Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. OJ..czyli zaczynamy od poczatku...no to juz mamy pierwsze deklaracje Bjuta- 10 zł(jednorazowo 50) Eski- 20 zł (wiem, bo pisała do mnie cioteczka na PW) Gonia66- 10 zł KTO SIĘ DOŁOŻY DO SZCZĘŚCIA CZARUSIA- PECHOWCA??
  2. Iwonko- to również Twoja zasługa...bardzo duzozrobiłaś, aby transport doszedł do skutku..aby Sledzik mogl jechac wygodnie...szybka decyzja..to wszystko bylo nam bardzo potrzebne i bez tego bysmy sobie mogly tu pisac i pisac....a Sledzik dalej bylby w schronie...tak sie stałoz Czesterkiem..chcialam go do hoeliku bardzo- twoerdzili na dogo, ze jemu dbrze jest w schronie, radzi sobie i albo adopcja albo niech czeka..dzis jest juz za TM...awet nie wiemy kiedy dokladnie..dlaczego...pewne anonimowo odszedl i moze rano albo jeszcze pozniej znaleziono go martwego..no takie sa realia schroniska niestety:-(:-(:-(:-(z czarusiem jest troszke podobnie...nikt nie chcial wierzycze jemu potrzebny jest tymczas...zanim bedzie adoptowany...no ale szczesliwym trafem(tak myslelismy) domek sie znalazl..ktory wiozl go 550 km(w jedna strone) i poniewaz nie chial wyjsc z auta- odwiezionogo od razu- nastepne 550 km...:-(:-(:-(..a mogl byc u Morii..etraz zestresowany kika razy wiecej siedzi w schronie..biedny slepaczek, ktoremu zabraklo szybkiej decyzji i odrobiny szczescia...:-(:-(Na pewno tamte dziewczyny- zsdna z nich nie chciala źle- wrecz przeciwnie..ale czasem potrzebna jest intuicja...szybkie dzialanie...dlatego takie osoby jak TY- ktore blyskawicznie odejmuja decyzje w takim przypadku sa "na wagę złota"...i za to BARDZO WIELKIE DZIĘKI IWONKO:loveu::loveu::loveu:
  3. [quote name='Bjuta']Moja kuzynka wzięła parę lat temu psiaka z łódzkiego schroniska - wcale nie jakiegoś trudnego. Wiozła go godzinę a potem siedziała z nim na podwórku przez 3 godziny i czytała mu na głos gazetę, zanim się ruszył z auta (szynka mu pachniała i w końcu się skusił). Moja Heksa wyskoczyła z auta w sekundę, ale w domu też były na początku różne cyrki. No nie może być inaczej! Nawet jak kota przewoziłam (ponad 4 godziny) to bał się z auta wysiąść. To są ogromne stresy! Wydaje mi się zupełnie bez sensu podejmować jakiekolwiek decyzje przed upływem - minimum miesiąca. Może po tygodniu w ogóle wiadomo w którą stronę to idzie.[/quote] Ja się nie znam aż tak na psach..w zasadzie nigdy nie mialam az jakiegos super trudnego..ale myslalam dokladnie tak samo jak TY Bjutko...bylam pewna, ze conajmniej tydzien bedzie proby dla niego(biorąc pod uwagę odległość jaka pokonał)..ja na pewno bym sie tak szybko nie poddala..ale nie chce oceniac nikogo, bo moglabym byc niesprawiedliwa..teraz tez sie nie poddam, ale potrzebuje Was...musimy cos wymyslić....bo najlatwiej sie znechecic...taka byla walka oNiego..zeby Red sie zdecydowala na DT...no i jak to nastapilo- wtedy pojawil sie domek....no i wszystko wydawalo sie takie piekne...nie qyobrazam sobie aby ten skrzywdzony przez czlowieka pies mial do konca zycia siedziec w schronie- a tak bedzie jak nie bedzie zsocjalizowany...dzis czuje sie bezsilna.ale nie poddam sie....Cioteczki..y tez sie nie oddacie- prawda??No nich mnie ktos wesprze....sama to ja sobie moge tylkoewentualnie podskoczyc i zadyndać...:shake:
  4. ..TAK Mi smutno i źle jak pomyśle o Czesiu..tyle lat...zostawiony...no to w takim razie Czesiu czekaj na nas proszę...poszukaj Mojej Ciapulki i trzymaj sie Jej blisko...tu tez jest tyle cioteczek, ktore kiedys chetnie Ciebie do siebie przytulą...aj Ty biedaku...będe pamiętała... [*]
  5. [quote name='red']Czaruś dojechał do Nowego Sącza, w drodze był grzeczny, natomiast przed domem przy próbie wyjęcia go z samochodu, zaczęły się sceny, nie wiem co czuł, a może poczuł się w samochodzie już bezpieczny, a potem bał się znów wyrzucenia....Jak pisze Dorka trzeba z takim psem czasem być bardzo stanowczym, może zrobić coś na siłę, żeby poczuł, że to nic...Pani Monika i jej mąż są bardzo delikatnymi ludźmi, nie zrobili by nic na siłę, nie mam do nich żalu, wręcz szkoda mi, że przejechali tyle km, przeżyli stres, bo dla ludzi wrażliwych to ogromny stres. Nie wiem jak ja bym się zachowała, gdybym nie mogła nic zrobić w danym momencie z tym psem... Wiem, że dadzą szczęście jakiemuś biednemu psu, to wyjątkowi ludzie - przepraszam ich ze swej strony, jeśli widzą we mnie jakąś winę, pewnie w tym, że założyłam mu wątek i ogłoszenia, co prawda nie namawiałam ich do adopcji, ale mąż p. Moniki stwiedził, że chce spróbować....i zastrzegł, czy mogą w razie nieporadzenia sobie go odwieźć. Nikt z nas nie sądził, że to nastąpi natychmiast. Szkoda mi Czarusia, ale nie mniej p.Moniki i jej męża. Strasznie mi przykro, zastanawiam się, czy warto "nadstawiać głowę" za schroniskowe psy, do końca nie wiemy jak będą reagować w różnych sytuacjach, ale w końcu więcej jest tych szczęśliwych adopcji niż tych feralnych, więc chyba warto ryzykować.......Jest mi przykro, bardzo.....Polubiłam tych ludzi, mają serca ogromne, szkoda, że tak się zawiedli, ale nie na nas, nie ściemniałyśmy, zawiedli się na swoich możliwościach. [B]Nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto weźmie na siebie resocjalizację tego psa.Ni[/B]e chciałabym przeżywać tego samego ponownie.[/quote]Aniu...Czarus musi byc zsocjalizowany-inaczej nie widze szans...chyba ze dogomaniacki dom..a i tez nie kazdy..ale te zwykle sa zapsione "po uszy"...dlatego tylko DT z osoba ktora potrafi zechce pracowac z trudnymi psamii..znam kilka takich...teraz kwestia funduszy...mysle ze razem wszystkie jestesmy teraz wspolodpowiedzialne za tego psa...zostal nam polozony na serce i nie poddamy sie łatwo...nie wyobrazam sobie ze mozemy sie poddac...:shake:
  6. [quote name='Bjuta']Goniu, wysyłam Ci na razie 50 na Czarusia. Pomyślę o stałej deklaracji, ale mam już straszny zacisk...[/quote] NO cioteczko o tym ze Ty to masz zacisk to ja doskonale wiem...ja mogę z Kajtusiowych zapasów podzielic sie z czarusiem stówką..ale co poza tym???To bedzie tylko jednorazowy "zastrzyk"..a Czarus powinien jak najszybciej opuscic schron..po tym co przeszedl w zyciu i co przeszedl wczoraj...to ma juz niezla porcje stresu...socjalizacja jest niezbedna...a czy np Ci Panstw, ktorzy wczoraj chcieli Go do siebie..moze mogliby nam pomoc finansowo..???Gdyby udalo sie go umiescic w DT i popracowac nad nim..moze wtedy..az boje sie pisac bo nie wiem czy glupot nie pisze...:oops::oops::oops:
  7. [quote name='Bjuta']A jakie mamy możliwości? Czy miejsce u Morii już przepadło na amen? :oops:[/quote] miejsce jest..ale nie wiem czy MORIA ZGODZI SIE trzymac w domku jeszcze jednego psiurka...niie wiem jaki ma ten swoj dom...no i teraz to juz nie mamy deklaracji na niego:-(:-(
  8. Ale się cieszę...jak juz uzbieramy deklaracje, trzeba bedzie zakupic dla Spajkusia nowy koszyczek..ale jest faktycznie przekochany psiak:loveu: Dziękujemy Wiolu za foteczki Szczęściarza:lol:
  9. dOBRZE iWONKO, ZE mi tego nie mowiłaś, bo ja bym tez umierala dzis ze strachu nad podróżą...na szczęście juz"po"..i teraz musi by lepiej..Wiola wie, ze pokłądamy w Niej ogromną nadzieję..bo śledzik jest strauszkiem..moze i schorowanym..ale najwaniejsze, ze teraz bedzie mial swojego człowieka, ktory się nim zaopiekuje...swoje ręce, ktore będą go czule głaskały...ja wierzę, ze odpowiednia diagnoza, leki i czułe serce postawią na nogi Biedaka, choby na krótki czas..ale wcale się nie zdziwie, jak Sledzik odżyje i jeszcze nam wszystkim pokze, kto "tu rządzi"..i niech tak się stanie:loveu::loveu::loveu::loveu:Najwazniejsze, ze juz jest w domku:loveu::loveu: Wiolu..prosimy o specjalne mizianka dla Sledzika od jego cioteczek...ja go juz kocham bardzo bardzo...
  10. Czy ja mam rozumiec ze pies dojechał do "domu" i po prostu nie dal sie z auta wyciagnac..i Panstwo tylko dlatego przyjechali spowrotem????:-o:-o:-o Komentarza natomiast Pani Moniki komentowaa nie bede, bo moja krew tez pulsuje...mogl byc juz dzis u Morii...w domku...tyle osob..tye staran..a wlasciwie pies oprocz dodatkowego stresu nie dostal zadnej szansy...:-(:-(:-(Nie wiem co teraz..wiem ze Czarus w schronie zastac nie powinien tylko powinien isc do DT aby byc zsocjalizowany...tylko, ze socjalizacja sie powiedzie wczesniej czy pozniej..a potem kolejny stres...bo ja znajdzie domek- wszystkiego trzeba bedzie uczyc na nowo...mialysmy wszstkie nadzieje, ze uda sie tego uniknac..ze odpowiedzialny dom wlozy cierpliwosc(nie tylko serce i wspolczucie)...i da rade..bo jestem pewna, ze wszystko mozna z tym psem..tylko powoli i z ogromna cierpliwoscia...czegos po drodze zabraklo..a komu i czego..to juz zostawie dla kazdej z osobna do przemyslenia... Czarus..co z Tobą teraz bedzie biedaku...uwazam,ze dla Niego DT jest potrzebny na CITO....
  11. Ale cioteczka Ick wcale nie przerzucala pomocy- chodzilo o blyskawiczna pomoc dla Jacusia..teraz okazuje sie ze juz jest bezpieczny i fundusze w zasadzie ma..wiec mysle ze cioteczka ick zostaje przy pomocy amisowi...oto zestawienie wpłat: malicja- 104,98 zł anett- 100 zł Kubusiowe cioteczki- 100 zł Bahlsa- 50 zł Magda Ryan i inni- 300 zł RAZEM WIĘC TAK JAK PISAŁAM WCZESNIEJ MAMY 654,98 ZŁ:loveu: Dziękujemy i prosimy o wiecej:loveu::loveu::loveu:
  12. [quote name='Brysio']Wspaniale!!!!:loveu::loveu::loveu:[/quote]Hihihi..jasne ze wspaniale alejeszcze wspanialej bedzie jak bedziemy mieli deklaracje na cala kwote...bo jeszzce na weta nam bedzie potrzebna..ale na to to chyba trzea bedzie jakis bazaarek zrobic....
  13. No a jesli reczywiscie blyskawicznie znajdzie dom- to mamy kolejne miejsce u Wiosny chyba- tak????i u Czarodziejki tez...no i miejsce u Martusi(gdzie mial jecha Jacus)..czyli jesli dobrze licze moznaby wyciagnac z OL 3 psy..????
  14. [quote name='Ada-jeje']Amis blyskawicznie znajdzie dom, robcie szybko kastracje bo wczesniej nie mozna go wydac :shake: jest zbyt pieknym okazam do rozrodu.:angryy:[/quote]O tak- to akurat najprawdziwsza prawda jest:roll::roll:
  15. Ło Mateńko..i jakie się Jacusiowi apartamenty trafiły....nie no....szok mnie ciagle nie opuszcza:loveu::loveu: Dziękujemy bardzo bardzo bardzo dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!! A ten Ol...."zniknięcia"....nie mogę nawet o tym myslec...:placz::placz::placz:
  16. [quote name='ihabe']Ada-jeje super akcja:loveu::loveu::loveu: Jesteście wielkie:loveu::loveu: Dajcie nr konta dla Jacka:loveu:[/quote] OOOOOOO..tak tak!!To jest akcja na miare zlotego medalu- jestem w szoku-i brakuje mi słów...:loveu::loveu::loveu:No i Natalii(i Jej rodzicom) ogromne- przeogromne dziękinawet przez mysl mi nie przeszlo ze AZ takie szczesliwe zakonczenie bedzie..choc w zasadzie zakonczenie tobedzie jak Jacus znajdzie domek..ale widzac Jego szczescie- znajdzie na pewno...tylu dobrych ludzi spotkal na swojej drodze, ze na pewno urodzil sie w czepku:loveu::loveu:Nawet dzieki temu "smaku"(bbbrrrrr:shake:) schronu nie sprobował..a było blisko:p
  17. [quote name='malawaszka']a wydadzą któreś z tych nowych? podobno nie... sama nie wiem co lepiej - czy któreś z nowych czy z tych starych, które [B]maja "zniknąć" do końca września...[/B] :shake:[/quote] Jezuuu..jak to maja "zniknąc"???Dlaczego??Tam jest taki zwczaj, czy o co chodzi:placz:To trzeba ratowac te starsze koniecznie...nie...no ja juz sama nie wiem:shake::shake:
  18. [quote name='ick']A nikt tego pięknisia nie chce? taki okaz !!! Trzeba koniecznie do dogomaniaków od Onków napisać. A kiedy może iść do Czarodziejki? Czy już coś wiadomo? To mam coś z mojego bazarku przekazać Bossowi...?[/quote] Zadecyducie wspolnie prosze co z ty bazarkim a jak nie to sama cioteczko podejmij decyzje...Pies jest przesliczny...gdybym miala dom z ogrodkiem 5 minut bym sie nie zastanawiala...a ciekawe co z bratem Wiosny- cos pisala ze chcialby piesa:roll::roll:Mysle tez ze dziewczyny od Onkow cos by zaradzil szybko..ale w zasadzie to "zaradzony" juz jest- bo jest bezpieczny..teraz "tylko" dom..mysle ze dlugo czekac nie bedzie...ale kto takiego pięknisia mogl sie pozbyc i dlaczego....nigdy tego nie zrozumiem:mad::mad:
  19. No ok w takim razie na razie przesle Ci wiosenko 160 zł- resztę bedziesz podawala na biezaco- ok???Tylko w takim razie trzeba koniecznie zbierac kase na piesa- bo juz za podroz i kastracje oraz kolnierz trzeba bedzie zaplacic ponad 400zł...:razz:no i do tego za pobyt..wiec na kolejny hotelik moze sie okazac ze zabraknie- a tak naprawde to deklaracji nie ma zadnych prawie..Jak to widzą dziewczyny od "Bossa"????
  20. Tez zcekam niecierpliwie na wiesci...mam dostac smska od Iwonki jak juz bedzie cos wiadomo...jesli bede jeszcze w domku- napisze tutaj..a jesli do 15 nic nie bede wiedziala- t pewnie Wy pierwsze sie dowiecie- wtedy tez prosze o smska:loveu::loveu::loveu:Bardzo sie ciesze...teraz wet , diagnoza i leczenie- i musi byc juz tylko lepiej-i bedzie lepiej:loveu:
  21. [quote name='ick']Dziękujemy :loveu:Goniiu66 za propozycję pomocy:loveu:( nawet tak odległą) :loveu:Dziękujemy Ihabe za deklaracje jednorazowej wpłaty 30 zł dla Kubusia :loveu:Dziękujemy Ika& Sonia również za zrutkę dla Kubusia :loveu:Dziękujemy Dorixx za obitnicę bazarku dla Kubusia I ick też coś zrobi:lol:[/quote]Czyli...DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM- ZA WSZYSTKO:loveu::loveu::loveu:
  22. Miejsce jest ale juz niestety nie w domku:-(:-(:-( Sledzik musi byc w domku na 100% a Spajki juz się tam zadomowil od wczoraj....wiecej raczej nie da rady ntrzymac w domku pieskow...zadzwonie do Morii, zapytam..ale wątpie... Poza tym deklaracje Czarusia juz przekazalysmy Spajkusiowi... Kurcze..ale jak to mozliwe ze zaraz wczoraj wrocil do schronu???Trudno w to uwierzyc naprawde..podobno odleglosc do schronu byla spora- wiec wyglada na to ze w ogole do domku nie dojechali z nim????Zaraz zadzwonie do red...choc dzis niedziela to nie wiem czy wypada..moze poczekamy az tu wejdzie i nam napisze...zobacze ile wytrzymam...o 15 wychodze z rodzinka na festyn wiec do 14,20 moze dam rade..a jak nie to zadzwonie- trudno...tak mi przykro...:-(:-(:-(
  23. WCzoraj robilam zestawienie deklaracji i jak juz wszystko zrobilam i chialam wyslac- dogo mnie wywalilo...:mad::mad:No ale mam to skopiowane na szczescie- wiec wklejam raz jeszcze: No wiec tak..deklaracje przedstawiaja sie nastepujaco: Negri-15 zl Lidan- 10 zł Madcat81- 10 zł malicja- 5 zł ihabe- 30 zł agata51- 10 zł eski- 20 zł Frubka- 10 zł ewatoonieja (do konca roku) 35 zł Mamy więc na dzień dzisiejszy 145 zł deklaracji stałych i w spadku po Kajetanku 200 zł na pewno(jest troszkę wiecej- dokładnie 317 zł ale myślę, że jakąs stówką to powinniśmy się podzielic z bardzo potrzebująca bidulinka- jeśli taka się pojawi oczywiscie, no i częśc tych pieniążkow to wpłaty kajtusiowych dziewczyn za m-c sierpien- wiec juzz teraz nie wplaca..choc w zasadzie to za Spajkusia bedziemy wplacac tak samo jak zza Kajetanka - czyli od 15-go kazdego miesiąca, wiec powinno sie wszystko zgadzac we wplatach:roll:)No ale tak- czy siak- brakuje nam ok 150 zł deklaracji stalych, wiec trzeba zakasac rekawy i do dziela...pieniaki musza sie znaleźc koniecznie..i sie znajdą, chocby spod ziemi- prawda cioteczki?????Tylko ta cisza na watku..tu prawie juz nikt nie zaglada..:-(:-(Mało kto się z nami cieszy....
  24. Wczoraj dogo padlo wyjatkowo wczesnie- bo tuz po 22:mad::mad:Myslalam ze mnie trafi....no ale widze ze juz jest ok- teraz juz pies jest bezpieczny..i mam nadzieje ze juz w hoteliku:loveu::loveu:No ale czekam na wiesci rownie niecierpliwie jak pozostale cioteczki:lol:
  25. [quote name='ick']To co z psiakiem jutro robimy?[/quote] No wlasnie..co robimy????:razz:CZasu coraz mniej...chyba jednak nierealne jest na jutro na ok 11 dowieźc Kubusia do w-wy...
×
×
  • Create New...