Widzialam.Piekny,ale ja nie umiem...
Za to moge sie "pochwalic"malym sukcesem.Jedna z tych sierot z pseudoschronu,tzw Ruda Angelina,ktory mnie do niedawna przyprawiala o lzy,bo dwie doby biegala po podworku nie dajac sie zlapac, wyje pod drzwiami od domu,zeby ja wpuscic do srodka
.Potem bezczelnie wlazi na moja kanape i glosno domaga sie glaskania.Na pewno nie mieszkala w domu,bo sprzety domowe napawaja ja przerazeniem,ale powolutku sie oswaja ze wszystkim.Malo nie umarla ze strachu,kiedy okrazylo ja szesc moich kotow.
Martwi mnie Cywil.Widzieliscie sie juz dzisiaj?