Jump to content
Dogomania

yumanji

Members
  • Posts

    3824
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by yumanji

  1. Ladnie wygladaj,choc jakby muszla byla ladna....to moze tez
  2. Postaramy sie trzasnac,jakies ladne wiosenne zdjecia Skinniego.Charakterystyka to chyba juz jest,niespecjalnie sie zmienilo jego zachowanie.
  3. Dostalam przelew w terminie,bardzo serdecznie dziekuje.
  4. Pani wczoraj dzwonila ,dlugo rozmawialysmy,wyglada na to,ze jest b zadowolona.
  5. Moze cos sie ruszy,szkoda Demi na siedzenie w kojcu.
  6. Troche mi glupio,ale jakby sie cos ruszylo w kwestii Rudusiowej oplaty....
  7. U Nas to dosc dlugo trwalo...warczal pzry czesaniu i uciekal.
  8. [quote name='bela51']Ja mysle, ze to dobry pomysł. Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Skoro gazzy moze korzystac z konta rodzicow, moze tez prowadzic finanse. Zreszta to były jej psy. Z jej schroniska. Oczywiscie decyzja nalezy do Dzikiej Figi,( czy chce sie pozbywac tej funkcji) i do innych deklarowiczów. Wyraziłam tylko swoje subiektywne zdanie i zaznaczam, ze nie miałam nigdy zastrzezen, co do prowadzenia finansow przez Dziką Fige. Bo tak jakos to niezręcznie zabrzmiało...:oops:[/QUOTE] Ja tez nie mialam nigdy problemow z prowadzeniem rozliczen przez Dzika Fige.
  9. Otrzymalam na razie 80 zl od Moniki. Z Bialym byla mala "afera".ale mam nadzieje ,ze Jego Panstwo pzrekonali sie,ze Moniki i moje pzrestrogi,ze Bullek to nie maskotka ,to nie straszenie.
  10. Do tej pory na paliwo doszlo: 20,00 -Bela 51 160,00-Dzika Figa tj 180 zl,czyli do zaplacenia pozostaje 70 zl. Pobyt Rudusia za marzec jeszcze nieoplacony. Za szczepienie Lapsa na wscieklizne zaplacila p Ewa 20 zl. Znalazlam na koncie info,ze do oplaty za chlopakow za m-c luty zostaje jeszcze niedoplacone 40 zl. Jak to wyglada wg Ciebie Dzika Figo,bo ja nie jestem najlepsza w sprawach finansowych.
  11. Jak bedzie plakat,to ja moge porozwieszac na Bialolece,na osiedlu domkow u mojej mamy.Tam jest duzo mlodych rodzin z dziecmi,moze ktos ja wypatrzy.
  12. Ja w ub srode powinnam chyba otrzymac od Was wplate.czy tym razem ja sie pomylilam?ta z ub tyg byla opozniona o tydzien,wiec chyba ta sroda bylaby terminowa wlasnie.
  13. Zdjecia wrzuce w sobote po pol ,bo mam jeszcze jutro jeden egzamin.
  14. Moze ktos sie jeszcze dorzuci do paliwa,za ktore zalozylam 250 zl ?
  15. Byc moze tez .ze jak jest jedynym psem i Pani go na smyczy prowadza,to sie poczul kierownikiem.
  16. Bardzo mi milo:lol:dziekuje.Ja wiem,ze Laps umie czekac,czekal tyle lat.Smieszy mnie to,ze warczy na psy...on naprawde byl tak mily w stosunku do wszystkich psow u mnie.Niesamowita zmiana.
  17. Hot dog i pzrescieradlo z "moim zapachem"funduje firma.
  18. Skleroza..zapomnialam swiadectwa i umowy,Pani Ewie bardzo zalezy na oficjalnym dokumencie,ze Laps zostal "adoptowany".Wysle Jej poczta jedno i drugie. Musze jeszcze dodac,ze Laps byl bardzo rozemocjonowany,dyszal caly czas,mnostwo nowych bodzcow,podroz,zapachy,ludzie....wieczorem byl juz ledwo zywy.Troche mu goraco w mieszkaniuu,ale sadze,ze zaczyna juz zrzucac podszerstek,zreszta pani Ewa zakrecila kaloryfery i pzrewietrzyla maksymalnie jego pokoj. Zdjecia wrzuci moj Maks kolo 15,jakby byly pytania,to prosze.Mam paragony na paliwo na 201,00 zl i pol baku gazu bylo,czyli 19 litrow po 2,88,czyli wychodzi ok 250 zl.Zrobilam w sumie 805 km.
  19. Podroz uplynela spokojnie,mielismy pare przystankow,m in na zjedzenie hot -dogow.Pani z Orlenu nie mogla zrozumiec ,dlaczego chce zimnego hot doga i popatrzyla ,jak na stuknieta,kiedy powiedzialam,ze psu bedzie pzrykro,jak bede sie sama objadac na jego oczach. Laps sie wyciagal na cala szerokosc tylnego siedzenia,troche wygladal pzrez okno,ale bardzo duza czesc podrozy pzrespal. We Wroclawiu zrobilismy postoj pzred galeria handlowa,dostal ode mnie w prezencie czerwona ,skorzana obroze i piszczacego fioletowego stwora do zabawy.Tam poznalismy sie z Margaret,Laps bardzo pzryjaznie nastawiony i wyraznie podescytowany. Pojechalismy razem poznac P Ewe.Mieszkanie w bloku na 8 pietrze,nt windy pisala juz Margaret.Ja bym w zyciu sama nie wsiadla do tej windy.!Horror! Pani Ewa miala juz pzrygotowane legowisko,scierke,wiaderko i biegala od razu za Lapsem,ktory na wejscie obsikal cale mieszkanie. Bardzo spodobal mu sie balkon,p Ewa stw,ze jest odwazny. Co na temat nowej Pani Lapsa...swiadomy psiarz,wyszukuje w necie info dot metod szkolenia,duzo czyta na ten temat,z poprzednim psem chodzila na szkolenie.Brala rowniez prywatne lekcje. Widac,ze ma zasady,ktorych bedzie pzrestrzegac i Laps Jej nie wejdzie na glowe.Warczal na Nia,kiedy probowala mu odebrac zabawke.Natychmiast "zamienili sie"na smakolyk.Byla zdziwiona,ze Laps sie od razu sluch,kiedy go odsylala na poslanie.Rzeczywiscie kumaty chlopczyk . Podobalo Jej sie rowniez,ze je jabluszka,ze ma b gladka siersc,chwalila niestarte,ladne,biale zeby.Powiedziala,ze wiek oraz wyglad lapek sa nieistotne,wazne,czy go nie boli pzry chodzeniu. Powiedzialam,ze jesli nie przypadl jej do gustu,to moge go zabrac z powrotem,a Ona stw,ze takich rzeczy sie nie robi psu. Co jeszcze?Nasz lagodny Laps na smyczy poczul sie obronca nowej pani i warczy i jezy sie na widok innych psow.Pan kierownik calego podworka,jak to pani Ewa okreslila.Wyraznie Jej to nie pzreszkadza,lubi "Helmuty"(to Jej okreslenie)i takie wlasnie "owczarkowe "zachowania. Zaproponowala mi nocleg,pozwiedzaalam troche Wroclaw,pogadylysmy do polnocy prawie i poszlysmy spac.Mysle ,ze Lapsowi tez dobrze to zrobilo ,ze zostalam troche dluzej.Ramo o 6 pani Ewa ponbiegla na spacer z Laponiem,a potem pzrygotowala Nam sniadanie.Dostalam nawet kanapki i pokrojone jabluszko na droge.Pierwszy raz od czasow szkoly ktos mnie tak potraktowal,b mile to bylo. Pozegnalam sie z Laponiem i wyszlam.Kiedy zakladalam buty ,to oczywiscie sie zerwal i sadzil,ze idzie ze mna,ale p Ewa zajela go parowkami. Mam zaproszenie do odwiedzin za jakis czas. Oczywiscie nie obylo sie bez placzu mojego w drodze powrotnej,ale coz...jestem pzrekonana,ze to bedzie super rodzina.Nie tylko pani Ewa dla Lapsa,ale mysle,ze Laps Niej.Kiedy wieczorem siedzialysmy pzry stole,a Laps lezal na poslaniu obok i oczy mu sie kleily,to pani Ewa skomentowala:no wlasnie tak jest ,jak dawniej ,jak powinno byc. Mialam lzy w oczach,kiedy pzrytulila sie do niego na legowisku i powiedziala,ze jest podobny do Aleksa,Jej popzredniego owczarka.I powiedziala do niego:Lapulku i "synku". Bardzo sie ciesze,ze zawiozlam Laponia osobiscie,bo mam spokojne sumienie,ze zostawilam go w naprawde dobrych rekach.W pzreciwnym razie nie wahalabym sie,zeby go zabrac z powrotem.
  20. Zdjecia z nowego domu beda za pare godzin,musze poczekac az dziecek skonczy lekcje,bo ja jestem troche "niemotata" w tej kwestii.
  21. Lapsa dom jest super,ale pozwolcie,ze opisze wsz jutro rano.Wrocilam godzine temu,prosto na urodziny mojego syna.Paliwo ok 250 zl,podlicze jutro,jutro tez wrzuce zdjecia z podrozy i nowego domu.Pani Ewa jest dobrym czlowiekiem i odpow "psiarzem",Laps bedzie tam szczesliwy i zadbany.Do jutra.
  22. Przede wszystkim sie powinniscie rozliczyc ze mna ,a z OTOZem to sa Wasze wewnetrzne rozliczenie .Wkurza mnie mnie,ze jak zwykle nie mozna sie od nikogo doprosic pieniedzy.Mam 23 psy ,ktore zjadaja 20 kg miesa dziennie nie liczac dodatkow i musze stawac na glowie,zeby pozyczac kase,bo nigdy nikt nie placi w terminie.
×
×
  • Create New...