-
Posts
19512 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by agaga21
-
a jak dziś ibri? lepiej trochę?
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
agaga21 replied to majqa's topic in Foto Blogi
iza, wracaj szybko z tego szpitala... pozdrawiam ciepło. -
victoria, bardzo przyjemne zdjęcie [url]http://i1326.photobucket.com/albums/u652/Kasia_Gryglas/_MG_8577_zpsd34c3238.jpg[/url] fajne światło, podoba mi się.
-
no ale z tego słynna jest dogomania-sami tu specjaliści mądrzejsi do wszystkich innych.
-
trzymam kciuki za bidulę. fajnie dostać wsparcie od forumowych "koleżanek", gdy zwierzak być może umiera, co? :angryy:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
agaga21 replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
a wy pijuski znowu pijecie! ja mam dziś szarlotkę :) czyli żubrówkę z sokiem jabłkowym, choć zdecydowanie wolę wino. -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
agaga21 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
a co, damian ci tez rajstopy zeżarł, że obu nie chcesz widzieć na oczy?:diabloti: 100 lat dla łobuza! dałabyś jakieś foty kotów (czy one wszystkie w nowych domach? bo nie pamiętam czy wszystkie były na dt czy na ds :oops: ) -
[quote name='magdabroy']Może poszedł na jakieś łowy i do rana wróci ;)[/QUOTE] wiesz co, gdybyś widziała w jaki sposób on się porusza...on chyba się już nie nadaje na łowy, bo on się po prostu toczy na tych swoich łapkach a nie biega. dziś rano miałam okazję zobaczyć "bieg" w jego wykonaniu...nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać. to już nie jest pełnosprawny kot :( ale obyś miała rację...
-
gruby zniknął. martwię się, choć wiem, że jak na kota, to nic takiego...ale to do niego niepodobne i chyba od września się nie zdarzyło, by nie było go przez cały dzień. poszedł gdzieś zaraz po śniadaniu i nie ma go cały dzień a pora kolacji już dawno minęła...co chwile wychodzę i sprawdzam i wołam...i nic. mam nadzieję, że nic mu się nie stało ale na serio się martwię.
-
jak kocica dzisiaj się miewa?
-
[quote name='YxNinaxY']skąd ja to znam z tym kąpaniem :evil_lol: "Hunter idziemy się kąpać?" I pies automatycznie ucieka pod stół :lol: A może Grubcio się zakochał i nie ma ochoty na jedzenie? ;)[/QUOTE]moje tak rzadko kąpię, że aż wstyd...i nie mają pojęcia co znaczy słowo "kąpać". grubcio raczej się nie zakochał, nie przesiadywałby całymi dniami w budzie. dziś mnie znów rozwalił. ten kot wszystko, każdą najmniejszą przyjemność przyjmuje z wdzięcznością(kto ma kota ten wie, że kot raczej myśli, że mu się należy i ewentualnie z wielką łaską czasem skorzysta z czegoś, co się dla niego specjalnie zrobi). wieczorem padał deszcz a on widocznie musiał do wc, bo gdzieś poszedł i wrócił mokry. wytarłam go ręcznikiem(zaczął mruczeć), sprawdziłam w budzie-mokre wejście, sufit i wilgotne futerko na którym ma spać(widać wlazł i namoczył sobą). wytarłam więc tą budę od środka, wyjęłam futerko, położyłam je na wycieraczce i poszłam do domu po taką starą poduszkę-maskotkę zajączka, też z różowego futerka zrobioną(leny podusia ale już zniszczona). wracam by mu to nowe posłanko umościć a ten siedzi na swoim różowym futerku i udeptuje (i mruczy). był jeszcze trochę mokry, więc zaczęłam go tym futerkiem wycierać a on tym zachwycony położył się na nim(i oczywiście mruczał). zawinęłam go więc całego w to futro i tak leżał sobie opatulony jak dziecko:evil_lol: i nie miał zamiaru się stamtąd ruszać. przeniosłam go w tym zawiniątku, położyłam obok budki a on nic, leży sobie. karol się śmiał, że ja z tym kotem mogę zrobić wszystko a on i tak będzie zadowolony. w końcu umościłam mu w budce nowe posłanko, dałam ciepły termofor i usadowiłam grubcia w środku. zajął się deptaniem nowej poduszki i mruczeniem, w tym czasie nałożyłam na niego polarową bluzę po kamilu i zamknęłam dach. a on tak został w tej budce, przykryty i chyba był zadowolony :)
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
agaga21 replied to majqa's topic in Foto Blogi
i ja też zaglądam do was. co słychać? -
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
agaga21 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
tengusiu, dawno do was nie zaglądałam a tu takie wieści :( zdrowiej, nabieraj sił. trzymam za ciebie kciuki! -
aha. mam nadzieję, że jednak to nie trucizna. pewnie by sama jeść nie chciała, gdyby cierpiała z powodu bólu brzuszka, co pewnie jest normalne przy zatruciu.
-
[quote name='dOgLoV']dlatego żeby miała pusty przewód pokarmowy bo z jelit trucizna wchłania sie do krwioobiegu ....[/QUOTE] no ale jeśli zjadła tą truciznę, to przecież i tak musi przez nią przejść(?) nie bardzo rozumiem...
-
a dlaczego ma mieć aż tak ograniczone jedzenie?
-
wpłaciłam 4 dyszki. przepraszam za opóźnienie.
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Kredki też mamy świecowe , bo w zwykłych Bart odgryza końcówki....;) Kredki mam takie bardzo grube, aby się nie łamały . Domek fajny, ale już ledwo zipie, bo młody wychodzi z niego oknem ;) Lenka pewnie już ładnie mówi?[/QUOTE] to jak domek siię zuzyje, to go rozłóż jak ja kartony ;) no mówi, mówi. zaczęła jakoś tuż przed 2 urodzinami, wcześniej mówiła pojedyncze słowa, bardzo mało, potem przyszedł jeden moment, gdzie zaczęła wszystko powtarzać (oczywiście zmieniała po swojemu ale brzmienie słowa było zachowane). gdy kamil uczył się głoskować, ona powtarzała razem z nim i śmialiśmy się, że szybciej ona się nauczy głoskować nasze nazwisko niż on ;) ale nie martw się, te dzieci, które późno zaczynają mówić, zwykle jak już zaczną, to niemal pełnymi zdaniami. bartuś ma czas, na pewno lada chwila zacznie. mój kamilek też zaczął mówić po 2 roku życia.
-
aniu, najlepsze życzenia dla bartusia :) u nas też kredki się fajnie sprawdzają, lenka kocha rysować! jak mam jakieś pudło, to rozkładam je na płasko na dywanie a ona po nim rysuje(a raczej bazgrze:evil_lol:)i to uwielbia. codziennie prosi o kredki. najlepsze są chyba stare, dobre bambino. ładnie rysują i są na tyle krótkie, że nie stanowią zagrożenia. kredki ołówkowe lena wkładała do buzi i zawsze się bałam, że kiedyś nie zauważę, ona sie przewróci i wbije sobie tą kredkę w gardło... a domek do rysowania fajny, na pewno bardziej elegancki niż karton rozłożony na dywanie ;)
-
no to oby było coraz lepiej. a o której na badania jedziecie?