Jump to content
Dogomania

A-s-i-a

Members
  • Posts

    578
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by A-s-i-a

  1. [quote name='Isadora7'][SIZE=5]Napisałam na ogólnym jamniczym, dzwoniłam na ten numer i usłyszałam komunikat "kierunek czasowo wyłączony"[/SIZE][/quote] Isadoro!!!!! Czy już coś wiesz na temat jamnisia z postu 1078? :placz::placz::placz:
  2. [quote name='MonikaP']No. Ufff znaczy się. A tę dziewuchę, która narobiła tyle zamieszania, pogonić, gdzie pieprz rośnie :angryy:.[/quote] Pogonić! :mad: Pogonić! :mad: Tyle strachu nam narobiła :angryy:. Mam nadzieję, że to nie jest żona brata nowego "tatusia" Pixie. Tylko sobie jakaś {...} z "palca wyssała" to pokrewieństwo..... Bo , jeśli są jednak między nimi takie więzy krwi, tzn. że informacja nie jest fałszywa !!! Musiała coś takiego usłyszeć!!! Ale może ja już za bardzo panikuję... Tyle emocji nagromadzonych po śledzeniu tematu spowodowało, że przestałam myśleć racjonalnie, stałam się OKROPNIE podejrzliwa...
  3. Taka kochana sunia.... Miejmy nadzieję,że na święta domek będzie... Może się cioteczki czepiam, ale, czy to dobry pomysł na tak wczesną sterylkę? Sama mam sunię z DT, szczeniaczka i chciałam ją wysterylizować, niestety, Wet odmówił, twierdząc, że sunia powinna mieć pierwszą cieczkę i dopiero wtedy można operować... Jak to jest?... A co do imienia suni, to to pytanko zostawiłyście bez odpowiedzi :) Jest ich trochę do wyboru :lol: No to zaczynamy? - Tosia? - Miłka? (to jedna z moich)
  4. [quote name='Isadora7']Yunona zwróć uwagę na dychawicę, wiem że dopilnujesz. Chce tylko powiedzieć że u Rambunia tak się zaczynała padaczka, a jamnisie jak wiadomo podatne. I bardzo często przyczyną wystąpienia w efekcie rzeczywsitych ataków jest dla jamnisió stress. Ćwiczyłam, rozmawiałąm, czytałam wiem z autopsji. Harry niestety biedaczysko jest po przejsciach. Więc czynnik stresowy u chłopaka ewidentny.[/quote] Tak, Isadoro, masz rację. Wiem coś o tym, bo mam sunię z padaczką. To wygląda na pierwsze objawy padaczki. Tak właśnie często zaczyna się atak u mojej suni.... Aczkolwiek bywa i tak, że na tym się kończy, jeśli biorę Miłeczkę na ręce, przytulam, głaskam, uspokajam... Od ubiegłej niedzieli mam w domku niespełna 4 miesięczną Sonię (z DT od Marleny). Bardzo się martwiłam, jak Miłka to zniesie, ale :multi: NIC SIĘ NIE DZIEJE! Nie wystąpił atak:multi: Miłeczka już coraz lepiej toleruje Sonię. Lecz to ich wspólne egzystowanie ma jeszcze bardzo wiele do życzenia Miłka tylko warczy, (ale nie gryzie!) kiedy Sonia pakuje się na jej fotel.Co cóż, bardziej jej się Miłki fotel podoba... Ale jeszcze nie ma wspólnych zabaw. Śledziłam od początku historię Harego i mam nadzieję, że wreszcie znajdzie spokój i miłość... Wtedy się uspokoi, wyciszy i nie będzie żadnej choroby padaczkowej. Trzymam kciuki!!!
  5. [quote name='paros']Dakar został znaleziony w lesie przez pana, który przechodził akurat nieopodal ze swoim psem. Z daleka pan [B][COLOR=Red]myślał, że może leżą zwłoki jakiegoś zwierzęcia[/COLOR][/B]. Kiedy podszedł bliżej okazało się, że [B][COLOR=#ff0000]w śniegu leży zwinięty w kulkę, roztrzęsiony bokser, którego jedyną reakcją było podniesienie powiek i zrezygnowane spojrzenie…[/COLOR][/B]:-( Pan wrócił do domu ze swoim psem ale o tym spojrzeniu nie mógł już zapomnieć. Wsiadł na rower i pojechał jeszcze raz w to samo miejsce, Dakar wciąż tam był. Gdy powiedział – chodź, on wstał i poszedł za nim. Pan próbował przez całą niedzielę znaleźć pomoc ale nikt nie interesował się losem psa, więc zamknął go u sąsiada w ciemnej komórce i szukał mu domu. Wziął go jeden z mieszkańców wsi ale Dakar polował na kury więc szybko go zwrócił. Boksiu wrócił więc do komórki… Na szczęście pan dziś dotarł do odpowiednich ludzi i… Dakar jedzie jutro do hotelu w Złotokłosie, [B]trafi pod skrzydła fundacji „Koci Świat”.[/B] Dakar jest trochę wychudzony ma nie więcej niż 2 lata. Nie wiadomo jak zachowuje się w stosunku do psów (na pewno nie lubi kur..) do ludzi lgnie i jest w stosunku do nich bardzo przyjacielski. Okulista jednoznacznie stwierdził, że pies został bardzo mocno uderzony w głowę,:shake: przez co na oczkach powstały krwiaki. Dakar nie widzi na jedno oczko zupełnie a na drugie tylko troszkę. Możliwe, że ktoś go pobił w tym lesie i zostawił na pewna śmierć. :-( [B]Kontakt do Kociego Świata: tel. 0 603 651 833 mail: [EMAIL="fundacja@kociswiat.org.pl"]fundacja@kociswiat.org.pl[/EMAIL] [/B] [IMG]http://images45.fotosik.pl/39/00f25c8f935ffcb0med.jpg[/IMG] [B]Dlaczego mnie wyrzucili i pobili, czy jestem taki brzydki???[/B] :shake: [IMG]http://images25.fotosik.pl/303/64d192cf05b92107med.jpg[/IMG] [IMG]http://images27.fotosik.pl/302/dd0ff5150b477641med.jpg[/IMG] [IMG]http://images25.fotosik.pl/303/56cb4e3d3840b374med.jpg[/IMG][/quote] Nie wiadomo w które miejsce na głowie piesek był uderzony... Jaka jest diagnoza Weterynarza? Czy wzrok stracony na zawsze, czy może go odzyskać po wchłonięciu się krwiaków? Boże!!!! Widzisz i nie grzmisz!!!
  6. Dlaczego mi łzy ciekną? :) Patrząc na to szczęście, aż człowiekowi na duszy lżej. Szkoda, że przybywa ciągle nowych nieszczęśników:placz: No właśnie.... Tu się cieszę, a za chwilę znowu żal serce ściska...
  7. [/goute] Jesli o tego chudziaczka a moze po prostu tym panstwu zaproponowac drugiego jaminika i jak beda dwa to Pajdulek nie bedzie wyl bo nie bedzie zostawal sam. Jest to jakis pomysl. Mialam to samo z Bazolkiem dopoki sie nie przyzwyczail jak jest teraz Tymon i po za szczekaniem Tymonka to generalnie psiaki sie wspieraja. Sama Basiu wiesz ze jeden jaminis w domu to tak jak dwa bez wielkiej roznicy ......[/quote] Popieram! Popieram!:lol: Jeśli tylko Państwo chcieliby dwa, to jest to wspaniały pomysł. Tym bardziej, że obydwa byłyby nowe w tym domku, więc od początku będą się wspierać. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/mieszkanko-dla-bokserka-do-roczku-126831/[/URL]
  8. [quote name='Marlena:)']Noooo :cool3: A tak wogole to mała jamnisia Sonia wczoraj szczęśliwie dojechała do nowego domku. Jak narazie nie potrafi zachować czystości,ale zaczęła się ostra nauka,więc za jakiś czas powinno być już ok ;). U A-s-i mała napewno będzie przeeeszczęśliwa:loveu:[/quote] Maleństwo jest cudowne :lol: Dzisiaj została na 5 godzin sama (Miłka " na pokojach", a Sonia w kuchni). To "zezarła " koszyczek, w którym miała odpoczywać w dzień. I TROCHĘ mokro się tam zrobiło. Byłyśmy po 18.00 u Weta. Tak jak przypuszczałam, Sonia nie ma jeszcze nawet 4 m-cy. Waży 4,50 kg :crazyeye: :lol: Ale musimy zadbać i o wartościowe jedzonko i o linię :evil_lol: Została zaszczepiona, odrobaczona i solidnie przebadana. Wszystko jest w porządku :lol:. Kiedy Sonia zajęła kawałek miejsca w moim łóżku (no nie pogadasz, żeby zajęła mejsce dla niej przeznaczone) -to Miłka je opuściła :shake: i od niedzieli nocuje w swoim fotelu- a do tej pory było to tylko dzienne spanko. Sonia traktuje Miłkę jak mamę, wtula się w nią, liże, a ta bestia tylko warczy i straszy kąsając :shake: Na szczęście jest to tak "bolesne kąsanie", że Sonia nawet się nie przestraszy,tylko ciągle powtarza czynności wciskania pupy w brzuch Miłki i lizania jej "pyszczydła". Na razie u Miłki nie wystąpiły ataki padaczki :multi:. Tylko "martwię się", że Miłce nie wytrzyma wiązadełko w górnej wardze, oderwie się i podniesiona warga zawinie się na oczy :lol::lol::lol::lol:. Kiedy jej to przejdzie...
  9. [quote name='snuszkak']Pani od Marty nie wezmie Figi :-(, jej maz sie nie zgodzil dlatego domku szukamy dalej, Asia jestes zainteresowana? Skad jestes? Napisz cos o sobie, ;)[/quote] przeczytaj PM ( pw). ode mnie :)
  10. [quote name='snuszkak']Historia Figi jest smutna. Kiedyś pewnie miała swój domek, kochających ludzi? Dlaczego znalazła się w schronisku nie wiem nikt. Trafiła do klatki z dużą mix bernardynką, która ją terroryzowała. Skrajnie wychudzona trafiła do mnie do DT. Jest zaczepiona, odpchlona, odrobaczona i wysterylizowana. Widać, że wczesniej byłą domowniczką - doskonale wie co to łóżko. [SIZE=3][COLOR=Red]Figa ma około 2-3 lata[/COLOR][/SIZE], więc jest młoda i energiczna. Kocha ludzi i toleruje inne psy. Nie może natomiast być w domu z małymi zwierzętami jak papuszki, chomiki itp, gdyż chętnie na nie by polowała. Koty goni jak uciekają, więc jeśli masz tolerancyjnego kota co nie zje Figi i nie będzie od niej uciekał to szybko się dogadają. Figa umie chodzić na smyczy i nie załatwia się w domu, tylko na spacerze. Śpi grzecznie cała noc. Narazie zostawała sama w domu maxymalnie na 3/4 godziny ale myśle że i dłuższe przerwy dla niej nie będą straszne, nic nie niszczy. [SIZE=4][COLOR=Red]Szukam dla niej odpowiedzialnego domku, takiego na zawsze!!!![/COLOR][/SIZE] Figa po około 2 dniach u mnie. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/33/9d39435ca15b8b95med.jpg[/IMG][/URL] Figa teraz [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/34/a32fb0835cd82e06.jpg[/IMG][/URL] Figa jest pod opieką fundacji Animalia z Poznania. Przebywa około 15km od Poznania. W razie pytań [EMAIL="snuszkak@gmail.com"]snuszkak@gmail.com[/EMAIL][/quote] Matko !!! Chudzinka!!! Ale śliczniutka biedunia! Napisz jak najszybciej, jak tylko otrzymasz inf. od tej Pani, czy adoptuje Figę? Zależy mi na tej informacji..... :) A ile osób ustawiło się w kolejce do przesiewu na adopcję Figi?
  11. [quote name='AMIŚKA'][FONT=Arial Black][SIZE=3][COLOR=Blue]BASIU ZYJ NAM 100 LAT[IMG]http://img205.imageshack.us/img205/4017/buziakwj6.gif[/IMG]W IMIENINOWY WIECZÓR ekipa jamnicza ze SZCZECINA:lol::lol::lol: [FONT=Verdana][COLOR=Black][SIZE=1]A DOSTAŁAS MOJE PW;)[/SIZE][/COLOR][/FONT] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] [B]BASIU!!!![/B] Chociaż C[I]ię jeszcze nie znam, ale stwierdzam,że jesteś[/I][B] WIELKA!!!! SERDUCHO MASZ OGROMNE JAK CAŁY GLOB!!! Życzę Ci w ten szczególny dzień dla Ciebie, aby spełniały się Twoje marzenia: te głośno wypowiadane i nie wypowiadane wcale, te wielkie i małe, łatwe i trudne do spełnienia. :)[/B]
  12. [quote name='Dorothy'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/301/0064925c9b790f51.jpg[/IMG][/URL][/quote] :eek: To co zobaczyłam,to właściwie własnym oczom nie wierzę!!! Słowa, które padają z moich ust są najgorsze jakich można użyć :motz::motz::motz: pod adresem tego oprawcy!!!! Niech bym go dorwała!!!!:snipersm::2gunfire:. Ile jest w -[B] ludziach?-[/B] .... zła. Nie można nazwać tego zezwierzęceniem, bo obraziło by się te stworzenia. RATUNKU!!!!! CHYBA SIĘ UDUSZĘ Z WŚCIEKŁOŚCI!!!
  13. Dzięki za wiadomość.Trzymaj rękę na pulsie i nie zapomnij o mnie, proszę . Ja też będę się przypominać. Cały czas widnieję na stronce "przygarnę psa". Pozdrawiam.
  14. [quote name='Neris']Na razie nie jadę tam bo mam sukę po skomplikowanej sterylce i nie zostawię jej dopóki się dobrze nie wygoi. Na razie na pewno jest do oddania suka 7-letnia japan-chin, ten 5-letni standard szorściak i nie wiem co jeszcze. Wlaścicielka psów niechętnie zgadza się na ich oddanie, ale ze zdrowiem nie za dobrze więc powolutku, powolutku będzie je oddawać. Pojechał ten pies: [IMG]http://images32.fotosik.pl/394/550b41428f1d608f.jpg[/IMG] Serce mi peka normalnie...[/quote] Chyba się w tym wszystkim pogubiłam.... :-o Czy ten jamniś ze zdjęcia jest do adopcji? Jejku, no "ciemna" jestem w tych postach i.t.d. Chciałabym zaadoptować jakieś jamniątko, a już mi dwa umknęły, bo piszę nie tam gdzie trzeba, nie tak jak trzeba, a inni idą do schroniska i już mają :(
  15. [quote name='GoniaP']Dziękuję za Wasze głosy :loveu: Pixik dostał dziś Aniprazol na robale :loveu: Jest wycałowany i wyściskany :loveu: Haniu, przymierzałam jej kubraczek, ale nie chciała współpracować, więc zdjęć dziś nie będzie ;) Spróbujemy ponownie jutro. Ściskamy wszystkich Pixiefanów!!![/quote] Doprawdy, zalogowanie się i moja obecność na tym portalu, rozpoczęła się od znalezienia właśnie tego wątku- PIXIE! Śledzę cały czas postępy u niej, mam zapisane wszystkie jej filmiki i ogromnie się cieszę, że Pixie jest tak WSPANIAŁA! ale.... Ona Cię KOCHA! Myślę, że STRASZNIE będzie nieszczęśliwa , kiedy od Ciebie będzie musiała odejść.... To zaszczyt być Pańcią dla takiej Księżniczki! Bardzo bym chciała ją tulić, pieścić i całować w red nosek. Ciągle niezdrowo rozważałam i rozważam jej adopcję (jeśli w ogóle byłabym godna), lecz, nie wiem co by się działo, bo.... Mam jamniczkę chorą na padaczkę, która nie potrafi tak szybko akceptować innych (nie podobają jej się duże psy), a ja uważam, że jeśli jest więcej niż jeden piesek w domu, to większe szczęście dla wszystkich domowników. Dlaego poszukuję "mnieszego" szczęścia-jamnika. Ale,może się mylę, może "kobietki" by się dogadały? Moja suńk miała kiedyś leciwego przyjaciela. Ale się rooozpisałam! Całuję Pixika w nosio, Ciebie i wszystkich Pixiemaniaków pozdrawiam! :)
  16. [quote name='jusstyna85'][CENTER][SIZE=3]Nie mam czasu objaśniać wszystkiego,bo sunia została sama w mieszkaniu siostry,gdzie nikt nie mieszka.Tam nie mają wstępu w ogóle zwierzęta :([/SIZE] [IMG]http://images42.fotosik.pl/35/8b462870db964461.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Od samego rana sunia próbowała wejść do Mc Donald's...nikt nie zareagował! piszczała i trzęsła sie z zimna, próbowała wskakiwać na ręce obcych.Nikt jej nie pomógł...[/SIZE][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images35.fotosik.pl/35/459537b195ac0895.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Ja znalazłam sie tam ok 12 00 i usiadłam z innej strony,więc nawet nie widziałam.Zaniepokoiła mnie jednak rozmowa ludzi,którzy "wieszali koty" na psie...w końcu też usłyszałam szczekanie...[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Wyszłam i schyliłam sie-wprost do moich ramion zawitała ona...cała mokra,trzęsąca sie i przestraszona sunia...[/SIZE][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images40.fotosik.pl/35/71371b66919217a6.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]1,5 godz trwało ogrzanie jej :( nie mogłam zapanować nad tym trzęsieniem sie :([/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Nie moge jej wziąc do domu,bo sunia nie akceptuje jej...a pies gryzie z zazdrości :([/SIZE] [IMG]http://images30.fotosik.pl/299/70c5e2540c151df8.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]jedynie,co mogę jej zaoferować,to 2 dni...więcej nie dam rady,bo chłopak wyjeżdża,a ja nie moge jej tam samej zostawić.Jeśli ktokolwiek usłyszy ją,to naprawde będzie źle...[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Jest młodziutka, przytulaśna, nie odstępuje mnie na krok,zachowuje czystość,potrafi chodzić na smyczy,akceptuje inne psy...wie co to łóżko...uwielbia jeść...[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Na moje oko ma ok 1 roku, z innymi zwierzętami nie będzie problemu.[/SIZE][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]Nie będę miała dostępu do netu,bo tam nie ma komputera :([/SIZE] [SIZE=3]prosze,by wątek był w górze,podnieście prosze chociaż...[/SIZE][/CENTER] [CENTER][IMG]http://images41.fotosik.pl/35/7e9bba9b71a1a751.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][SIZE=3]zwracam sie też z prośbą o allegro i inne ogłoszenia[/SIZE][/CENTER] 602 180 396 to mój nr przebywa w Rudzie Śląskiej[/quote] Matko kochana!:placz::placz::placz: Co się dzieje! Tyle jamniorków w czarnej rozpaczy?!?!?:shake::shake::shake: Co robić?!?:placz: A może komuś zginęła? Spróbuj, jeśli możesz, rozwiesić ogłoszenia w miejscu,gdzie ją znalazłaś i w tej okolicy.... No wierzyć mi się nie chce, żeby WYRZUCAĆ pieski, jak papierki po cukierkach:angryy::angryy::angryy:
  17. A dla WAS dzielne Kobietki z OOOOOOOOOOGROMNYMI serduchami złote medale za walkę o każde psie biedactwo.
  18. NO NIE!!! Cały czas śledziłam ten wątek, bo mnie również bardzo zależało na tej suni, miałam już prosić was dziewczynki o pomoc w adopcji, ale...... widziałam, że bardzo pragnęłaś Isadoro dać jej szczęście... No cóż, okrutny los... Macie rację, coś "wisi" nad czarnymi jamnisiami. Czarne chmury? Trzeba to "rozgonić". Spieszmy się! Ja czekam w tej chwili na wiadomość od asienka001 nt. CZARNEGO PODPALANEGO jamniczka ze schroniska w Swarzędzu. Może tam zawita szczęście?
  19. Nie ma co przepraszać : ) Nic nie szkodzi:) Możemy tak jeździć, jeśli to miało by przynieść szczęście w adopcji jamniczkom :) NAJWAŻNIEJSZE, że Daso ma domek! Mam nadzieję, że szczęśliwy. POZDRAWIAM WSZYSTKIE CIOTECZKI "JAMNISIOZAKRĘCONE" :)
  20. Jaka piękna sunia, jaka kochana! Co za oczęta... Czy Dzidzia przebywa jeszcze w swoim domku z pańcią?
×
×
  • Create New...