martka1982
Members-
Posts
8614 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martka1982
-
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
pytałaś co jadła w schronisku - gotowany ryż lub makaron z rozgotowanym miesem a w to była wrzucona rozmoczona sucha karma, więc faktycznie nie jest przyzwyczajona do suchego -
Mogę tylko napisać,że decyzja schroniska była przemyślana i nie widzę w tym co się stało żadnych uchybień ze strony schroniska. Jeśli ktoś wywnioskował inaczej z postów na wątku,a co niektóre - jak czytam- mają na celu wskazanie winnych, to możemy polemizować ale na pw, bo Dumce to nie pomoże. Takie sytuacje zawsze wywołują emocje ale teraz powinniśmy skupić się na tym aby Dumka znalazła dt/ds
-
tak jak widać w pierwszym poście, ogłoszenia są z końca maja, więc już nieaktualne PACZEK ja mogę pytać ale ona nie ma teraz deklaracji, nawet jeśli Biafra, DIF czy ktokolwiek inny powie mi: tak, mam miejsce. to co ja z tym zrobię skoro my nie mamy kasy? całość kwoty przeszła na Maczkę. moglibyśmy to 735zł podzielić ale tak naprawdę to tylko Maczka ma teraz stałe deklaracje w wysokości 270. Dumka ma 25 stałych. nie wiem jak to zrobic,zeby bylo dobrze
-
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
ciesze się,że jakoś już chodzi na tej smyczce ale bardzo zmartwiła mnie kupa tylko w pokoju.... -
Kajtek-widzę nie oczami a sercem-ma dom w Miliczu!
martka1982 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
no i znalazł się Kajtek! -
Golfik bez łapki - w nowym cudownym domu !!!
martka1982 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
[quote name='caryca26']Ale może on podsikuje bo jest z innymi psami i chcę swój zapach zaznaczyć? Mój Max tak robi jak jakiś inny pies do nas przyjdzie.Może gdyby był sam bez innych psów to by nie podsikiwał...Sprawdzaliście go jakby był sam w pomieszczeniu?[/QUOTE] upewnie się jak to było tam mieszkałby z innym psem ale on nie podsikuje -
nie rozmawialam jeszcze z Biafrą. nawet nie wiem czy przyjmie Dumkę, bo minęło już tyle czasu...Biafra mogła wejść na wątek, przeczytać,że Dumka jedzie do ds i po prostu mogły jej się zmienić plany. I tak wydaje mi się,że dwie sunie, które potrzebują tyle uwagi, to może być dla Biafry za dużo, ale zapytam, opisze jedną i drugą i zapytam jak ona się na to zapatruje. Druga sprawa to taka,że w tej chwili dla Dumki nie mamy nic:( oprócz 25 zł od Sabiny (dziękujemy!), więc nawet jeśli Biafra się zgodzi, to i tak Dumka nie pojedzie bo nie ma deklaracji i koło się zamyka:( tak, Milot przekazała 200zł. przelałam je do skarbnika Dumki czyli si_bcw. edit: tak to teraz wygląda: [FONT=Verdana]deklaracje na dt:[/FONT] [FONT=Verdana] Sabina02 25zł - nowa deklaracja [/FONT][FONT=Verdana]Paweł K z FB 50zł -czy ktoś kto ma kontakt z Pawłem informował go o sytuacji Dumki i prosił o przeniesienie deklaracji? bo jeśli nie, to ta zostaje dla Dumki Roland_De 20zł - nie mam odpowiedzi czy przechodzi na Maczkę Anashar 10zł - nie mam odpowiedzi czy przechodzi na Maczkę [/FONT][FONT=Verdana]razem:? wpłaty w czerwcu: [/FONT][FONT=Verdana]arim 30zł kamila_s 100zł A.B. z FB 110zł gonia13 30zł Javena 5zł Paweł z FB 50zł [/FONT][FONT=Verdana] razem:325zł wpłaty w lipcu: [/FONT]Nova77 30zł Roland_de 20zł wujek&ciocia 30zł MakS 10zł Agnieszka103 10zł winter7 100zł Anna B. 30zł Milot 200zł Sabina02 50zł (za 2 miesiace) Amazonka71 20zł mparley 20zł AnnaA 30zl razem: 550zł całość wpłat:875zł wydatki: transport Dumki 140zł zostało: 735zł
-
Onyks adoptowany ! :) Powodzenia psiaku :)
martka1982 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
[quote name='caryca26']No to mnie załamałaś...Narazie zostanę przy tych kilkunastu co mam po te daje rade na bieżąco aktualizować a niektórym wykupuje wyróżnienia.[/QUOTE] i myślę,że to o wiele lepsze niż robić raz na miesiąc a taką ilość. -
[quote name='ewatonieja']potrzebuję telefonu mejla osoby do kontaktu w sprawie adopcji, nie wiem też gdzie dokładnie przebywa Roch :([/QUOTE] przebywa pod Koninem (wielkopolska) tel 513 252 632 lub 63 243 80 38 [email]schroniskokonin@poczta.onet.pl[/email]
-
Golfik bez łapki - w nowym cudownym domu !!!
martka1982 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
gdyby nie to,że podsikuje już byłby w domu z tą sklonnościa będzie mu trudniej znaleźć to jedno jedyne miejsce na ziemi...:( -
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
martka1982 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
[quote name='si_bcw']DT może uratować Bingo... niestety posypał się - był ostatnio osowiały i smutny, potem przestał jeść. okazało się że jest poważny problem z nerkami :( jest w niedobrym stanie. dom, stały lub tymczasowy, może go uratować i pozwolić jeszcze żyć...[/QUOTE] moja droga, to info dotyczy Dingo. to tylko jedna literka w imieniu a my rozmawialyśmy przez telefon i pewnie stąd to nieporozumienie z Bingo ok, to Dingo jest w rozsypce ale o tym napisalam przed chwilą na jego wątku -
Mały rudzielec ma dom na Śląsku. Powodzenia Kloniku!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
fantastycznie! trzymamy kciuki! -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
oo merdanie ogonem!!! jak na tą małą to mega, mega sukces! -
[quote name='delfy2000']Już kilka osób pytało na FB czy sa jakieś nowe wieści od Falbania... Czy tabletki podziałały? Jak się ma nasz przystojniak?[/QUOTE] będą zadowoleni bo..................dziś odwiedziłam Falbanka! Było nam po drodze, więc postanowiliśmy wjechać i spieszę donieść,że Falbanek kwitnie!!! to nie ten sam pies! błysk w oku, uśmiech na pycholu, wyluzowany, szczęśliwy, rozleniwiony, błyszczący, czyściutki.............boski!!!! Pani Ela to anioł! widać,że się kochają i są w siebie zapatrzeni. Rano około 6 i wieczorem około 22 idą na długi spacer tam gdzie Falban zaprowadzi, w ciągu dnia wychodzą na krótsze, bo małemu leniowi się nie chce.... Falban jest ściskany, obcałowywany, w objęciach i widać,że mu te czułości pasują. Poza tym uwielbia się pieścić. Wykłada się na plecy i czeka na mizianie po brzuchu. Najlepiej czuje się w domu, wylegiwanie się na zewnątrz nie leży w jego naturze. Zawsze chodzi na smyczy, bo potrafi płochliwie zareagować na jakiś niespodziewany hałas, np gdy sąsiad krzyknie za płotem. Nadal nie potrafi przekonać się do mężczyzn, toleruje ich ale się boi. Dostaje do jedzenia świńskie nóżki na odbudowę chrząstki i widać,że kuracja w połączeniu z trocoxilem dała zdumiewające rezultaty. On już w ogóle nie kuleje!!! Chodzi po prostu super, jak zdrowy, dziarski pies....byłam w szoku. Nawet przebiec się czasem ma ochotę, gdy jego koleżanka za czymś popędzi do przodu. Gdy leży na posłaniu i dostaje miskę, to czasem nie chce mu się wstać, więc wkłada łapę w miskę i ją sobie przyciąga pod nos...pani mówi,że robi to komicznie! musicie wybaczyć ale zdjęcia i filmik wstawię gdy dojdę do siebie (pewnie jutro)
-
Nie przeczytałam każdej wypowiedzi na wątku Dumki, dlatego ustosunkuję się tylko do kilku. Oczywiście warunki, w jakich miała żyć Dumka, były jasno określone od samego początku. Zarówno mnie jak i schronisku wydawało się,że dla Dumki będzie lepsze jeśli przez czas wakacji (dla niej miał to być jednocześnie czas aklimatyzacji) będzie miała spokój, ciszę i ogród do swojej dyspozycji razem z innymi psami i kotami. Wydawało nam się,że w ten sposób przeżyje mniejszy szok związany ze zmianą miejsca. Okazało się jednak,że Dumka była tak przerażona i nowym miejscem i ludźmi w ogóle wszystkim,że jedyne o czym myślała,to ucieczka. Mimo dobrego zabezpieczenia posesji miałaby szansę uciec, gdyby kopała dostatecznie długo. Zaznaczałam przed adopcją,że nie dam gwarancji,że Dumka nie będzie kopać czy też z czasem szczekać, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć jak zachowa się pies w nowym miejscu. Myślę,że dom miał dobre intencje ale sytuacja go przerosła. Dumka nie okazała się psem bezproblemowym i faktycznie wynika z tego,że musi przebywać z człowiekiem w domu a na spacery wychodzić tylko na smyczy (pewnie stres będzie dla niej jeszcze większy ale będzie to również gwarancją bezpieczeństwa). Już w sobotę rano było wiadomo,że Dumka wróci. Uważam również,że nie należy Dumki skazywać na schronisko do końca życia, tylko dlatego że nie zdała tej próby i czuła się nieszczęśliwa w nowym miejscu. Nie zgadzam się aby stwierdzenie,że starych drzew się nie przesadza było zasadne w przypadku schroniskowych weteranów. Nie chcę aby Dumka odchodziła w schronisku, tylko dlatego,że nie została adoptowana gdy była młodsza. Wiem,że większość osób na wątku podziela moją opinię, więc zanim skontaktuję się z Biafrą i zapytam czy jej dt jest nadal aktualny musimy ustalić plan działania. Deklaracje zostały przeniesione na Maczkę, i co teraz? Powiedzmy,że wracają do Dumki - część już przepadła (nie mam wieści jeszcze od dwóch deklarujących jeśli chodzi o ich dyspozycje), więc trzeba będzie szukać nowych deklaracji. może macie jakieś inne propozycje? edit: Dumka od dziś od 17 przebywa znowu w schronisku. Podróż zniosła bardzo dobrze, nie ma choroby lokomocyjnej, w samochodzie czuje się w miarę komfortowo, nie kręci się, bujanie wyraźnie ją uspokaja.