Dla tych, którzy nie wiedzieli... Lolek tydzień był w nowym domu. Państwo wspaniali, mieli wielką motywację i pokochali łobuza. Spał w łóżku i poczuł się u siebie. Niestety ich 12 letnia sunia po przejściach ciągle reagowała strachem na nowego domownika:
"Lolek w nowym domu pewnie nie zostanie ,niestety wycofana Rózia nadal leży za stołem i się trzęsie ludzie bardzo polubili naszego psiaka ,śpi z nimi w łóżku ,nie mogą się go na chwalić ,że taki delikatny ,czuły ,że pięknie rano budził ich na dwór ..itp.
Jeszcze próbują ,jeszcze wierzą że ich sunia też polubi Lolusia ."
"Z tego nic nie będzie ,Rózia składa się z samego strachu ,to pies który ileś lat żył w piwnicy ,tam rodził miot za miotem..
Szkoda mi mojego Lolusia ,poleżał w piernatach i pewnie trzeba będzie jutro lub pojutrze go zabrać .
Sunia nawet do wody sama nie podchodzi.
Loluś nadaje się do bloku w 100% ,do bloku ,do łóżka ,do rozpieszczania."
Tymczasem Bolek tęsknił ale i spokorniał, wyciszył się...
A co do Lolka zapadła decyzja o powrocie, za jakiś czas gorzej by to przeżył :(
"ucieszył się na widok Agnieszki ,czuł że znów coś się zadzieje ,cofnął się do pana..
W Łomiankach już się cieszył ,ale tęskni za tamtymi ludzmi ,co tu dużo mówić ,spał w łóżku ,był tulony ,głaskany ,wszystkie smakołyki dla niego...dobrze że to tylko był tydzień.. "
Jak widzicie - jest ciężko :(