-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
Okazuje się wlaśnie, ze ja nawet w swojej nowej, maleńkiej, wiejskiej szkolce mam neta;):) No to se napisze u Pelasi, a co, bo rano nie mialam czasu(mialam na 10 wiec wiecie, jak to jest;)) U nas dzis słoneczko świeci i zapowiada się wspaniały dzień:):) NO, nie mówiac juz o tym, ze i wekend się własnie powoli rozpoczyna(z pół godz kończe zajęcia:D)...czyli "żyć, nie umierać"..:) Córcia juz w domku, czyli rodzinka w komplecie...no i moja najmłodsza Pociecha kończy jutro 9 lat, więc mamy dodatkowe świętowanie:):) Pozdrowienia dla pelaśkowych cioteczek, a dla naszje dzisiejszej solenizantki- Pelagii, uściski i specjalne mizianka za uszkiem poprosze:):)
-
[quote name='marysia55']może nr telefonu w ogłoszeniach jest podany do M***i :evil_lol: .... no dobra wiem, ze to żart nie na miejscu:diabloti:[/QUOTE]Ups....o tym nie pomyslalam:):);) Ale tak serio- to kontakt jest do irenaki:D..musze se pogadac z inszą na osobności;):p [quote name='danka4u1']Witam nocna porą, wpadłam na chwileczkę, ale tym razem proszę nie o ogrzanie, ale ochłodzenie mojej agresji, która mnie dopadła podczas niektórych kontaktów na dogo- rozżarzyła mi się ta agresja do białości ...biegnę dalej, kuć zelazo póki gorące, bo to ja jestem [B]kowalem trzymającym ten młot:mad::mad::mad:-[/B] takie skrzywienie zawodowe, ale czasem skuteczne w kontaktach z niereformowalnym pozornie otoczeniem:mad::mad: Wrócę łagodna jak baranek do Was i arcy- grzecznej, ślicznej i kochanej- takie trzy w jednym- Pelagii:multi::multi:[/QUOTE]DAnuś...zapomnialas o motto dnia..??:o Zaden cien mial nie zmącic naszej radości..no ale fakt...zapisalas swojego posta po północy...wiec jestes usparwiedliwiona...;);) Czekamy wiec na tego łagodnego baranka w skorze wilka;):D
-
[quote name='Mysia_']jutro sprawdzę czy było w gazecie...[/QUOTE] Dzieki Mysiu..:)
-
[quote name='Mysia_']może ktoś o dobrym sercu go przygarnął... Tak bardzo bym chciała wiedzieć i mieć pewność, że nic mu sie nie stało.[/QUOTE]TO tez byloby wtedy wyjasnienie, dlaczego nikt go nie widzial...dlatego ogloszenie w TV i w gazecie jest takie ważne...w TV juz mamy...a w gazecie mialo byc..ale czy to zostalo zalatwione , nie wiem:(...
-
[quote name='Mysia_']nie mozemy tracić nadzieji... Moja Hasa [*] zagineła jak miała koło roku (to było dobrych kilkanascie lat temu), rowiesiliśmy ogłoszenia w całej naszej dzielnicy.. Po trzech tygodniach przyprowadzili ją chłopcy, którzy ją znaleźli, ale nie wiedzieli, że ktoś jej szuka, dopiero ktoś im powiedział o ogłoszeniu. Niestety nie wszyscy zwracają uwage na ogłoszenia :-([/QUOTE] NO tak...nadzieja umiera ostatnia...ja ciągle wierze...tylko jakos tak smutno, jak pomysle ile to juz dni..:(
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
gonia66 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='xmartix']najlepsze jest wyróżnione allegro, ogłoszenie w gazecie wyborczej i wyróznione na ale.gratce, więc na to przekaż pieniądze, to Franio szybciej domek znajdzie dzięki temu[/QUOTE] Jasne...poki co, nie mam jeszcze nikog kto pisal, ze takie goloszenia chce zrobic dla Frania, wiec nie mam komu wysylac. Plicho..czy to ogloszenie jest platne?? Jesli tak, to wylsij dane do przelewu, prosze:) Ale jak tylko znajdziemy osobę chetną na inne ogłoszenia, to pieniązki Franusia sa do dyspozycji..:) Napisze moze do Lary prosbe o Allegro wyróznione:) -
[quote name='Bjuta']Jak np. kot ginie i od razu się go nie znajdzie, to głównym źródłem informacji są sprzątacze - jak oni wychodzą do pracy, koty powoli się zwijają do schowków. Ale psy to chyba jednak ciemności się boją? [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9a81e2eb83d9de8f.html"] [/URL][/QUOTE] Wlasnie Bjutko niekoniecznie..Moja Slamunia tez tak ma, ze najbardziej lbi spacerki w nocy...ozywia się bo jest cicho i spokojnie....nie ma ruchu dookola...a ona ma lęki, bo żyla dziko na dzialkach od urodzenia...MArta(domek Kubusia) mowila mi kiedys, ze Kubs ma podobnie..dlatego oni zcesto wychodza (wychodzili..???) go szukac po zmroku....NO nie wiem..alejesli chodzi gdzies w dzien, to chyba nie jest mozliwe, ze sie rozpłynąl...i ze nikt go nie widzial:(:(..............
-
No i sa "moje" cioteczki kochane:):)I Smoczka widzę...a juz mialam pisać:) Ale i tak napisze:D Kurcze...jak tak czytam o tej Pelasi, to nadziwowac się nie moge, ze nikt o nia nie pyta... Jakis zastoj jest czy o co chodzi..??:o Przeciez taka dziewczynka, to skarb...a z każdym dniem się przywiazuje(ale to nie jest problem, pies szybcitko sie dostosowuje)..bardziej martwie sie o Smoczkową Rodzinkę...bo Oni to dopiero sie przywiązuja...ja sobie moge tylko wyobrazić..a teraz, po sterylce, jak Smoczus zacznie ja pielegnować jeszcze bardziej przez kilka dni.. Ja juz wiem, ze gdyby to na mnie padlo- na 100000% bym jej nie oddala...taka ze mnie wstretna egoistka.... Ale powiem Wam moje DRogie, ze Moja Slamunia tez jest przeogromną czyścioszką...zauroczyla nas tym bardzo....moze wytrzymac bardzo dlugo bez sikania....ale nie nabrudzi w domku...:)W przeciewienstwie, do moje osrajdupki CIapulinki, ktora potrafila zrobic siikooo sąsiadce na nogi, jak do nas weszla...;):):)ale i tak obie kocham tak samo mocno...:):)
-
U nas dalej piekne słonko:):) Swiat posprzatany a mnie od nadmiaru tlenu tak sechce spac, ze zaraz uderzam w kimę nie patrzac na bajzel w domku....sie zrobi, robota nie zając;) CO wazniejsze sparwy pozałatwiane na dzis...wszystko powoli do przodu idzie, wiec jestem spokojna...:)jeszcze czeka mnie dzis pare zajęc..ale musze odpoczac...moj TZ juz spi..ledwo wlazl do domku ze mną:) Pelaśka to pewnie szaleje caly dzien na podworeczku i szczesliwa na maxa...gdybym miala takie podworko...tez bym chyba wywalila tam leżak i spala na słonku..:)a tak ide przytulić sie do Salmuni, bo juz moja sofe zajęla i czeka:D:D
-
no to ja tez bladym switem wpadam na ogrzanie troszke:) KAwusia wypita i zaraz wypad...dzis za wiele nie pogdakam, bo mamy "sprzątanie świata":) Cieszę się bardzo, bo znaczy to, ze dluższy spacer przede mną po pieknych terenach:) Zycze wszystkim milego dnia, obitującego w same dobre chwile a Pelasi i naszym ukochanym MIlusinskim zycze slonecznych podchodow, serduszka i wielu rak do miziania:):) "Nie zmąci mej radosci zaden cien, wschodzące słońce śmieje sie- co za dzien":):):)
-
[quote name='Mysia_']Goniu, a jak myślisz on by tak siedział w lesie? :-([/QUOTE]Wlasnie nie wiem...:( MArta mi mowila, ze wyraźnie w nocy sie ozywial(jak moja Salmunia)....teraz, jak napisala Halbinka to pomyslalam sobie, ze on w dzien moze siedziec w lesie a w nocy, jak jest cicho- przychodzi na osiedla, pod domy i smietniki i szuka jedzonka...tak, jakos sobie wyobrazilam..ze w dzien go mozemy noe znaleźć, bo on sie na pewno boi mialsta i ruchliwych miejsc...ale w nocy moze wyłazic..tylko gdzie..??:( W ten sposob odnalezienie go graniczy z cudem...:(:(:(
-
[quote name='halbina']włąsnie wracam ze spaceru, coś szczeknęło, spojrzała, mignęło mi biało, więc pobiegłam na Różańskiego... to jednak był jakiś młody amstaff, stanął nam naprzeciw, a ja zacisnęłam dłonie na obrożach Inki i Platona, bo jakby podbiegł, to byłaby jatka... postał tak z postawionym na sztorc ogonem, na szczęście na widok dwóch psów nie zdecydował się na kontakt... Platon dałby sygnał do ataku, Inka w takeij sytuacji się przyłącza do sfory, a ja nie mam szans ich obu utrzymać... niestety nie jestem w stanie psa złapać, a tym bardziej przenocować... ale jak mi mignęło na biało, pomyślałam, że to nasz zaginiony...[/QUOTE] Jesssssssoooo..przeczytalam pierwsze zdanie i o malo mi serce nie wyskoczylo z piersi...az wstrzymalam oddech....obudzialas halbinko moja nadzieje na nowo....
-
[quote name='Mysia_']jejku... Niedobrze... Gdzie on może być :-([/QUOTE] JA juz nie wiem...przeciez się nie rozpłynął w powietrzu...:(:(:(............czy myslicie, ze zaszyty gdzies w lesie moze przezyc..???
-
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Wybacz Spajki ale są psy w koszmarnym położeniu. Może ktoś do nich zajrzy: [I][URL="http://tiny.pl/h9fk3"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/711/doleczek.png[/IMG][/URL][/I][/QUOTE]DZięki Lidziu za podeslanie tu linka...ogromne ilosci ludzi tu ostatnio zagladaja, wiec jest nadzieja, ze moze i tym bidom pomożemy...bo sytuacja wydaje sie patowa..:( SPajkuś...trzymaj sie chlopaku...wytrzymaj jeszcze troche...mam nadzieje, ze niebawem Twoj los się "wyklaruje"...i, ze trafisz do tych, ktorzy Cie pokochali i kochaja ciągle.... -
[quote name='Mysia_']taka cisza... :-( Czy domek Kubusia sie odzywał?[/QUOTE] NIeeeeeeeeeeeee......ani słowka...:(...obiecali, ze gdyby jakis sygnal..to od razu zadzwonia...nie zadzwonili...wiec pewnie i zadnego sygnalu nie bylo...:(
-
[quote name='danka4u1']Taką Cię Lidziu lubię i uwielbiam. Aż mi się uśmiechnęło -pobladłe od nadmiaru dzisiejszych emocji pyszczydło, co na dogo nie jest tak częste.... To dobrze, że u Pelagii i Smoczydła wszystko ok, bo jak przeczytałam, że ich nieobecnośćjest usprawiedliiona, ale niekoniecznie radosna, to zaniepokoiłam się..[/QUOTE]OO>.jest Danus...."niekoniecznie radosna" napisalam w sensie, ze nie cieszymy sie, ze ich nie ma, choc usparwiedliwione są:):) Tez miala dzis Danus emocje..??:o JA to niedlugo sie zamienie w jedna wielka emocje;);):p:D
-
[quote name='Lidan']Ciekawe czy uda się wejść do mojego albumu na ptasim forum bo tam jest zdjęcie mojej Luki w czasach jej świetności chodzącej po klawiaturze. Tu jest adres. Zobaczymy... [URL="http://www.papuzki.webd.pl/album/displayimage.php?pos=-4186"]= > [COLOR=Purple][U][B]Luka[/B][/U][/COLOR][/URL] [I][URL="http://tiny.pl/h9fk3"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/711/doleczek.png[/IMG][/URL][/I][/QUOTE]OOO>.no jest:) Widzialam LUkę:) Ładna ta Twoja ptasinka:):) Jakie te nasze zwierzatka sa madre...Az prztyjemnie popatrzyć i posłuchać:):) Lidziu..krakowianko nasza..gdzie jest Maryś..??:o DAnusia dzis po porannym wstawaniu odpadla w przedbiegach..?? Ja jakos tez dzis wyjatkowo spiaca jestem...chyba puszcza mnie wszystko...Wykonałam dzis kawał cięzkiej roboty...tym razem w realu..moze tez dlatego jakas padnięta jestem... A i te poranne zmiany wykoncza czlowieka..wieczorem robi sie senny;) Kto to widzial tak wczesnie zasypiac..??Zmuszam sie co nic prawei, bo przeca rano trza wstawac... W piatek mam na 10 wiec troche wiecej luzaczku:) To w razie, gdybym juz tu nie zajrzala, pisze DOBRANOC kochanym cioteczkom obecnym i nieobecnym(Smoczku)...Pelasiom i wszystkim naszyj Milusińskim...
-
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
gonia66 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='lidka_park']Zrobiło sie bardzo nieciekawie, wiec sprawe załatwimy najszybciej jak się da. Na razie prosimy o cierpliwość...[/QUOTE]DZięki Lidziu za wiadomośc...czekamy więc...cierpliwie.. -
[quote name='AlfaLS'] Goniu - przeczytałam że umowę o adopcji podpisała Agata. Więc niech to ona decyduje co dalej...... Ty jej przedstawiłaś swoje zdanie, sytuacje Spajkiego itd. Teraz po prostu zaufaj Agacie i innym osobom z tego wątku i pozwól im zajmować się "swoim" psem tak jak one chcą..... Tylko tyle i aż tyle...........[/QUOTE]Alfo- juz o tym napisalam wyżej...zacytuje wiec [quote name='gonia66']idźcie stąd na jego watek sie o Niego martwic...bo u naszego jest ok.. Zal...żal straszny..ale faktycznie..obiecalam juz dawno skonczyc "nawracanie"....i nie jestem konsekwentna... KAmien jest Wasz...wiec nic tu po mnie....przepraszam...[/QUOTE]
-
[quote name='Lidan']A tu cicho i spokojnie, znaczy się wszystko w normie :happy1: Niańczę Lukę-moją owdowiałą papugę - co to teraz ciągle na mnie wisi. Trochę się boję czy mi kabla od laptopa nie przegryzie bo widzę, że dziób ją chyba swędzi :turn-l: Łazi mi po klawiaturze i głupoty pisze, odstępy robi nie tam gdzie mi pasuje. Ech...z tymi ptaszorami bezczelnymi :evil_lol:[/QUOTE]Hihihih:) hcialabym to zobaczyc bardzo:) Lidziu foteczke proszę tej fajowskiej akcji:) NO gdzies przeciez musimy sie odprężac i czuc dobrze:):) U Pelasi jest wszystko ok, wiec mozemy sobie tu "pogruchac" odrobinkę..az nas gardziołka zabola:);)
-
[quote name='madcat1981']Oj Goniu, Goniu... a dlaczego Ty do niej nie zadzwonisz i nie zapytasz jaka była jej wersja? Porównasz sobie dwie i wyciągniesz wnioski. Jeśli w ogóle będziesz chciała wyciągać jakieś wnioski, bo mam wrażenie, że Ty już i tak wszystko wiesz, wszędzie byłaś, wsystko widziałaś, wszystkiego jesteś pewna i pozostało Ci tylko chodzić po wątkach i "nawracać" inne osoby.[/QUOTE]MIalam setki rozmow z Morią Kasiu...nie wiem wszystkiego...i nie wszedzie bylam, dlatego wlasnie liczylam na opinie niezlaeznej osoby..ale za to ja mam wrazenie, ze to Ty zamiatasz problem i udajesz, ze wszystko jest ok- a dobrze wiesz, ze nie jest... Naparwde myslisz, ze pol dogomanii(jak to okreslila Agatka) się zmowilo przeciwko Morii w jednym czasie..??:o Niedawnio jeszcze prezentowalam Twoje poglady... I masz racje..wyciagnęlam wnioski...dużo wnioskow...i dużo nauki... Nie chodze po watkach i nie "nawracam " nikogo...chyba lekko przesadzilaś...ale przyznam ,z e postawa niektorych z Was na tym wątku bardzo mnie smuci i niepokoi...to jest na zasadzie...."moj pies ma ok, nie bylam tam ale jestem tego pewna, i nie obchodzi mnie, co sie dzieje u innych psow, bo to tylko na pewno tylko plotki i domysly...a to, ze pies chory...no trudno- przeciez to dziadzio....norlane ze choruje...idzcie stad na jego watek sie o Niego martwic...bo u naszego jest ok.. Zal...żal straszny..ale faktycznie..obiecalam juz dawno skonczyc "nawracanie"....i nie jestem konsekwentna... KAmien jest Wasz...wiec nic tu po mnie....przepraszam...
-
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
gonia66 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gonia13']Jak będzie DT to wznowię wpłaty. Alf nie zostanie na lodzie.[/QUOTE]Wiem Goniu, ze Alfika nie zostawisz tak, jak zapewne Eva2406:)CO do tego nie mialam zadnych watpliwosci...Nasz kochany gałgan ma wierne i kochane cioteczki..:) Czekamy na wieści z FUndacji.. -
[quote name='madcat1981']Czytaj ze zrozumieniem. Napisałam o tym, że ja nie byłam, a że nikt nie był. Ja się wypowiadam jedynie za siebie. Nie dziwi mnie, bo z nią rozmawiałam na ten temat i dowiedziałam się dlaczego.[/QUOTE] No, ale ocelot pytala, nie czy Ty bylas, tylko, czy ktokolwiek odwiedzal..zrozumialam Twoja odpowiedź jednoznacznie.. A nie dziwi Cie...mowisz??Ciekawe, jakie Moria znalazla usparwiedliwienie..bo nikt zaiteresowany nie wie...ciekawe, czy werjsa wydarzen, jaka ja znam od osoby którą Moria pogonila z krzykiem, jest taka sama, jaka opowiedziala Ci Moria..??Mnie swojego czasu Moria tez opowiadala mnostwo historii , w ktore święcie wierzylam...i tez mnie zapraszala bardzo... JA osobiscie barzo liczylam na ta wizyte i czekalam na jej wynik niecierpliwie z nadzieja, ze wszystko sie wyjasni i nas uspokoi...gdybym ja byla na miejscu Morii, i nie maial nic do ukrycia- wprost cieszylabym sie z faktu , ze ktos przyjechal i zobaczy , jaka jest prawda..to chyba logiczne...nie uważasz..??Tym bardziej, ze ze schronsikiem tak sie umowila- na kontrol niezapowiedziana....i schronisko "wykiwala"... NO, ale dzis wiemy, co Moria chciala ukryc..chorego, prawdopodobnie kulejacego i obolalego(wg lekarza) Spajkusia...o tym zapewne Ci nie powiedziala... Oj Kasiu Kasiu.....:(