Jump to content
Dogomania

Soema

Members
  • Posts

    15253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Soema

  1. [quote name='sybisia']Jeśli mogę coś doradzić w sprawie diagnostyki chorób skórnych to rewelacyjna jest p.dr Śliwa- Laboratorium diagnostyczne przy ul. Brodowicza. Podkreślam, że chodzi o laboratorium, a nie lecznicę. Dr Śliwa ma ogromną praktykę i osobiście nie znam przypadku, aby błędnie rozpoznała chorobę. Moje znajome psy, po nietrafionych diagnozach u innych wetów, były bezbłędnie diagnozowane przez dr Śliwę. Można umówić się telefonicznie - pozdrawiam[/quote] Słyszałam o tej lecznicy, może tu pojadę :roll: a wiesz czy ceny podobne jak w lecznicach?
  2. [quote name='RIVER']A ten DT na Święta to konkretnie od kiedy do kiedy miałby być? No i co z malizną po Sylwestrze?[/quote] Ja 19 wracam do domu. Tak się zastanawiam, bo nie wiem jakie mam plany na sylwka :roll: dlatego nie chcę się deklarować. Jeśli bym spędzała w mieszkaniu to jakby co.... ale nie wiem nic jeszcze.. pewnie wyjdzie samo na dniach.
  3. Pokażę swoją sunię, ale ona jeszcze nie zdiagnozowana :angryy: może coś doradzicie chociaż [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krakow-pomocy-dt-na-okres-swiateczny-5miesieczna-4-5kg-nancy-126420/#post11369905[/url]
  4. [quote name='Masza4']Zgadzam się z tym, że psiak miał być zdrowy...Wyszło jak wyszło... A może faktycznie do osoby prywatnej odpłatnie? Trzebaby poszukać ludzi z Krakowa, wiecie-znajomi znajomych...[/quote] Masza4 może wiesz, albo nie, że gdyby ode mnie tylko to zależało to by mogła zostać do wyzdrowienia. Byleby ją zdiagnozowali i można było już coś dla niej zrobić. A tak to tu uzależniona jestem od współlokatorów, którzy już chyba poddali sie i nie pytają nawet czy coś dla niej się znalazło. Też ją bardzo polubili, w sumie jej się nie da nie lubić ;) taka przytulanka jest, bardzo grzeczna. Strasznie ją na dwór ciągnie, potrzeby pięknie sygnalizuje i na szczęście nie jest taka, że jak w porę nie pójdę to przede mną sikała.:eviltong: A w domu rodzinnym od rodziców, ciotka przyjedzie i by była afera na całą rodzinę, ale rację by miała..
  5. Naprawdę nikt jej nie może przez Święta wziąc?:-( Masza4 mój Młody ma astmę od kilkunastu lat, był odczulany i niby jest okey, chodzi o rodzinę, przyjeżdżają na Święta w tym roku, bo nasza kolej. A kuzyn, w sumie to chyba się go bratankiem nazywa, ma alergię. Moja rodzina to prawie sami alergicy, ja np mam okropne uczulenie na koty..:razz: choc jak w wakacje znalazłam takiego kilkutygodniowego i go karmiłam strzykawką, tuliłam itd, to nie miałam prawie żadnych objawów:mad: a normalnie to mi ropa z oczu ciekła. Może mi przeszło:cool3:
  6. Masza4 na Święta to wiadomo było, że jadę. Ale przez kilka tygodni nie wracałam i przez te 2 też. Przecież mówiłam Ci, że miałam sprawdzone domki, nie brałabym suni gdybym wiedziała, że jest chora. Sunia miał u mnie dojść do siebie, nauczyć sie czystości, oswoić z ludźmi.. Wtedy bym ją wyadoptowała. Tamci ludzie mają doświadczenie z psami, niestety przetrzymywałam ich do przyjazdu Nancy do mnie i jak się dowiedzieli, że psiak chory i muszę czekać na diagnozę i w ogóle są problemy, to pojechali do schronu i wzięli jakiegoś szczeniaka :roll: i chyba nawet adoptowali innego psiaka dla teściowej.
  7. Masza4 ja nie mówię, że masz.. Mam ciężkie, kobiece dni :angryy: do tego kolosy w tym tygodniu, a egzamin zaraz po sylwku, jak nie zaliczę kolosa nie podejdę do egzaminu. To jest egz z prawa to jest kucia dni i noce..:roll: a ja jeżdżę po jakiś dzięciołach w lecznicach i co drugi to gorszy. Jakby była zdiagnozowana to zupełnie inna bajka.. Chcę mi się płakać. krzyczeć, gryźć.. Bezsilność jest najgorszym uczuciem :placz: Do tego Nancy się ciągle przytula, zaczepia i mnie rozśmiesza i mnie to jeszcze bardziej dołuje, bo nie mogę jej wziąć.. Mama moja też podminowana tą sytuacją, a teraz ostatnią rzeczą jaką powinna robić jest denerwowanie się..:shake:
  8. [quote name='Bazyliah']Soema - mam nadzieję, że jak psiak będzie zdiagnozowany, to będzie łatwiej coś znaleźć.[/quote] Ja też mam taką nadzieję.. Matko żeby to był październik, nie wiem cokolwiek tylko nie grudzień. :placz: do schronu jej nie oddam, ale do domu nie mogę jej zawieźć.. Właśnie dzwoniła mama, więc ja podtrzymuję NANCY [B]nie może do mnie jechać[/B]. Sama mam chorą sukę, mało tolerującą inne psy, ale to kwestia czasu, jednak ona ma grzybice i raz, że mogłaby tą zarazić, dwa że muszę tamtą do porządku doprowadzić, a trzy że u mnie w domu psów nie może być! Tomek, mój brat, ma astmę, poza tym mały kuzynek przyjeżdża i ma alergię. Dziewczyny prosiłam Was o pomoc, od początku nie tak miało być, więc nie mówcie, że "jestem skazana".. Bo ja naprawdę mam wystarczająco problemów innych..
  9. [quote name='Bazyliah']Szczeniur szaleją po mieszkaniu. Nagle pisk, nim zdążyłam się zerwać przybiega Emma na 3 łapach popiskując :???: Wzięłam na kolanka, ucałowałam czółko, wygłaskałam łapkę i ozdrowiała :sg168:[/quote] Noo.. Cudotwórca :crazyeye: Mój ONek też tak robi.. Tyle że ma 8lat i 60kg :lol:
  10. Byłam u weta, pieniędzy nie odzyskałam bo zeskrobina pojechała do jakiegoś laboratorium. Jutro mam jechać z Nancy i analizować. Podobno to są dużo bardziej wiarygodne badania niż takie, przez weta pod mikroskopem. On twierdzi, że to na pewno nie alergia pokarmowa.
  11. Masza [B]ja nie mogę [/B]byc skazana..:shake: przykro mi. Napisałam, nawet dziś, że nie mogę. Dziewczyny wiecie jak miało być. Zulugula prosiła o pomoc, bo byłam dopiero co po wyadoptowaniu Roxi i miałam jeden sprawdzony, dobry domek i kilka przez telefon, też do sprawdzenia. Nie podejmuję się brania chorych, ani dorosłych psów, bo po prostu nie mam warunków! Mogę dawać DT szczeniakom, tylko i wyłącznie zdrowym. Mogłam wylecieć z mieszkania, teraz szukam innego, ale nie chciałam małej na schron skazywać. Ktoś się pozbył problemu, a ja go teraz mam.. Masza4 Ty też z jakichś powodów małej nie mogłaś wziąć, nawet jak sama została. Nie na takie warunki się godziłam, więc nie można mieć do mnie pretensji.
  12. [quote name='Masza4']:megagrin: :megagrin: :megagrin: Może warto spróbować u tego weta?...[/quote] Pojadę jutro. I mam nadzieję, że to będzie ktoś normalny :razz: Ten wczorajszy badał tylko pod kątem nużycy, grzybice wykluczył. "nie wyglądała mu na to". Ten co jeszcze wyników nie ma miał badać pod kątem jednego i drugiego.. Podjadę wieczorem, jak uda się mi z zajęć wyrwać.
  13. Masza zrobiłam badania wczoraj pod kątem nużycy, on to niby zbadał (kazał za godzinę zadzwonić) i powiedział, że to nie pasożyty..:roll: nie wiem dziś jadę do tego co wziął próbki i wymaz z ucha, może po prostu zostawię to niech zbada porówna? I poproszę o dalsze badania.. :roll: w sumie to będzie 50zł.. Więc nie wiem. Jak można zdiagnozować jednego psa w 3 różne sposoby? Przecież lekarz nie powinien się mylić :mad:
  14. [quote name='jagienka42']na ulicy Centralnej w krakowie-czyżynach przyjmuje dr Bakowski.sprawdzony przezemnie od wielu lat.każ mu siąść na dupie ,przebadać sunie od a do z i dokładnie wszystko ci wytłumaczy jak powinna wyglądać dieta i jak postępować ze skórą suni;) ja nigdy nie daje się spławić dopuki nie udzielą mi odpowiedzi na wszystkie pytania:roll:[/quote] A z chorobami skóry miałaś psiaki? Myślisz, że lepiej tam niż do Krak-vetu? Ile kosztuje wizyta?:oops: się przejadę, ale to jutro..
  15. Rozumiem, że tamten DT się nie zdecydował..? Idą święta, już w ostateczności myślałam, że pojedzie ze mną do Sandomierza, ale niestety i to się skomplikowało. Co prawda mój młodszy brat ma astmę, ale po odczulaniu kilkuletnim jest lepiej, ale przyjeżdża do nas rodzina z dzieckiem, również z alergią. A na dworze jej bym w życiu z ONkami nie zostawiła, bo by zawału dostała. Poza tym zimno, choć ona i tak cały czas chce na balkonie siedzieć..
  16. Mnie to śmiać się nie chcę :roll: jak Twój tata ja przywiózł to pyszczek był cały w zrogowaciałej skórze, po wizycie u weta i kąpieli to zeszło, ale sierści nie ma i bardzo różowa skóra.. Na klatce nic nie odrasta, dziś ją muszę wykąpać znów. Na całym ciele skóra jest zmieniona, wypada jej sierść, minimalnie mniej niż wcześniej, ale łupież znów się pojawił.. Jeśli ktoś by mnie chciał naciągnąć to by chyba badania kontynuował :niewiem: a Ci to ja nie wiem co tworzą :angryy: Nancy nie dostała, ani niczego żeby poprawiła się ta skóra, ani żeby coś w ogóle się zmieniło :shake: mogę jeszcze jechac do Krak-vetu, ale to jutro jak coś.. nigdy tam nie byłam, podobno dobra lecznica. To kolejne kilka godzin zajmie.. Dojazd i w ogóle :roll: Nie chcę marudzić, ale ja w ogóle nie wiem co robić. Dziś jeszcze muszę jechać, żeby tamten choć cześć pieniędzy mi oddał. Jestem do tyłu z materiałem u siebie na uczelni.. A nadal nie wiemy nawet co jej jest, nie mówiąc o leczeniu :placz: Bazyliah jaką karmę kupić? Może to coś zmieni..
  17. Ja już nie wiem co myśleć..:roll: 3 wetów, 3 odmienne zdania, a przecież pies ten sam :angryy: jeden mówi, że nużeńca tylko da się "na oko", drugi, że na pewno to, a badania nic nie pokazały. A ja u swojej suki widziałam nużeńca pod mikroskopem. :niewiem: [COLOR=Navy][B]Zaginiona_saro [/B][COLOR=Black]jak będziesz napisz[/COLOR][B][COLOR=Black] co jadła Nancy [/COLOR][/B][COLOR=Black]i gdzie dokładnie[/COLOR][B][COLOR=Black] (na czym spała). [/COLOR][/B][COLOR=Black] Ja nie mam pojęcia co robic, każdy weterynarz mówi co innego. Co to za lekarz, który pyta co ja podejrzewam.. Pies nie jest zdrowy, nie wiem czym to spowodowane i wkurza mnie ta bezsilność, bo to urocza, kochana sunia i już powinna być w swoim jedynym domku!! Ona jest cudowna w każdej praktycznie sytuacji. W autobusie - pies ideał, ludzie nie mogą wyjść z podziwu. Non stop ktoś chce ją głaskać. Siedzi grzecznie na kolanach, albo układa się na rękach, jak stoję. Boi się głośnych dźwięków, ale cierpliwością można zdziałac z nią cuda ;)[/COLOR][/COLOR]
  18. Badał uszy i powiedział, że nie ma na razie śladu świerzbu.. Badania zeskrobin nic nie wykazały, wcześniejszy wet był przekonany, że to nużyca, ale niby czysto. Po pierwszym zdaniu dzisiejszego to miałam ochotę stamtąd wyjśc, wchodzę a on z rękami założonymi "To gdzie pani widzi zmiany skórne u psa" miałam ochotę odpowiedz - "podejdź i kurde zobacz..", ale potem się zrehabilitował. Martwi mnie, że mała traci sierść nad oczkami.. Na razie je RC, patrzyłam dziś tam 1,5kg RC kosztuje 49zł, a Puriny 3kg - 28zł..
  19. Przyszła wpłata od : [B]Aniac50 - 30zł :Rose:[/B]
  20. [quote name='maciaszek']A to nie wiedziałam. Coś się stało? :([/quote] Szczeniaków zatrzęsienie :roll:
  21. Jesteśmy po badaniu. 3 weterynarzy, 3 inne początkowe diagnozy :roll: Ale właśnie dzwoniłam badania [U]nie wykazały pasożytów..[/U] Wet też zdziwiony, próbki pobrane z 3 miejsc, badał je 20 minut nic nie widział. Ale mówi, że tylko świerzbowca można w 100% wykluczyć. Ale teraz jest inny problem, czym to wszystko spowodowane. :niewiem: Ten wet podejrzewa alergię pokarmową, lub uczulenie na miski :roll: albo nie wiadomo co.. Trzeba dobrze karmić i obserwować. Mówi, że może to trwać miesiąc.. Jakby nie było poprawy, a teraz na przykład się stan pogorszył to trzeba zrobić jakieś inne badania. [I][B][COLOR=Sienna]Trzeba kupić dobrą karmę. [/COLOR][/B] [/I]Mała jest cała silnie różowa, pyszczek pozbawiony sierści, klatka też..
  22. No fakt, jak psiak jedzie w transporterku i jest mały się nie płaci ;) Czyli Kora jedzie do Gdyni?:>
  23. A mama jak tam? Dzielnie znosi?:razz:
  24. [quote name='gusia0106']No nie ma....ale zaraz do niej zadzwonię :) Niech dziewczyna odetchnie ;)[/quote] No to dzwoń Ciotka i zdaj relację Nam tu :)
×
×
  • Create New...