Jump to content
Dogomania

Blancia

Members
  • Posts

    251
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Blancia

  1. Zaglądam do Samika, skoro Maciek nie pisze... to chyba jest dobrze? Maćku, zadzwonię, jak będę miała sygnał od weta, że wysyłają do Was następną partię leków. Na razie nie chcę cię molestować :diabloti:
  2. Zaglądam do mojej ulubionej pary. Widzę, że Zuzka rządzi. A Grandzio wraca do normy. Tak trzymać!
  3. Zajrzałam wczoraj wieczorkiem, żeby sprawdzić wieści i co się pośmiałam to moje... dozia qpa. Myślę, że jestem specjalistą w tej dziedzinie. Jak już pisałam wcześniej to przecież stara prawda "qpa prawdę ci powie":evil_lol: mój osobisty mąż nawet nie mrugnął okiem, kiedy się okazało, że zamiast do domku na obiad musi jechać z Samową qpą (ok. 30 km.).
  4. [quote name='Maciek777']Tak więc od wczoraj nie zrobił ani jednej. Czyżby przyswoił 100%?;) Albo ruszy go w nocy albo rano na spacerze i wtedy tu napiszę:roll:[/QUOTE] To czekam na wieści, doktorzy też pytają. Wszyscy mocno trzymamy kciuki. Aniu, Sam na zdjęciach wygląda dobrze, w rzeczywistości...
  5. O proszę bardzo, jakie śliczne Samisko! Maćku, ja tak hm... prozaicznie: a jak tam qpy po Hilsie? Tak mocno trzymam kciuki, żeby zaczął przyswajać... wiem, że wczoraj pytałam, ale to bardzo istotne info... ile i jak duże...
  6. Ja "moją" zamówiłam w niedzielę wieczorem i we wtorek w południe już miałam. W sumie raz mi się zdarzył poślizg w krakvecie, ale zadzwonili. no niech się nie wygłupiają, Samisko musi jeść.
  7. A to gadzina jedna :evil_lol: wróciłem, to mnie energia rozsadza! Zobaczcie, tyle nowych osób, wydawałoby się niekomfortowych sytuacji, a Samisko w dobrym humorze.
  8. [quote name='Maciek777']Masz PW...:)[/QUOTE] Dzięki, zadzwonię za parę dni. A Sam podobno bardzo zadowolony, gdy zobaczył Panią w psanatorium. Wrócił do siebie... Kochane Samisko, teraz tylko trzymać kciuki, żeby przytył, żeby nic nie wylazło w tych dodatkowych badaniach, żeby super domek się znalazł. Tęskno mi za chłopakiem...
  9. Tak sobie myślę, że karma droga, ale u mnie się sprawdziła. Zawsze można gotować, tylko nie wiem, jak to by było w warunkach hotelowych... Zobaczymy, niech tylko leki podziałają i niech chłopisko przytyje, mocno trzymam kciuki. Zapadł mi Sam w serce, [B]Maćku[/B] a mogłbyś mi podać na pw swój numer tel.? Zadzwoniłabym raz na jakiś czas, to byś mi powiedział, co tam u żółtego...
  10. Ludzie!!! Ale to jest świetny pies! Wygląd i zachowanie typowo dozie. [B]Wygląd[/B]: Brak ciemnej kufy powoduje, że "z twarzy" przypomina filę, ale czaszka dozia, taki gulotek na czaszce jak u doga, przełom czołowy (czy jak to się nazywa) dość krótki, ale znam parę błękitów, które też tak mają. Fafle są dozie dość małe, klatka nierozbudowana, ale chyba nie bardzo miał jak ją rozbudować... bardzo chudy...miednica obciągnięta skórą... żebra widoczne... wygląda jak zagłodzony... [B]Zachowanie: [/B]z gatunku "radosny głupek". Bardzo nam przypomina adopcyjnego Bena-Volta (Aniu, pamiętasz? - wątek na molosach). Trzeba uważać, aby się nie nakręcił, ale strofowany od razu wie, o co chodzi. Na zewnątrz trochę pobiegał, próbował namówić Marka na wspólne skakanie, ale bardzo ładnie reaguje na zdecydowaną odmowę. W domu spokojny, tuli się do człowieka, obdzielał sprawiedliwie wszystkich przytulkami. Bardzo był zawiedziony, że nie dostał kawy, próbował pić z nami,ale wystarczyło stanowcze "nie" i spokój. Bardzo jest spragniony swojego człowieka, przytula się tak jak na doga przystało: wielka schylona głowa pchająca się "w głąb" człowieka i wyraz oczu "taki jestem malutki, podrap, przytul". Ani razu nie wykazał choćby cienia agresji. Za Eweliną (właścicielką hotelu) chodzi jak za panią matką, jak na chwilę wyszła, to się zaniepokoił, ale nie jęczał tylko dreptał... Nie czuliśmy przy Samie ani cienia dyskonfortu, jedynie trzeba pamiętać, aby się nie nakręcił... Tak sobie myslę, może te jego wyskoki były dlatego, że go coś bolało? Czekam na wyniki badań, mam nadzieję, że to nic poważnego i Sam będzie zdrów...i znajdzie swojego człowieka...
  11. Pomalutku się coś tam z badań rodzi, ale poczekajmy na pełny obraz. Jutro będę miała przyjemność poznać Sama... zobaczymy...
  12. Maciek chyba dobrze kombinujesz, no bo takie imię... mi tam kojarzy się jednoznacznie. Czego on jest mixem to chyba nie dojdziemy...
  13. Bardzo jestem dumna z Sama, przy badaniu nie była potrzebna żadna pomoc. Był tylko pan doktor i asystentka. Trochę chłopaka wymęczyli, ale był dzielny. Doktor mówi, że Sam mu się bardzo podoba, takie z charakteru połączenie doga i owczarka tzn. czujny, zwarty, opanowany.
  14. Tak będzie, trzeba Samisko porządnie zdiagnozować.
  15. Ale śniegowe szaleństwa :multi: widać, że chłopak szczęsliwy. Trzymam mocno kciuki, żeby przybywalo kilogramów.
  16. Aniu, na razie tak jak mówiłam weekend, więc jeszcze nie gadałam z Karoliną, ale wysłałam smsa i czekam na sygnał. Mam jeszcze jeden pomysł, ale zadzwonię do Ciebie jutro, bo teraz wychodzimy i M. już groźnie łypie:mad:
  17. Ale mam opóźnienie przez choróbsko, które mnie dopadło... dopiero dzisiaj obejrzałam zdjęcia z dogowiska w Poznaniu. Super, tylko trochę smutno, że nie mogłam osobiście uczestniczyć w harcach. Olga, mam nadzieję, że jak się zbiorę do Poznania, to uda się spotkać. Miło mi się z Tobą gadało, pozdrawiam B
  18. Zaglądam do Sama, opis qpy bezcenny!!!! Zawsze mówiłam, że qpa prawdę powie:evil_lol:
  19. O proszę bardzo, czyżby Maksiu trafił do mojej imienniczki? Widziałam juz na molosach, ale coś nie miałam weny na pisanie. Pozdrawiam całą Rodzinkę i mocno trzymam kciuki, aby wszystko było OK.
  20. [quote name='onek']Dzięki dziewczyny :) ale kardiomiopatia to niestety choroba postępująca, nieuleczalna. Z Kiarą o tyle lepiej, że jej serduszko zwolniło z 270/min do 140/min. Ale i tak to już coś :)[/QUOTE] Iwonko, dopiero przeczytałam, bardzo smutno. Mam nadzieję, że da się serduszko choć trochę "wyciszyć". Przytulam.
  21. Witajcie, wygrzebuję sie po paskudnym choróbsku i nadrabiam zaległości. Widzę, że się działo. A ja mam takie zdjęcie majowe...
  22. Pooglądałam zdjęcia, czuję się usatysfakcjonowana. Dozich dupek nigdy dość :evil_lol: Ale u Dagmary śniegu! U nas mróz, ale śnieg był juz zszedł. Chociaż na naszych nadwarcińskich górkach jeszcze gdzieniegdzie jest... ale od Wigilii podobno odwilż. Nadużywam spójnika "ale" - to chyba przez naszą Allę. Myślę o Tobie, jesteś Kochana! Zajrzę jeszcze na bazarki.
  23. Melduję się u chłopaka i mocno trzymam kciuki.
  24. Allu Kochana, tak bardzo mi przykro... Alisia tak bardzo przypominała mi moją Arję, zastanawiałam się nawet, czy nie są spokrewnione... patrzę na ten mądry, siwy pychol i płaczę... Allu trzymaj się jakoś...
  25. Allu jestem pod wrażeniem, a nic wczoraj mi nie powiedziałaś. Teraz mi wstyd, że ja jeszcze nie opisałam moich podopiecznych na stronę stowarzyszenia. Nie pozostaje mi nic innego, jak "się zdyscyplinować". Allu, rozmawiałam wczoraj z Michałem, przekazałam Twoje sugestie, numer telefonu ma.
×
×
  • Create New...