Jump to content
Dogomania

Aleksandra.

Members
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aleksandra.

  1. [B]ikucha[/B] działać to może działa, ale to nie znaczy, że pies i tak nie złapie kleszcza.. Moja suka mimo obroży i po kropelkach i tak miała gada. Jednego... i o jednego za dużo... Skończyło się na Babeszjozie. :shake:
  2. Mam już wyniki badań. :) Gaja jest bardzo silna. :) Weterynarz powiedziała, że wyniki są dobre jak na babesia canis. Dzisiaj i jutro dostanie jeszcze po 2 kroplówki. Jutro i w niedziele dostanie antybiotyki a w poniedziałek jeszcze dawke Imizolu. :) Mam nadzieje że teraz wszystko będzie już dobrze. :)
  3. Tydzień temu byłam na działce z moimi dwiema suczkami. Oczywiście po powrocie do domu był przegląd czy nie mają kleszczy. Nic nie znalazłam. 3 dni temu podczas zabawy zauważyłam dość sporego kleszcza u większej suni.. Odrazu go wyciągnęłam. Przed wczoraj suka zaczęła być osowiała.. Zjadła mniej niż zwykle.. W ogóle nie skojarzyłam faktów.. Byłam głupia.. :-( Wczoraj zaczęła ciężko oddychać, praktycznie nie wstawała z miejsca, miała podkulony ogon i zamglone oczka... Gdy zawołałam ją na jedzenie podeszła niepewnym krokiem, łapy jej się plątały.. Zerknęła tylko na miske i powędrowała w kierunku swojego legowiska.. Nie dotarła daleko, bo nóżki jej się rozjechały i po prostu upadła... Odrazu zadzwoniłam do taty, żeby przyjechał z pracy i zabrał nas do weta... Pies jeszcze o własnych siłach zszedł z pierwszego piętra, miała kilka potknięć ale nie było źle. Przed wyjazdem zrobiła siusiu... Mocz był z dużą ilością krwi, bardzo ciemny... Do samochodu musieliśmy ją wsadzić, bo nie dała już rady sama się wdrapać. W klinice sunia przewróciła się poraz trzeci. Łapy jej się rozjeżdżały. W gabinecie Pani weterynarz spytała o objawy i czy psina miała kleszcza. Wtedy mnie olśniło... Mojej małej zmierzono temperature... 40 stopni.. Weterynarz odrazu powiedziała - Babeszjoza. Pobrała jej krew, dała peralgine na zbicie gorączki, antybiotyki i coś jeszcze... Poza tym moja myszka dostała 3 kroplówki które podaliśmy jej już na własną rękę w domu. Chcieliśmy jej zaoszczędzić dodatkowego stresu. Zaraz jedziemy do kliniki po wyniki badań i zobaczymy co jeszcze dadzą Gajci.. Dzisiaj jest z nią dużo lepiej. Spadła jej gorączka, pije, zjadła nie wiele, ale jednak zawsze coś. Jednak wciąż jest osowiała, nogi jej się plączą, uderza się o meble, chodzenie jest dla niej męczące, ale mocz się rozjaśnił. Piszę ponieważ czytałam i wiele osób miało doczynienie z tym paskództwem. Czy mojemu słoneczku nic nie będzie? Ma szanse na całkowite wyleczenie się? Nie jest młodym silnym psem.. to staruszka która wiele w swoim życiu przeszła... Nigdy sobie nie wybacze swojej głupoty... Gdybym zareagowała wcześniej... :-( (Przepraszam jeśli nie potrzebnie założyłam osobny wątek, ale nie wiem czy mogłam się podłączyć do postów z 2006 roku.)
  4. Suczka nie miała chorych nerek. Wyniki badań były prawidłowe. Weterynarz uznała, że mała mogła być przeziębiona, a kolor moczu spowodowany czymś co dałam jej wtedy do jedzenia. Dziękuję za pomoc.
  5. [B]taks[/B] - karmię ją frolic'iem mini, a jak jej sie nudzi to dostaje takie małe trójkąciki dla psów z alergią, ale nie mam pojęcia jak się nazywają. Oczywiście poza suchą karmą dostaje też od czasu do czasu puszki. Lubi też marchewki, ogórki kiszone i ... śledzie. Nie wiem czy to odpowiednia dieta, ale nigdy nic jej nie było po zjedzeniu tego co teraz dostaje. Wcześniej dostawała jedną z tych lepszych [i droższych :P] karm dla szczeniąt, ale wymiotowała po niej. [a moja sunia jest uczulona na drób, słonecznik i sery] stwierdzili to w 4 łapach. Jutro zrobię jej badania w 4 łapach, bo to jest jednak jedyna klinika do której mam zaufanie. Poza tymi objawami które podałam moje słońce zachowuje się zupełnie normalnie. Mam nadzieję, że to nic poważnego, bo bardzo sie o nią martwie.. :( Stanowczo za długo z tym zwlekałam, nie potrzebnie poszłam do tej kobiety, która nie raz odmówiła mi pomocy .. ale to już inna sprawa. Dziękuję wam.
  6. Oczywiście byłam u weta. Ale Pani doktor powiedziała, że musimy poczekać, bo narazie nie stwierdza niczego poważniejszego niż anemie.. Moja suńka dostała tylko jakieś witaminki w tabletkach i tyle. :(
  7. Moja sunia jakiś czas temu miała dziwny kolor moczu, taki ciemno pomarańczowy, czasem czerwony. Od kilku dni bardzo rzadko robi siku. Załatwia się co drugi dzień i to w małych ilościach. Poza tym ma strasznie blade dziąsła i język. Miała kiedyś anemie, ale jako kilku miesięczny szczeniak. Teraz ma prawie dwa lata. Co jej jest?
  8. [B]Tinka:)[/B] - wiem, że JRT to psiaki pełne energi i tutaj sie kończy moja wiedza. :oops: Co powinnam o nich wiedzieć? Z wyglądu są urocze [grzebałam w galerii Twojego ;) ] [B]Kisses_xox [/B]- trafiłas chyba w jeden z najczulszych moich punktów. Uwielbiam Westy... Swego czasu bardzo sie nimi interesowałam. :loveu: (Niskie podwozie absolutnie mi nie przeszkadza :p)
  9. Nie przeraża mnie ilość czasu którą będę musiała poświęcić na wychowanie psa. Kocham psy, uwielbiam z nimi pracować. Myślałam o Jacku, poczytam jeszcze troche o tej rasie. ;) Szukam małego psa tak do max. 35cm w kłebie. Toller ma ponad 45.
  10. Za jakiś czas planuję kupić drugiego psa. Zawsze chciałam mieć dwa, ale nie dysponowałam odpowiednią ilością czasu i pieniędzy. Teraz się pozmieniało więc myślę, że jestem gotowa. Z wyglądu podoba mi się bardzo dużo psów, ale praktycznie nic o nich nie wiem. Mam nadzieję, że dobierzecie jakiegoś do mnie. :) Więc tak. Mieszkam w bloku, na 1 piętrze, mam średniej wielkości mieszkanie. Jak już mówiłam, mam psa i szukam rasy tolerancyjnej, która dogada się z moją maleńką. W tygodniu na spacery mogę poświęcić 2 godziny. Z moją suńką trenuje agility więc i nowemu mogłabym to zapewnić. Często jeżdżę do lasu, nad jezioro, na jacht i na działke, gdzie psiaki mogą się bawić i hasać do woli na ogrodzonym terenie. W wolnym czasie biegam. Ogółem żyję aktywnie. Mój obecny piesek nie zawsze dotrzymuje mi kroku. ;) Szukam małej rasy. Długość włosa/sierści jest mi w sumie obojętna, żeby tylko nie ciągała się po ziemi. ;) Jak jeszcze coś chcecie wiedzieć to piszcie. :) Z góry dziękuję za pomoc :)
  11. Przed wczoraj szłam ze swoim malcem do parku. Na ulicy zaczepiła mnie jakaś kobieta i zapytała się jakiej rasy mam kota. :angryy:
  12. Strasznie mi jej szkoda. :( Shih Tzu mają wielkie serca. Kochają bezwarunkowo i do końca, a tu prosze jak 'właściciele' się odwdzięczyli za tą miłość.. :( Mała jest piękna, piękna, piękna.. I te oczka.. :loveu: Sama mam [niestety pseudo] shih tzu, dostałam ją w prezencie. Miała dużo problemów ze zdrowiem, ale postawiliśmy ją na cztery łapy. Teraz czeka ją jeszcze tylko sterylizacja. Jest moim skarbem i kocham ją ponad wszystko. :) Nie rozumiem niektórych ludzi. Jak tak można? :lookarou:
  13. Czemu akurat Shih Tzu? :( Kocham tą wyjątkową rase.. Suńka jest przepiękna i zapewne przekochana.. Bardzo mocno ściskam kciuki za jak najlepszy domek dla niej.. Narazie tylko tyle mogę.
  14. Śliczna sunia. :loveu: Zakochałam się w jej spojrzeniu.. trzymam kciuki za wspaniały domek dla wspaniałego pieseczka. :-)
  15. Dla mnie moje psy są najpiękniejsze. :lol:
  16. Sucz dostała Hudroxyzyne czy jakoś tak... Ten lek + muzyka na maksa i szczelne okna, w porównaniu do poprzedznich lat zdziałały cud :loveu:
  17. Suka dostała w końcy inny lek. Nie obyło się bez szkód, ale żyje.. :) Na szczęście. Dziękuję wszystkim za kciuki i wspieranie mnie w tym nie najlepszym dniu/nocy. ;)
  18. Gdybym miała choć troche pieniędzy w kieszeni i miejsce (oraz możliwość) gdzie jest cicho naprawde nie było by mnie teraz przed komputerem... Jest mi strasznie przykro, że nic nie zrobiłam by pomóc mojemu psu... Z minuty na minute coraz gorzej... Boje sie zawału serduszka jak było z psem mojej koleżanki... :( (wypluć) ... Moja maleńka... ;(
  19. Dziękuję wszystkim za wsparcie... Coraz bardziej boje się, że tej nocy utracę mojego skarba... Od jakiegoś tygodnia zaczęli strzelać, ale sporadycznie, a ona już wariowała. Dziś... jest dużo gorzej... od rana regularne huki ja mało co zawału raz nie dostała jak wystrzelili petarde kilka metrów koło mojego bloku! :angryy: Lek g*wno dał za przeproszeniem. Suka nawet nie jest 'pijana'... Strasznie się trzęsie i co jeszcze jej się nie zdarzało wyje, ale to jest ciągłe i głośne wycie jakby ją bili... Za chwile rodzice wyjdą zostane z nią sama. Modle się cały czas, żeby wytrzymała... Przykryłam ją kocem, włączyłam muzyke na maksa, zasłoniłam okno... Cały czas przy niej jestem... Staram się ja wspierać jak tylko mogę...
  20. Jedna z moich suk to Owczarek Niemiecko Belgijski. Problem jest w tym, że pomimo szkoleń i odpowiedniego wychowywania wyrosła na suńę z problemami psychicznymi. Dodatkowo jak wiele psów boi się strzałów. Sylwestrowa noc jest walką o jej życie. Co roku dostaje inne leki - co roku zawodzą, a z roku na rok jest z nią coraz gorzej. Zaczynało się od 'niewinnego' skakania na meble, rzucania się na stół, niszczenia wykładziny i płytek w łazience, prób wykopania dołu by móc się schować. Po lekach jest dwa razy gorzej, ona niewie co robi, jest w amoku. Nie panuje nad sobą. Walczy z uspokajającymi lekami. Pomimo, że łapy jej się rozjeżdżają, sika pod siebie, rzuca się na nas, dostaje drgawek, a potem przez dwa dni lerzy w jednym miejscu i śpi, nie wstaje nawet by się napić. Z kolei jak już leki przestaną działać przez tydzień nie wychodzi z domu bo boi się, że znowu usłyszy strzały. Po każdych lekach w tabletkach w sumie było tak samo. O 4 nad ranem dopiero się uspokajała i zasypiała. Niezależnie od godziny podania leku i ilości - ZAWSZE TAK SAMO. Któregoś roku dostała coś w płynie. Pies umierał mi na rękach. Dusiła się, miała drgawki i była sztywna. Ponieważ byłam sama w domu niewiedziałam co robić. Zadzwoniłam do całodobowje kliniki weterynaryjnej z idiotyczną nadzieją, że ktoś odbierze... Odebrała nietrzeźwa Pani weterynarz. Dała mi kilka wskazówek jak jej pomóc. Zastosowałam się do nich i na szczęście Sucz przeżyła, ale było blisko. W tym roku dostała relanium czy jakoś tak... Pani Weterynarz powiedziała, że maksymalna dawka to 75mg zwali ją z nóg... Dziś dostała na próbę 70mg... I nic... Nawet nie jest otumaniona, mamy już zniszczone drzwi przez 'próbne strzały', ale tu nie chodzi o zniszczenia boje się, że strace moje maleństwo. Niewiem co robić. Suka ma prawie 12 lat i problemy z serduchem... Weterynarzom brak już pomysłów - mi i mojej rodzinie też. Szczelne okna, głośna muzyka... Wszystko nic nie daje... :placz: POMOCY
  21. Piękne maleństwo! Przy mojej 4kg besti to kruszynka :) Oby jak najszybciej znalazła domek. (Szkoda że nie moge sobie pozwolić na 3 psa... :( ) Kciukam za małą. :)
  22. Trzymam za małego kciuki tylko tyle moge... :placz:
  23. Hops na samą górke, przy okazji ponawiam swoje pytanie: Czy jest jeszcze jakiś wolny psiak?
  24. Czy jakaś suńka szuka jeszcze domu? Rodzina mojej cioci jest zainteresowana adopcją. Oczywiście wiedzą że warunkiem jest sterylizacja. Jeśli sunia szuka domu to podam dokładniejsze informacje o tej rodzinie na PW lub gg. Aha i czy możliwa będzie wizyta przed adopcyjna? Żeby Pani lepiej poznała ta rodzine a rodzina pieska. :)
  25. Potrzebny jeszcze domek tymczasowy?
×
×
  • Create New...