On jest bardzo zazdrosny. nie dopuszcza do mnie żadnego zwierzaka.Sam trafił do nas przypadkiem - pewnie jako szczeniak skończyłby za TM albo w najlepszym razie na łańcuchu. Teraz zawzięcie broni swojego terytorium. Przyznaję rozpieściłam go jak był malutki bo akurat odszedł mój Pupil i teraz mam za swoje! :oops:.