Jump to content
Dogomania

Soema

Members
  • Posts

    15253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Soema

  1. [quote name='psiara_agg']i co z Fugusią ?? :)[/QUOTE] Fuga grzeje dupkę w swoim Domku :) póki co nie ma żadnych problemów. Zmieńcie tytuł :) Bardzo wszystkim dziękuję!
  2. Ehh, wiem że chaos w mojej wypowiedzi.. nie da się inaczej... kilka fot.. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UDCeXo0FI/AAAAAAAABYM/6v_yCV2D-Gw/IMGP9909.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UDLl_YEbI/AAAAAAAABY0/N7oxrtDFDn8/IMGP9915.JPG[/IMG] Tu to Aga się chyba śmieje z naszych min:evil_lol: [IMG]http://lh3.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UDQdO4KlI/AAAAAAAABZY/nbthu2Wq6-g/IMGP9920.JPG[/IMG]
  3. [quote name='Tia']Tak, ta bokserka jest w schronie...już jest po kwarantannie więc może być zaadoptowana... tylko że my nic o niej nie wiemy jaki ma charakter i czy umie chodzić na smyczy i czy pozwala się dotknąć człowiekowi:([/QUOTE] Damy sobie z nią radę, czy jesteście w stanie jakoś nam pomóc.. z wyciągnięciem, transportem? Ja wiem, że w większości Wy nie macie możliwości, może ktoś znajomy?
  4. Udam, że nie czytałam :obrazic: Opowiem Wam w skrócie nasz poniedziałek... wyjechaliśmy i pierwsze było schronisko w łodzi, skąd zabieraliśmy pogryzioną Mandzię. Mandarynka cała w skowronkach szczęśliwa, że ludzie do niej przyszli, skakała, wariowała itd. Ania z Teqquilla i jej TŻ poszli z nią na spacer, a ja... chciałam iść na schronisko zobaczyć młodego boksera - Tajfuna.. Ale nie podeszłam do niego, nie dałam rady tam dojść..:( miejsc w schronie na 250psów, a w schronie jest 800...:mdleje: co chwile buda i pies na metrowym łańcuchu.. Szlag by to wszystko!! :( :( [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UCucJ8skI/AAAAAAAABWg/Rh-xIFi2bP4/IMGP9896.JPG[/IMG] to jest Mandzia po walce z koleżanką z boksu.. [LEFT]Oczywiście nakarmiona na maxa, wszystko zwróciła na podłogę w busie (szkoda, że po jej tuszy tego karmienia nie widać:roll:) Zajechaliśmy do Boguszyc.... wyobrażałam sobie większy teren, z dużo większa ilością budynków. Na wybiegach, po kilka/kilkanaście psów.. wchodziliśmy z Panem Józefem psy nas witały, skakały, cieszyły się, prosiły o głaski.. o to by je zabrać...:-( Widzieliśmy ładną salkę operacyjną, szafy, dary z Niemiec.. Zeszła p. Agata żeby iść do niej - Agnieszka z Zarządu nam tłumaczy "U Agaty są fajne psy, jest ich 90, będzie trochę głośno" Idziemy na górę. Klatka schodowa metr szerokości pewnie.. wchodzimy na górę... Wokół nas wystawiają psiaki pyski, szczekają. Huk jaki tworzy szczekanie 90 psów w zamkniętym budynku - nie do opisania! [CENTER][IMG]http://lh3.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UDTwkelQI/AAAAAAAABZw/HsYrSTIBy80/IMGP9923.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UDOWYvPoI/AAAAAAAABZQ/kPxcWkZVe0Q/IMGP9918.JPG[/IMG] zdjęcia nigdy tego nie oddadzą.. żaden opis też nie.. [LEFT]Psy się tuliły, wąchały, skakały. U Agaty psy się nie załatwiają w pomieszczeniu! Wychodzą na spacery :) na wybieg.. ehh jak stado owiec to wygląda :) Byłyśmy w szoku.. Rudy skakał, pierw przytulił się do Ani, pokazywałyśmy sobie go ręką.. potem wtulił się i objął mnie.. Jak Ania pokazywała "może tamten?" to Rudzielec się od razu przemieszczał do niej i przypominał, że przecież to on ma iść! :loveu: Wyprosił :) leciała mu trochę krew.. dopiero w samochodzie zobaczyłyśmy, że ma całe ucho rozdarte i ranę na szyi. Zeszliśmy, chodziliśmy po innych pomieszczeniach.. na środku pokoi kupy kości.. takie stosy. Poszliśmy pod dom pani Wahl.. nowy, odstawiony, Agnieszka chciała iść przez dom, pan Józef mówi że naokoło.. A wtedy Agnieszka mówi zdanie, które zapamiętam.. : teraz będziecie w pieskach, DUŻYCH pieskach. Pan Józef otwiera drzwi..... i moja podświadomość mówi, weź się odwróć i spierniczaj. Musiałam mieć debilną minę.;) Weszłyśmy na wybieg... pewnie ok. 20-30 psów sięgających mi do pasa :shock: Miałam sztywne nogi.. i wizję w głowie, że jeden mnie ugryzie a reszta rozszarpie :p ale zaraz sobie przetłumaczyłam, że nie mogę się bać... Głaskałam te miśki, które wciskały mi łby pod ręce, prosiły o odrobinę uwagi.. Zastaniawiałyśmy się, a może jednego wielkiego? Cholera.. Mina Ani również była bezcenna :) Weszłyśmy do kolejnego pokoju (między czasie widziałyśmy p. Wahl i jej psy na górze) w pokoju znów kilkanaście, pewnie więcej psów.. każdy prosi o odrobinę uwagi.. przychodzą podszczypują.. Takie cudowne psiaki....:shake: Agnieszka pokazała nam grubą Asie, śliczne umaszczenie i ten jej wzrok.. Wiecie z tego szoku i tego wszystkiego co się działo, cieszymy się chyba że to psy wybrały nas. Wyjście przez wybieg olbrzymów wcale nie było łatwiejsze.. piękne miśki,.. Marzę o domu z ogrodem i wzięłabym takie rodzeństwo..:oops: Po takim widoku, nie można spać spokojnie... [CENTER][IMG]http://lh5.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UDh1hUBhI/AAAAAAAABbU/bjhdvcZ9IUo/IMGP9936.JPG[/IMG] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
  5. Znalazłam jeszcze foty z busika :) Mandzia jest naprawdę super, jak trochę ogłady nabierze będzie wspaniałym, kochanym psem :) Tu ładnie gojąca się rana [IMG]http://lh3.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UCtB2tEcI/AAAAAAAABS0/JV1h7sjtMaA/s800/IMGP9895.JPG[/IMG] Morducha :loveu: widać ranę z boku.. [IMG]http://lh3.ggpht.com/_IWPSfgJ1xzk/S7UCucJ8skI/AAAAAAAABS4/HhbIjm7bi6U/s800/IMGP9896.JPG[/IMG] a ranę Ania już wstawiła. Trzeba pomóc jakoś schronisku walczyć z przepełnieniem... byłam w szoku ile psów..
  6. [quote name='Angel']koniecznie trzeba jej pomóc! Gdyby tylko był ten wolontariat tak jak przed tygodniem jeszcze :( to można by było ocenić jej charakter i wgl. A tak ? :( musimyy coś zrobić..koniecznie..!!!! biedulaa :( coś trzeba wymyślić..[/QUOTE] Mogę ją wziąć na DT, pod patronatem Fundacji SOS Bokserom.. czy nam się uda? Proszę pomóżmy jej..
  7. Z tym językiem... PRZEGINASZ !!
  8. [quote name='teqquila']Soema jeszcze u nas w polu musisz :P odrobić hehehe :diabloti::diabloti::cool3: Aniu jak bedziesz potrzebowała troche zabawek to pisz wysle paczke ;):evil_lol:[/QUOTE] [quote name='Ania+Milva i Ulver']Żadne wysyłanie-dostarczycie osobiście:) Soema to powinna za kare umyc busik o!![/QUOTE] Coś jeszcze?:hmmmm: to nie ja namiętnie wywalałam obrzygane wycieraczki:evil_lol: ma ktoś może na zbyciu wycieraczki do busa? Ania wywaliła 4 czy 5 :diabloti: ale powiem Wam, że te psiaki powinny szybko znaleźć dom, no i Pusia, Pucha koniecznie i to szybko, bo jest piękna!
  9. [quote name='zerduszko']Jest jakaś kasa?? Sunia mieszka z psem pod jednym dachem, ludzie nawet nie wiedzą czy miała cieczkę :roll: [url]http://www.dogomania.pl/threads/177328-Potrzebny-dt-i-grosik-dla-suni-i-reszty-zwierzAE-t-ze-strasznej-biedy-Pszczyna-POMOCY[/url][/QUOTE] Ja mam na swoim koncie 400zł od Bamboo. Co do AFN - nie wiem. Agata-air się na dogo nie pojawia, nie wiem czy dostała zwrot. Ale za sterylkę Foksi od Ellik mamy jeszcze 64 zł:)
  10. Boguszaki są liczone bardzo promocyjnie przez Anie. Ja się chyba do końca życia nie wypłacę w polu:evil_lol: Za Fibi i Diego było liczone 400zł.. A za 3 - Pusię, Fibi i Stasia 500zł. Teraz też są 3 psy, ale większe trochę od Stasia, więc Ania powie ile wyjdzie miesięcznie. Co jakiś czas udaje się nam podreperować finanse.;) niestety, jest teraz tak dużo psów w potrzebie i tak wiele "pomocy za pieniądze - płatne DT" że my we własnym zakresie staramy się sobie radzić. Mamy też jednego psiego Anioła :loveu:
  11. [quote name='agata51']Cioteczki, mam pytanko: od czerwca wpłacam regularnie co miesiąc skromną dyszkę. Przed chwilą sprawdziłam 1 stronkę i wychodzi na to, że od grudnia przestałam wpłacać. Jak to możliwe? Cały czas przelewam na konto fundacji Ostatnia Szansa z dopiskiem "Hotel Brodnica". Jestem zaniepokojona - jeszcze na czarnych kwiatkach wyląduję.[/QUOTE] Właśnie...! Mówiłam Ani, że wydaje mi się że Ty chyba nadal masz stały przelew na subkonto OS, konto się zmieniło od grudnia i wpłaty są na Hotel Ani robione. Nawet Agatko na pw o tym rozmawiałyśmy, wiem bo kasowałam je niedawno. Ale nic się nie martw, bo to jest na koncie OS :) właśnie dochodziłyśmy jak to jest, na koncie jest 140zł :naszych: musimy prosić Anne33 żeby spisała od kogo kiedy. Ania wystawi Fakturę i te pieniądze będą już u Ani. A ja zaraz pierwszą stronę uzupełnię :) nic się nie martw, każdy wie że Ty solidna firma jesteś! Inni się wycofali, no ale dostaliśmy lekkie wsparcie ;) i dlatego mogliśmy wziąć te psiaki do Brodnicy. Konto zostało zmienione, dlatego że Ania opłaca wszystkie środki p/kleszczowe, odrobaczenia, wyróżnione allegra z tej puli, ciężko byłoby na wszystko wystawiać faktury Fundacji.
  12. To super :) bo to jest częste, nikt nie lubi małych, natrętnych podbiegaczy.. Tym bardziej jak się pies bawi... JA nie mam nic do spuszczania psów ze smyczy, ale trzeba umiec psa odwolac i nad nim zapanowac. A te mały jazgot z reguły, tego nie umieją :) To Deni w raju był.....:) :)
  13. OLEJU! Jak dobrze Cię tu widziec !! Super, super, super! Bardzo się cieszę, życzę Wam długich, ciekawych lat razem ):
  14. Na szczęście to nie ropomacicze :) ulga wielka... za to mała przez to wyniszczenie organizmu ma chorą skórę, wa;czymy z nużycą. A dom będzie naj. innego być nie może :)
  15. Każdy mój pies staje w obronie, gdy coś małego do nas podlatuje. A Denis, jak już pisałam, jest zaborczy o zabawkę. Taka sytuacja była już kiedyś w parku, jak pani inteligentnie puściła psa gdy Denis przynosił mi zabawkę. Nie oduczycie go tego, zresztą to wina bezmyślnych ludzi, którzy nie panują nad psami. Denis nie podleciał, nie zaatakował bo tak, tylko dlatego, że tamten podleciał. Denis wyczuł zagrożenie. Wg mnie zachował się normalnie. A tamten właściciel może mieć pretensje tylko do siebie, że nie pilnuje psa. Nie każdy pies musi lubić podbiegaczy, w sumie duża większość nie lubi, tu jest cały wątek o takich i innych.. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2?p=14394862#post14394862[/URL] Gdy byłam w takiej sytuacji i psy się szczepiły z tego wszystkiego podniosłam Denisa za szelki do góry, nie wiem skąd miałam tyle siły.. Denis się uspokoił, a tamten znów się na niego rzucił. W takich sytuacjach, gdy nie ma się sobie nic do zarzucenia, to ja myślę tylko o swoim psie. Ale jeśli nie dajesz rady zapanować nad Denim, to faktycznie tylko odludne miejsce wchodzi w grę. Ale i w takich ludzie zachowują się jak...:roll: jak zareagował tamten właściciel? Czy Denisowi się nic nie stało?
  16. [quote name='kinia098']???????????????[/QUOTE] Możesz wstawić jej zdjęciu tu? Widziałyśmy kilka ONek... jakie one cudne wszystkie.. :(
  17. A tak w ogóle na sunie są dwa albo trzy domy chętne :) trzymajcie kciuki.
  18. Sigma waży już 25 kilo :) niestety, jest podejrzenie ropomacicza.. ostatnio sunia walczyła z gorączką i biegunką. Ale chyba co złe to za nami :) poprosiłam o zdjęcia..
  19. DIF dopytaj Agatę czy miała zwrot za sterylkę, czy nie.
  20. [quote name='zerduszko']Wygląda jakby całkiem sporo odchudzania było jej potrzebne...[/QUOTE] Ciaputka może troszkę za gruba, ale tragedii nie ma :) wystarczy popatrzeć na Asię co z nią przyjechała [quote name='mgie']Musiała jeszcze przybrać na wadze przez te zimowe miesiące. ale jak Ania odchudziła Rikiego to i z Kropką sobie poradzi. ;)[/QUOTE] Ania ma jeszcze błonnik dla psów, wszystkim psom stamtąd się przyda.. bo przez jedzenie samych kości ich kupy są niefajne, a i im potrzeba wielu witamin i odżywczych składników.
  21. Ile ogłoszeń...:mdleje: Dziękujemy! Ja teraz w Warszawie.... jak osiądę i dostanę zdjęcia od Teqquili to wstawię. Przepraszamy, że tak chaotycznie, ale my ciagle w trasie i mało śpimy...
  22. Mandzia to nieokiełznane ADHD :) ma silną chorobę lokomocyjną... jest bardzo radosna, ale wymaga sporo pracy :) rana ładnie się goi... ale i tak wygląda strasznie...
  23. Jesteśmy.. padnięte. Przyjechały z Ciaputką i pogryzioną Mandarynką, dwa Boguszaki. Rudy Linio i gruuuba Asia. Zdjęcia pewnie jutro.
  24. My tylko na chwilę.. padamy... Ciaputkę nam wynieśli, wsadziliśmy ją do samochodu razem z Linio? Znają, się bo były razem u p. Agaty :) W samochodzie już czekała Mandarynka z Łodzi i gruba Asia z domu p. Wahl. Ciaputka jako jedyna nie wymiotowała. Na spacer nie było mowy jej wyciągnąć, panika.. Obróżkę ściągnęła i nie pozwoliła sobie założyć.. kłapała zębami :shake: Potem do domku wiła się na smyczy, ale... jest kochana. :) całą drogę się przytulała i śliniła mnie ;) mordkę ma cudowną i jest ciekawska.. co wróży jej dobrze. Chaotycznie, bo nadal jesteśmy w szoku...
  25. Nie wiem, Ania już śpi... nie wiem, może coś wpływa, zresztą część to deklaracje chyba czekające na wyjazd suni.
×
×
  • Create New...