-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
[quote name='Sabina02']Aniolem to raczej nie jestem (moj TZ to potwierdzi :evil_lol:), po prostu mam sentyment do pabianickich psiakow, bo pierwszym pieskiem ktoremu pomoglam znalesc domek poprzez ogloszenia to byl pabianicki Morusek, to bylo ponad 5 lat temu, Modliszka84 moze pamieta. :lol: A 700 zl to nie przesada, bo skorzysta na tym wiele psiakow, tak wiec jak znajdziecie cos fajnego za 700 zl, to prosze nie wachajcie sie. :lol: No witaj, witaj Goniu... kope lat!!!!! :lol: Tak, psia powierniczka lub psia wariatka jak co niektorzy na mnie mowia. :evil_lol: Kasiula super, dzieki! :loveu: Nadal energiczna, zdrowa i wesola, tylko troche ja za bardzo upasłam. :oops: Juz prawie 3 lata ze mna jest. :lol: A jak Twoje psiaczki? :lol:[/QUOTE]Sabinko..taaaak, kope lat, masz rację:):)ależ jesteś Aniołem i mi nawet tutaj nie dyskutuj:):) (Chociaż z tą "wariatką psią" trudno sie nie zgodzić;):))...heheheh:):) Cieszę się, że u Kasiuli wszystko dobrze:) Wątek mi gdzies zaginął, więc jesli możesz Sabinko, wyslij mi go nawet na PW:):) U moich dziewczyn tez wszystko póki co, super (tez niestety trochę spasione):) Kochamy je wszyscy tu w domku jak wariaci...a one sa wyjątkowo grzeczne i kochane:):) Buziaczki!!
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
gonia66 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Kraje wielkiej [I]matki rodiny. [/I]Było naprawdę mroźnie[/QUOTE]AAAAaaaaaaaaa...że też skleroza mnie dopadła;):) No tak tak...ja te rojony to i mrozy na porzadku dziennym;) Ale co tam Danuś...wakacje za pasem...jeszcze się wybyczymy i opalimy;) Gdzie Maryś?????????????? -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
gonia66 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']Już przyleciałam!!![URL="http://smayliki.ru/smilie-388528071.html"][IMG]http://s4.rimg.info/8e7c0adc77f23c6e5963c01c24bf5805.gif[/IMG][/URL] Bez opalenizny, bo tym razem polowałam na białe misie...zimno, zimno, ale warto było " przewietrzyć się " trochę. Wrócę tutaj, jak dojdę do normalnego stanu po tych łowach w okolicach bieguna północnego. Tymczasem buziaki dla Borysława i TWA:loveu::loveu: [URL="http://smayliki.ru/smilie-388528071.html"] [IMG]http://s4.rimg.info/8e7c0adc77f23c6e5963c01c24bf5805.gif[/IMG][/URL][URL="http://smayliki.ru/smilie-388528071.html"][IMG]http://s4.rimg.info/8e7c0adc77f23c6e5963c01c24bf5805.gif[/IMG][/URL][/QUOTE] OOOOOOOOOOOOOOOOO.....no i mamy "spotkanie po latach";):):) Gdzies Ty kobieto bywała????????????????/ -
[quote name='Sabina02'] [B]Piechcia15[/B], tak, tak dobrze widzisz. :lol: Funduje basenik tak do 700 zl. :lol: Czekam tylko na wasz wybor.[/QUOTE]Sabinko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Serio???????Oczom nie wierze...Od zawsze i na zawsze kochana psia powierniczka:):):).... ps. Jak nasza Kasiula???
-
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Ależ On jest piękny!!! Błyszcząca sierść...mądre spojrzenie, choć fakt- zrezygnowane:(:(...Kurcze...strasznie zal, bo młody, chcialby pobrykać a nie ma jak:(:( Martuś...on w tym pomieszczeniu jest sam?? Widac, że ma wygodnie, czystko, sucho, miękko (materacyk p/odlezynowy widac nawet)...tylko taki zal, ze bez swojego ludzia..:(:(...on bardzo tęskni... Pewnie teraz strzelę "babola"..ale tak myślę z nadzieją...Może jest gdzies właściciel, który go szuka?? serce peka... -
Zapisuję wątek. Czekam na małe wsparcie finansowe od Tatusia;) Jak tylko cosik wleci w mój portfel, wplacę grosika:) Mam nadzieję, że sie uzbiera, bo pomysł fajny. Piechciu, zdradź proszę, jaki to basenik specjalny dla psów??? Własnie myślałam o jakimś małym cudzie na podwórko dla moich pociech...nie musi być duży, bo pociech małe;):) O jakie schronisko chodzi?? W Koninie?
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
gonia66 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
WIedziałam, wiedziałam, jak Cie Maryś zobaczyłam u Kamysia, że zaraz nam wkleisz zdjątko Boryska:):) I nie mysliłam się:):) Cudny jest!!!Ale przez myśl mi nie przyszło, ze książę Borys I zamieni się w kangura, gdy zobaczy zieloną trawkę:):);) Cóż...zew krwi się odezwał:D -
Jezu.........przeczytałam tylko pierwsze zdanie i słabo mi sie zrobiło:(:(:(...nawet przez mysl mi nie przeszło, że to może tak wygladać:( No ale wiem, że u owczarków to niestety ogromnie czesta przypadłość:( Sugar, nie miej wyrzutów..ja oglądałam fimiki i nawet nie zauważyłam, zeby Lusia kulała, utykała...a juz na pewno nie pomyślałabym, że jest takie "straszny" stan:(:( Moja Salmusia jest po takiej operacji jak "grozi" Lusi...ale ona jest mała, z 9 kg nie więcej...nie ma śladu po tym, co było i jestem mega szczęsliwa, choć bardzo sie bałam i jeszcze wczoraj wspominałam ile to było strachu i niepewności...(ale ona miała już własnie złamanie:()... Na dogo jest też Viki w takiej samej sytuacji jak Lusia (choć na pewno trochę mniejsza)...tez najpierw brano pod uwagę endoprotezy...ale wiem, ze już gdzieś jest diagnozowana i myśla o innych możliwościach pomocy...Nie martw sie...wiesz co ja myślę??? Lusia miała nie żyć...miała na życie kilka procent...naparwdę kilka i nie było w tym żadnej przesady, ani udawania...nigdy nie zapomnę tego, co było i jej szczescia, jakie towarzyszyło w niszczęsciu...Aniołów , które czuwały nad Lusia, w beznadziejnej sytuacji zdrowotnej i finansowej...Lusia nigdy nie miała żadnych deklaracji, a leczenie było bardzo długie i dośc kosztowne...a nigdy nie zabraklo jej ani kasy ani lekarzy...to było wszystko niesamowite...i cudowne...Potem na jej drodze stanełas Ty..też wszystko sie klarowało...i wyklarowało...:):) Nie może teraz byc inaczej...ja wierzę, ba!!jestem pewna, że wszystko się jakoś dobrze ułoży!!Nie ma innej opcji!! Głowa do góry, będzie dobrze...musi być....:):)
-
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']dobre pytanie Gonia... ja w zasadzie zakładając ten wątek bałam się,że za chwilę pies będzie miał ogromne odleżyny i będę błagać o pilny dt na szczęście, jest inaczej, on już nawet sam chodzi, czyli czucie w łapach ma całkowite, teraz tylko trzeba czekać co z potrzebami fizjologicznymi a może już niedługo będzie całkiem zdrowy i będziemy mu szukać domu? idą wakacje, ładna pogoda, ja również będę miała więcej czasu, jak tylko lekarz da zgodę na więcej ruchu będzie z nami wychodził na trawkę, nawet jeśli tylko siedzieć w cieniu, to zawsze to lepsze niż pomieszczenie[/QUOTE]Martuś, oby Twoje słowa się spełniły:):) Pewnie, ze najlepiej byłoby od razu znaleźć domek stały...o jego byt u Was się nie martwię, bo wiem jak dbacie o zwierzęta i jak u Was jest im dobrze, pomimo tego, ze to schronisko...Jednak wiadomo, że żadne schronisko, nawet najcudowniejsze i najlepsze, nie jest domem...czekamy więc na to, co przyniesie los...i zaciskamy na pewno kciuki wszyscy..:) -
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
gonia66 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Marysiu, skąd mogłas wiedzieć, że tak się potoczy los Pusia?? Nie dziwię się, ze nie "wariowałaś" z transportem, bo wydawało się, że Puszek już bezpieczny i zaraz coś się znajdzie...kto mógł wiedziec:(((((( smutne bardzo to, co się stało...bo szczęscie Puszka było tuż za progiem:(:(.. Maryś, nie ma przypadków...pamietasz??.. -
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']wet uważa,że on będzie chodził (nawet już chodzi tak jak pisałam), bo rdzeń nie został uszkodzony, a operacja została przeprowadzona dość szybko. zabezpieczeniem powinien być brak ruchu, więc on siedzi zamknięty w pomieszczeniu ale cóż...próbuje swoich sił i wstaje. trudno powiedzieć co robi, gdy nikogo nie ma w pomieszczeniu, pewnie też próbuje się przemieszczać jakoś. opieka 24h by się przydała,żeby mu ten ruch uniemożliwiać[/QUOTE]Dobre wieści;):) teraz "tylko " miejsce potrzebne od zaraz..:):) Tylko jak wyeliminowac to "tylko"???;) -
[quote name='mari23']dzisiaj, kiedy wróciłam z próby chóru Majeczka powitała mnie tańcem radości, skacząc przy tym w górę tak wysoko, że kiedy się schyliłam - dostałam "w locie" słodkiego buziaczka :) Majeczka z wyglądu, ale przede wszystkim jest do Maji [*] i Kilerka [*] podobna z charakteru..... do tego kolor sierści, wielkość..... no i imię.....przypadek? nie !!!!!!!!!! masz racje, Goniu, że ukochana Majuśka do mnie wróciła... po raz drugi! najpierw w futerku Kilerka, teraz - Majeczki..... i dzięki niej poznałam "na żywo" troje wspaniałych, cudownych ludzi, którym dla dobra maleńkiego pieska chciało się odbyć tak daleką i męczącą podróż, nie zrazili się problemami z samochodem - przyjechali ( szkoda, że na tak krótko :( )[/QUOTE] Wasza Miłość (Twoja i Majeczki) musiała być tak ogromna, jakiej świat nie widział...nie!!!TO NA MILION PROCENT NIE JEST PRZYPADEK... Tulę Was mocno i cieszę się z Waszego szczęscia:):)
-
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
gonia66 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże.......................:(:(:(....Maryś...tylko nie Ty ...jak to winna...??:(:(... Ogromnie żal Pusia....też podobny...............to straszne, nie wiem czy wejdę na jego wątek:(:( -
Jestem czytam i ciesze się, że tak dbasz i Lusie i jej stan zdrowia, że czuwasz i pilnujesz wszystkiego:):) Niestety co do rad dla lekarza, ja się kompletnie na tym nie znam, trzebaby poprosić o poradę kogos od owczarków...jeśli mi się ktoś przypomni, zapytam na pewno, albo poproszę o wejście na wątek:) Tymczasem zaciskam kciuki za dalszą diagnozę i wierzę, że będzie wszystko dobrze:):)
-
[quote name='mari23']Maja już u mnie !!!! przyjechała wczoraj z Marinką, Jej wspaniałą córką Anią i równie wspaniałym Adrianem.... przemili, przesympatyczni, pełni ciepła i dobra.....szkoda, że tak wiele kilometrów nas dzieli.... uśmiecham się wciąż na wspomnienie tej zbyt krótkiej wizyty ( pewnie nad ranem dopiero do domu dotarli) Puszka musieliśmy zamknąć w kenelówce, bo nie dawał Maji spokoju, ale już wszystko dobrze, i Puszek i Maja spokojnie spacerują po domu nad ranem próbowała zaczepiać Maję do zabawy lękliwa Róża, Maja na nią szczeknęła i Róża uciekła skulona.... Goniu, masz rację z rodzinką - wprawdzie uważają, że piesków jest za dużo i mam za dużo obowiązków, dom nie wygląda jak "prawdziwy dom", z ogrodem jeszcze gorzej, ale kochają zwierzęta, więc jakoś tolerują moje "schronisko" najbardziej bałam się reakcji męża - powiedziałam mu, że przyjadą goście, ale nie mówiłam nic o Maji..... kiedy ją zobaczył - od razu powiedział: "jaka podobna do naszej Maji", a kiedy goście odjechali, dopiero zauważył, że Maja została - zapytał tylko, czy zostanie u nas na stałe.... Maja jest bardziej podobna do Maji [*], niż do Kilerka, ale to lepiej.... śmierć Maji [*] po 11 latach już jakoś spokojniej wspominam, choć łzy wciąż się leją wczoraj rano na widok uschniętych roślin, zakurzonych grubo mebli i wciąż leżącego na kanapie Kilerkowego posłanka - (być może wskutek leków od kochanej czerdy) jakbym "kopa" dostała - posprzątałam, choć jeszcze wiele pracy zostało, ale kanapę, fotele i pufy przykrylam kocami, żeby obicia nie przypominały już tak bardzo widoku sprzed 4 miesięcy ( dzisiaj mija 4 miesiące, jak Kilerek zachorował)[/QUOTE] Njpierw przeczytałam Maryś Twój wpis u Kilerka, nie wiedziałam że Majusia już u Ciebie...;):) Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę...mam takie wrażenie, jakby Majcia do Ciebie wróciła...najnormalniej w świecie, wróciła...:):) Widziała na pewno Twój ból i cierpienie i nie mogła już tego wytrzymać...wróciła...bo nie umiem nazywac tego "przypadkiem"...ani , że taka podobna jak bliźniaczka...ani, że własnie Ktoś nazwał Ją Maja...w przypadki po prostu nie wierzę...:):):)Wiem już na pewno, że nikomu Jej nie oddasz, mam rację??? Maryś, wzruszam się bardzo, jak czytam twoje wpisy....ale mam dziwne uczucie, jakbyś już dziś rzeczywiście pisała inaczej...i wraz z uczuciem przesiwadczenie, że nie jest to tylko zasługa leków...ja bym bardziej moc sprawczą Twojego lepszego samopoczucia, przypisała Majusi...:):) Dla Ciebie jedynym i najlepszym lekarstwem są zwierzęta...nie mam co do tego wątpliwości...choć zarazem mam też świadomość, że ten "lek" jest bardzo delikatny...jak zdrowie i życie psiaków, ktore kochamy nad zycie, a które zarazem nawet przy najlepszym zdrowiu odchodzą znacznie za szybko..:(:( Tymczasem ściskam mocno Ciebie i Twoją ukochaną ludzko-psią Rodzinkę z nadzieją, że już od dziś "staniesz na nogi" i zaczniesz "oddychac pełną piersią" o cieszyć się majem...:):)
-
Kiler od mari23 odszedł za TM (*)...
gonia66 replied to _ogonek_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj Maryś, Maryś...:(:(:(....płakać mi się chce, jak czytam..a cóż dopiero jakbym miała to przeżywać w realu:(:(....i jak Cię pocieszać...chyba faktycznie tylko Majeczka będzie mogła to zrobić....:) -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
gonia66 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='dana'][B]Goniu[/B], to naprawdę bardzo doborowe towarzystwo :lol::loveu:. [B]Marysiu [/B] cieszę się, że wróciło moje ulubione sfinksowe zdjęcie Boryska. :lol::lol: Ja też wróciłam, a tak stricte to przyleciałam [URL="http://smayliki.ru/smilie-388528071.html"][IMG]http://s4.rimg.info/8e7c0adc77f23c6e5963c01c24bf5805.gif[/IMG][/URL] bo .... byłam na Łysej Górze :diabloti:. Ale nie będę zaśmiecać wątku Borysława:oops:, relacja z sabatu u Murzynka :lol:.[/QUOTE] Oj tak, tak wiem.."towarzystwo" znam od wielu latek i smiało możemy się mianować sławnym i znielubianym tutaj powszechnie, aczkolwiek brzmiącym dumnie- skrótem "TWA";););)...a teraz (tzn nie teraz...niedawno;):))do tegoż grona dołaczył oczywiście Borysław:):) -
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
gonia66 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonia1974']Żeby we wszystkich schroniska dbali o tak zwierzęta jak w Koninie a Ty malutki zdrowiej i na łapki stawaj[/QUOTE] PODPISUJĘ SIĘ!!!!!!!!!!! Jestem od dawien dawna fanką konińskiego schroniska:):):)...jedna sprawa konińska "lezy mi ciągle na wątrobie" nie rozwiązana...(martce na pewno też..:() i serce ciągle tak samo boli...:(:(...i ciągle mam nadzieję, ze jednak się uda..:) a tymczasem kibicuję temu miejscu i wszystkim podopiecznym stamtąd, ze wszystkich sił!!! -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
gonia66 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sabinko, jedzenia to Światusiowi nie brakuje, xmatrix też o to zadbała, bo animondą żaden najwybredniejszy nawet psiak nie pogardzi:):) Gorzej jak widzę z łapinkami. Kaska to pewnie pójdzie na leki dla dziadzia , zresztą na to jest przeznaczana od początku, bo coś mi się zdaje, że przydałoby się wspomóc jakimiś preparatami te kochane tylnie łapinki, które już odmawiają posłudzeństwa. O tym jednak czy i ewentualnie jakie wspomagacze mógłby Światek dostać, może zadecydować raczej tylko lekarz. Jest dużo możliwości, nie wiemy jednak czy każdą można stosowac u dziadzia. O tym i wyniki krwi pewnie decydują i wiek i kondycja. Warto jednak pomóc dziadziowi, bo skoro ogólny stan zdrowia nie jest najgorszy, to szkoda, aby ta wstrętna staruszkowa przypadłośc i ból jaki jej towarzyszy, utrudniała Mu życie..:(:(.. -
No nie...nie mogło być inaczej...to prawda...a te zdjęcia...:(:( cóż...wycisnęły kolejny raz z moich oczu łzy..:(:( Bardzo Ci tak naprawdę Maryś zazdroszczę...kiedyś widziałam "sobowtóra" Ciapulinki ( [*]) byłam gotowa zabierac ją natychmiast...rodzinka niestety się nie zgodziła:(:(..nawet mowy nie było:(:( Masz bardziej wyrozumiałą rodzinkę...:):)