W tej sytuacji także uważam, że lepiej będzie jeśli pies pozostanie u Sylwii.To jest natura i nikt jej nie powstrzyma, nie można karcić psa za coś co jest wpisane w jego instynkt. Trzeba mierzyć siły na zamiary, aby nie zgotować problemu zwierzęciu ale też samemu sobie. U Sylwii nic mu się nie dzieje, nie jest jeszcze tak strasznie zimno, futerko też odrasta, w razie czego popieram pomysł z kamizelką. Czasami gdy chce się przedobrzyć temat można przesadzić.