-
Posts
591 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by brjagata
-
ewelinka_m : Oni za tydzień jadą oboje na komunię kogoś tam, więc nie mogą. W tygodniu też odpada, ja mam szkołę, więc czasu nie starczy, Ola (moja siostra) też ma naukę (studiuje). :mad: Ogólnie to najlepiej wziąć Birmulca właśnie na weekend, żebym chociaż przez te trzy dni, nie musiała jej samej zostawać (w poniedziałek też mam fajna sytuację, bo na 10:00 i tylko 4 lekcje, więc też nie byłaby długo sama. Mam nadzieję, że Muffi jako rozrywka na te kilka godzin jej wystarczy i nie zajmie się meblami :cool3:). Więc... dopiero za dwa tygodnie? Trochę za daleko :placz:. Drugie wyjście to mama, ale tu też wątpię. Cały czas narzeka na brak czasu (a to nie jest tak, że nie pracuje w weekendy. Pracuje w ośrodku wypoczynkowym, więc czy weekendy, czy święta, do roboty chodzi)... Jednak, zapytam się. Linssi: Do Wrocławia byłoby super! Tylko ok. 2 godzin pks'em w jedną stronę i tam około 3, 4 pociągiem do Jeleniej. Myślę, że wtedy ktoś na pewno by się ze mną zabrał. Tylko czy znajdzie się do tego Wrocka jakiś transport ?? A i bardzo sie cieszę, że właściciel Birmy, sie zgodził. Bałam się, że może być z tym problem. Super, to też poszło po naszej stronie. Gdyby tylko ten transport a raczej czas, byłby taką łatwą sprawą... Niewątpliwie tak czy siak, cały czas skaczę z radości :eviltong:.
-
Beznadziejne? :crazyeye: Bo zdjęcia wychodzą całkiem fajnie.
-
Mogę się dowiedzieć Od_Nowo jaki masz dokładnie sprzęcik, z obiektywami i z wszystkim? I ile Cię kosztował? :cool3: Czy to jakieś poufne informacje? :diabloti: Pozdrawiam.
-
Taak, z transportem to będzie leciutki problem :razz:. Nie mamy samochodu, więc trzeba pociągiem. Pociąg to około 5 godzin, jak mówiła Od_Nowa. O ile da się pojechać tym jednym z dwóch. Bo ja widziałam, że to godzin 10 :shake:. Ale się zobaczy. Jeżeli 5 to wyjechałybyśmy tak o 6:00 (:cool3:) i dojechały do Kielc tak po 11:00, wtedy byłoby super :) Drugie wyjście to samochodzik chłopaka siostry, ale to zależy czy on by pracował, czy nie ;). Wtedy to najlepiej, bo moglibyśmy się w każdej chwili na jakiś spacerek krótki zatrzymać. Zobaczymy. Na razie chce żeby ta sprawa z Górką się rozwiązała i żeby Birma nie była już u tego faceta. Tak w ogóle to jak wy sobie to wyobrażacie? Powiedzcie coś, bo ja taka niedoinformowana jestem :lol:.
-
Ehh, szkoda, że nie mieszkam w Kielcach. Tak bardzo chciałabym wam pomóc, a niestety nie mam jak :( Najchętniej to wzięłabym ze sobą dwie sunieczki, ale na 3 psy to warunków niestety nie mam. Popytam się znajomych, tych bardziej z psami doświadczonych. Może na dogomani jakieś dobre serce, tak chociaż żeby na posesji trzymać? Przecież taka suczka nie potrzebuje wiele... Ale pewnie wszystko zapsione :( Eh, rzeczywiście trudna sytuacja. I tu mi już nawet nie chodzi, że przez Górkę nie mogę brać na razie Birmy(?). Chciałabym, żeby obie znalazły dobre domy. Trzeba szukać, czegokolwiek, żeby tylko dobre serce dla suczki się znalazło.
-
Ale co dalej..? Nie można tej Góreczki na działkę? Tam by pewnie znalazła kogoś, kto zastąpiłby jej Birmę. Tylko czy wy dacie sobie z tym radę...? Birmeczka :) Już czuję, że się zakochuje. Dzięki, że dałyście nam szanse, to bardzo ważne i na prawdę bardzo mi miło z tego powodu. ;) Nie zawiodę. Choćby miała nam cały dom poobgryzać doszczętnie. Jesteśmy gotowe :diabloti:
-
Wiesz, ja nie uważam, że nie interesujecie się Birmą, bo wiem, że macie ważniejsze sprawy. Ale ogólnie wątek przez ludzi opuszczony :shake:. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: No nie, nie trzymaj mnie w niepewności! Nienawidzę tego :lol:. Decydujcie się, decydujcie. Ja tu nad komórką mamy sapię i tylko czekam na telefon od Erki, bo powiedziała, że '' jeszcze zadzwoni''. :eviltong: A jak mama wraca z pracy to jest tylko 'Dzwonił ktoś od Birmy?', 'Dzwonił ktoś od Birmy?'. Czekam, czekam... Czekam cały czas :)
-
[url]http://i418.photobucket.com/albums/pp268/Owczarkowa/IMG_8979.jpg[/url] to jest najpiękniejsze :loveu:. Łobuziara jedna :eviltong:. Zapraszamy do siebie :)
-
Witamy kochaną lisiczkę i jej właścicielkę, bo dłuższej rozłące :eviltong:. Piękne fotki! [url]http://i44.tinypic.com/282dp50.jpg[/url] heheh, zazdroszczę. Mój to na komendę ''do mnie'' może i podchodzi, ale tempem takim, że ja prędzej podejdę do niego i go złapię :cool3:. Noo, chyba, że mam jakieś smaczki. [url]http://i42.tinypic.com/15q86m1.jpg[/url] jejku, te uszy to ona ma jednak najlepsze :loveu:. Mój Muffiak to w tyle pozostaje, heheh. Zapraszamy do siebie i pozdrawiamy ! ;d
-
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[IMG]http://i44.tinypic.com/2unyplk.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/io3jaa.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2lmmipz.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/or2v4p.jpg[/IMG] [img]http://i39.tinypic.com/rrjk48.jpg[/img] Do zobaczenia ;). -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[img]http://i42.tinypic.com/16gh9fo.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/2r2nh4h.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/rap387.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/2m5f1ae.jpg[/img] [img]http://i39.tinypic.com/2q9vyp0.jpg[/img] -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
[img]http://i39.tinypic.com/2pshfdy.jpg[/img] [img]http://i39.tinypic.com/b7yufb.jpg[/img] [img]http://i42.tinypic.com/1zxmo9u.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/2dbnn1h.jpg[/img] [img]http://i44.tinypic.com/5lqc6o.jpg[/img] -
Czarno, buro i wcale nie ponuro ;) - Mutinho i Birma, galeryjka.
brjagata replied to brjagata's topic in Foto Blogi
Oj długo, długo nas nie było. Na szczęście doczekaliśmy się nowego laptopika a staremu, powolnemu, robiącemu jedną czynność 5 godzin komputerowi, powiedzieliśmy wielki żegnaj bo i tak już się zepsuł :D Muffi na spacerach jest hm... taki sobie. Bardzo irytuje mnie to, że gdy idziemy na krótki spacer, gdzieś do parku, czy na łąkę Muffik ma wszystko gdzieś. Po prostu, biega z nosem w trawie i tyle z niego ''pożytku''. Chyba, że mam jakieś smaczki, wtedy raczy zwrócić na mnie uwagę. Bardzo mnie to denerwuje, bo mi się na takich spacerach po prostu nudzi. Bo psiowi bardziej w głowie zapaszki, niż moja osoba. Dlatego też częściej zaczęliśmy chodzić w jakieś miejsce bardziej ''nie znane ludzią'' a w tym wypadku też i innym psom. Zmiana jest radykalna. Muffi szaleje, bawi się, współpracuje, bo nic innego go od tego nie odciąga i może się skupić tylko na pańci. Wtedy widzę szczęśliwego, zabawowego psa a nie jakieś muła, który tylko z nosem w trawie no i z łapą w górze, żeby wszystko obsikiwać po drodze :shake:. Niestety takie są uroki niekastrowanego psa... ehhh. A tym czasem jakieś tam fotki, robione starym Olkiem. Jakość nie jest genialna, ale mam nadzieję, że i takie się spodobają. [img]http://i40.tinypic.com/5xzkl.jpg[/img] [img]http://i43.tinypic.com/219b62b.jpg[/img] [img]http://i41.tinypic.com/10ohfv4.jpg[/img] [img]http://i39.tinypic.com/2hp4vt4.jpg[/img] [img]http://i40.tinypic.com/fb9nx3.jpg[/img] -
[quote name='ewelinka_m']Agathee Birma, jest bardzo energiczna, żywiołowa to wulkan energii.[/quote] Właśnie takiego psa szukałam. :cool3: Swoją energię spożytkuje z nią :diabloti: I pomysły na zabawy ;) [quote name='ewelinka_m']Na smyczy nie chodzi zbyt pięknie, ciągnie jak parowóz.[/quote] Będziemy ćwiczyć ;) Uwielbiam ''dochodzić do czegoś'' z psem. Jakbyście poznały Muffiego, jakiś czas temu. Gdy był jeszcze bardziej pod opieką mojej siostry, był całkiem inny. Może to dlatego, bo jej wystarczy pies do przytulania, ja zawsze lubię robić coś z psem. To czegoś nauczyć, to się pobawić, to zmieniać. Dzięki studiowaniu różnych źródeł o szkoleniu psów, cierpliwości i czasie, Muffik zmienił się radykalnie :) Z psa, którego na spacerze obchodziły tylko siuśki innych psiaków, olewającego zazwyczaj ludzi i na dodatek otyłego, stał się psem z którym można normalnie popracować (nie jest jakoś perfect, ale zmiana jest OGROMNA!). Schudł co najważniejsze, zaczął się słuchać i zwracać uwagę na przewodnika. Kiedyś agresor w stosunku do samców (nie martwcie się, sunie to on po prostu kocha, mam nadzieję tylko, że Birma go polubi :)), teraz na inne psy, na smyczy nie zwraca uwagi, gdy na niej podejdzie do jakiegoś, powącha i stwierdzi, ze to samczyk to tylko warknie, a na moje ''nie wolno'' od razu odejdzie :loveu: Tak samo bez smyczy, zrobił sie karny. Kiedyś gdy był spuszczony a zobaczył jakiegoś psa to zrywał się pędem i do niego, a ja tylko za nim biegałam, żeby jak najszybciej opanować sytuacje :shake: Teraz, jak coś zauważy, na ''nie wolno'' tylko staje i ogląda, a zaraz idzie dalej, nie interesując się psem, nawet gdy ten jest dość blisko. Więc jestem dumna z niego, z tego ile razem zmieniliśmy. Mam nadzieję, ze z Birmą też dojdziemy do ''ideału''. ;) [quote name='ewelinka_m']Co jesli Ty zachorujesz, i mama będzie musiała wyjść z psami? czy poradzi sobie z tak aktywnym psem[/quote] Myślę, że tak. Ja choruję rzadko, ale jeśli do tego dojdzie, mama wyjdzie, porzuca jej patyka, na pewno coś porobi. [quote name='ewelinka_m'] nie wykluczone,że Birma bedzie w domu niszczyła, kiedyś kiedyś, miała dom pzrez dzień :razz: ludzie ją oddali bo..pogryzła kapcia. Czy mama pedantka będzie zadowolona jeśli po powrocie waszym zastanie nowy wygląd mieszkania?[/quote] Zadowolona to na pewno nie będzie, kto by był :evil_lol: Ale uprzedzałam ją przed tym. I będziemy pracować, pracować i jeszcze raz pracować :) Będziemy miały z siostrą tą samą sytuacje, jej młoda samojedka też niszczy wszystko z tęsknoty. :cool3: Ale też właśnie dlatego chciałabym, żebyście sprawdziły jak sunia zachowuje się w domu. A poza tym, jest jeszcze ten + , że Birma będzie miała towarzystwo a to powinno trochę zmniejszyć jej stopień samotności, gdy nas nie będzie. Najbardziej mnie martwi ten dojazd nasz do Kielc, a chciałabym móc tam pojechać, żeby zobaczyć Birme przed przywiezieniem jej do domu. 10 godzin to jednak dużo, a raczej nie mamy gdzie się w Kielcach zatrzymać. Są jakieś hotele psiolubne w Kielcach? A może tak przyjechać w jednym dniu, zobaczyć Birme, potem zanocować w jakimś hotelu a z rana wziąć ją i pojechać do Jeleniej? Nie wiem, nie wiem, zobaczy się jeszcze. EDIT: A do Erki na razie się dodzwonić nie możemy ;)
-
No tak, też właśnie tak myślałam. Zobaczymy. Właśnie sobie czytam ''Pies w podróży'' :eviltong: Wolę być przygotowana, bo pociągiem z psem nigdy nie jechałam. Cale szczęście moja siostra jest w tym trochę ''doświadczona''. A Erka wie o tym, że Birma dalej szuka domu? A i takie pytanie. Mało znaczące, ale jednak. Czy Birma przy spotkaniu z innym psem zachowuje się raczej spokojnie czy za wszelką cenę stara się zwrócić jego uwagę na sobie ? :cool3: Nie wiem, np. skacząć wokół niego, podgryzając, łapiąc za ogon lub coś w tym rodzaju ?
-
ok, ok, jeżeli wolicie, żeby to mama zadzwoniła, to zadzwoni mama. Ja wolałabym żeby to siostra zadzwoniła, ponieważ ona jest bardziej obeznana w takich sprawach :D Ale może mama. Właśnie teraz tak patrze i widze, że pociągiem z Jeleniej do Kielc to około 10 godzin. Heheheh :eviltong: Jak ona to wytrzyma? :cool3:
-
Łooo, w końcu się swojego pieska drugiego doczekasz! Super! :) I ja też, a kogo? Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to właśnie naszą kochaną Birmeczkę. ;) Obiecałam tej mordulce kochanej :buzi: Pozdrawiam.