-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
gonia66 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
:multi::multi:świetne wiadomo sci...cudowne..:multi:No ale badania jednak chybabeda konieczne..tak dla pewności:roll: -
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
gonia66 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
DZięki Justyna:lol: Widzę, że do skarpetki Nelci zbiera się już kaska na następny miesiąc...to dobrze:roll:Ale najlepsze jest to, ze Nela jest szceśliwa a my razem z nią:multi: -
[quote name='Kanzaj'] [COLOR=DarkOrchid][U][B]A tak w ogóle, to chyba czas przestać udawać, że Sabiszonek szuka jakiegoś domku...[/B][/U][/COLOR] :p [/quote] dZIŚ TRAFIŁAM TU SAMA NIE WIEM JAK..NO ALE TRAFIŁAM...ponad trzy godziny zajęło mi przeczytanie całego wątku...obiecywalam sobie, ze dojde do 10 str reszte jutro..potem do 20...jutro...ale nie....doszlam do konca a wiecie dlaczego???Bo po pierwsze- to starsznie fajny wątek z super bohaterami: Sabcia i psinki..ale jeszcze bardziej super cioteczkami: KAnzaj i "reszta"...ktora od początku do końca wiernie towarzyszyła..i towarzyszy wątkowi...to na pewno spowodowalo, że wątek czytałam "jednym tchem" jak wspaniałą powieśc "przygodową" z wątkiem humorystycznym...ale głownym powodem było to, że od pierwszej strony czekalam na to jedno zdanie...ktore przeczytalam na str 46...:loveu:Normalnie...smutno mi sie zrobiło , jak przeczytalam, że Sabcia pojechala do nowego domku...:cool3:no...ale gdy kilka stron poźniej przeczytalam , że wrocila- nabrałam otuchy i żarłam wzrokiem każdy post na wątku, żeby czegoś nie przeoczyć...I NIE PRZEOCZYŁAM (chociaż Kanzaj sprytnie to wymyśliła i niemalże ukryła to CUDNE ZDANIE, pewnie przed wzrokiem "surowych" cioteczek..;)Moje oko jednak też dojrzało tą cudną wiadomosć i odetchnęłam z ulgą...od początku poczułam, że Sabcia jest psem Kanzaj...moj TZ ma racje..kiedys chcialam go przekonac, że skoro kolejnego psa juz nie chce, to może DT dla jakiejs biedy...wyśmiał mnie mowiac, że już widzi jak ja oddaje psa komuś..teraz widzę juz na pewno- MIAŁ RACJĘ...:razz:nie nadaję się na DT...teraz już też to wiem....:shake:ALE NA KONIEC DZIĘKUJĘ CIOTECZKI ZA TEN WATEK- JESTESCIE WSPANIAŁE I KOCHANE A WASZA POMOC..NORMALNIE SŁÓW BRAK....Prosze o specjalne mizianka dla Sabci...:loveu:no..a teraz mogę spokojnie się polożyć spać...już wszystko wiem:lol::lol:
-
Psi szkielecik - Tibia już w nowym domu!!!!! :DDDDDD
gonia66 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Biafra']- chciałabym ją jak najszybciej wyadoptować, jeżeli brak łaknienia jest spowodowany nerwami i tęsknotą nie powinna za bardzo się do mnie przyzwyczajać. Niestety raz wzięłam wilczycę po zmarłej :shake: Saba prawie trzy miesiące nie jadła, karmienie na siłę i na zmianę kroplówki, miała 4-5 lat , po 3 miesiącach osiwiał jej cały pysk . Później zaczęła jeść ale nie tolerowała nikogo poza mną. I musiała zostać. Nie wyobrażam sobie co by się stało gdybym ją znowu oddała. Eh...no właśnie..takie to są te nasze Psie dusze...kochają...do końca...az łza się w oku zakręciła jak przeczytałam tą krótką historię... A Szkielecik NIE MOŻE zostać :shake:, dlatego piszę , że jak najkrócej tzn odkarmić, wyleczyć znaleźć superdomek. To jest plan. Zobaczymy jak u niej ze zdrówkiem :roll: [/quote] KOCHANA JESTEŚ BIAFRA...BARDZO KOCHANA...:loveu: -
Maleńka Iskierka już nie jest bezdomna! MA DOM!
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f97/dam-dt-malej-suczce-do-5-lat-129982/[/url] DZIEWCZYNY...A MOŻE TO SPRAWDŹCIE??wIEM, ŻE iSKIERKA MA WIĘCEJ...ALE WŁAŚNIE DLATEGO MOŻE WARTO SPROBOWAĆ....:roll: A BANERKI SIE NIE WYSWIETLAJA...:-(WCHODZI JAKAS DZOWNA STRONKA JAK KLIKNĘ....:razz: -
Trzy dni leżała na placu zabaw skopana i pobita . ma dom
gonia66 replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lulka']kochani !!!!!!!!!! Malutka ma domek!!!!! Zostaje w DT na zawsze :multi::multi::multi: dziekuje cioteczkom za ogloszenia, za podnoszenie wątku i trzymanie kciuków!!!!! :loveu::loveu::loveu: Poprosze o przeniesienie do działu juz w nowym domku :p:p:p[/quote] Lulka!!!!!!!!!!!!!!!!No coś Ty???Naprawdę????NA zawsze??To już pewna wiadomość na 100%??????:multi::multi::multi::multi:Jejku!!!!Jesli tak to ja normalnie jestem mega happy!!!!!!!:multi::multi::multi::multi: -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Jeśli nie będzie nikogo bliżej to myślę, że trzeba organizować zbiórkę pieniążków i szukać transportu...do soboty czasu nie ma za wiele..a Kropeczka ...kurcze..Lola...jest malutka- DT powinien znaleźć sie szybko- no ale zawsze, gdy potrzeba jest "na gwałt"...dzieje się różnie...w każdym razie jakby co- to mamy "zabezpieczenie" u Kany...prawda??? -
MAsz absolutnie rację Bounty w tym co piszesz i myślę, że nikt tu Ciebie nie atakuje bezpośrednio...jesteśmy tu rozczarowane...rozgoryczone i pewnie trochę złe wszystkie, ale chyba nie bezpośrednio na nikogo, tylko na sytuacje, ktora zaszła...tak naprawde nikt tu do konca nie jest winny- bo kazda osoba "zamieszana" w kolejną niedoszłą adopcje chciała dobrze...i pewnie dalej chce...niepokoi mnie tylko fakt, że najbarddziej pożądana na tym watku osoba- czyli Ola la się nie odzywa...to mi się nie podoba..bo świadczy o kompletnej nieodpowiedzialności...ja przybajmniej tak to odbieram...czy naprawdę nie może tu wejsc..napisać konkretnie- co się wydarzyło, dlaczego tak sie stalo i jaki widzi teraz konkretny plan na "uzdrowienie" sytuacji???To trochę dziwne...oddała Psa w Wasze rece- nie dość, że to zrobila, to na Wasze barki jeszcze złożyła opisywanie i tlumaczenie calej sytuacji- bardzo niezrecznej dla Was samych...stało się - co się stało- trudno- nikt czasu nie cofnie...ale można się jakoś zrehabilitować za tą straszna gafę..i Olala powinna to zrobić...Całe szczeście, że jesteście Wy...a ciekawe, co by sie staló, gdyby Was nie było??Kojak wylądowałby w parku??w schronisku kolejny raz???Nie mozemy tu udawac, że się nic nie stalo-bo sie stalo-chociaż nikt nie chcial źle...Olala...odezwij się...napisz wszystko po kolei- to jest dla nas wazne...bo trudno jest zaufac osobie, ktora "pojawia się i znika"...robiąc dokoła "dym"....Chciała?...nie chciala???...na dziś tego wlaśnie nie jestem pewna......:razz:
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Eh...no tak na fotkach tego nie widać...kurcze..Klauduś..jak to dobrze, ze ma tydzień...mam nadzieję, ze znajdzie przez ten czas domek...PAni u ktorej przebywa- widac od razu jest kochaną opiekunka...gdyby od takiej wspanialej osoby Mala miala trafić do schronu...to ja nie wiem...nawet nie chce myśleć...:-( -
Nie wiem co mam o tym myśleć...jakoś tego nie ogarniam- może jestem ciężko kapująca...ja myślałam, że Ola jeszcze negocjuje...cos robi...bo przeciez jest jak pisalyscie dorosla- a tak sie nie robi...i Ona o tym wie..wiec Ojca przekonac..nie wiem...nie rozumiem i juz...sama sie plątam w tym co piszę dokladnie tak samo "poplątanie" myślę...:razz::razz::razz:Czy naprawdę ten wspaniały pies skazany jest na takiego pecha w swoim życiu??Mało sie nacierpiał???650 zł to dość dużo...nie wiem, czy damy rade uzbierać...a jesli Kojaka taki pech będzie dalej prześladował...to co będzie za miesiac???No a przecież chyba jeszcze jakieś leki, czy smarowania sa potrzebne...to też pieniążki...nie ma tam u Was nigdzie tańszego hoteliku??Przeciętnia cena to 15 zł dziennie za dużego psa...wychodzi wtedy 450 zl...??Oczywiscie nawet taki drogi hotelik jest lepszy niz schron..i chociaz tu sie uspokoilam zapewnieniami, ze tam nie trafi...tylko troche martwie się tą kwotą....:-(
-
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ojej..ona naprawdę jest śliczna!!!!!I chyba była pieskiem kanapowym...nie wiem...jak mozna było ją wyrzucic???Kurcze..a może jednak warto pokusic sie o jakies ogloszenia??MOże ktoś ją zgubił???Wygląda na zadbaną..czy może mi się tylko zdaje??? -
JUŻ W NOWYM DOMU. Wyrzucona z samochodu roczna Lolcia.
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Oj....:-(Sliczna jest...taka mała kropeczka...ja tylko mam nadzieję, ze jak już dostała sie pod Wasze skrzydła to nic zlego już Jej nie spotka...no bo schron...to byłoby dla niej cos najgorszego, a na pewno na to nie zasługuje- tym bardziej, że do sierpnia nie jest juz duzo czasu..a wtedy mailaby domek u swojej Wybawicielki...:roll: -
Co?????:crazyeye:Jak to komplikacje???Normalnie coś czułam...wszoraj Ola sie nie odzywała...a mnie juz brała obsesja złych myśli...aż w nocy przyśniło mi sie...nie...nawet nie chce myślec, ze Kojak móglby wracać...to niemozliwe...proszę cioteczki piszcie tu wszystko na bieżąco...przecież jajko tu zniose...normalnie szok....:razz:
-
Nela-od szczeniaka w schronisku-POGRYZIONA-nareszcie ma dom..!
gonia66 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Nela w hoteliku to normalnie...hmmm..miodzio..na te trudne ostatnie dni...pełne smutku...te fotki Neli są osłodą i nadzieją, że jednak warto...bo miałam chwile zwątpienia, kiedy w ciągu dwóch dni zapaliłam trzy świeczki...(Szamanek, Koszałek, Azorek... [*])...ale gdy dziś ujrzalam Nelcie- z wysoko postawionymi uszami i zupełnie innym wzrokiem- patrzącą wesoło i jakoś tak...hmmm...zawadiacko...to nawet nie ma porównania...jaka jestem szczęśliwa, ze Nela ma już dobrze...jak zwykle..szczęście w nieszczęściu...ale mam nadzieję że limit nieszczęści dla Neli już się wyczerpał- teraz może być już tylko lepiej:lol::lol:...co ja piszę..teraz BĘDZIE JUŻ TYLKO LEPIEJ:multi::multi::multi: -
Szczenięta z obozu zagłady, te, które przeżyły wyrosły i mają domy
gonia66 replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']patrzę na pierwszy post i... :shake: nie potrafię tego zrozumieć... :shake:[/quote] wIESZ hALBINA..CHYBA NIKT TEGO NIE POTRAFI ZROZUMIEĆ I WYTŁUMACZYĆ...na takie historie każde slowo jest chyba niczym..Ty przeżywasz podwojnie..bo byłaś blisko...wierzyłaś...tuliłaś...te fotki- kiedy Szamanek spał na foteliku..taki śliczny...stworzyłas mu taki dom, że nawet zbyt mocno nie było widać cierpienia po Szamanku...widać było, ze jest smutny...zmęczony..ale moim zdaniem nie widać byló, że jest śmiertelnie chory..a był...myślę, że Ty i cioteczki ktore były z Tobą tak sie Nim opiekowałyście, że szczęście i poczucie bezpieczeństwa jakie Mu stworzyłyście...przysłoniło Mu prawdziwe oblicze choroby...umarł godnie..otoczony Miłościa...sercem i czułością...gdyby nie Wy- odszedłby dawno w cierpieniu, nędzy i samotności...może to jest wytłumaczenie...dlaczego????.....:-(:-(:-( -
Kolejne wiadomości od Naszej Pani Marii i Barusia:lol: [I][B]Barego chciałam przekupić porcjami rosołowymi, żeby go wyczesać i zakropić oko...po walce z kotami, które skutecznie przepędza z okna. Niestety, nie powiodło mi się- jest cały szczęśliwy, jak wracam lecz zabiegów żadnych sobie nie życzy. To ja mu ciągle mówię, że ''sam przyjdziesz w łaski jak ci zacznie to i owo doskwierać'' ( sama w to nie wierzę, a może jednak kiedyś...). Mam chwilę, a oczka mi padają- jak będzie się owa kobietka wybierała( [/B][/I]chodzi zapewne o mariamc[I][B])- niech da mi znać-może akurat będę w domu. Nie mam się czego wstydzić, więc wizyty są mi obojętne. Na pewno zastanie psa żywego tylko niekoniecznie przyjacielskiego...ja mam wrażenie, że ON nas ciągle waży i mierzy w swoim poczuciu oceny stopnia zaufania. Ale na pewno nie chce dookoła siebie żadnych manipulacji. Dobrze, ja poczekam..., a wierzyć mi się nie chce, że dopiero jest niecały miesiąc.[/B][/I] To tyle nowych wieści. Czekam z utęsknieniem na foteczki oczywiście, ale nie będe naciskała- jestem pewna, że wkrótce będą- tak obiecała nam przecież PAni Maria:lol: Teraz sama sie odezwała, nawet nie zdążyłam zapytać o nowe wiadomości- więc jestem spokojna i szczęśliwa:lol::lol: