisze Pw z prosba o przekazanie swoich deklaracji Spajkowi sa informowane,ze on jedzie do Renaty. a zatem czekamy czy info Morio. zostawiasz psa u siebie na stale jak mi mowilas i jestes jego prawnym opiekunem a zatem zobowiazujesz sie go utrzymywac z wlasnej kieszeni? do tej pory nie pisalam na twoj temat i na temat twojego hoteliku nic zlego. jednak po rozmowie z toba doszlam do wniosku ze prawdopodobnie cos ukrywasz skoro nie chcesz wydac psa. I nasuwaja mi sie pytania: Czy Spajki jest zdrowy? Czy ma jakieś widoczne rany na ciele, ktore od razu zauwazylby kierowca a potem nowy dt gdybys go wydala? czy jest w gorszej kondyncji? co ukrywasz tym razem Morio? postawilas na szale własną dobra opinię. co takiego sie dzieje ze wolalaś ja stracić niż wydac psa???????????????
  23. Dziewczyny jak wiecie, każdej z was przesłałam PW z prośbą. Bardzo mi zależy.. Renia czy domek Miętuska odzywał się do Ciebie? ostatnio nie ma mnie w schronie,więc nie wiem co oni wiedzą.
×
×
  • Create New...