-
Posts
3318 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Negri_2008
-
Janka - piękna lisiczka MA DOM!!!!!:)) W końcu!;)
Negri_2008 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Dostałam Jankowo Foxowe fotki :multi: Wybaczcie, że ich nie wstwiam, ale wieczorami dogo mi ostatnio siada.:mad: Wstawię dziś - najdalej jutro :lol: -
[COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Cohen został zabrany z najgorszego pod słońcem schroniska dla bezdomnych zwierząt. Tam psy głodują, rozmnażają się, zagryzają z przepełnienia, giną od ran, które sobie zadają i z głodu.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Nie tak łatwo jest zabrać psa z takiego miejsca. Każdy, który spędził tam choć trochę czasu może być żywym dowodem krzywd, jakich tam zaznał.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Ludzie, miłośnicy psów stoczyli walkę o tego psiaka, ratując mu zdrowie, życie a co najważniejsze otwierając nowy rozdział jego istnienia.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Miejsce, w którym przebywał Cohen nie odbiło na nim mocno swego piętna, Cohen jest przemiłym zwierzakiem pozbawionym wszelkich "skrzywień psychicznych". Jest w nim ogromna wola życia i radość. Jedyne, co Cohen ma krzywe to łapkę - kiedyś była ona złamana i zrosła się krzywo, teraz więc Cohen wygląda jak nieco zbyt "napakowany" kawaler ;)[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Jest młody - ma około 2-3 lat, niesłychanie kontaktowy, miły i wylewny. Nie ma w nim żadnej agresji - ani w stosunku do ludzi, ani do innych psów, jest grzeczny, bardzo ładnie zachowuje się w domu. Cohen jest tak samo kochany jak duży, tak samo miły jak ciężki. Doskonale nadawałby się na stróża – zachowuje pozory groźnego zwierzaka, jednak równie dobrze (albo i lepiej) czułby się po prostu w domu, z rodziną, wśród ludzi.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Cohen grzecznie jeździ autem, jest wykastrowany, wkrótce będzie też zaszczepiony.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Tel. w sprawie adopcji: 0-506-935-278[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]______________________________[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]to taki sobie tekścik na podstawie Wiosny opisu zaczęrpniety ze strony www :oops:[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=Arial][SIZE=3]Jeżeli uważacie, że może być - a domek pod Warszawą nie wypali (oby wypalił) jedziemy z ogłoszeniami [/SIZE][/FONT][/COLOR]
-
Pogryziony Nowofunland u dr K w Wołominie POD OPIEKĄ EMIR
Negri_2008 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Sonikowa ma juz watek na pm. Pisała tez ze natychmias da znań do Psich Ratowników. Kurcze, to czarne w garnku to chyba brudna woda:mad: Mnie mdli od tych kolorowych bud. :shake: Co do imieniu to chyba Chester -
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/pogryziony-nowofunland-u-dr-k-w-wolominie-pilnie-dt-ds-deklaracje-pomocy-147290/[/URL]
-
Pogryziony Nowofunland u dr K w Wołominie POD OPIEKĄ EMIR
Negri_2008 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam, dzięki Lauro :loveu: -
[quote name='Kasik28']Ciesze sie, że Klara zdecydowała sie na Ładka :) I bardzo się ciesze,ze apele wstawiane przeze mnie na Goldena przynoszą takie świetnie efekty! Stworzyliśmy tam mocną grupe poparcie, jesteśmy w stałym kontakcie i powoli klarują sie pomysły na Marsz Milczenia w obronie psiaków. Wszystki info staram sie na bieżąco przekazywać Margo. Pozdrawiam Wszystkich i oby tak dalej! :) :)[/quote] bardzo, bardzo dziekujemy za ten GL :loveu: A to są pozostałe sierotki z Wołomina, którym domki są potrzebne :oops: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/aida-mix-pitbulla-mix-amstaffa-z-pseduschronu-w-wolomini-prosimy-o-deklaracje-ds-dt-146606/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/lady-onkowata-sunia-z-wolomina-trafila-do-celestynowa-pomoc-w-ogloszeniach-dt-ds-146880/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/przerazone-malenstwo-nie-pojedzie-do-dt-brakuje-140-zl-pomocy-146710/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/popmocy-rusti-zabrana-od-dr-k-nie-ma-na-hotelik-blagamy-o-deklaracje-146056/[/URL]
-
Mix Doga Tod vel Enzo już w NOWYM DOMKU U WSPANIAŁEJ RODZINY
Negri_2008 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
do góry malutki :multi: -
[quote name='Madallena']Podobno jakiegos ma :roll: Negri Lila, cos wiecej o nim, watek foty i trzeba natychmiast go stamtad zabierac![/quote] Jest nowofunlad u Klamki od wczoraj . Zaraz sie dowiem czy jest szansa na zdjęcia
-
[quote name='kotek filutek']Moze nalezy opisac to na Znanym Lekarzu, moderator powinienn zatwierdzic poniewaz nie dotyczy to Trevora bezposrednio,a im wiecej roznych historii tym gorzej dla wiarygodnosci tego hycla[/quote] ja bym była za tym, żeby po cichu pare ulotek z historia i zdjęciami Trevora powiesić na słupie lub podrzucić do sklepu. Nikt, kto posiada zwierzaki już do niego nie pójdzie :shake:
-
Piękna metamorfoza Elzy - Elza ma wspaniały dom
Negri_2008 replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ra_dunia']Negri.... a może by tak tytuł zmienić... :roll:[/quote] Właśnie tak się zastanawiam, na jaki? -
do góry :roll:
-
[quote name='magda.ymail']pff..oczywiście, teraz jeszcze bd pisać takie brednie ;| a tak właściwie to się zastanawiam co się działo w tym czasie i innymi lekarzami, pan K nie był jedynym lekarzem w tej klinice. Podsuwa mi się pytanie czy oni o niczym nie wiedzieli...?[/quote] na pewno wiedzieli i wiedzą :angryy: Jak zorientowałam sie w jaki sposób dr K wygrał przetarg na swoja działalnosc nie mam wątpliwości, że to "jedna firma" Do przetargu przeciez zgłosił sie inny lekarz weterynarii jako miejsce działalności to samo co Dr K. Dziewczyny, mieszkacie w Wołominie?? A gdyby tak kilka plakatów Trevora położyc ukradkiem w sklepach, powiesić na słupach??? Jeżeli zdrowi na umyśle ludzie, którzy mają zwierzaki i je kochają dowiedzą się, na co mogą je narazić na bank więcej tam nie pójdą. Taki człowiek, który ma mnóstwo kasy i nagle straci dopływ gotówki to dopiero musi cierpieć??? :evil_lol::mad:
-
[B]To miejsce musi być zakmnięte a zło nienazwane, jakim jest dor K nie może mieć nic wspólnego ze zwierzętami.:mad:[/B] Mam nadzieję, że Laura nie obrazi się, jeżeli opowiem, co widziała w Wołominie w dniu wywożenia psów. :placz: Rano, około 8 godziny cztery sunie przygotowywane były do transportu. Miały być wiezione do schroniska w Celestynowie. :shake: Bez względu na to, że podróż przecież nie jest daleka i psów mała liczba podano im sedalin, po którym psy padły jak beteczki.:-( A potem jakiś człowiek niósł te psy jak worki, jak szmaty, wlókł je za ogony po ziemi i wrzucał do samochodu jak worki :placz::placz::placz: Laura zanosiła się od płaczu patrząc na to wszystko, a ja pomimo iż stałam w centrum Warszawy wyłam na głos, słuchajac przez telefon jej relacji. Posród suń była jedna starsza, schorowana psinka. Taka kaudłata, śliczna bidula. Wymiotowała w swoim boksie, widać było jak bardzo się męczyła:-( [B]Tak jak pozostałym psom podano jej sedalin i wrzucono do auta i wywieziono do Celestynowa, gdzie niestety następnego dnia zmarła.[/B] [B]Jak dowiedziałam sie od p. Kierowniczki schroniska w Celestynowie miała raka sutka i chorobe pokleszczową.[/B] [B]Dr K, lekarz weterynarii, ktory złożył stosowną przysięgę , posiadający wiedzę i umiejętności oraz wszelkie warunki aby nieść pomoc psom nie pomógł tej psinie.[/B] [B]Nie zrobił dla niej nic, nawet jeżeli miałoby to być rozwiązanie ostateczne.[/B] Ta sunia była tylko jedną z wielu nieszczęśliwych istot, które w rękach dr K stanowią "sztukę" do wywiezienia i zainkasowania za nią pieniędzy. :shake: Piszę to wszystko w nadzieji, że są na wątku osoby, które leczyły lub leczą u niego swoje zwierzęta. Chcę je przestrzec przed tą osobą. [B]Trevor to niejedyna ofiara tego lekarza. :shake:[/B] Mając wiedzę o jego działalności musimy ją wykorzystać dla dobra zwierząt. Trzeba przestrzec mieszkańców Wołomina i okolic, aby nie powierzali mu swoich zwierzaków :shake:
-
Super ciotki, że robicie mu (wiadomo komu) koło pióra wyrażając swoje opinie :multi: [B]To miejsce musi być zakmnięte a zło nienazwane, jakim jest dor K nie może mieć nic wspólnego ze zwierzętami.:mad:[/B] Mam nadzieję, że Laura nie obrazi się, jeżeli opowiem, co widziała w Wołominie w dniu wywożenia psów. :placz: Rano, około 8 godziny cztery sunie przygotowywane były do transportu. Miały być wiezione do schroniska w Celestynowie. :shake: Bez względu na to, że podróż przecież nie jest daleka i psów mała liczba podano im sedalin, po którym psy padły jak beteczki.:-( A potem jakiś człowiek niósł te psy jak worki, jak szmaty, wlókł je za ogony po ziemi i wrzucał do samochodu jak worki :placz::placz::placz: Laura zanosiła się od płaczu patrząc na to wszystko, a ja pomimo iż stałam w centrum Warszawy wyłam na głos, słuchajac przez telefon jej relacji. Posród suń była jedna starsza, schorowana psinka. Taka kaudłata, śliczna bidula. Wymiotowała w swoim boksie, widać było jak bardzo się męczyła:-( [B]Tak jak pozostałym psom podano jej sedalin i wrzucono do auta i wywieziono do Celestynowa, gdzie niestety następnego dnia zmarła.[/B] [B]Jak dowiedziałam sie od p. Kierowniczki schroniska w Celestynowie miała raka sutka i chorobe pokleszczową.[/B] [B]Dr K, lekarz weterynarii, ktory złożył stosowną przysięgę , posiadający wiedzę i umiejętności oraz wszelkie warunki aby nieść pomoc psom nie pomógł tej psinie.[/B] [B]Nie zrobił dla niej nic, nawet jeżeli miałoby to być rozwiązanie ostateczne.[/B] Ta sunia była tylko jedną z wielu nieszczęśliwych istot, które w rękach dr K stanowią "sztukę" do wywiezienia i zainkasowania za nią pieniędzy. :shake: Piszę to wszystko w nadzieji, że są na wątku osoby, które leczyły lub leczą u niego swoje zwierzęta. Chcę je przestrzec przed tą osobą. [B]Trevor to niejedyna ofiara tego lekarza. :shake:[/B] Mając wiedzę o jego działalności musimy ją wykorzystać dla dobra zwierząt. Trzeba przestrzec mieszkańców Wołomina i okolic, aby nie powierzali mu swoich zwierzaków :shake:
-
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
Negri_2008 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='agabytom']KOchane moje.Oczywiście,jeśli miało by to suni zaszkodzić,to nie chciała bym tego,za żadne skarby. Nie mieszkam w bloku i nie bardzo wiem,skąd ten wniosek.Może nie mam dużego mieszkania i mieszkam skromnie,ale chyba nie o to chodzi. Kolejna sprawa.Post Maksika. Tak,były spięcia,ale tylko dla tego,że Maksiu próbował zdominować moje psy. Moje psiaki są naprawde przyjacielsko nastawione i przez mój dom przewinęło się już pełno psów i nigdy nie korzystałam z dogomanii,bo nie było takich problemów. Oczywiście,w żaden sposób nie odbierajcie tego,że się bronie,bo nie mam ku temu powodów. To,że napisałam,że niewidomy psiak sobie u mnie nie poradzi,to chyba dowód na to,że nie chce "za wszelką cene wyratować biednego pieska". Oczywiście nie ma problemu z wizytą przedadopcyjną,ale skoro uważacie,że mam za mało doświadczenia,nie upieram się. Oczywiście w żaden sposób również się nie wycofuje. Przede wszystkim chodziło o spokój,czas i cierpliwość,a to akurat mam. Więc oczywiście,tak jak pisałam,nie wycofuje się,ale jeśli uważacie,że to mogło by suni zaszkodzić,to przepraszam,że zrobiłam Nadzieji nadzieje.[/quote] Aga, wyślij mi proszę na pm swój dokładny adres, dobrze? Postaram się zorganizować wizytę, ustalimy tylko kiedy. Musimy też czekać na wyjaśnienie stanu zdrowia Nadzieji. Wieczorem zadzwonię do schroniska, ale starsznie się boję :shake: W trakcie naszej rozmowy nie wspomniałam Ci o wizycie przedadopcyjnej, skupiłam się na rozmowie o tym jaka jest Nadzieja i słuchaniu o tym co masz jej do zaoferowania. :lol: Uznałam to za oczywiste, że wiesz, że taka wizyta jest koniecznością i znasz "nasze procedury". Wszak ustaliłyśmy, że jesteś jakby z "branży" ;) Tego samego wieczora jeszcze ustaliłabym z Tobą taką wizytę, jednak fakt, ze wschroniku jest parwo zmieniła tok wydarzeń. -
Moja córka wczoraj o Rusti napisała wiersz :shake: Zastanawiam się czasem, jak to jest że ktoś wyrzucił takiego psa na ulicę. To, że mieszkała przy rodzinie to pewne. Jest dobrze wykarmiona aż nadto... Myślę, że może miała być stróżem i się nie sprawdziła, bo jest nad wyraz spokojna i cicha. Jeszcze ani razu nie szczeknęła. No chyba że się rozkręci. Przyszły właściciel będzie musiał uważać, żeby jej nie przekarmić. Jest ogromnym łasuchem i nie ma takiej ilości jedzenia, której nie dałaby rady :evil_lol: Rusti asystuje mi w kuchni cały czas i przewyższa w tym Miśkę, która czasami się znudzi i uwali się na środku podłogi i zaśnie. A ona jest przy mnie cały czas i węszy i głowę zadziera do góry i czeka :evil_lol: Dingo do kuchni nie wchodzi, bo boi się skwierczącej patelni i bulgocących garnków. Żal mi tej psiny okrutnie. Dingo cały czas jazgocze, gdy ją widzi, nie pozwala jej wchodzić do naszego pokoju :shake:. A ona bidula kładzie się wtedy w progu i patrzy na nas żałośnie :-( A jak Dingo już się zmęczy tym swoim pilnowaniem Rusti wchodzi wtedy do pokoju i chodzi sobie cichutko, na paluszkach jakby :loveu: Bardzo prosimy o deklaracje dla Rusti na jej hotelik :-(