Monday
Members-
Posts
7730 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monday
-
Byłoby świtenie !!!!!!!! Z góry dzięjkuję. Sunia jest grzeczna, bardzo ładnie jeździ w samochodzie, nie ma choroby lokomocyjnej, kładzie się i śpi. W domu pewnie też będzie grzeczna - to był domowy pies. Nie śmierdzi, potrafi dawać łapkę...wie co to smycz i obroża, chodzi przy nodze...do innych psów agresja zero - kotów podobno nie toleruje :( Już się nie mogę doczekać jak dasz nam znać.
-
[quote name='anhata']Dajcie mi link do watku o tej akcji..please... Jutro plakaty rozwieszam....Mam nadzieje, ze bnie beda zrywac[/QUOTE] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191266-19-września-2010-RADOM-quot-I-niedziela-na-4-łapach-quot-ZAPRASZAMY[/URL]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
kurczę :( szkoda.....tak na odległość to trudno jest.
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
Monday replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
lilith, czy jakiekolwiek telefony o Lady są???? Kurcze, nikt jej nie chce. Ja myślałam, że do września to ona dom znajdzie. Będzie w niedzielę ta akcja na 4 łapach....a jakby tak Lady wziąć? Ona nadal jest na stanie schroniska chyba, ja jako DT ją wzięłam - tak mi się wydaje. Beata, może byś chciała z Lady przyjechać i pospacerować??? A może jakieś ulotki porobić i porozdawać ludziom? Ma ktoś pomysł? -
Myślisz, że byłoby to możliwe? Na Lady potrzeba 600zł, miesięcznie stałych jest 350zł. Reszta bazarki. Nie wiem czy się uda. Ale bardzo bym chciała. Napiszę do jamora czy ma miejsce, bo fajnie by było u niego. A jak nie to do Donki... Sama bym ją zabrała-jest przecudowna i przegrzeczna...ale ten mój "super"mąż pomimo tego, że jemu też się spodobała i żywi do niej ciepłe uczucia sprzeciwia się...bo dziś ten, a za tydzień kolejny :( Z nią nie będzie problemu ani z sierścią, podejrzewam, że z załatwianiem się też. I właśnie to mnie martwi - bo zamknięta w boksie musi smrodzić sobie tam gdzie śpi :( To wielka trauma dla psa :( Pan Zenek który ją przyjmował obiecał patrzeć czy z nią wszystko w porządku, a jakby się coś działo, to mówił, że na szybko psy do pankracego wożą....ale czy on by zauważył, że coś nie tak?
-
Sunia w schronie. Ona była w domu. Ładnie dała zapiąć się na smycz, ładnie poszła ze mną, ładnie wskoczyła do samochodu. W schronisku tylko była wystraszona jak dwa schroniskowe psiaki ją zaatakowały...Ona nie odwzajemniła ataku - może dlatego, że wystraszona. Ale może dlatego, że ona taka jest. Do kojca nie chciała za nic wejść, ale Mariusz ją jakimś cudem zachęcił. W ogóle on jakoś czulej podszedł do niej niż ja i bardziej do niego chciała podejść niż do mnie - ale do mnie też podchodziła. W ogóle to ostoja spokoju, widać, że już zmęczona :( W nocy zmokła i przemarzła. Dzisiaj też siedziala pod tym samym ogrodzeniem. Została w schronie, smutna :( Będę jeździć do niej. Jest śliczna i wspaniała. Obiecałam, że jeszcze będzie szczęśliwa !!! Mam jeszcze kilka zdjęć.Jak się dowiemy jaki jest jej stan zdrowia, ile ma lat to będziemy ogłaszać. Myślę, że od poniedziałku. Jeżeli mogę prosić o ogłoszenia to bardzo proszę.
-
[quote name='Aimez_moi']Bardzo chce jechac....... mam nadzieje, ze w pracy dyzuru mi nie wcisna.......[/QUOTE]To się spotkamy...
-
[quote name='Aimez_moi']Dziekuje za zaproszenie........ Sunia cudna i bardzo biedna ..... moze faktycznie na razie do schronu i zaczac zbierac pieniazki na hotelik... jest taka, ze powinna chyba szybko domek znalezc. W razie zbierania deklaracji ja sie deklaruje...... A w schoronie jak jest akcja sterylkowa to super...... Aimez - dziękuję za chęć deklaracji :) Będziemy o tym pamiętać jak już będzie wiadomo co z sunią. A w schronie faktycznie jest akcja sterylkowa - i niestety jest też parwowiroza. Sunia jest słaba....kobitka u której byłą dwa dni wyciągnęła jej 6 kleszczy. Może mieć babeszjozę :( Dzisiaj sunia jeść nie chciała :( Dzisiaj będzie biedulka zawieziona do schronu. Tylko jak skończę pracę.
-
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
Monday replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, martwi mnie strasznie ten brak zainteresowania psem :( -
Beata, to do schronu ją dajmy - o ile nam przyjmą....bo ja tam z nimi dyskutować nie umiem. A w międzyczasie wykombunujemy, żeby ją do hotelu dać. Ogłoszenia zrobimy jak będzie wiadomo jaki jest stan jej zdrowia. I znów te pieniądze...czy ten świat musi sie w okół nich kręcić??? A mówią, że pieniądze szczęścia nie dają...ciekawa jestem kto takie mądrości płodzi. Ile szczęścia by było za pieniądze - szczęścia dla tych wszystkich biednych psiaków. Beata, dasz radę sama się zająć sunią, czy ktoś ci potrzebny?