Jump to content
Dogomania

Temida

Members
  • Posts

    7884
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Temida

  1. Kasiu dziękuję CI z całego serca :loveu:
  2. Dziękuję bardzo za miłe słowa :), ale czy ja wiem czy wspaniała, po prostu działam zgodnie z sercem. A moje serce przepełnione jest miłością do zwierząt. Nasi czworonożni przyjaciele są wspaniali.
  3. Wiesz co Lala to jest łagodna do wszystkich i wszystkiego, a Amisia lubi zaczepki i ma charakterek, ale ogólnie obie są grzeczniusie.
  4. Tak, sterylizacja jest już w planach i na pewno będzie wykonana. Obyś miała rację.
  5. [quote name='Temida']Oj Aniołek, który nie może przeżyć, że człowiek który z powołaniem powinien leczyć zwierzęta z premedytacją nie udziela pomocy umierającemu zwierzęciu i mało tego nie odsyła do innej lecznicy, lecz każde przyjechać jutro, ale w to jutro to już bym nie miała co wieść. Jak ktoś ma siłę może zobaczyć zdjęcie po amputacji. Ja musiałam patrzeć na psa z wiszącą łapą. Całe szczęście, że Marek (wet u którego Lonia jest na hotelu) wrócił wcześniej z wakacji. Dziękuję mu za wszystko. [url]http://img534.imageshack.us/img534/6156/001axuq.jpg[/url] Brysio dobry pomysł, tak zrobimy jak będą ogłoszenia. Dzisiaj Lonia będzie miała ściągany opatrunek to ją odwiedzę z aparatem za parę dni, bo w domu mam bardzo chorego mojego psiaka, ale Marek robi co może. Muszę jeszcze parę interwencji odskoczyć na mieście.[/QUOTE] Liluś na dobicie powiem Ci, że na miejscu było trzech wetów, jeden senior, pani ,,doktor'' i pan syn seniora, żaden nie zrobił NIC, nawet nie odesłano mnie do innej lecznicy, żeby kasy nie stracić za operację która i tak do skutku by nie doszła bo pies by nie dożył.
  6. Z ogłoszeń brak odzewu jak na razie, jeszcze białe sunie ich nie mają.
  7. Oj Aniołek, który nie może przeżyć, że człowiek który z powołaniem powinien leczyć zwierzęta z premedytacją nie udziela pomocy umierającemu zwierzęciu i mało tego nie odsyła do innej lecznicy, lecz każde przyjechać jutro, ale w to jutro to już bym nie miała co wieść. Jak ktoś ma siłę może zobaczyć zdjęcie po amputacji. Ja musiałam patrzeć na psa z wiszącą łapą. Całe szczęście, że Marek (wet u którego Lonia jest na hotelu) wrócił wcześniej z wakacji. Dziękuję mu za wszystko. [url]http://img534.imageshack.us/img534/6156/001axuq.jpg[/url] Brysio dobry pomysł, tak zrobimy jak będą ogłoszenia. Dzisiaj Lonia będzie miała ściągany opatrunek to ją odwiedzę z aparatem za parę dni, bo w domu mam bardzo chorego mojego psiaka, ale Marek robi co może. Muszę jeszcze parę interwencji odskoczyć na mieście.
  8. Lonia czuje się bardzo dobrze, biega, skacze, ma się świetnie. Tak to był horror, ale dobił mnie brak przestrzegania jakichkolwiek przepisów etyki weterynaryjnej.
  9. Pies się wycierpiał męki, a ja to powiem Ci, że się czułam jakbym grała w jakimś absurdalnym horrorze. Cieszy mnie, że pies przeżył i zdążyłam! , ale spokoju to raczej nie będzie.
  10. Lonię ucałowałam od wszystkich. Ma się świetnie. Dzisiaj jestem bardzo zmęczona, bo od rana walczę o psa, husky który wpadł we wnyki. Łapa wisiała na jednym ścięgnie, a do tego jedna z lecznic kazała mi czekać z umierającym psem do jutra, nawet nie dali mu leku przeciw bólowego i nie zabezpieczyli czegoś podobnego do łapy i narządów łopatki, które były na zewnątrz. Na szczęście mój wet wrócił wcześniej z wakacji i pies już po amputacji. Dwie godziny i by się wykrwawił. Jutro reszta o Loni.
  11. Wojtku, a czy Kasia ma wybór jest nasza i już :) A zresztą myślę, że nie będzie się opierać.
  12. Witam wszystkich na dostępnym DOGO :)
  13. Patrysiu dzisiaj jej nie było, ale ja wierzę że się pojawi i da złapać. A Loniusie wymiziam. :)
  14. [SIZE=3][COLOR=Red][COLOR=Black][SIZE=2][COLOR=Red][SIZE=3][COLOR=Black][SIZE=2][URL="http://img175.imageshack.us/i/img1990nr.jpg/"][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/6522/img1990nr.jpg[/IMG][/URL] [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=Red][B][COLOR=Black][SIZE=2] Fiona ma ok. roku, jest średniej wielkości, jest troszkę nieufna, choć coraz bardziej lgnie do ludzi i pragnie, aby okazali jej swą czułość. Z pewnością świetnie odnalazłaby się w domu z ogrodem i człowiekiem potrafiącym pokochać ją na zawsze. Planowana jest także sterylizacja Fiony oraz szczepienia. [/SIZE][/COLOR][/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=Red][B][COLOR=Black][SIZE=2][I][COLOR=Red][SIZE=3] [/SIZE][/COLOR][/I][/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=Black][SIZE=2][COLOR=Red][SIZE=3][COLOR=Black][B]Kontakt w sprawie adopcji: Łódź [/B] [SIZE=2]tel[/SIZE]. [/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE]601 26 85 88 lub tel. 602 65 55 32 e-mail: [EMAIL="joannapias@wp.pl"]joannapias@wp.pl[/EMAIL] [SIZE=3][COLOR=Red][COLOR=Black][SIZE=2][COLOR=Red][SIZE=3][COLOR=Black][SIZE=2] [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE]
  15. Teraz to go będę odwiedzać częściej, a za jakiś czas może go wyciągniemy.
  16. A tak Wojtusiu kochany Kasia nasza :)
  17. A no co zrobić, taka prawda. Ogłoszenia dla Kukiego będą wykonane. To jeszcze nasze kudłate dziewczynki.
  18. Pewnie Kasiu zaliczaj spokojnie :)
  19. Ależ ja to wiem doskonale, tak tylko głośno myślę. Wielkość psa i płeć też odgrywa duże znaczenie. Przy adopcjach często jak ktoś słyszy sunie to jest taki szmer w słuchawce, jak się mówi że wysterylizowana to różnie. Zdjęcia dorobię nowym aparatem.
×
×
  • Create New...