Kochana Marysiu, nie umiem pisać tak pięknie jak Ty ale chcę Ci powiedzieć że możesz na mnie zawsze liczyć- zresztą tak jak na wszystkich z naszej wielkiej, forumowej rodziny. Napiszę jak potrafię...
Brakuje mi Ciebie na wspólnych wątkach - pamiętasz jak pisałam że jestem śpiochem?
Kto teraz "wyprowadzi" psiaki na nocny obchód po dogo kiedy ja będę spać?
Nie ma mnie kto teraz ochrzanić, nie ma mnie kto upomnieć że od kilku dni nie wchodzę na dany wątek, nie ma kto sprawdzić "listy obecności"... ani postraszyć Dogorrą...
Tak mi tego brakuje... Tak mi CIEBIE brakuje...
Wprowadzasz tyle słońca i radości. Chciałabym żeby i w Twoim życiu wkrótce zaświeciło słońce. Postaraj się przegonić chmury - zrób to dla siebie... zrób to dla nas... i dla tych bezbronnych zwierzaków. Wszyscy Ciebie potrzebujemy i wszyscy czekamy...