Jump to content
Dogomania

wolf122

Members
  • Posts

    4001
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wolf122

  1. Dalsze zdjęcia donki z Olka :p Nie mam pomysłu a kasa to podstawa :shake: Kolejne będą przybywać :roll: [url=http://up.programosy.pl/foto/onka2.jpg][img]http://up.programosy.pl/foto/onka2.jpg[/img][/url] [url=http://up.programosy.pl/foto/onka3.jpg][img]http://up.programosy.pl/foto/onka3.jpg[/img][/url] [url=http://up.programosy.pl/foto/onka4.jpg][img]http://up.programosy.pl/foto/onka4.jpg[/img][/url] "Nasza" sunia dziś mi dała lekcję sprzątania:loveu: Dorwala się do śmieci,pewnie poczuła puste puszki po karmie gotujące się w worku na śmieci:lol: Oj byla gimnastyka ale Kaza (poprzednia tymczasowiczka) zrobila mi to samo,także powinienem zapamiętać :evil_lol: Na szczęście Kapri nie ma żadnych ciągot do kopania i przegryzania siatki,także to czego się najbardziej obawialem odpada :multi: ufff.Kapri natomiast ma hmm, nie wiem jak to nazwać-efekt klatki,kojca .Po prostu biega wzdluż ogrodzenia w te i z powrotem jak nakręcona.Taki nerwowy nawyk.Coś jak ganianie za ogonem ale u niej to się objawia w bieganiu jak wahadlo wzdluż ogrodzenia.Taki syndrom zamknięcia .Zamieszczę zdjęcie z wczoraj naszej wiewiorki-głodomora :lol: [url=http://up.programosy.pl/foto/dsc00001_27.jpg][img]http://up.programosy.pl/foto/dsc00001_27.jpg[/img][/url]
  2. [URL="http://up.programosy.pl/foto/onka1.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/onka1.jpg[/IMG][/URL] Nie wiem co napisać :shake: U suni ok :bluepaw: Wcina niesamowicie.Ograniczamy ją ale dostaje 4 porządne porcje dziennie.Non-stop bidula chce jeść.Musiała dłuuuugo głodować,co widać.. Dziś rano zjadła udko z michą ryżu i rosolem a już się kręci :lol: Ajw-[QUOTE]A Bruno to pewnie jakiś ogródek przekopał co?? :razz: tak wiosennie jak moje psiaki[/QUOTE]-nieeee.U nas kwiatki się aż tak nie liczą :lol: Choć żona ma pewnie inne zdanie.Muszę Bruna zdyscyplinować,bo się rozuścił :evil_lol: Troszkę mini izolacji przez dzień i braku bliskości domu zmieni mu perspektywę.Ale to kara luksusowa,bo ma zieloną trawkę,wybieg itd.Nas na widelcu też.Tyle,że krol lew widzi ale nie uczestniczy.Jak się poprawi to wroci do łask :lol:
  3. [B]Za pomocą[/B] jeśli chodzi o dotację ze Skarpety,natomiast osobiście zadeklarować nic niestety nie mogę:bluepaw:
  4. Piękny owczar :cool3: Moim zdaniem Argo powinien trafić do domu z "męską" ,co nie znaczy że nie może to być kobieta ręką.Konsekwencja,zdecydowanie,zajęcie dla psa.Koty to duży problem jeśli pies nie toleruje.Szkoda narażać na przykre konsekwencje.Celowalbym w inny domek,choc pozory mylą.Ale Argo nie może już mieć tylu prob,bo calkiem straci poczucie stabilizacji:roll:
  5. [QUOTE]Tak dzisiaj wyglądało miejsce, gdzie były psy: [URL="https://plus.google.com/u/0/photos/115255404252565466761/albums/6009318329122387377"]https://plus.google.com/u/0/photos/1...18329122387377[/URL][/QUOTE] Chlewnia !!!!!!!!!!! I jeszcze są osoby mające czas i ochotę,by tlumaczyć i bronić taki stan rzeczy :crazyeye: Dyskwalifikacja takiego dt niezaleznie od "dobroci" i "chęci". Dobrymi chęciami jest pieklo (dla psow) wybrukowane.Psy z deszczu pod rynnę....
  6. Witamy :loveu:U nas ok :loveu: Dziewczyny już same biegają,bez bezpośredniego nadzoru :cool3: Bruno w ciągu dnia biega tam gdzie Kapri urzęduje nocą :razz:.Ma karę,bo się za bardzo rozzuchwalił.Także separacja na jakiś czas.To nic związanego z Kapri.Zamieszczam dwa zdjęcia,jakość kiepska ale oddają różnicę między suniami :roll: Pozdrawiamy,sunia po śniadanku o 7-mej:cool3: [URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00004_17.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00004_17.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00003_35.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00003_35.jpg[/IMG][/URL]
  7. Witaj Piro :cool3: Dla niewtajemniczonych Piro przywiozł naszą sunię z Olka:loveu: Sunia potrzebuje duuuużo jedzenia,bo pochlania jak odkurzacz ale jej ograniczamy,by nie przedobrzyć.Te witaminy o ktorych pisaleś z glukozaminą będą super . A tak w ogole to sunia potrzebuje super DOMU do końca życia:loveu: Witaj na Forum :loveu:
  8. Zimno dziś brrr :cool3: Wrociłem od psiakow ..Kapri dostala trzy lyżki karmy z porcji na wieczor,bo non-stop patrzy na to by coś dostać do jedzenia,także ze względu na ziąb dostala mięska i jeszcze coś ale trochę i po cichu :lol: Palimy dziś w centralnym ,wołalem ją na poslanko do cieplego ale Kapri woli trawę .Rezydenci siedzą na jej terenie ale przed chwilą Kapri pospacerowala z Armą ,nami i "poplotkowała" z naszą zwierzolubną sąsiadką.Sąsiadka w szoku,że pies ze schroniska w takim stanie ale nie rozwijalem tematu,bo i tak ludzie nie będący w temacie,mają mgliste pojęcie o losie zwierząt w schronach.Egradska kocyki mamy,także nie martw się:cool3: a Kapri nawet chyba nie korzystala w nocy z budy,bo świeże sianko jeszcze po Kazie nienaruszone.W kojcu ma też gruby koc na tapczanie a tak to leży sobie na trawie.Dla psiaka takie warunki,o tej porze roku,przy pelnym brzuchu może nie są idealne ale wystarczające.Gorzej bylo z Kanisem jak zegar na zimną porę tykał.Tu mamy komfort,że jest tak,czy siak ciepło :loveu:
  9. Madziakato byla teraz tak zajęta drugą sunią odratowaną z mordowni,że chyba nie miala czasu na nic :loveu: Hopsamy wątek suni :loveu:
  10. Witam Wszystkich :loveu: U suni ok.Z wczoraj na dziś pierwszy raz spała na swoim terenie poza bliskością domu i nas niejako.Ale to tylko na noc,bo caly dzień z małymi przerwami będzie i jest z nami.Dziś sama schroniła się do kojca na tapczan (deszcz) ,choć rano z lubością się kąpala w trawie i hasała.Jeszcze wczoraj dostala jajko na surowo i dziś do jedzenia też.Jajka to bogactwo skladnikow odżywczych .Śniadanie księżniczki na dziś skladało się z połowy puszki z kurczakiem,ryż,wspomniane jajko i kropelki-witaminy naturalne z kwasami omega ect.:loveu: Wszystko zjadla i dalej rozgląda się co by tu zjeść,także jeszcze dostaje na pypcia smakole na sucho .Wszystkie te smakole dostala wczoraj od Ewy i Beatki.Kurczaki się rozmroziły,już poporcjowane i będzie gotowanie zup-rosołkow z kurczakow;) "Szefowa" :lol: ma wolny weekend,to pichci nam wszystkim,gdy będzie w pracy,to ja "rządzę" jako kucharz.Na razie jedzonka na bieżąco jest,jak będą braki to dam znać.To co jest plus pieniążki na razie zabezpiecza sunię.Głod jej nie grozi-dziękujemy :loveu:
  11. Piękne i raduje serce :loveu: Oby na zawsze :loveu:
  12. [QUOTE]To wątek księżniczki Kapri, więc nie będę uprawiać prywaty i lansować własnej :razz: Napiszę tylko, ze moja też się "rozkręca"[/QUOTE]-to bardzo się cieszę,że sie dziewczynka rozkręca :loveu: Kapri jak wiecie mimo wyglądu na szczęście zdrowa:multi:.Gdy Madziakato przyjechała z Rodzinką :loveu:,to podaliśmy od razu pierwszą dawkę tabletek na robale.Sunia wchłonęla resztę kaszy po Armie,która wyjadła wczesniej z kaszy mięsko gulaszowe. Tak chciala jeść,że wskoczyła łapami na stół w garażu gdzie stoi zestaw kuchenkowy dla psów i dobrała się sama-Magda widziała tego żarloka w akcji :lol: Dodaliśmy w trakcie jak jadła super zapachowe :lol: rybne żarełko,także podjadła sobie.Wieczorem jeszcze dostanie lekki posilek przed snem,by w nocy nabierala sil i regenerowala się.Dostała też witaminy i serek na słodko.Teraz spaceruje,a później spanie :cool3: Sunia dostala od Beatki i Ewy multum prezentow w postaci witamin,kurczaków,ryżu,smakoli oraz pieniądze na gotowanie jedzonka (Beatko jesteś niemożliwa:oops: dziękujemy.I tak dajemy jej gotowane jedzonko oprocz puszek,bo jak swoim dać a takiej chudzinie nie).Wczoraj wessala na wieczor ryż na mleku ;) Rezydenci też :lol: Jeszcze raz dziękujemy Wam za pomoc :loveu: Tatuażu nie zauważyliśmy a chipa nie sprawdzimy.Znów chaotyczne pisanie ale ja już tak mam :lol: Magda na pewno precyzyjniej wszystko przekaże :loveu: Aha i jak nasi Goście pojechali,to puściliśmy razem Armę i Kapri.Było spotkanie na sztywnych lapach ale pod kontrolą.Jakieś początki prezentacji trzeba zrobić :lol:Godzinkę leżaly razem a raczej kolo siebie,a teraz Kapri już sama spaceruje a rezydenci są odseparowani. Kapri ( u gory) z Armą [URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00002_21.jpg"] [IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00002_21.jpg[/IMG] [/URL][URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00001_26.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00001_26.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://up.programosy.pl/foto/dsc00003_33.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00003_33.jpg[/IMG][/URL] [SIZE=4][B][U][COLOR=#a52a2a]Na zdjęciach Kapri nie wygląda jak szkielet a na żywo szok ........[/COLOR][/U][/B][/SIZE]
  13. [QUOTE]Ale dobre wieści z samego rana :multi: :multi: :multi: Oby badania to potwierdziły :thumbs: [SIZE=3][B]Kapri[/B][/SIZE], tak trzymaj :smile: Rozrabiaj, ile wlezie ;-) Wujek wolf122 nie będzie się gniewał [/QUOTE]-Pewnie,że nie :cool3::lol: Ja jestem ciekawy jak Twoja księżniczka? Ale pewnie super choć cisza jak makiem zasiał:cool3: Muszę chyba podpytać,bo ciekawy jestem baaaaaaardzo:loveu:
  14. Dziękujemy serdecznie :loveu::loveu::loveu:
  15. Pięknie :loveu: Patix skopiuj proszę ten post z zapytaniem najlepiej na Skarpetę,to od razu uzyskasz odpowiedź a też przypomnisz się :cool3:
  16. Jurandzik czas do domku.Zaglądam,cieszę się że jesteś bezpieczny ale inne psiaki czekają na miejsce ;) "Uciekaj" do siebie !!!!Oby w końcu ktoś się zakochał w tobie :loveu:.
  17. Proponowałem tymczas,niestety(dla potrzebującej suni) teraz już mam bidę ze schronu na dłużej,także nie mam jak pomóc.Najlepiej finansowo ale krucho z tym ...
  18. Jestem za pomocą biedakowi Skinniemu:bluepaw:[QUOTE]cholerka, niestety siedzę w pracy i widzę przez okno psa wilkowatego, wyrzucony widać, jak zaczepia ludzi, merda ogonem, łasi się... A nasz kojec gminny awaryjny zajęty od 3 dni przez innego psiaka...[/QUOTE]-masakra,może da się coś na awarię? Ciężko doradzić na odległość :roll:
  19. [QUOTE]Nasze biedactwo :shake: Slabiutka ,co chwile drzemie,zrywa się i szuka mnie wzrokiem[/QUOTE] Tadammmmmmmm :lol: Słuchajcie,to niesamowite.Gdy pisalem te słowa sunia jeszcze widocznie nie nabrala sil witalnych.Musiała się uzupełnić w płyny i to, co do życia potrzebne zassać z jedzonka :multi:.To niesamowite jaka metamorfoza w kondycji :multi: Sunia pyszczy jak nakręcona,śmiga już jak samolocik i robi się coraz większy ale kochany urwis:lol:Jedzonko wtrynia aż miło,oczywiście według porad :loveu: w małych porcjach.Teraz wsunęla mięsko (jednak z renifera nie łosia hahahaha ja chyba jestem ten łoś hahahaha :lol:) -pół saszetki z ryżem .Chciała jeszcze ale dostanie później,tym bardziej że chyba dziś ma jazdę do weta. Reasumując wszystko wskazuje na to,że dziewczynka zdrowa ale po prostu [SIZE=4][COLOR=#a52a2a][B][U]zagłodzona [/U][/B][/COLOR][/SIZE]:shake:.Gdyby nie Magda i Jej "Wspólnicy" oraz nasza Wszystkich Ogólnie pomoc sunia byla już dwoma lapkami za TM.Po prostu zagłodzona,spragniona a w tzw. schronisku nikt jej nie pomógł a wyjazd do Szczytow to w jej stanie śmierć.Pozdrawiamy i zapraszamy jak ktoś chętny w odwiedziny :loveu::bluepaw:
  20. [QUOTE]Ja mogę cały dzień, to zależy co mi się uda ustalić z wetem, bo nie chcę jechać tyle km na darmo, ale myślę, ze może koło południa? (nie pytałam jeszcze wolfa, co ona na to[/QUOTE]-nie ma problemu.Ja jestem i tak na miejscu także wpadaj i się nie krępuj :cool3:A od jutra razem,bo "szefowa" hahaha,ma wolny weekend :lol: Nasze biedactwo :shake: Slabiutka ,co chwile drzemie,zrywa się i szuka mnie wzrokiem :shake: Jakby nie wierzyla i upewniala się,że to nie sen ...Że naprawdę nie jest w tej mordowni!!! [url=http://up.programosy.pl/foto/dsc00003_31.jpg][img]http://up.programosy.pl/foto/dsc00003_31.jpg[/img][/url]
  21. [QUOTE]da się zrozumieć, da - Sunia jest bezpieczna, otoczona Waszą troską - czegóż trzeba więcej? alt zupełnie niepotrzebny ;-) Ovo z olkusza przyjechała bardzo chora i zarobaczona tak, że dopiero trzecia kosmiczna dawka leków dała efekt :shake: Super,że ma imię, bo być bezdomniakiem bez imienia w dodatku .... Kapri ,wszystkiego najpiejszego życzę, delektuj się wolnością i soczystością wiosennej trawki :smile: Pozdrawiam [/QUOTE]-dziękujemy :loveu: Kończę kawę i do psiakow.Najlepsza majowka pod słońcem,żona w pracy ale od jutra wszyscy do niedzieli będziemy rozpieszczać psiaki.Przede wszystkim Kapri,bo łaknie tego jak powietrza.Cieszy mnie bo parę godzin ,po nocy a gdy siedzialem na chwilę na lawce przed domem po spacerze,to sama podeszla i wtulila się :placz:Wszystkie kosteczki bylo czuć....Ale teraz tylko musi być lepiej :bluepaw:
  22. Nieśmiało się cieszę,jakkolwiek to zabrzmi :loveu:
  23. Witam Wszystkich :loveu: Sunia przespala noc cichutko,spokojnie,żadnych sensacji ale może dlatego,że spala w kojcu na tapczanie i kocyku.Rano czyściutko,sunia grzeczna,kochana.Poszliśmy na spacer po 6-tej.Wykąpała się (czytaj ;) wytarzała ) z lubością w trawie-uwielbia to.Potem dłuuugie siku i oczekiwana koopka.Zrobila to co wczoraj zjadla.Żadnych "zaleglych" posiłkow.Albo w ogóle nie jadła w schronie albo na bieżąco, czyli może mimo wycieńczenia nie jest tak źle.Gdy mialem Kazę z Wojtyszek to wydalala "beton" nim zaczęla normalnie się załatwiać.Sunia (roboczo nazwę ją Capri/Kapri jeśli pozwolicie :cool3: miała kooopkę ok ,kolor ,konsystencja ok.Tylko ciężko jej się zalatwiało.Ale może to wina dużego odwodnienia.Wczoraj strasznie dużo pila co mnie martwilo ale dziś wodę tylko raz pochliptala (mało),także jest ok.[QUOTE]Wolf uważaj proszę, w takim stanie pies koniecznie musi dostawać małe porcje nawet 5 - 6 razy dziennie, na początku nawet z wodą trzeba uważać bo to cholerne zagrożenie skrętem żołądka/jelit[/QUOTE].Dzięki Annet :loveu: Dziś dostala saszetkę z mięskiem z łosia:-o (hmmmm) ale niech jej wyjdzie na zdrowko i zjadla z 300 gram i na razie nie chce,także mądra dziewczyna, nie opycha się i sama je po trochu.Wczoraj wchłonęla jak odkurzacz plus ogromne ilości wody.Dziś normalnie bez lapczywości.Co najbardziej mnie dziwi,to zdjęcia.Ona na nich wygląda normalnie(prawie) w stosunku do tego jaka jest tragicznie chuda.Jak się dziś tulila do mnie,to normalnie serce mi ściskalo.Ona jest tragicznie wychudzona.Zdjęcia są jakby po fotoshopie a przecież nikt ich nie korygował.Łaskawe są te foty,bo na żywo,powtarzam do znudzenia to szok :-( Nie widzialem tak wycieńczonego psa.Widocznie (na szczęście) malo widzialem.Co innego oglądać w internecie a co innego w realu.Sunia musiała wielokrotnie rodzić.Sutki ma bardzo powyciągane,znieksztalcone.Także nieźle ją ktoś eksploatował:shake: Ważne by wet obejrzal te cycusie,bo są takie dość nieładne jeśli mogę tak określić.Ale może tak wygląda po iluś szczeniakach,nie znam się z tej strony .....Teraz sunia leży na trawie (widać,że strasznie jej pasuje soczysta trawa) a moje miśki poki co leża tam,gdzie Kapri ma "urzędowac".Na razie niech sunia się przyzwyczaja i cieszy bliskością domku i czlowieka.Ale spać będzie chyba na stale przy nas,bo nie mam serca jej zamykać na ogrodzie ,mimo że ma tam fajny domek :cool3:Samo z resztą się pouklada jak to będzie.Poki co moje psy są bardzo na nie jesli chodzi o kontakt,szczególnie zaraza Bruno.Magda co do weta,jutro 2 dzień maja,także weci mogą mieć wolne.Lepiej zadzwonić i się upewnić ;) Czy jest sens jechać a jeśli tak to czy robią badania w czasie majowki?Jeśli masz zamiar teraz je robić.A byloby wskazane,by wykluczyć jakieś chorobska.Co do gotowania swojskiego,to już wcześniej proponowalem ale teraz to może wstrzymajmy się już do wizyty i opinii lekarza.Pozdrawiamy i przepraszam za pisownię (klawiatura=alt nie wskakuje) oraz chaotyczne pisanie ale coś z tego chyba da się zrozumiec ? :cool3: Edycja-Zapomnialem dodać,że przynajmniej na dzień dzisiejszy wygląda na to,że nie będzie potrzeby przemieszczać Kapri.Ale nie mowię hop :lol:
  24. Wkleję dwa zdjęcia ,które i tak nie oddają stanu suni :shake: Sorry za jakość [IMG]http://up.programosy.pl/foto/dsc00009_7.jpg[/IMG] [URL="http://up.programosy.pl/foto/1398885407_tmp_2014-04-30_19_1.jpg"][IMG]http://up.programosy.pl/foto/1398885407_tmp_2014-04-30_19_1.jpg[/IMG][/URL] Sunia zakropiona p/pchłom przez Madziakato,zjadła puszkę pyszności (wchłonęła) i wypiła "wiadro" wody. Teraz śpi na kanapie i kocu w kojcu .Słabiutka,biedna...To był ostatni moment :shake:,tak jest wyniszczona a raczej zagłodzona.Magda duży szacunek dla Ciebie, Ang. i Tom.. Jak sunia by wyjechała w Polskę,to wątpie czy miałaby szansę na życie w tym stanie.Ona wygląda tak jakby miała organizm wyniszczony przez nowotwor..Pierwszy raz na żywo widzę tak zaglodzonego psa.Zdjęcia nie oddają rzeczywistości.Nie piszę by epatować i brać na litość.Sama prawda,niestety :shake: Dopiszę-to zdjęcie nie zrobiło na mnie takiego wrażenia,jak to co zobaczylem na żywo [IMG]http://up.programosy.pl/foto/mms_20140424.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...