-
Posts
165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Genesis
-
Domek tymczasowy w okolicach Krakowa lub Katowic. Czekamy....
-
Podnoszę znów, dzięki za odzew. Mam nadzieję, że pomoc nadejdzie szybciej, niż psina zniknie. Kobieta nie chce trzymać przy budzie psa, który nie szczeka. W dodatku nienawidzi mężczyzny który sunię podarował swoim dzieciom. Dlatego trafiła na łańcuch:angryy: - oczywiście sunia, a nie kobieta:cool3:
-
Czyżby miłośniczka Musierowicz?:lol: A Kreska piękna, lubię takie śmietankowe o czarnych noskach. Pozdrawiam
-
I jeszcze! Muszę trafić do góry!
-
i jeszcze raz!
-
I jeszcze podbiję do góry, bo pilne!
-
Drodzy dogomaniacy. Nietypowa prośba w nietypowej sytuacji. [B]Jest do uratowania około 6 mies. sunia - mix goldena. Mamy już dla niej dom stały:lol:[/B]. Problem w tym, że DS myślał o tym, żeby adoptować jakiegoś psiaka podczas wakacyjnego urlopu, żeby był czas na przyzwyczajanie się, ew. naukę czystości itp. Ale, jak wiecie, psiaki pojawiają się niezależnie od naszych planów. Sunia jest od szczeniaczka uwiązana do budy :shake:, nie mieszkała w domu, nie szczepiona. Takie siedzące przy budzie psie dziecko, które na domiar złego nie szczeka. Z tego powodu, i paru innych właścicielka chce pozbyć się psa. Grozi, że wywiezie go gdzieś do lasu. DS nie może wziąć teraz urlopu, nie może też wziąć psa, który nie potrafi załatwiać się na dworze. A zostawiać psa samego w domu podczas pracy? - tego też nie zrobi, bo psina nie nauczy się czystości tak łatwo zostawając w domu sama. Sunia jest bardzo łagodna. Szczerze mówiąc nie wiem, czy już jej gdzieś nie wywieźli. Ale może jeszcze tam jest, przy budzie. [B]Szukam domku tymczasowego w okolicach KRAKOWA lub KATOWIC, który wziąłby sunię na jakieś 2 tygodnie i nauczył ją w tym czasie czystości. [/B]Z resztą DS da sobie radę. Jeśli ktoś ma ochotę ponarzekać na wybredy DS, to lepiej niech nic nie pisze. Ludzie mają różne sytuacje życiowe. PILNIE czekam na pomoc dla psiego dziecka. Pozdrawiam
-
życzymy wam szybkiej, słonecznej wiosny i pozdrawiamy:loveu: Ewa z Kenią
-
30 marca minie równo rok, odkąd przywieźliśmy do domu czarne przerażone stworzonko, które najchętniej dałoby nogę do pobliskiego lasu i zdziczało tam do reszty. Jej, ależ ja miałam wtedy stresa, chyba nie mniejszego niż Kenia :shake:. Muszę obmyślić teraz dla niej jakąś rocznicową niespodziankę. Ale póki co, to zmęczenie wiosenne daje mi się we znaki i moja twórczość jest ograniczona do poziomu stawonogów. Pozdrawiamy z Kenuchą i życzymy duuużo słonka:loveu::loveu::loveu:
-
Śnieg pozostał już tylko wspomnieniem. Cieszę się, choć Kenia wracała wtedy ze spacerków taka czyściutka..... Teraz mamy błocko i odmarznięte psie kupki naokoło :cool1:. Ale ile zapachów!!!! Kenucha nie może się nawąchać do syta. Dziwne, ale czasem woli wąchać, niż zjeść smakołyk. Czy wasze labiszonki też po zimie mają więcej centymetrów w pasie :cool3:? Pozdrawiam serdecznie i słonecznie (to drugie to tak trochę na wyrost)
-
Ja mam flexi kilka miesięcy i są kłopoty, bo moja sunia przeciągnęła mnie koło śmietnika zahaczając o metalowy narożnik. Smycz się nadpruła - więc zszyłam. Następnie pewnego pięknego dnia sunia licznie odgryzła się ze smyczy :mad:. Równiutko, ślicznie... Muszę dać do zszycia na maszynie, bo ręcznie nic nie poradzę. Tak więc moja smycz po paru miesiącach wygląda tak, jakbym prowadzała na niej lamparta, później użyła jej jako linki holowniczej przy tirze a na koniec ostrzyła na niej brzytwę :cool3:
-
Moja sunia podczas linienia też zwykle najwięcej sierściuchy gubi z okolic "tyłka". Całe pęczki ;). Ale oczywiście z innych miejsc tez się sypie, ale jakoś mniej.
-
Ech, my też o wiośnie marzymy. Nie znaczy to jednak, aby moja Kenia miała sobie odmówić kąpieli. Tej zimy kilka razy moczyła się w zbiorniku retencyjnym. A później taka parująca biegała po lesie. I nic! Nawet odrobiny kataru!
-
Aaaaa... Nie wiedziałam. To jest pierwsza zima, którą Kenia spędza u nas. Toteż trochę się dziwiłam. Dzięki :lol:
-
Witam! Piękne pyszczydło ukazuje nam Marley! Kenia tak samo buszuje w śniegu. Tarzanie i nacieranie śniegiem na porządku dziennym. Ale za to jakie czyściutkie wracają do domu! Pozdrawiam
-
Psów też, ale to było o świniaczku morskim:lol:
-
No właśnie! Mi się wydaje, że Kenia Jest z "twarzy" podobna do Marleya. A zauważyłaś, jakie jej pędzelki włosów wystają między pazurkami? Strasznie jej urosła sierść pod spodem między poduszeczkami. Czy wszystkie labki tak mają na zimę??? Pozdrawiam
-
Ja moją sunię adoptowałam jak miała około 9 miesięcy i od początku miała taki styl, że kupkę to tylko w krzaczkach lub wysokich trawach z dala od ludzkich oczu robi. Mieszkam bardzo blisko strasznie zapsionego i "okupowanego" osiedla. Jest tam dużo rozległych trawników, ale zawsze wyprowadzam Kenię najpierw w miejsce ustronne, a potem ewentualnie na spacerek po osiedlu. Nie chcę, żeby tam załatwiała grubsze sprawy, bo rzeczywiście sama miałam niedawno małe dzieci i nie daj Boże puścić je na trawkę..... U nas na osiedlu to ludziska wyprowadzają psy nawet na place zabaw:shake:. Nie ma to, jak piaskownica z niespodziankami:mad:
-
Zajrzałam na chwilkę, a tu takie cudo! Skiper jest przepiękny! Na tym zdjęciu portretowym, to prawie czuć od niego ciepło... Pozdrawiamy z Kenią
-
Wpadło mi jeszcze do głowy, żeby jej nie pozwolić spać zbyt wcześnie na noc, dopiero jak wy idziecie spać. Moja sunia jeszcze do niedawna zasypiała snem nocnym już o 9 wieczorem. Musieliśmy ją budzić na wieczorny spacer i była półprzytomna. Jeśli szczeniorek posypia sobie długo wieczorem, to budźcie ją co jakiś czas, a pozwólcie spokojnie zasnąć wtedy, kiedy i wy zasypiacie. W końcu przyzwyczai się do trybu życia rodziny. Może by jeszcze dać jej do legowiska jakąś maskotkę przytulankę - jak się rano obudzi, to się nią zajmie (oby:cool3:). To działa u dzieci, może zadziała u psiaka? Pozdrawiam.
-
Witaj! Nie napisałaś w jakim wieku jest suczka. Jeśli szczeniak, to jest normalne i z czasem będzie wydłużać czas snu nocnego - to tak jak z niemowlakiem. Jeśli jest dorosła i dotąd spała dość długo, to może jej coś dolega? Moja 1,5 roczna suczka miewa od czasu do czasu poranne wymioty żółcią. To jest nadkwasota. Dzieje się tak, gdy żołądek jest pusty zbyt długo. Daję jej wtedy trochę karmy przed snem, nawet o 22.00. Wtedy nie budzą jej rano mdłości. Spróbuj dawać suni część posiłku późnym wieczorem, może budzi się z głodu? To samo dotyczy szczeniaka, też może czuć ssanko w brzuszku. Na razie nie mam innych pomysłów, więc nie będę się wymądrzać. Może inni napiszą więcej. Życzę dobrze dospanych poranków :lol:
-
Hej, opowiedziałam moim uczniom w szkole (III klasa podstawówki) o Twoim golasku i były zachwycone taką rasą, jeszcze o niej nie słyszały. A zatem pozdrowienia dla Felixa od IIIb !!!
-
Tak właśnie sobie wyobrażałam, że jest miękki i cieplutki, jak niemowlak. Życzę dużo radości z ciągle powiększającej się przysposobionej rodzinki :loveu:
-
Mój Kochany Labrador Barni i Sasza oraz ich wspólni Kumple -zapraszamy
Genesis replied to Basia i Barni's topic in Galeria
Wspaniałe psiaki! Moja Kenia też tak uważa, a ona się zna :lol: -
Jej! Ależ z niego cudaczek! Wygląda jak zabawka. Nie wiedziałam, że one mają takie duże oczy :roll:, czy Felix nie był trochę przestraszony? I takie pytanko - jaki on jest w dotyku? Lubię wiedzieć :lol: Pozdrawiam serdecznie.