Jump to content
Dogomania

harpoonka

Members
  • Posts

    775
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by harpoonka

  1. [quote name='phase']A już nie jest "jędzą" do Batkusa?. :lol:[/QUOTE] Popatrz na jego minę na zdjęciach i się domyśl :D Jest okropną jędzą dla niego, a zdjęcia udało mi się zrobić, jak jego obecność jej nie przeszkadzała ;)
  2. Chcieliśmy tylko pokazać, że Pusiek ma się dobrze i pozdrawia Was serdecznie ;) W przyszłym tygodniu jesteśmy wstępnie umówieni na zabieg. [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/600618_554721284545566_1435855742_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/426084_554721957878832_639879295_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/600923_552813568069671_555696254_n.jpg[/IMG] A tu zmęczona po spacerku :) [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/p206x206/734715_554359204581774_1291360301_n.jpg[/IMG]
  3. Rozmawiałam z wetem tylko tak wstępnie zaraz po tym, jak Pusia się odnalazła. Na zabieg trzeba poczekać, mówił, że przynajmniej 3 tygodnie. Minęły na razi 2 i trochę... Ale mnie Pusia załatwiła, akurat w momencie, kiedy mam problemy finansowe muszę wysupłać kasę na zabieg. No ale nie mamy wyjścia. Jutro zadzwonię jeszcze raz i już konkretnie dogadamy datę sterylki. A poza tym u Puśki wszystko w porządku. Psy za nią już nie ganiają i mogła ostatnio iść z nami na dłuższy spacerek (wcześniej nie chodziła, bo miała cieczkę a Argos nie jest wykastrowany). Po nim była wykończona, ale szczęśliwa i... okropnie śmierdząca :D Wytarzała się w czymś ohydnym, a nie mogę jej teraz wykąpać, bo kropelki na pchły niedawno dostała. Dalej z niej taka sama zadziora, jak wcześniej, dalej jest tak łakoma, jakby ją ktoś głodził :P A pożarłaby chyba więcej niż Batkus w siebie wciśnie, gdyby dano jej taką możliwość. Ostatnio wsunęła moje płatki z mlekiem, bo zostawiłam je na stole i wyszłam odebrać telefon... Czyli taki Pusiowy standard ;)
  4. [quote name='faith35']Wspaniałe wieści! P. Aga ma wielkie serce i ogromnie się cieszę, że to właśnie do niej Sten poszedł na DT :lol: Mam nadzieję, że p. Aga w późniejszym czasie wyda go do DS ... :evil_lol: Bo zaczynam mieć coraz większe wątpliwości :diabloti:[/QUOTE] Dla Stena byłoby lepiej, gdyby go już nie oddała :D
  5. Z tego, co mi wiadomo, Sten już w DT :)
  6. Cromikowa, w poniedziałek będę dzwoniła do weta i wspólnie ustalimy termin sterylizacji. Do szczeniaków nie zamierzam dopuścić, oj nie. Tylko ja się specjalnie nie znam na tym i nie wiem, kiedy ta sterylizacja będzie bezpieczna. W końcu w trakcie cieczki nie wolno przeprowadzać takich zabiegów, a sunia teraz ma własnie cieczkę...
  7. [quote name='Ania24'][B]Harpoonka[/B] Przeszłam dzisiaj ze swoją psicą Sulechów wzdłuż i jako tako wszerz, nie widziałam Twojej suni, niestety. Widziałam ogłoszenie na ul. Piaskowej - na tablicy. Mam nadzieję, że sunia się odnajdzie!.[/QUOTE] Dzięki :) Ogłoszenia rozwiesiłam właśnie na tablicy na piaskowej, przy przystanku i wzdłuż Kruszyny, a Pusia znaleziona została... na Armii Krajowej. Moja siostra akurat szła do chłopaka i ją dorwała po drodze w towarzystwie dwóch kawalerów :/ Zmarznięta, zmęczona i głodna. Teraz śpi i cały czas drży... Biedna mała :( Zachciało jej się zwiewać za wilczurem... Na szczęście jest cała i zdrowa i grzeje dupkę przy grzejniku...
  8. Nawet nie wiecie, jakiego stracha mi Pusia napędziła... Moja siostra znalazła ją praktycznie na drugim końcu Sulechowa, oczywiście w towarzystwie dwóch kawalerów... Pusia przybiegła do niej na zawołanie na szczęście, więc siostra wzięła ją na ręce i zadzwoniła do mnie. Pusia nawet nie cieszyła się specjalnie na mój widok, zamerdała tylko ogonkiem i wskoczyła na ręce. Była koszmarnie zmęczona, brudna, głodna i zmarznięta. Teraz śpi. Cały czas śpi. Nawet nie szczeka na gości, chyba nie ma siły. I drży też cały czas. Przykryłam ją kocem i zasnęła. Mam tylko nadzieję, że się nie przeziębiła. Muszę jej faktycznie kupić plakietkę z moim numerem telefonu, chociaż do gabinetu można się dodzwonić praktycznie cały dzień, do późna. Dobrze, że zawsze ją ma na sobie! A teraz, poradźcie mi. Nie wierzę, że Pusia nie zaszła w ciąże po tym wyczynie... Decyzja o sterylce była przekładana, bo Pusiek trochę chorował, potem kolejna cieczka i czekanie. I nie wiem teraz, co robić. Sterylka aborcyjna? Czy to nie jest zbyt niebezpiecznie dla psiaka?
  9. ZAGINĘŁA! Wczoraj, w okolicach Kruszyny w Sulechowie, Sunia zerwała się ze smyczy i uciekła. Niestety ma cieczkę :( Ja tu odchodzę od zmysłów, Sunia została ostrzyżona a na dworze zimno... Wczorajsze, kilkugodzinne poszukiwania nic nie dały, nie znalazłam jej. Bardzo proszę o kontakt każdego, kto chociaż ją widział!!! Sunia miała na sobie czerwone szelki i obrożę z niebieską plakietką po szczepieniu. [IMG]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/p206x206/314276_496838230333872_1390361845_n.jpg[/IMG]
  10. To strasznie... Sunia wczoraj zerwała mi się ze smyczy i zwiała za jakimś wilczurem... Ma cieczkę :( Na dworze minusowe temperatury, a ja jej nie zdołałam wczoraj znaleźć, mimo że szukałam kilka godzin, aż całkiem odmarzły mi stopy :( Boże, ja tu odchodzę od zmysłów. Zostawiłam jej otwartą furtkę, gdyby trafiła do domu, ale nie ma jej od wczoraj ;( Ludzie, ona gania samochody... rzuca się do obcych psów... nie chcę nawet myśleć, co się z nią teraz dzieje... Siedzę i ryczę... zaraz lecę z ogłoszeniami w to miejsce, gdzie uciekła i będę jej szukać...
  11. [quote name='andegawenka']Kurcze, jak tego małpiszona ujarzmić:shake: Szkoda mi Batkusia, może trzeba ją jednak jakoś poskromić:hmmmm:[/QUOTE] Ja już próbowałam na różne sposoby, ale nic tak naprawdę na nią nie działa. Kiedy leci do niego z zębami, wystarczy, że podniosę na nią głos i się uspokaja - ale nie zawsze zdążę zareagować i Batkus dostaje zębami. Ona już go tyle razy ugryzła, że się nie doliczę. Może gdyby on się postawił to byłoby inaczej, ale to jest taka ciapa, że głowa mała. Spuści tylko łeb i pokornie schodzi Pusi z drogi, a mała króluje. Ona jest strasznie dominująca w domu. Na początku było trochę lepiej chyba, ale teraz ona uznała wszystkie legowiska za swoje i nie pozwala Batkusowi na nich leżeć... Zostawiam mu otwarte drzwi do pokoju, żeby mógł spać na kanapie, bo inaczej leżałby na panelach. Ostatnio na przykład, wołałam go do pokoju, a on nie przychodził (co było bardzo dziwne, bo on od razu leci na zawołanie). Wyszłam więc i co zobaczyłam? Pusia warująca pod drzwiami i powarkująca na Batkusa, który stoi dwa metry dalej i kombinuje, jakby tu ją ominąć. Tak to wygląda na co dzień niestety. Ja czasami nie mam nerwów na nią. Ciągle tylko słyszę jej szczekanie, bo każdy szmer na zewnątrz zasługuje na oznajmienie go całemu światu. Nie pozwala się z Batkusem bawić, bo też z zębami leci. Dosłownie mała terrorystka. Teraz też chce mi się śmiać na wspomnienie obaw, które dotyczyły Batkusa. Ale nie dziwię się, że ludzie mieli wątpliwości, czy nie zrobi Pusi krzywdy, bo jest większy, bullowaty i na spacerach agresywny... No, ale jak już wiecie, w domu wielka ciapa, która dla mnie jedynie pająki zabija ;)
  12. andegawenka, dzięki za zainteresowanie, ale tak jak napisałaś, sama matryca mnie sporo wyniesie. Teraz święta to konto puste :P Pusia odpracuje, jak spadnie śnieg to ją sprzedam do zaprzęgu i będę miała laptopa ;) Toyota, co ty mi za małą terrorystkę wydałaś :P Pusia jest chyba niereformowalna! Gania tego mojego Batkusa, on nawet raz wyszczerzył na nią kły, ale jak to nie podziałało, to uciekł. Ostatnio tak mi szaleją po mieszkaniu, że boję się choinkę postawić, bo pewnie zostanie zniszczona już pierwszego dnia... Dołożyłam dwa legowiska, żeby Batkus też miał gdzie spać, bo Pusiek łazi za nim i później wygania z posłania. To jest przekomiczne do obserwowania z boku, ale on pewnie zadowolony nie jest ;] Po świętach postaram się napisać coś więcej o zdrowiu Pusi - jakoś na dniach też idę z nią na szczepienie, bo się kończy, więc wezmę wszelkie druki od weta (taka jestem roztrzepana, że zapomniałam o tym wcześniej).
  13. Mam kilka fajnych filmików z jej harców w śniegu, ale franca zniszczyła mi matrycę laptopa... Nie mam więc do nich dostępu, a do końca roku nie mam kasy na naprawę laptopa :( Ale poza tym Pusiek żyje dobrze, nie narzeka ;) Jest panią domu i nikomu nie da sobie w kaszę dmuchać :D
  14. Wykrywko, dziękuję Ci jeszcze raz za telefon - przez ograniczony dostęp do internetu nie wiedziałam, co dzieje się na fb. Chyba ostatni raz zakładam wydarzenie dla psa - pretensjom i oskarżeniom nie ma końca, niektóre to nie wiem skąd się biorą. Najgorsze, że nie mam jak na bieżąco odpowiadać i aktualizować wydarzenia. Ja osobiście się cieszę, że schronisko podjęło taką a nie inną decyzję. Lepiej żeby Sten został porządnie zdiagnozowany na miejscu, a dopiero potem jechał do DT. W schronisku ma świetną opiekę, ale tego się ludziom nie przetłumaczy...
  15. Nemko mi dała namiary na fajne ubranka regulowane w klacie :) Święta mnie wyniszczyły finansowo, więc po nich Batkus dostanie śliczne, ciepłe ubranko ;) PS. My też się zaniedbaliśmy z dogo, a teraz będzie jeszcze gorzej, bo mój laptop padł i nie mam stałego dostępu do internetu...
  16. A żyjemy sobie jakoś :) Batkus dalej szalony, z Pusią się gania po mieszkaniu i odkryliśmy niedawno jego ogromną miłość do rozrywania gazet :) Ostatnio mało chodzimy na spacerki, bo Batkusowi strasznie zimno w taką pogodę. Nie ciągnie do domu, ale zaczyna się trząść i popiskiwać... Muszę mu ubranko kupić, a on taki niewymiarowy, że nic na niego nie pasuje...
  17. Ja ponowiłam pytanie, bo akurat rozmawiałam na fb z p. Agnieszką i ona nie ma pewności, czy Sten będzie do niej jechał czy nie ;) Chyba byłoby miło, gdyby schronisko się z nią skontaktowało :)
  18. A jaka decyzja została podjęta odnoście dt dla niego? Coś w ogóle wiadomo w tym temacie?
  19. [quote name='wykrywka']Jeżeli jest taka konieczność, to skontaktuję się z SOS Bokserom, znam :razz: (wirtualnie) kilka osób, którym ufam i mogę zapytać, ale ... najpierw uprzedzę o tym Panią Agnieszkę, żeby nie robić tego za "Jej plecami". Mnie osobiście wystarcza to, że od ponad dwóch lat jest "wiecznym" tymczasem dla starszego boksera, czytałam ocenę jej opieki, widziałam fotki. Rozumiem terra, że też uważasz, że można i warto poczekać jeszcze te 3 tygodnie.[/QUOTE] Pani Agnieszka wyraziła zgodę w rozmowach ze mną na spytanie o referencje, podała mi też inne nazwiska, których niestety nie spisałam od razu i musiałabym odszukać w rozmowach. Jak będzie taka konieczność, to to zrobię :) Wykrywko, a rozmawiałaś może ze schroniskiem, co myślą o czekaniu do końca grudnia?
  20. [quote name='wykrywka']Rozmawiałam z p. Agnieszką. Jej oferta dania tymczasu Stenowi jest jak najbardziej aktualna, ale, tak jak już wspominałam, dopiero pod koniec roku. Według mnie, to wymarzony dom dla Stena - na parterze, z ogrodem, lasem niedaleko i najważniejsze ... z Panią Agnieszką :loveu:. Przyznaję, nie myślałam, że tacy ludzie jeszcze są na tym świecie. P. Agnieszki nie przeraża stan psa, zdaje sobie sprawę na czym będzie polegała opieka nad nim, jest świadoma tego, co ją czeka i ... nie wycofała się z pomocy. Zasugerowała jeszcze, żeby zrobic Stenowi badanie oczu, by stwierdzić czy jego ślepota nie jest wynikiem ucisku guza. I teraz proszę, doradźcie - czy, o ile lekarz pozwoli na transport psa, pakować Stena i wieźć go na tymczas proponowany przez Marlenę (pod Sandomierz) czy czekać do końca grudnia i przetransportować Stena pod Kraków do p. Agnieszki ? I jak z wizytą przed- adopcją? Nic innego do wyboru, na dzisiaj, nie ma.[/QUOTE] Ja przegadałam z p. Agnieszką kilka godzin i naprawdę jestem zachwycona jej postawą i warunkami, które może zaoferować Stenowi. Pani Agnieszka przeszła w życiu kilki wizyt przed adopcyjnych, m.in. z fundacji SOS Bokserom, więc myślę, że jest to sprawdzony dom. I zawsze bliżej z Krakowa do Warszawy, jeśli p. Olga latem zdecyduje się na stałą adopcję :)
  21. Wykrywko, a dzwoniłaś może na drugi numer, który Ci podałam?
  22. [quote name='wykrywka']Na Fb widziałam, że dziewczyny myślą :loveu: o podkładach dla Stena, wspominają też o materacu podgrzewanym :crazyeye:. Jeżeli chodzi o podkłady, nigdy nie widziałam ich w zastosowaniu, nie wiem czy spełnią swoja rolę, bo Sten na w zwyczaju rozgrzebywać posłanie, tak długo kopie, przesuwa, drapie pazurkami, aż urobi kulkę i ... potem kładzie się przy niej. Zachodzi przypuszczenie, że to samo zrobi z podkładem zanim ten spełni swoją rolę i w razie czego załatwi się i tak na kocyk. Ale zawsze jest prawdopodobieństwo, że nie będzie leżał na mokrym. Harpoonka podziękuj dziewczynom i w razie koniecznośći podaj adres schroniska (jest na stronce). Odczekam jeszcze chwilę i zadzwonię do p. Hanny.[/QUOTE] Daj koniecznie znać, jak będziesz już po rozmowie :)
  23. [quote name='wykrywka']DS w Warszawie to propozycja p. Olgi? I ... dobrze zrozumiałaś, na dzisiaj Sten nie nadaje się na tak długą podróż. Chodziło mi o to, że pracownicy schroniska maja namiary tylko na Marlenę.[/QUOTE] Ja jutro postaram się do schroniska zadzwonić i przekazać im pozostałe namiary, a tymczasem masz PW z numerami tel. Ps. Tak, Olga jest z warszawy, więc chyba tam DT. Napisałam do niej wiadomosć, ale jeszcze nie mam odpowiedzi.
  24. Wykrywko, ja zrozumiałam, że Sten na razie nie jest gotowy do tak dalekiej drogi. Pani Hanna dzisiaj dzwoniła! Przekazałam jej numer do Ciebie (przepraszam, że bez pytania), bo nie mogłam akurat rozmawiać, a wiedziałam, że Ty więcej wiesz o Stenie. myślałam, że zadzwoni do Ciebie... DT pod Krakowem potwierdził chęć przyjęcia do siebie Stena. DS w Warszawie brzmi obiecująco, ale szkoda, że musimy czekać... Wykrywko, zaraz piszę Ci PW.
  25. Jak wygląda sytuacja Stena odnośnie jechania do DT?
×
×
  • Create New...