martka1982
Members-
Posts
8614 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martka1982
-
dzisiaj mam jeszcze lepsze wiesci!!! jego wyniki krwi sie znacznie poprawiły...nie spisałam wartosci ale najwazniejsze, ze pojada do Emiś, więc bedzie z nich widac,ze poprawa jest. ekg wyszlo, jak na jego wiek i przyjmowane leki, w normie. troche gorzej wyszly wyniki watroby ale to i tak wszystko daje optymistyczny obraz Dingo ma teraz kolezanke - 2 miesieczna suczke, ktora jest w niego zapatrzona jak w najswietszy obrazek, na spacerach idzie zawsze tam gdzie on, Dingo stal sie jej mentorem;) spia razem w jego koszyczku...dla niego to lepiej,ze ma towarzystwo wszystko juz gotowe na wyjazd....
-
Golfik bez łapki - w nowym cudownym domu !!!
martka1982 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
i pokazujemy w międzyczasie golfiarza -
Mały rudzielec ma dom na Śląsku. Powodzenia Kloniku!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
może ludzie nie lubią rudych psiaków? -
dziękujemy! zaraz sprawdzę i uzupełnię w pierwszym:)
-
Malwinka pojechała do ds do Sosnowca, kciuki bardzo potrzebne!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
pozdrowienia dla Malwinki! -
Misia już w ds. Trzymajcie kciuki za małąi!!!
martka1982 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Furciaczek i jak? -
Falbanek pokaż się! Walka o Twoje zdrowie jeszcze się nie zakończyła!
-
wymioty i biegunka....tak jakoś mi się skojarzyło.....to objawy m.in. niewydolności trzustki. mój to ma i długa drogę przeszłam zanim trafiłam na weta, który poprosił o przyniesienie kału do badania,żeby zbadać ile tam tłuszczu....jedno proste badanie i była diagnoza a pies się męczył i męczył, łącznie z podejrzeniem o zaburzenia psychiczne... te wymioty zdarzają się rano?
-
Kajtek-widzę nie oczami a sercem-ma dom w Miliczu!
martka1982 replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
przede wszystkim szukamy deklaracji, bez nich Kajtek nie będzie mógł jechać -
tak, to samo Byłam dziś u Dingo, wprawdzie krótko ale byłam. rozmawiałam też o tym jak się zachowywał przez ostanie dni - u niego jest jak sinusoida...raz lepiej, raz gorzej, raz chce jeść chrupki sam a raz trzeba siedzieć nad nim i po chrupce podawać i namawiać do jedzenia.dziś czuł się na tyle dobrze,że wyszedl na spacerek i w ogóle reagował gdy się wokół niego kręciliśmy
-
dziekujemy bonheur!
-
już są znane wyniki. wszystkie są w normie poza ALAT, który wyszedł 120 a norma to 50-70. wet powiedział,że w jego wieku to nic złego. oglądał rentgenowskie zdjęcia Falbanka na płycie i stwierdził,że Falbanio to chyba chodzi tylko dzięki trocoxilowi bo ma tak zdeformowaną miednicę,że mógłby właściwie już się nie podnosić. uważa,że kuracja powinna być kontynuowana, pani Ela ma jeszcze jedną tabletkę, która poda mu na początku sierpnia a ja zobowiązałam się dosłać dwie kolejne ( i ostatnie zarazem) najpozniej pod koniec sierpnia, tak aby kurację można było kontynuować bez niewskazanych przerw. (zakończymy na 6 tabletkach). a zatem cioteczki! rozpoczynamy ponowną zbiórkę na tabletki. mam nadzieję,że i tym razem uda się nam zakupić je za niecałe 90zł za sztukę.
-
ufff!!! Dingo jedzie w niedzielę. Si_bcw z jeszcze jedną wolontariuszką zawiozą staruszka. Pojedzie z pakietem kroplówek na około miesiąc, leków też na miesiąc i jeszcze dostał royal canin renal zdaje się,że 7kg od schroniska:) super nie? wyjazd około 5 nad ranem. kciuki mocno potrzebne aby Dingo dobrze czuł się w podróży edit: dziękujemy Kamili_s, Nova77 oraz Piotrowi Stanisławskiemu za wpłaty dla Dingo:)
-
najlepiej dla nas by było gdyby te psy zawiózł ktoś od nas - Dingo chory, trzeba nadzorować, poza tym pojedzie z arsenałem leków, kroplówek itp. Jeszcze raz na miejscu by się pogadało jak u każdego z tych psów wygląda sytuacja itp. widzę,że to jest coraz mniej prawdopodobne, więc sytuacja pewnie zmusi nas do tego aby jechaly z kimś obcym ale i tak nie ma takiej osoby ani auta czy na część trasy czy na całość