-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']To dobrze,że mała już po."Mój" wet i ten w schronie zakładają szwy rozpuszczalne podskórne i sunia nie ma jak zaczepić zębem. U nas niektóre tymczasowiczki w 4. godziny po zabiegu potrafiły już na schody gonić.Livcia i Koksa są w podobnym wieku, może są siostrami. Czy jest szansa , by się dowiedzieć kto miał ochotę na Livcię? Może tym sposobem Koksa by domek znalazła?[/QUOTE]Jutro bede miala mam nadzieje namiar do tej kobiety z przychodni. Marta mowila, ze ta pani ktora chcialaby takiego malego pieska, to jej sasiadka, emerytowana farmacautka, ktora miala zawsze bardzo zadbane psiaki...ale chyba ostatnio jej odszedł jakis za TM...podobno dusza kobita...poyslalam. ze jak bede miala namiar to skontaktuję to dziewczyna z Poker a reszte juz Poker pociągniesz, prawda???Kiedy "Twoja" bedzie miala sterylke..??Czy juz miala..???Nie mam tego wątku...i nie wiem co tam sie dzieje...moze podeslij... -
[quote name='idusiek']ja wiem, że jest, że czeka...[/QUOTE]Ufffffffffff.... [quote name='Edi100']Ufffffffffff dziekuję Kochana za wieść. Idę spac i obym jutro była bliżej jego wybawienia.[/QUOTE]UUUUUUUUUUUUUUUUUuuuuuuuuuuuffffffff:):):) To ja jeszcz trochę potrzymam wartę:):)
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']To dobrze,że mała już po."Mój" wet i ten w schronie zakładają szwy rozpuszczalne podskórne i sunia nie ma jak zaczepić zębem. U nas niektóre tymczasowiczki w 4. godziny po zabiegu potrafiły już na schody gonić.Livcia i Koksa są w podobnym wieku, może są siostrami. Czy jest szansa , by się dowiedzieć kto miał ochotę na Livcię? Może tym sposobem Koksa by domek znalazła?[/QUOTE] KUrcze!!Ze tez ja nie pomyslalam o tym... Ale czy jest szansa..??Chyba na ta pania co sie zakochala w lecznicy, to nie za bardzo...chyba ze wetka pamieta...ale jak Marta przyszla z Livcia to asystentka (czy moze to byla druga wetka)jak sie dowiedziala ze Livcia jest na DT zapytala czy nie chce oddac, bo jej sąsiadka podobno szuka takiego malego psiaka...jutro marta ma byc po rachunek...moze zapyta tej babeczki...o namiary do tej pani...jesli wetka ja poleca...to moze to byc jakis fajny domek,....sprobuje to "pociagnąć"...zebym to ja tam na miejscu byla;):p Marta to jest tak bojąca...ona caly czas sie martwi o LIvcie, szkoda im obojgu jej, choc wiedzą, ze to dobre...to i tak prawie placza jak nad malym dzieckiem:):) Zaraz do niej zadzwonie i pogadam:) -
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
CZekamy na wieści- oby tylko same dobre:):):) A tymczasem przed snem miziam Lunkę za uszkiem:) -
[quote name='Edi100']Mam nadzieję, ze wszystko dobrze z Nim, tylko czasu mało ma Fela.[/QUOTE]NA pewno...czekamy więc dalej....
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']No to przed Martą ciężkie noce i dni skoro z Livci taka cwaniara ;-) Nieprawdopodobne, żeby kilka godzin po operacji suka była taka rześka i bystra. Pewnie leki przeciwbólowe jeszcze działają. Myślę, że na wszelki wypadek Marta powinna zainwestować w plastikowy kaganiec. Skoro kołnierz sunia ściąga, ubranko przegryza to może lizać ranę lub próbować wygryzać szwy :roll: Choćby nie wiem jak się wszyscy starali w nocy może się pilnującemu przysnąć i nieszczęście gotowe. Czy Marta ma tam kogoś do pomocy? Sama nie da rady spać, pilnować, uczyć się, robić zakupy itd[/QUOTE]KUrcze..nie pomyslalam o kagancu....cholerka...faktycznie...Marta ma pomocnika- Piotrusia...ale ona ma sie dzis bardzo dlugo uczyc...z tym ze i tak spac pojdzie wczesniej, czyy poźniej...cholerka....teraz juz za późno..:( Wetka mowila, ze dala jej p.bolowe ale nie za silne, zeby troche bol odczuwala, zeby nie brykala...(bo to jest małe ADHD:p)i faktycznie Marta ,mowi ze ja boli, bo nie daje sie dotykac... [quote name='Awit']Ależ ona musi Martę kochać, normalnie jakbym widziała moje suki i męża:-) Koniecznie z Panią trzeba dokładnie porozmawiać o pomysłach psach, który będzie tęsknił, macie rację, ja też bym kupiła im ze dwie adresatki, tylko umówić się jakie numery tam podać. To jest taka wyjątkowa miłość do Marty, od 1szego wejrzenia i na zabój:-) Niech zdrowieje maleńka i rany nie liże. Aż mi żal, że nie może zostać u kochanej swojej Pańci.[/QUOTE]Nawet nie pisz...adresatki kupią na pewno..a o rozstaniu nie chce jeszcze myślec i Marta nie chce na razie mowic...:( Za tydzien dopiero ma iśc na zdjęcie szwow...PAni na pewno musi byc bardzo wyedukowana o mozliwoscich psich....:( -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
gonia66 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zacytuję siebie, bo elaboratu kolejnego nie zamierzam studiowac...a widze "z grubsza" ze Twojego rozliczenia Ivette nie ma w ogole(ale miło, ze w koncu zaszczyciłas nas swoja obecnością )..a powoływanie sie na ustalenia w lutym nie za wiele mi mówi...wtedy przede wszystkim wysylalam mniejsza kwote... Jako darczyńca Swiatusia od grudnia 2009 do grudnia 2010 mam prawo zgodnie z regulaminem dogomanii, znać rozliczenie wydatków 13. W wypadku gdy na watku zbierane sa fundusze konieczne jest wklejanie na bieżąco max. raz na tydzień (nie po skończonej akcji) rozliczeń w 1 poście tzn. wpłat, wydatków i salda końcowego. Wpłaty są zapisywane, kwota wyslana jest ..ale wydatki możesz rozliczyc tylko Ty..(nie mówię że szczególowe i z wszystkimi paragonami), bo wg. mnie 250 zł miesiecznie to duzo pieniązków. NIe mówię, że co tydzień..ale raz na rok...chyba sama powinnaś się domyslic, ze by tak wypadało? Majac psy na bezpłatnym tymczasie(na płatnym nigdy nie mialam) i robiąc zakupy wieksze, czy tym bardziej lecząc psa- zawsze biore rachunki, gdyz operuje nie swoimi pieniązkami...to chyba uczciwe i honorowe??nie rozumiem więc o co ta walka i histeria? Proszę tylko o rozliczenie wydatków, nic więcej. [quote name='gonia66'] rozliczylam sie co do złotóweczki bezpośrednio z osobami, ktore wpłacały do mnie pieniązki w ostatnim czasie i ktore robiły wpłaty jednorazowe. Robiłam rowniez systematycznie do zeszłego miesiaca dokładne rozliczenia pieniązkow, jakie do mnie wpływały tu, na wątku Jeśli moderator zażada dodatkowego rozliczenia- wkleję tutaj ponownie. Odnosnie rozliczeń, skoro o tym mowa: Gdzie są Twoje rozliczenia Ivette?? Swiat nie jest "moim" pierwszym psem na dogo..pomagalam w umieszczaniu wielu staruszkow w hotelikach i płatnych DT, ktore często sa bardzo chore. Stawka za pobyt takiego psa wynosi od 250 - 300 zł. Ale zasady sa jasne- to sa płatne DT czy hotele, ktore odporowadzają podatki, ktore z opieki sie utrzymuja. Zawsze tez takie psy obejmujemy opieką wet (tzn leczone sa na nasz koszt)...nigdy chyba dotąd "moim psom" nie zdarzylo się, aby na leki wspomagające i opiekę wydać ok 2500 zł...- chyba, że pies jest bardzo chory. Ale z tego co wiem Swiatuś nie jest? Z tego co wiemy tu wszyscy- Swiatus ma opieke i jedzenie gratis od Ciebie (dlatego jest dożywotnio)..reszta kosztów to leczenie..Prosze więc o konkretne rozliczenie i udokumentowanie na co idzie co miesiac 250 zł? Moja córka tez ma na DT bezplatnym psa juz ok miesiaca (za jedzenie i leki)..na jedzenie dostala 25 zł a wszystkie leki, wizyty u weta sa dokumentowane i dopiero na tej podstawie jest wyplacana kasa... NA sterylke , poniewaz to wieksza kwota, ktora ustalila z wetką - dostala pieniadze przed-ale rachunek bedzie na watek wklejony. GDzie tu na wątku jakies rachunki? Minął rok..moze pora pokazać, jak nasze ciężko zarobione pieniążki zostały rozdysponowane? Albo przestac sie nazywac bezplatnym DT..?? -
[quote name='Aimez_moi']Dziekuje za nowe namiary na konto Szczotka......:) Potwierdzam stala deklaracje w wysokosci 20zl miesiecznie.[/QUOTE] Nie ma sprawy:) Dzięki za potwierdzenie deklaracji dla Szczotusia:) Niebawem bedą nowe focie, cioteczka Ilonka ma dzwonić (moze juz nawet dzwonila) do DT i umówić się w okolicach czwartku na sesję foto:):) Będą śliczne zdjęcia to i zabierzemy sie za serię nowych ogłoszeń:) Szczocio to śliczny psiak...juz dawno powinien grzać doopeczkę w domku i pewnie niebawem tak będzie:):)
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Juz wszystko wiem:) zadzwonilam na komórkę pani wet i okazało się, że ona wyszła do domku po 14 a rachunek obliczala inna wetka, jej prcownica. Po pierwsze nie wiedziala nic o udzielonej przez kierowniczkę promocji (a takie tam są ceny normalnie), a po drugie nawet nie maila takich uprawnien- moze to zrobic tylko p.Dorota:) JUtro po 16 Marta ma iśc po rachunek i bedzie rozliczona (bo juz zapłaciła to 305 zł;):))... Zakupila niedawno tez fartuszek za 25 zł (zeby moc spac spokonjnie- bo nie da rady z tym kołnierzem), ale...spac spokojnie nie będzie...bo fartuszek Livcia poobgyzala w 15 minut...aparatka jakich mało.... NO i jeszcze jedna info....niestety Livcia miala dzieci...:( Macica byla batrdzo rozciagnięta i luźna...:( NA swój wiek (Oceniana jest na góa póltora roku), wg wetki, macice powinna miec "ciasną"..(tłumaczyla mi dając za przykład rajstopy)...nie chcę więc nawet myślec co sie stało ze szczeniakami...:( Moze ta, ktora jest u cioteczki Poker to jej córcia...albo mama..?:( moja wyobraźnia musi przestac "działac" o obecnej chwili.... Najważniejsze, ze juz po wszystkim i wszystko ok:) Oby ta noc byla spokojna i Livcia nie zrobila sobie krzywdy jak Marta przyśnie...bo ten "trzpiot" jak widac , moze wszystko:):) -
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Dobrze, że już jest po operacji. Kto teraz będzie pełnił rolę pielęgniarki, opiekunki, tragarza, pocieszyciela itd? Będziecie musieli bardzo uczulić nowych opiekunów suni na okoliczność wielkiej tęsknoty i ewentualnych prób ucieczki. Czy tam są jakieś młodsze osoby,w wieku Marty czy sami baaardzo dorośli? Goniu, może już kup lub zamów adresatkę z numerem nowych właścicieli Livci i przykuj do obroży i szelek, namaluj nr tel. na brzuchu, uchu i gdzie się tylko da ;-) No co? Ostrożności nigdy za wiele :p[/QUOTE]OJ na pewno ostrożności nigdy za wiele... SLuchajcie! Livcia to miala juz conajmniej dwie osoby chetne na "siebie", jak ja zobaczyly w lecznicy...jedna pani podobno zakochala sie od pierwszego wejrzenia (opowiadala wetka) i ta sama wetka mowila, ze dawno nie widziala tak madrego i "cwanego" psiaka... Oczywiscie od 17 jest juz dziewczynka w domku..dostala szalu radości na widok Marty, ale kiedy jej nie bylo- spacerowala sobie po lecznicy jak dama i zwiedzala kąty....ale....dostala kolnierz..i niestety jest mega sfochowana i umie sobie gościagać!!Moment nieuwagi- kołnierz ściągniety...wetka juz cos kombinowala, zeby nie dawala rady i u niej nie dawala..a przyszla do domku- i na oczach Marty ściągnęla dwoma ruchami łapek i głowki...nie znosi kołnierza i nie ma zamiaru go nosic... W razie czego, ma dostac fartuszek zamiast kolnierza... Jest jednak problem...ja niedawno wrocilam a Marta powiedziala mi, ze podobno wetka obliczyla calkowty koszt zabiegu na 305 zł:(:( Nie dzwonilam tam, bo juz za późno, Marta ma jutro iśc po rachunek i tam będzie wszystko wyszczególnione..ale czy to możliwe, ze jakies ":dodatkowe" koszty mogą aż tyle wynieść..??:( W szoku bylam, bo osobiście z nia rozmawialam i mowila o 200 zł....:( -
[quote name='giselle4']Edi,będa dobre JA TEZ CZEKAM:)[/QUOTE] I ja czekam (nie) cierpliwie;):)
-
Ale za co Ty przepraszasz coteczko..??:o Ja osobiście bardzo Ci dziekuje za ta focię i instrukcje, bo rzeczywiscie jestem laikiem w te klocki- ja zreszta wszystkiego dopiero sie ucze dzieki dogomanii... Moim zdaniem nie ma więc innego wyjścia, jak zakup pieluszek dla Kubunia... Arktyko..napisz co o tym sadzisz...
-
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Avilia']Trzymam kciuki!I z niecierpliwością czekam na zakończenie zabiegu...[/QUOTE]JUz smsik przyszedł od pani doktor:) Becia jest po, juz stoi na własnych nózkach, wiec wybudzona:) teraz sobie bedzie kilka godzinek odpoczywac pod czujnym okiem wetki, choc pewnie kapciuszek Marty by się przydał;);) UUUUuuuuuuufffffff...:):) Jak juz Marta ja odbierze, napisze więcej:):) -
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='mikoada']Ja mocno trzymam kciuki za sterylkę...Nie wyobrażam sobie co Livcia będzie przeżywac jak będzie musiała rozstac się na stałe z Martą, biedna sunieczka :([/QUOTE]Oj..obie bedą biedne...i to bardzo...ja już dawno nie widziałam psa, ktory tak błyskawicznie zrobił sobie "guru"....ze swojego opiekuna...Livcia jest tak bardzo wpatrzona w Martę, że trudno uwierzyć, ze to pies z taką przeszłością...nie wychowany przez Martę od "kolebki"..:) [quote name='AgusiaP']Miejmy nadzieję, że nowa Pani Livci będzie tak bardzo troszczyła się o Livcie i ją kochała jak Marta[/QUOTE]Nie wyobrażam sobie nawet innej opcji..:) -
Dwie suczki sparaliżowane strachem... Za kilka dni Mysłowice...
gonia66 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Niunia juz jest w trakcie sterylki....zaczęla się wczesniej, bo okazało się, że Marta ma dziś egzamin... Na szczęscie Pani doktor powiedziala, ze ona i tak nie oddaja psa od razu po operacji do domku, tylko chce go wybudzac u siebie i obserwowac kilka godzin, conajmniej do 16... Marta akurat o 17 bedzie juz spowrotem..yteraz czekamy na smska po wszystkim.. Mowila, ze Beti (Livcia) jest niesamowita....dostala najpierw "głupiego jasia", potem narkozę..Marta caly czas byla przy niej...glaskala, Livcia poddawala sie wszelkim zabiegom bez zadnego protestu, bo marta byla przy niej...podczas głaskania wszyscy byli pewni, ze Betka juz śpi w najlepsze...ale jak tylko Marta zabrała rękę, ta wariatuńcia na równe nogi momentalnie stanęła..wszyscy byli w szoku, bo ledwo stała, głowa jej sie kiwala..ale Marty puścić nie chciała....:) Jak juz całkiem zasnęla, Marta poszła... TRzymajcie kciuki prosze..bo niby to nic..ale sterylka jest chyba dośc powaznym zabiegiem...na pewno poważniejszym niz kastracja psa... Ja nie panikuje..ale sie denerwuje...:) -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
gonia66 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Faranus nasz wczoraj dostał "kupę" kasy:):) Cioteczka ag przysłąła za 2 miesiące(chyba zaległy i teraźniejszy)- 100 zł cioteczka transylwania- 10 zł cioteczka Iwka100- 20 zł bardzo, bardzo wielkie dzieki za pamięc o chłopaku i wsparcie:):) Tyle dobrych serduszek wokól siebie nasz Franio na pewno odczuwa, dlatego jest taki sliczny i kochany:) -
Jak ja lubie te Twoje opisy czytać cioteczko... Wiem, wiem...starośc w ogole jest smutna...a jeszcze jak się widzi ukochanego pupila, ktory starzeje się z dnai na dzien, serce pęka..:( Niestety nic na to poradzic nie mozemy...najważniejsze, że Charliś jest szczesliwy...bo tego jestem pewna... Wszelkie dolegliwości, jakie gdzies tam się pojawiają są z pewnością niczym dla niego- bo czuje sie bezpieczny i szczęsliwy...tylko Ciebie żal, bo musisz patrzyc, jak wielkimi krokami- choć niby powoli- Charliś sie oddala...:( On tak jednak tego nie pojmuje na pewno....ma Ciebie-lek na całe zło...:) Nie martwie się o Charlisia...ale Ciebie mocno przytulam...:)
-
Potrącona bigielka Luna - zbieramy na pieluchy !
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_bubu_']bardzo dziękuję ! :) Z Luną jedziemy w czwartek do Wrocławia, trzymajcie kciuki ..[/QUOTE]Juz trzymamy oczywiscie:) Musi byc dobrze cioteczki, prawda?? Bubu, jak pieniazki doszły, to napisz proszę tylko info na wątku:) MArtwi mnie tylko trochę mały ruch na wątku....jakos by chyba się przydalo rozkrecic, bo z długu bedzie bardzo cięzko wyleźc bez ludzi..:( A pewnie bedzie sie jeszcze powiększał.. -
[quote name='Edi100']Przyznaję, że boję się dzisiejszych wieści.Miałam straszny sen...( tfu tfu, tfu)[/QUOTE]tfu tfuu.....no co TY cioteczko...będzie dobrze...musi byc..teraz, jak juz wszystko jest na dobrej drodze dla chłopaka...nie ma innej opcji...